SuperLegia!
Legia Warszawa z pierwszym trofeum w sezonie 2025/2026! W niedzielę gracze Edwarda Iordanescu wygrali w meczu o Superpuchar Polski z Lechem Poznań 2-1. W pierwszej połowie do siatki trafili Paweł Wszołek i Ilja Szkurin. W końcówce meczu zdołał odpowiedzieć Filip Szymczak. To nie wystarczyło gospodarzom, więc to Legia mogła cieszyć się z szóstego Superpucharu w historii!
Lech Poznań 1-2 Legia Warszawa - Mishka i Woytek / 154 zdjęcia
Początek meczu lepiej wyglądał w wykonaniu Legii, która częściej od swojego przeciwnika utrzymywała się przy piłce. W 11. minucie było o krok od wyjścia przez "Wojskowych" na prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne od Juergena Elitima bardzo dobrze główkował Paweł Wszołek. jednak świetnie na linii interweniował Bartosz Mrozek. Tylko ofiarna interwencja bramkarza uratowała Lecha przed utratą gola. Potem gra nieco się wyrównała, jednak Kacper Tobiasz nadal pozostawał bezrobotny. Niebawem znowu niebezpiecznie było pod bramką lechitów. Futbolówkę zdołał jednemu z obrońców wyłuskać Migouela Alfarela. Nie czekał on zbyt długo i spróbował zaskakującego strzału, z którym poradził sobie Mrozek. W 33. minucie przewaga Legii została udokumentowana! Po dośrodkowaniu od Patryka Kuna ponad defensorów wyskoczył Wszołek i głową pokonał golkipera "Kolejorza".
Pięć minut potem niespodziewanie Lech był o krok od doprowadzenia do remisu. Błąd przed własną szesnastką popełnił Alfarela, który dał się ograć Mikaelowi Ishakowi. Wydawać by się mogło, że wystarczy napastnikowi skierować piłkę do siatki, jednak na szczęście zabrakło mu precyzji. Szwed trafił tylko w poprzeczkę. Za moment na wysokości zadania stanął już Tobiasz. Bramkarz Legii instynktownie odbił na rzut rożny główkę Afonso Sousy. To były dwie minuty, które zdecydowanie mogły wstrząsnąć legionistami. Odpowiedź stołecznego klubu nadeszła szybko. Z dystansu odważnie strzelił Rafał Augustyniak - Mrozek był dobrze ustawiony i nie dał się pokonać. Widać jednak było, że w pierwszej połowie to Legia prezentowała się lepiej. Kilka minut przed przerwą klub z Warszawy tylko to potwierdził! Wszystko zaczęło się od znakomitego podania z głębi pola od Elitima na wolne pole. Tam znalazł się Ilja Szkurin, dobrze opanował piłkę i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Mrozka. To było bardzo dobre pierwsze 45 minut w wykonaniu stołecznego klubu, który prowadził 2-0 w pełni zasłużenie.

Na drugą połowę obydwie drużyny wyszły bez zmian w składach. Lech grał jednak bardziej ofensywnie, chcąc jak najszybciej odrobić straty. W 54. minucie gospodarze bliscy byli kontaktowego gola. Po wrzutce z rzutu rożnego główkował Antonio Milić i tym razem legionistów uratowała poprzeczka. To był jednak pierwszy sygnał ostrzegawczy w drugiej połowie. Za chwilę dobrą kontrą odpowiedzieli gracze Iordanescu. Finalnie do sytuacji strzeleckiej doszedł Kacper Chodyna, ale jego strzał przeleciał ponad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli niebawem, po raz kolejny dobrze rozgrywając rzut rożny. Raz jeszcze do znakomitej okazji doszedł Milić i pojedynek z nim wygrał Tobiasz. Bramkarz stołecznego klubu z dużym trudem przeniósł futbolówkę ponad poprzeczką.
Legii udało się jednak uspokoić grę i oddalić grę od własnego pola karnego. Raz po raz warszawski zespół atakował prawym skrzydłem, gdzie aktywnie współpracowali między sobą Wszołek i Chodyna. W 80. minucie ten pierwszy miał szansę na kolejne trafienie tego wieczoru. Po podaniu z rzutu rożnego urwał się obrońcom, jednak kopnął piłkę zdecydowanie zbyt słabo i Mrozek spokojnie interweniował. Za moment Lech zdołał się odgryźć i niestety zdobył kontaktową bramkę. Po centrze z prawego skrzydła Filip Szymczak uderzył głową w kierunku dalszego słupka i Tobiasz musiał skapitulować. Za moment Legia znowu mogła prowadzić różnicą dwóch goli. Fantastycznie w kierunku Szkurina podał piętką debiutujący Petar Stojanović i niestety Białorusin wszystko wykończył fatalnie...
Końcówka spotkania była bardzo szarpana. Legia starała się grać z kontry i nie cofać się niepotrzebnie na swoją połowę. Sporo również faulowała, starając się utrudniać grę Lechowi. Poznaniacy pomimo przewagi w końcówce nie doprowadzili do remisu. Legia Warszawa z Superpucharem Polski w sezonie 2025/2026!















