Puchar Polski
1/4 finału

4000
Warszawa
30.11.2005
17:00
Legia Warszawa
Korona Kielce
Legia Warszawa
2-0
Korona Kielce
16' Janczyk
58' Choto
(1-0)
82 Jan Mucha
3 Wojciech Szala
4 Dickson Choto
19 Marcin Rosłoń
25 Jakub Rzeźniczak
6 Tomasz Sokołowski II 46'
11 Tomasz Kiełbowicz
9 Sebastian Szałachowski 70'
18 Marcin Burkhardt
33 Piotr Włodarczyk
15 Dawid Janczyk
21 Łukasz Fabiański
13 Bartosz Karwan 46'
38 Jacek Magiera
9 Marcin Chmiest
24 Ahmed Ghanem Soltan 70'
29 Moussa Ouattara
Maciej Mielcarz 13
Aleksander Kwiek 9
28' Arkadiusz Bilski 7
Paweł Golański 8
Marcin Kaczmarek 25
Grzegorz Piechna 31
Sławomir Rutka 14
Neves Soares Hermes 7
Robert Bednarek 29
79' Dariusz Kozubek 18
62' Anatolij Dorosz 29
Łukasz Załuska 1
28' Marcin Nowacki 11
Jose da Rosa Hernani 44
Cezary Wilk 28
79' Tomasz Szewczuk 6
62' Grzegorz Bonin 15
Marcin Kośmicki 20
Trener: Dariusz Wdowczyk
Asystent trenera: Jacek Zieliński
Kierownik drużyny: Ireneusz Zawadzki
Lekarz: Stanisław Machowski
Masażyści: Jerzy Somow, Zbigniew Sęktas
Trener: Ryszard Wieczorek
Asystent trenera: Piotr Wojdyga
Kierownik drużyny: Paweł Wolicki
Lekarz: Jacek Nosek
Masażyści: Marek Konieczny
Sędziowie
Główny: Paweł Gil
Asystent: Marcin Borkowski
Asystent: Cezary Wójcik
Techniczny: Erwin Paterek
Relacja

Dobra zaliczka

W pierwszym meczu 1/4 Pucharu Polski Legia zasłużenie pokonała na własnym boisku Koronę 2-0. Od pierwszego do ostatniego gwizdka gospodarze kontrolowali grę. Po ponad miesiącu protestu na trybuny wrócili fani. W mroźne środowe popołudnie na Łazienkowskiej zjawiło się niewiele ponad 4 tysiące kibiców. W niedzielę legioniści stoczyli ciężki bój z Wisłą w Krakowie, więc do meczu z Koroną szkoleniowiec Legii podszedł bardzo ostrożnie wystawiając najsilniejszą jedenastkę.

W bramce, tak jak w poprzednich spotkaniach Pucharu Polski stanął Jan Mucha i godnie zastąpił Łukasza Fabiańskiego. Pierwszy gol dla Legii padł już w 16. minucie. Akcję prawą stroną przeprowadził Piotr Włodarczyk i dokładnie podał na pole karne do wbiegającego Dawida Janczyk. Młodemu napastnikowi nie pozostało nic innego jak pokonać Mielcarza. W 33. minucie powinno być 2-0. Tym razem z prawej strony doskonale dośrodkował Szałachowski, popularny "Władeczek" wyskoczył i minimalnie spudłował... 5 minut wcześniej w drużynie gości doszło do pierwszej zmiany. Kontuzji uległ Arkadiusz Bilski i musiał go zastąpić Marcin Nowacki. Tymczasem w ataku legionistów szalał Szałachowski. W jednej ze swoich akcji minął trzech piłkarzy Korony i uderzył z 18 metrów, ale futbolówka odbiła się jeszcze od obrońcy i wyszła na rzut rożny. W 41. minucie żółtą kartkę w drużynie Legii otrzymał Dickson Choto.

W przerwie nastąpiła jedna zmiana. Za Tomasza Sokołowskiego wszedł Bartosz Karwan. Początek drugiej odsłony należał do gości, którzy chcieli zaskoczyć Legię i szybko doprowadzić do wyrównania. Obrona Legii grała jednak bezbłędnie i szybko wybijała z rytmu Koronę. W 57. minucie rzut wolny z prawej strony wykonywał Marcin Burkhardt. Posłał wysoką długą piłkę w pole karne... a tam najwyżej wyskoczył Dickson Choto i 2-0! Była to pierwsza bramka czarnoskórego obrońcy w barwach Legii. W 64. minucie goście przeprowadzili groźny kontratak, który zakończył się uderzeniem Kaczmarka, ale futbolówka przeleciała 2 metry obok słupka.

Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. Legia atakowała, a Korona starała się grać z kontry. W 58. minucie gospodarze wykonywali rzut wolny. Burkhardt celnie dośrodkował na głowę Choto, a ten umieścił piłkę w siatce. Brak skuteczności w szeregach gospodarzy sprawił, że mecz zakończył się wynikiem tylko 2-0. Ostatnie pół godziny gry przypominało to co działo się w pierwszej połowie. Legia bez problemów radziła sobie w obronie i co jakiś czas konstruowała akcje w ataku. Mimo kilku okazji, nie udało się podwyższyć rezultatu, ale nie straciliśmy gola i dwubramkowa zaliczka w kontekście rewanżowego spotkania w Kielcach jest całkiem niezła.

Kolejne spotkanie Legia rozegra w najbliższą sobotę. Przeciwnikiem będzie Arka Gdynia. Początek meczu o godzinie 16. Wszystkich serdecznie zapraszamy!

Autor: Woytek

Minuta po minucie

Witamy ze stadionu Legii. Już za kilka minut początek spotkania z Koroną.
Za chwilę początek spotkania. Legia na biało-czarno. Korona na żółto-czerwono.


1' - Początek pierwszej połowy
2' - Na trybunach niewiele osób. W sumie jakieś 4 tys. Choć to i tak sporo w porównaniu z ostatnimi 5. spotkaniami.
5' - Pierwsze minuty bez ciekawych akcji
6' - Rzut rożny dla gości - bez efektu
7' - Janczyk faulowany na 28 metrze
9' - Szałachowski dośrodkował w pole karne... przejęli obrońcy
9' - Janczyk wywalczył rzut rożny
11' - Z własnej połowy akcje wyprowadzają goście, ale już przy piłce Legia. I GOL!!
11' - GOL! Dawid Janczyk! (Legia)
12' - Bramkę dla warszawian po podaniu z prawej strony Włodara zdobywa Janczyk!
14' - Dobry początek w wykonaniu Legii. Faul na Rosłoniu na środku boiska
15' - Aut dla Legii na wysokości pola karnego... ale strata piłki
17' - Kontra Legii. Włodar wymienia piłkę z Janczykiem... i błąd tego pierwszego
19' - Żółta kartka dla Rutki za faul na Janczyku
20' - Żółta kartka: Sławomir Rutka (Korona)
21' - W ataku cały czas legioniści. Korona gra nieporadnie...
22' - Dośrodkowanie z rzutu wolnego Sokołowskiego piąstkuje Mielcarz
26' - Gra toczy się w środku pola. Legioniści raz po raz starają się konstruować ataki
27' - Zmiana w Koronie - za kontuzjowanego Bilskiego wchodzi Nowacki
27' - Od bramki rozpoczyna Mucha...
28' - Zmiana Korona: Arkadiusz Bilski - Marcin Nowacki
28' - Pierwsza szansa dla Korony, ale strzał Nowackiego broni Mucha
31' - Ładny drybling Szałacha i strzał Burego z 25 m... niestety niecelny
33' - Ponownie świetnie Szałachowski dośrodkowuje na 3 metr wprost na głowę Włodarczyka, a ten fatalnie pudłuje! Tu powinna być bramka...
34' - Janczyk uprzedzony przez Hermesa
35' - Włodarczyk wychodzi sam na sam... spalony
36' - Znakomicie dziś gra Szałachowski. Minął dwóch obrońców uderzył z 18 m i wywalczył rzut rożny
37' - Sokołowski niedokładnie do Włodarczyka
41' - Żółta kartka: Dickson Choto (Legia)
41' - Brzydki faul obrońcy Legii i zasłużona żółta kartka
42' - Z 5 metra rozpoczyna Mucha
44' - Dorosz na spalonym
45' - Ładne uderzenie Piechny... broni Mucha!
46' - Korona zaczęła grać nieco odważniej, ale obrona Legii bezbłędna
46' - Pierwsza połowa meczu zostaje przedłużona o minutę
47' - W ataku Legia...
47' - Koniec pierwszej połowy

Pierwsza połowa zdecydowanie pod dyktando Legii. Warszawianie udokumentowali swoją przewagę zdobyciem jednej bramki, choć powinni prowadzić już 3-0.
W Legii w przerwie nastąpiła jedna zmiana
Rozpoczną legioniści

46' - Początek drugiej połowy
46' - Zmiana Legia: Tomasz Sokołowski II - Bartosz Karwan
47' - Aut dla Korony na wysokości pola karnego
48' - Mucha broni strzał Golańskiego z bardzo ostrego kąta
49' - Fantastyczna interwencja Muchy, który broni sytuację sam na sam z Kaczmarkiem
50' - Tym razem z 25 metrów strzelał Dorosz i Mucha nie miał problemów ze złapaniem futbolówki
52' - Początek drugiej odsłony należy do gości, którzy chcą koniecznie zrobyć wyrównującego gola
54' - Karwan fauluje na środku boiska
55' - ZDJĘCIA LIVE: Jeżeli chcecie zobaczyć jaką setkę zmarnował Włodar... zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z pierwszej połowy kliknij tutaj
57' - Karwan uderza z 18 metrów - prosto w obrońcę
57' - Rzut wolny dla Legii z narożnika pola karnego...
58' - GOL! Dickson Choto! (Legia)
58' - Dośrodkowanie Burego i Choto z kilku metrów głową pakuje piłkę do siatki!!!
60' - Legioniści rozgrywają piłkę w obronie
60' - Janczyk podaje w pole karne z prawej strony... na spalonym Karwan
61' - A na trybunach trwa zabawa "Wyginam ciało śmiało... 2-0? Mało!"
61' - Szykuje się druga zmiana w Koronie. Do wejścia przygotowany Bonin
61' - Żółta kartka: Bartosz Karwan (Legia)
62' - Pomocnik Legii faulował na 30 metrze
62' - Zmiana Korona: Anatolij Dorosz - Grzegorz Bonin
62' - Golański strzela... Mucha broni
63' - Kontra Legii... Janczyk na spalonym, choć kibice domagają się faulu na legioniście
63' - Mielcarz wychodzi poza pole karne i daleko ekspediuje piłkę
64' - Świetna kontra Korony. Kaczmarek uderzał z 11 metrów... 2 metry obok słupka
64' - Kiełbowicz wywalczył rzut rożny
65' - Dośrodkowuje Karwan...
65' - Szałachowski leży... a sędzia nie gwiżdze
66' - W szalonym ataku Legia... i kolejny rzut rożny
66' - Tym razem z prawej strony dośrodkowuje Bury
66' - ... od bramki Mielcarz
67' - Włodar pakuje piłkę do siatki, ale choorągiewka arbitra bocznego w powietrzu - spalony
68' - Szałachowski traci piłkę i akcja gości
69' - Ale już po akcji, bo piłkę w rękach ma Mucha
70' - Żółta kartka: Marcin Rosłoń (Legia)
70' - Niepotrzebny kartonik dla legionisty
70' - Zmiana Legia: Sebastian Szałachowski - Ahmed Ghanem Soltan
70' - Szałach wyraźnie zmęczony opuszcza plac gry
72' - Groźna akcja Korony zakonczyła się rzutem rożnym
73' - Złe dośrodkowanie wybija poza pole karne Burkhardt
74' - Faulowany Rosłoń przez Golańskiego
74' - Żółta kartka: Paweł Golański (Korona)
75' - Rzut rożny dla Legii
75' - Będzie dośrodkowywał Burkhardt...
75' - ... bez efektu. Jednak z autu legioniści
77' - Kontra Legii. 4 na 4... Janczyk sam... i traci futbolówkę
77' - W Koronie przygotowany do wejścia Szewczuk....
77' - a tymczasem świetna okazja dla Legi.. Wodarczyk uderza nad poprzeczką!
79' - Zmiana Korona: Dariusz Kozubek - Tomasz Szewczuk
79' - Faul Kiełbowicza na wysokości pola karnego z prawej strony boiska
80' - Choto faulowany na środku boiska
81' - Obrona Legii jest dziś bezbłędna
82' - ZDJĘCIA LIVE: Na stronie zamieściliśmy kolejne zdjęcia z meczu kliknij tutaj
83' - Ghanem szarżuje prawą stroną... dośrodkowuje i rzut rożny dla Legii
84' - Szala główkuje... nad poprzeczką i tylko jęk zawodu na trybunach
84' - Tym razem korner dla gości
84' - Piłkę bez problemu łapie Mucha
85' - Na spalonym Piechna
86' - Fani skandują życzenia dla Andrzeja ;-)
88' - Będzie czerwona kartka....?
88' - Druga żółta kartka, a w konsekwencji czerwona: Paweł Golański (Korona)
89' - Tak. Za faul na Dicksonie Choto Golański opuszcza plac gry
89' - Żółta kartka: Neves Soares Hermes (Korona)
90' - Zaostrzyła się bardzo gra. Burkhardt zwija się z bólu
91' - Sędzia dolicza 2 minuty
92' - Przeciągłe gwizdy gdy piłkarze Korony dochodzą do piłki.
92' - Faul na Karwanie
92' - Tym razem legionista faulował Bonina
93' - Ghanem blokuje Szewczuka w groźnej sytuacji
94' - Na trybunach Mistrzem Polski jest Legia... i...
94' - Koniec meczu!





Zasłużone zwycięstwo Legii nad Koroną. Wynik mógł być bardziej okazały, ale przewaga przed rewanżem została wypracowana.

Relacja z trybun

(Prawie wszyscy) Na swoim miejscu

Po zakończeniu sporów z działaczami, kibice Legii w końcu wrócili na trybuny stadionu Wojska Polskiego. Pierwszy mecz po ponad miesięcznej przerwie przypadł na spotkanie pucharowe z Koroną Kielce. Termin meczu nie był zbyt szczęśliwy, bowiem godzina 17 w dzień powszedni dla niektórych oznacza dopiero koniec pracy, a dojazd na stadion w zakorkowanym mieście także trwa trochę. Mimo wszystko znaleźli się tacy, którym udało się dotrzeć pod stadion na czas. Nie dla wszystkich jednak oznaczało to obejrzenie meczu ze "Scyzorykami". Część zatrzymała się pod kasami i tam spędziła półtorej godziny! O fatalnej dystrybucji biletów niektórzy chyba zapomnieli... i przez to nie mogli obejrzeć pierwszego ćwierćfinałowego meczu PP w wykonaniu Legii. Niestety, na szybkie zmiany w tej kwestii się nie zanosi, więc już jutro zachęcamy wszystkich do zakupu biletów na Arkę!
Ochrona przy bramach była bardzo skrupulatna. Opatulonych szalami, przyodzianych w zimowe kurtki kibiców, przeszukiwała dokładnie. "Zaglądali mi nawet do kaptura!" - mówił później jeden z kibiców, pragnący zaznaczyć nadgorliwość ochrony. Na szczęście ochrona na koronie stadionu stała sobie spokojnie i nikomu nie zawracała głowy. Trybuny niestety były puste. "Chyba więcej osób stoi pod kasami" - zastanawiali się niektórzy i... być może mieli rację. Po miesięcznej dobrowolnej banicji dopiero zauważyliśmy jak wygląda murawa nie przesłonięta pięciometrowym płotem. Można było się czuć nieswojo, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, a przyznać trzeba, że wraz ze znikającym płotem, idzie normalność.
Niestety ktoś szybko zauważył, że "gniazdo" pozostaje nieobsadzone. Powód tego był jeden - działacze, wbrew wcześniejszym obietnicom, nie cofnęli zakazów stadionowych kilku osobom i nasz wodzirej, dokładnie szpiegowany, nie mógł wejść na stadion. A wraz z nim pozostali "zakazani". "Znowu kłamałeś" - krzyczeli kibice w kierunku prezesa Zygo. Być może okrzyki fanów były przedwczesne, bo jak się dowiedzieliśmy procedura odwoławcza musi chwilę potrwać i to nie jest tak, że w jednej chwili zniknęły wszystki zakazy stadionowe wydane przez Klub. Jest szansa, że na spotkanie z Arką niektórym osobom kary zostaną odwieszone. Podczas, gdy prezesowi KP fani nie szczędzili słów krytyki, mnóstwo ciepłych słów usłyszał prezes SKLW, Andrzej "Bosman". To jemu była zadedykowana pieśń "Śpiewają miasta, śpiewają wioski, najlepszy prezes - Andrzej Piórkowski." "Bosman" usłyszał także gromkie sto lat.
Na gniazdo, pod nieobecność "Starucha", wszedł jeden z "zastępców", który dla wyjazdowej ekipy nie jest postacią anonimową. Nad brakiem anonimowości czuwał fotograf z dachu Krytej i podsłuchy wuja S. Na pierwszym meczu po dłuższej przerwie, po kibicach widać było głód piłki, a raczej dopingu. Ten, mimo niewysokiej frekwencji był naprawdę niezły. Szczególnie w drugiej połowie, kiedy na boisku działo się więcej niż przed przerwą. Spotkanie obserwowała również 15-to osobowa grupka z Kielc, która w ciszy i spokoju obejrzała pojedynek (nie licząc pojedynczych okrzyków, które trudno było rozszyfrować na "Żylecie"). Bramka już w 16. minucie gry ożywiła nawet najbardziej zmarzniętych fanów. Na listę strzelców wpisał się Dawid Janczyk. Legioniści głośno i kulturalnie wspierali swój zespół. Wbrew zapowiedziom, ponownie do siatki nie trafił popularny "Kiełbasa", którego warszawska publiczność ochrzciła... "Parówą".
Po przerwie na boisku działo się jeszcze więcej. Najpierw drugą bramkę strzelił Choto, dla którego był to pierwszy gol w barwach Legii. Nie można było przegapić takiej okazji do pozdrowienia sympatycznego piłkarza z Zimbabwe, dialogiem rozpoczynającym się od kwestii "Ktoś jest w krzakach" ;-) "Diksi" jeszcze parę razy zapędzał się pod pole karne Kolportera i był bliski ponownego pokonania Mielcarza. Śpiew z trybun był coraz głośniejszy. Trochę nerwowości wprowadzały tylko decyzje sędziego liniowego, któremu chyba z zimna, chorągiewka co chwila wędrowała do góry, przy każdym ataku piłkarzy w białych trykotach. Najlepiej wychodziło nam "Ole ole, ole ola" na dwie trybuny. Właściwie to na trzy, bo niskie ceny biletów na łuk, przyciągnęły na tę trybunę znacznie więcej osób niż zwykle. Dodajmy jednak, że nie wszyscy chętni mogli wejść na stadion, bo sprzedaż biletów po prostu trwała wieki. Ci, którzy dotarli na stadion na pewno nie żałowali. Piłkarze zdobyli niezłą zaliczkę przed rewanżem i poprawili humory zgromadzonej publiczności. Oby tak samo dobrze zagrali w sobotę z Arką. Wierzymy, że do tego czasu działacze przypomną sobie swoje obietnice i nikt nie będzie miał problemu ze wstępem na stadion.

Frekwencja: 4000
Kibiców gości: 15
Flagi gości: 0

Autor: Bodziach

Komentarze (0)

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.