Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Radni PiS na Pradze przeciw Kaczyńskiemu?

środa, 25 lutego 2004 14:57
Redakcjaźródło: własne

Podczas wtorkowej sesji na Pradze Południe radni SLD zgłosili projekt stanowiska popierającego prezydenta Kaczyńskiego w kwestii
budowy stadionu narodowego. Stanowisko zostało odrzucone głosami radnych PiS, posiadającymi w radzie dzielnicy Praga Południe większość. Jak poinformował nas czytelnik pracujący w urzędzie podczas sesji doszło do kuriozalnej sytuacji, w której radni z opozycji bronili projektu prezydenta dotyczącego budowy Stadionu
Narodowego, a radni PiS - czyli ludzie prezydenta Kaczyńskiego
byli mu przeciwni. Skontaktowaliśmy się telefonicznie z Pawłem
Dwojakiem, przewodniczącym klubu radnych SLD na Pradze Południe.


LL!: Skąd pomysł poparcia dla działań Lecha Kaczyńskiego ze strony
największej opozycji (SLD przyp. red.)?

P.D.: Tutaj nie chodzi o osobę prezydenta miasta i jego politykę w
stosunku, do której jesteśmy bardzo krytyczni, Warszawa potrzebuje tego stadionu i każdy kto będzie działał na rzecz jego budowy otrzyma nasze poparcie, nawet Lech Kaczyński...


LL!: Ale dlaczego właśnie teraz zgłosiliście to stanowisko, o
stadionie mówi się od dawna?

P.D.: Od trzech tygodni nie było na Pradze Południe sesji dzielnicy,
dlatego akurat teraz. Bezpośrednim powodem wniesienia stanowiska były
artykuły prasowe kwestionujące zasadność i poparcie Warszawiaków dla
budowy stadionu. Lech Kaczyński rzucił śmiałą i odważną obietnicę, tymczasem osoby nieprzyjazne Legii są dość dobrze zorganizowane, także w stołecznych mediach. Wielu polityków przywiązuje zbyt wielką wagę do opinii mediów, które niewiele mają wspólnego z dziennikarskim obiektywizmem i sądziliśmy, że wsparcie dla prezydenta miasta ze strony opozycji będzie solidnym argumentem za słusznością budowy stadionu.


LL!: Dlaczego więc stanowisko zostało odrzucone?

P.D.: Trudno powiedzieć, że zostało odrzucone. Radni PiS nawet nie
chcieli nad nim dyskutować, po prostu nie zgodzili się na wprowadzenie stanowiska do porządku obrad.


LL!: Ale dlaczego? Czy w stanowisku były kwestie polityczne?

P.D.: Absolutnie żadnych, proszę podać e-mail, chętnie prześlę Panu
jego treść. Moim zdaniem stanowisko miało jedną zasadniczą wadę, zostało zgłoszone przez SLD.


LL!: Tylko dlatego?

P.D.: Nie widzę innych powodów, dla których radni PiS ślepo głosujący nad projektami prezydenta Kaczyńskiego nagle nabrali niechęci do swojego lidera, trudno także określić ich prawdziwy stosunek do budowy stadionu. Zachowanie radnych PiS z Pragi Południe wskazuje na to, że interesuje ich przede wszystkim polityka, a sprawy stadionu są dla nich drugorzędne.


LL!: Czy wierzy Pan, że Lech Kaczyński doprowadzi do budowy
stadionu w Warszawie?

P.D.: Chciałbym, żeby tak było, ale nie zdziwiłbym się gdyby całe
zamieszanie ze stadionem było jedynie polityczną zadymą, mającą dodać Lechowi Kaczyńskiemu popularności. Niebawem przekonamy się jak było naprawdę, przecież kłamstwo ma krótkie nogi, najwyżej do końca kadencji.


LL!: Dziękuję za rozmowę.



Treść odrzuconego stanowiska

Podaj ten news dalej: