
Po raz siódmy już w czwartkowy wieczór w Pubie Kibiców Legii odbyło się spotkanie kibiców z zaproszonym gościem. Tym razem fani mogli porozmawiać z prezesem CWKS Legia Warszawa panem Lechem Święcickim, który w Legii pracuje już 26 lat! Jak wszyscy wiemy sytuacja CWKS-u jest bardzo ciężka, jednak działacze "Wojskowych" wierzą że będzie dobrze.
Na początek padło pytanie o wyjaśnienie obecnej sytuacji z panem Januszem Romanowskim.
"ASPN Legia został przekształcony w 1997 roku w Legię SSA nie przejął zobowiązań CWKS-u, ponieważ wówczas tak pozwalało prawo i zostaliśmy ze wszystkim długami Legii. Gdyby taka sytuacja miała miejsce dzisiaj nie doszło by do tego. Pan Romanowski uważa, że pieniądze z Ligi Mistrzów jemu się należą, a nie bierze pod uwagę tego że to my ich utrzymywaliśmy, trenowaliśmy. Koszty tego przewyższyły zyski z Ligi Mistrzów. Tymczasem sąd który wydał obecnie niekorzystny dla nas wyrok nawet nie przeprowadził postępowania - przyznał rację panu Romanowskiemu. Teraz sprawą zajmuje się sąd apelacyjny i wierzymy że sprawa zakończy się po naszej myśli. Jednak równocześnie został złożony wniosek o zabezpieczenie naszych akcji (20% udziałów w Legii) przez komornika. Nie możemy nic z nimi zrobić do końca rozprawy sądowej, która prawdopodobnie będzie już w marcu. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że sąd nie przyzna nam racji. Wówczas pozostaje nam jeszcze kasacja." - powiedział Lech Święcicki.
Kolejnym punktem spotkania były długie rozmowy o stadionie i planach CWKS-u z tym związanych.
"Ze stadionem było tak, że w latach 20 wybudowali go legioniści - sami, choć były dotacje z Ministerstwa Obrony Narodowej. Niestety wówczas nikt nie zadbał, żeby zapisać prawa własności terenów dla Legii pisemnie... W 2001 roku MON zlikwidował WOSS (Wojskowe Ośrodki Szkolenia Sportowego) i tereny zostały sprzedane miastu, które obecnie jest właścicielem wszystkiego co znajduje się na Łazienkowskiej. Owszem mieliśmy jeszcze dwukrotnie wydzierżawiany ten teren na okresy 3-miesięczne za opłatą, ale się skończyły i teraz jest stan zawieszenia. Legia "urzęduje" tutaj bez żadnej umowy. Proszę pamiętać że do 1989 roku właśnie pod Krytą siedzibę miały wszystkie sekcje Legii, lecz gdy budynek został zamknięty ze względu na remont przenieśliśmy się czasowo na Forty Bema... i tak jest do dziś." - opowiadał Święcicki o historii... a o planach związanych z powstaniem nowego stadionu dodał:
"Sam wysyłałem w tej sprawie pismo do Leo Turno, w którym wyraźnie opowiedzieliśmy się za tym, żeby na nowym obiekcie zrobić miejsce dla innych sekcji, żeby powstało muzeum Legii i sklep z pamiątkami. Będziemy również popierali inicjatywę uhonorowania Kazimierza Deyny."
"Dlaczego przez ostatnie lata Legia nie może w pełni korzystać z logo? Nie ma uregulowanej sprawy sprzedaży pamiątek..." - padło pytanie.

"Przyznam, że trudno rozmawiało nam się z Pol-Motem. Spółka nie potrafiła tego dobrze wykorzystać. Nawet my jako CWKS nie unormowaliśmy wszystkich spraw z tym związanych. Teraz jednak powstała spółka "Legia marketing Group", która będzie zajmowała się przygotowaniem programu ochrony i programu jakości naszego znaku. Rozmawiamy także z ITI na ten temat. Wierzymy, że z ITI - firmą medialną - dojdziemy do porozumienia i nie będzie żadnych problemów. Jednocześnie zapewniam, że CWKS nie ma zamiaru blokować inwestycji ITI w Legię. Owszem jako współwłaściciel mamy prawo do pierwokupu akcji, ale nie chcemy tego zrobić bo nas po prostu nie stać. My będziemy się tylko cieszyć jak Legia SSA znajdzie sponsora." - odpowiedział prezes CWKS-u.
"Dlaczego w tej chwili istnieją dwie tak jakby różne skecje młodzieżowe w Legii? Dlaczego nie doszło do porozumienia?"
Lech Święcicki: "Ciężko mi o tym mówić, gdy powstał ASPN Legia cały ciężar szkolenia młodzieży spadł na nas. Potem były czasy Daewoo, które nas wspierało, ale po odejściu nie mieliśmy żadnego wsparcia od Legii SSA. Stanęliśmy przed ważną decyzją, bo w grę wchodziło rozwiązanie szkolenia młodzieży, ale rodzice pomogli i obecnie sami dajemy sobie radę. Prowadziliśmy rozmowy z Pol-Motem... ale nie doszliśmy do żadnego porozumienia. Nie przedstawiono nam dobrej wizji funkcjonowania i przyszłości takiego szkolenia, więc nie zdecydowaliśmy się na współpracę."
Na zakończenie poruszono również sprawy związane z innymi sekcjami, szczególnie tymi, które są medialne czyli koszykówką, siatkówką i hokejem.
"Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że dziś rozmawiałem z koszykarzami i owszem są opóźnienia w wypłatach, ale pieniądze od sponsora mamy otrzymać w następnym tygodniu. Planujemy reaktywować sekcję siatkówki, ale to najwcześniej w październiku, a w następnym sezonie na Torwar powinna powrócić drużyna hokejowa. Przypomnę, że w tej dyscyplinie mamy wspaniałe tradycje - 13 tytułów mistrza Polski. Z koszykówką ostatnie mieliśmy problemy, ponieważ hala ma 800 miejsc, a wchodzi dużo więcej fanów - jednak spotkaliśmy się z Policją i Strażą Miejską i na razie udało nam się ten problem załatwić. Na koniec mam dobrą wiadomość, o której mówię po raz pierwszy. Mamy w planach wybudowanie wielkiej hali wielofunkcyjnej na Bemowie, która będzie mogła pomieścić 15 tys. widzów. Jedyne czego potrzebujemy to terenów - inwestorów, którzy to wybudują już mamy."
Spotkanie skończyło się chwilę przed 20 i jeszcze kibice zobaczyli końcowy rezultat spotkania Groclinu z Bordeaux, na który kibice zareagowali różnie ;-)
Za tydzień prawdopodobnie gościem będzie wiceprezydent miasta stołecznego Warszawy pan Andrzej Urbański.
Święcicki: Ciężka sytuacja CWKS-u
piątek, 27 lutego 2004 09:15
Woytek