REKLAMA
Liga Europy
I faza grupowa

13000
Eindhoven
15.09.2011
19:00
PSV Eindhoven
Legia Warszawa
PSV Eindhoven
1-0
Legia Warszawa
21' Mertens
(1-0)
21 Przemysław Tytoń
2 Stanislaw Manolew
4 Antonio Marcelo
3 Wilfred Bouma
5 Erik Pieters
6 Kevin Strootman
7 Ola Toivonen 91'
9 Tim Matavz
10 Georginio Wijnaldum
11 Jeremain Lens 74'
14 Dries Mertens
33 Khalid Sinouh
8 Orlando Engelaar 91'
17 Abel Tamata
18 Timothy Derijck
20 Zakaria Labyad
23 Funso Ojo 74'
16 Ibrahim Rabiu
Dusan Kuciak 12
Artur Jędrzejczyk 2
Michał Żewłakow 6
Marcin Komorowski 17
Jakub Wawrzyniak 14
Ariel Borysiuk 16
65' Janusz Gol 5
Ivica Vrdoljak 21
46' Manu 9
81' Maciej Rybus 31
Danijel Ljuboja 28
Wojciech Skaba 84
Inaki Astiz 15
81' Jakub Kosecki 20
Jakub Rzeźniczak 25
46' Miroslav Radović 32
65' Michał Żyro 33
Moshe Ohayon 34
Trener: Fred Rutten
Trener: Maciej Skorża
Asystent trenera: Rafał Janas, Jacek Magiera
Kierownik drużyny: Piotr Strejlau
Lekarz: Stanisław Machowski
Masażyści: Zbigniew Sęktas, Jerzy Somow
Sędziowie
Główny: Istvan Vad
Asystent: Zsolt Attila Szpisjak
Asystent: Istvan Albert
Techniczny: Zoltan Ivanyi
Relacja

45 minut to za mało

Legia Warszawa przegrała w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Europy z PSV Eindhoven 0-1. Jedyna bramka padła w 21. minucie po uderzeniu Mertensa. Podopieczni Macieja Skorży w pierwszej połowie zagrali beznadziejnie i nie oddali żadnego strzału na bramkę rywala. W drugiej było lepiej, ale za mało na średnio grających Holendrów.

W pierwszym składzie, ku zaskoczeniu wszystkich, zabrakło Miroslava Radovicia. Zastąpił go Manu. W obronie nie doczekaliśmy się żadnych zmian. Całe pierwsze 45 minut należało do gospodarzy. PSV stworzył sobie kilka świetnych okazji do zdobycia bramek. Już w 3. minucie Mertens próbował pokonać Dusana Kuciaka, ale Słowak dobrze spisał się w bramce. Chwilę później pierwszą żółtą kartkę obejrzał Ariel Borysiuk. W 17. minucie na prawej stronie zaspał Wawrzyniak, ale dośrodkowanie na piąty metr świetnie zablokował Artur Jędrzejczyk. Trzy minuty później z 6 metrów spudłował Matavz. Pierwszy raz pod pole karne rywali legioniści przedostali się w 35. minucie, kiedy to Manu wywalczył rzut rożny. Chwilę później tuż przed polem karnym sfaulowany został Maciej Rybus. Ze stałego fragmentu gry nic jednak nie wyszło.

Od początku drugiej części gry na placu pojawił się Miroslav Radović. Serb zastąpił Portugalczyka Manu. To poskutkowało od razu ofensywną grą legionistów. W ciągu pięciu minut "wojskowi" stworzyli sobie dwie niezłe sytuacje. Najpierw zza pola karnego uderzał Janusz Gol, a następnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Macieja Rybusa tuż obok słupka główkował Marcin Komorowski. W 55. minucie zza pola karnego na uderzenie zdecydował się Radović, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką.

W 56. minucie Radović zza pola karnego próbował zaskoczyć Przemysława Tytonia - bez efektu. W obronie Legii bezbłędnie grał Michał Żewłakow. Kwadrans przed końcem dobrą kontrę wyprowadził Vrdoljak. Atakowany przez trzech rywali, zdołał przebiec kilkanaście metrów, podał na skrzydło do Ljuboji i to by było na tyle. Potem na bramkę Tytonia uderzał Marcin Komorowski, a w odpowiedzi Matavz główkował nad poprzeczką. W 81. minucie Macieja Rybusa zastąpił Jakub Kosecki, ale nic specjalnego nie pokazał. Jeszcze w doliczonym czasie gry legioniści stanęli przed szansą na wyrównanie. Po odegraniu piłki do tyłu przez "Kosę", Wawrzyniak huknął z narożnika pola karnego, ale Tytoń nie dał się zakoczyć.

Podsumowując, Legia całkowicie przespała pierwszą połowę. Warszawianie chyba przestraszyli się rywala i nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką Tytonia. W drugiej połowie było zdecydowanie lepiej, ale nie na tyle, by z Eindhoven przywieźć choćby punkt.

Woytek

Minuta po minucie

18:27 - Witamy ze stadionu PSV Eindhoven!
18:28 - Kibice Legii już na trybunach. Z naszych info wynika, że wejściówki na sektory gospodarzy sprzedawały się dość słabo. W sumie może będzie 15 tys. kibiców

18:55 - Piłkarze już w tunelu. Legioniści w zielonych koszulkach i białych spodenkach. Gospodarze tradycyjnie w biało-czerwone pasy i czarne spodenki
Sędziowie wyprowadzają obie ekipy na murawe. "Mistrzem Polski jest Legia..."
Fani ze stolicy prezentują oprawę
Oprawa z kapslem, pirotechniką i napisem "Fans un the wirld"

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Rozpoczęli legioniści
2' - Komorowski wycofuje do Kuciaka. Agresywnie Holendrzy
2' - Ljuboja stracił piłkę na środku boiska
3' - Znakomita interwencja Kuciaka po strzale Mertensa!
3' - Żółta kartka: Ariel Borysiuk (Legia)
4' - Toivonen uderza... wysoko nad poprzeczką!
6' - A tak wyglądała oprawa przygotowana przez legionistów:
8' - Jędrzejczyk wślzgiem wybija piłkę na aut
8' - Manu uprzedził rywala, ale nie zdołał opanować piłki. Aut dla PSV
10' - Kibice Legii wywiesili transparent: "Idę na wybory nie głosuję na Donka"
12' - Rożny dla PSV. Dobrze piąstkuje Kuciak
12' - Mertens uderza zza pol a karnego, ale Kuciak spokojnie broni
13' - Będzie groźnie.... Matavz na spalonym!
15' - Rybus dośrodkowywał z rzutu wolnego... piłka przeleciała nad wszystkimi, odbiła się od ziemi i przeleciała nad poprzeczką
16' - Manu na spalonym
17' - Znakomita okazja dla PSv, ale fantastycznie wślizgiem blokuje na piątym metrze Jędrzejczyk!
17' - Wawrzyniak jak zwykle spóźniony
18' -
19' - Za dużo miejsca do rozgrywana akcji ma PSV
20' - Legioniści ustawili obronę... ale teraz prawą stroną podanie w pole karne i Matavz pudłuje z 6 metrów!
21' - Faul Borysiuka na środku boiska
21' - GOL! Dries Mertens! (PSV)
22' - No i niestety... przegrywamy 0-1. Najpierw Komorowski zablokował prostopadłe podanie, ale Kuciak wyszedł z bramki i Mertens zza pola karnego strzałem z pierwszej wpakował piłkę do siatki
24' - Kolejne dośrodkowanie w pole karne Legii. Komorowski wybił piłkę głową
24' - Faul Gola
25' - Kuciak... oj wypluł piłkę, ale zdołał ją złapać
27' - Matavz decyduje się na strzał z 25 metrów. Po ziemi i za lekko by zaskoczyć Kuciaka
27' - Faulowany Jędrzejczyk
30' - Wawrzyniak traci piłkę na środku boiska...
31' - Teraz próba kontry. Ljuboja ... prawą stroną biegnie Manu, ale Serb zdecydował podawać w pole karne do Rybusa - za mocno
31' - Gol blokuje dośrodkowanie i korner dla PSV
32' - Dośrodkowanie... niefartownie uderzył Żewłakow ale dobitka zablokowana i kolejny rożny
32' - Mertens ponownie próbuje z 16 metrów - zablokowany strzał
34' - Żadnego zagrożenia pod bramką PSV nie stworzyli legioniści
36' - Manu wywalczył rzut rożny!!! To póki co akcja meczu w wykonaniu Legii!
36' - Żółta kartka: Dries Mertens (PSV)
36' - Rybus faulowany tuż przed polem karnym przy końcowej linii boiska
37' - O, teraz trochę ruchu z przodu w wykonaniu legionistów
37' - Faul Wawrzyniaka
38' - Rybus do manu.. ten dośrodkowuje, ale za mocno i piłka minęła Janusza Gola
41' - Manu stracił piłkę pod polem karnym Legii. Na szczęście Mertens był na spalonym
43' - Borysiuk odzyskał piłkę... próba wyrpowadzenia kontry, ale fatalne podanie na bok i strata
45+2' - Mocne dośrodkowanie Rybusa z lewej strony ale piłkę zablokował Bouma
45+2' - Koniec pierwszej połowy

Statystyki z pierwszej połowy. PSV 7 strzałów z czego 4 celne. LEGIA 0 strzałów, 0 celnych
Miroslav Radović szykuje się do wejścia. Czyżby zastąpić miał Borysiuka?

46' - Początek drugiej połowy
46' - Zmiana Legia:

Manu -
Miroslav Radović
48' - PIERWSZY STRZAŁ - wprawdzie mocno niecelny. ale Janusz Gol podjął próbę. Może to sygnał do ataku?
51' - Rybus posyła piłkę w pole karne... Komorowski uderza głową tyłem do bramki... aj tuż obok słupka!!!
52' - Dobra interwencja Żewłakowa. Aut dla PSV
53' - Vrdoljak za mocno wypuścił sobie piłkę i zmarnował w ten sposób szansę na kontrę
56' - Radović uderza zza pola karnego... nad poprzeczką!
57' - Groźne uderzenie Matavza na poprzeczką
58' - Fatalne podanie Borysiuka do Vrdoljaka. Na szczęście Komorowski odzyskał piłkę
59' - Dobra, teraz PSV wygląda na drużynę w zasiągu Legii. Trochę odwagi panowie i jedziemy z nimi! :-)
59' - Lens uderza z główki nad poprzeczką
61' - Radović dobrze wypatrzył na prawej stronie Jędrzejczyka, ten po ziemi podał w pole karne, ale Ljuboja nie zdołał jej przejąć
61' - Nieudana kontra gospodarzy
62' - Gol fauluje w ataku...
63' - Bardzo dobrze od poczatku drugiej części gry interweniuje Michał Żewłakow
64' - Kuciak piąstkuje strzał Mertensa!
66' - Zmiana Legia:
Janusz Gol -
Michał Żyro
66' - Rożny dla PSV
66' - Defensorzy Legii dość niepwenie i kolejny korner
67' - Radović pięknie z piętki do Żyro, a ten wywalczył rzut rożny
67' - Borysiuk uderza... szcegółów nie będziemy opisywać, każdy już sobie może doskonale wyobrazić jak to uderzenie wyglądało
69' - Wawrzyniak nie odpuścił Lensowi i nie dał mu oddać strzału. Brawo!
69' - Za mocne podanie w kierunku Ljuboji
70' - Rzut wolny dla PSV z 30 metrów. Krótkie rozegranie... jeszcze w ataku PSV... Jędrzejczyk wybija na rzut rożny
74' - Zmiana PSV:
Jeremain Lens -
Funso Ojo
74' - Faulowany Jędrzejczyk
75' - Kuciak odbija uderzenie Mertensa
76' - Bardzo dobry rajd Vrdoljaka. Atakowany przez dwóch rywali przebiegł kilkanaście metrów i podał do Ljuboji
77' - Komorowski wpada w pole karne i uderza z ostrego kąta... broni Tytoń. Pierwsze celne uderzenie Legii!
78' - Dośrodkowanie na szósty metr i ponownie Matavz uderza głową nad poprzeczką!
78' - Kuciak dobrze interweniuje w piątce
80' - Groźnie pod bramką Legii...Wawrzyniak zablokował strzał Strootmana
81' - Zmiana Legia:
Maciej Rybus -
Jakub Kosecki
86' - Ljuboja uderza zza pola karnego... nad bramką!
89' - Trwa napór na bramkę Legii. Ojo uderza niecelnie
90' - Fantastyczna okazja dla PSV, ale Kuciak odbija piłkę. Obrony w zasadzie nie było...
90+1' - Zmiana PSV:
Ola Toivonen -
Orlando Engelaar
90+1' - Dwie minuty doliczone. Rożny dla Legii bez efektu
90+2' - W doliczonym czasie gry Kosecki ładnie wyłożył piłkę Wawrzyniakowi a ten huknął prosto w Tytonia!
90+3' - Koniec meczu!





Piłkarze Legii podziękowali brawami kibicom za nieustatnny doping przez 90 minut
Gospodarze świętują wygrają. Legia mogła zagrać dużo lepiej, ale przespała pierwszą połowę. Dopiero w drugiej kilka razy zagroziła bramce PSV, ale to było za mało by zdobyć bramkę
I na zakończenie naszej relacji mamy fotkę drugiej oprawy zaorezentowanej przez kibiców Legii:
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji LIVE! i zapraszamy na www.legionisci.com. Niebawem wypowiedzi i zdjęcia!

Relacja z trybun

Probably the best fans in the world!

Wyjazd do Eindhoven będzie przez nas z pewnością wspominany długo i, mimo porażki piłkarzy, bardzo dobrze. Wbrew obawom nieprzychylnych osób pokazaliśmy, że potrafimy stanąć na wysokości zadania - świetnie dopingować, zrobić oprawy, jakich nie powstydziłaby się żadna europejska ekipa i do tego zachować jak należy. Polskie kluby mogą się natomiast uczyć, jak traktować kibiców przyjezdnych.

Zdecydowanie za mało biletów
Zainteresowanie wyjazdem do Eindhoven było olbrzymie. Z perspektywy czasu możemy żałować tylko jednego - że gospodarze nie przeznaczyli dla nas całej trybuny za bramką, którą z pewnością byśmy wypełnili. Sami dzięki temu zarobiliby kilkakrotnie więcej na wcale nie tanich biletach (110 złotych). Można przyjąć, że bez większej mobilizacji, 5 tysięcy pojechałoby nas spokojnie.

Podróż
Najszybciej do Eindhoven można dotrzeć samolotem. Niestety w wielu przypadkach ceny połączeń, w tym czarteru, były stosunkowo wysokie. Tym bardziej, że do leżącego ok. 60 km za granicą niemiecko-holenderską miasta można dotrzeć z Warszawy w zaledwie 12 godzin. W stronę Eindhoven ruszyły setki samochodów osobowych, mnóstwo busów i kilka autokarów. Większość startowała w środę, w godzinach popołudniowych. My w trasę ruszyliśmy ok. 20. 1200 km na dwóch kierowców nie jest specjalnie trudnym zadaniem, nawet po ciężkim dniu pracy. Szczególnie, że nie licząc 200 km w Polsce, trasę pokonuje się autostradami. Te w Niemczech nie mają (z wyjątkiem niektórych odcinków) ograniczeń prędkości, więc tak naprawdę podroż nie należała do przesadnie męczących. No, może z wyjątkiem kierowców, którzy nie mogli umilać sobie czasu napojami wyskokowymi.

Niepotrzebna demagogia
Przed meczem media informowały, jakoby kibice Legii mieli być specjalnie (w sensie mało kulturalnie) traktowani przez holenderską policję. Wiele osób obawiało się, że po dotarciu do miasta zostanie skoszarowana w jednym miejscu, skąd nie będzie można się ruszyć przez kilkanaście godzin - do samego meczu. Podziałało to trochę na wyobraźnię i zanim zajechaliśmy do Eindhoven, postanowiliśmy (jak się później okazało - nie jedyni) zwiedzić leżące przy trasie Venlo. Po paru godzinach porannego zwiedzania, połączonego z małym piwkiem i kawą, gdy już mieliśmy cynk, że w Eindhoven jest luz, ruszyliśmy dalej. Jadąc z Venlo do Eindhoven (ok. 50 km) na trasie widać było znaki, które miały pomóc w dotarciu do celu kibicom z Warszawy, Szczecina, Elbląga, Sosnowca... i wielu, wielu innych.

Parking, catering - organizacja na tip top
Po zaparkowaniu pojazdu na wyznaczonym, sporym parkingu, ruszyliśmy wymienić vouchery. Od samego początku widać było, że gospodarze bardzo dobrze przygotowali się do odpowiedniego przyjęcia kibiców Legii (docenić trzeba oczywiście także SKLW, które bardzo pomagało wszystkim docierającym na parking). Na miejscu dostępny był catering, napoje (w tym piwo) oraz muzyka (zdecydowanie za głośna). Bez żadnych problemów można było wyjść do miasta, co od rana czynili legioniści. Największe oblężenie przeżywały okoliczne sklepy, w których można było kupić piwo w większych ilościach oraz coffee shopy.

Telebim przy parkingu
Czas do meczu kibice spędzali różnie. Kierowcy, których czekała jeszcze droga powrotna (niektórzy nocowali w Holandii lub Niemczech), postanowili parę godzin wykorzystać na regenerację sił, śpiąc w pojazdach lub na trawce. Pogoda zdecydowanie temu sprzyjała. Wiele osób bawiło się w najlepsze, a osoby bez biletów oferowały góry złota za upragnioną wejściówkę na mecz. Przed spotkaniem okazało się, że mimo medialnych zapowiedzi, nie ma większych problemów z zakupem biletów na sektory gospodarzy. Pozostawała jednak niepewność, czy na te wejściówki (niezbyt tanie) uda się przedostać na sektor gości, lub w ogóle na stadion. Dla tych, którym nie udało się kupić biletów, a przyjechali do Holandii (ok. 300 osób), Holendrzy przygotowali telebim przy parkingu. W ten sposób chcieli z pewnością zapewnić porządek - tak, by osoby bez biletów mogły obejrzeć spotkanie, a nie próbowały "wjazdu z bramą" (co przy bramkach na stadionie PSV i w ogóle w całej Holandii było wręcz niemożliwe).

Niestety do Eindhoven nie udało się dojechać 200 fanom FC Den Haag, których pociąg zawróciła policja.

Przemarsz
Z godziny na godzinę zmieniały się wersje transportu kibiców Legii z parkingu na stadion. Parking dla nas przygotowany znajdował się ok. 15 minut na piechotę od stadionu. Początkowo Holendrzy chcieli dowieźć nas pociągiem, później podstawić autobusy. Ostatecznie udało się uzyskać zgodę na przemarsz na stadion. Ten wyglądał efektownie. Na czele kilkusetmetrowego pochodu odpalona została pirotechnika, a maszerujący kibice rozgrzewali się, sławiąc najwspanialszy klub na świecie. Dopiero przed stadionem znajdował się wóz policyjny, który rejestrował kibiców przechodzących w okolice obiektu. Od początku naszego przyjazdu aż do końca pobytu w Eindhoven miejscowa policja zachowywała się bardzo dobrze wobec kibiców - nie było niepotrzebnego pokazywania siły, chamskiego zachowania, czyli tego, z czego znani są polscy funkcjonariusze.

Wejście na stadion
Wejście na stadion przebiegało w miarę sprawnie od momentu, kiedy kontrolę przeszły wszystkie flagi oraz elementy oprawy. Trzeba przyznać, że gdyby w takim tempie kibice przyjezdni byli wpuszczani w Polsce, byłoby naprawdę super. Przez 45 minut na trybuny wpuszczono 1650 osób. Jak się tylko chce, to można. 100 osób z wejściówkami na sektory PSV zostało przeprowadzonych na inną trybunę i tam zajęli miejsca na górnym piętrze.

Trybuny stadionu PSV są zdecydowanie bardziej strome od naszych. I tak wycieczka na nasze sektory (dwa obok siebie, przedzielone pleksi) znajdujące się na górnym piętrze nie była usłana różami. Wiele osób łapało zadyszkę, bowiem do pokonania było naprawdę sporo schodków. Mniej więcej połowa tego, co na sektor gości w Barcelonie. Z dołu nasz sektor oddzielony był również pleksi oraz specjalną siatką podwieszoną do dachu - ta ma uniemożliwić kibicom gości rzucanie przedmiotów na sektory gospodarzy, które znajdują się m.in. pod ich sektorem. Szybko pleksi została wypełniona flagami naszego klubu oraz zgód. A jak można się było spodziewać, tego dnia wspierali nas fani wszystkich zaprzyjaźnionych ekip.

The best fans in the world
Jako że do rozpoczęcia meczu pozostało naprawdę niewiele czasu, ultrasi musieli się szybko uwijać, by zdążyć z prezentacją pierwszej oprawy na wyjście piłkarzy. Udało się, a efekt zrobił piorunujące wrażenie. Na choreografię składały się dwa transparenty tworzące hasło znane z reklam jednego z browarów - "Probably the best fans in the world", pomiędzy nimi rozciągnięto sektorówkę w kształcie kapsla z nazwą naszego klubu, a do tego odpalono kilkanaście rac.

Legia, Den Haag
Nasz doping początkowo zostawiał sporo do życzenia, ale na szczęście szybko udało się nam osiągnąć odpowiedni poziom decybeli. Najtrudniej było zgrać oba sektory, bo w synchronizacji przeszkadzała znajdująca się pomiędzy nimi pleksi, strasznie tłumiąca wszystkie okrzyki. I tak w pierwszej połowie Levi prowadził doping w jednym sektorze, a po przerwie w drugim. Nieźle wychodziła nam pieśń "Goooool, hej Legia goooool, hej Legia gol, hej Legia gol" czy" Legia gol allez allez". Nie mogło zabraknąć częstych pozdrowień dla naszych przyjaciół z Hagi. Szkoda, że na trybuny nie udało się dotrzeć wszystkim Holendrom (z zatrzymanego pociągu). Szczególnie to, co działo się na trybunach po przerwie, pokazało nasz olbrzymi potencjał.

Fanatyczna końcówka
Podobnie jak na wyjeździe do Krakowa, sporo śpiewaliśmy na dwa sektory i dawało to naprawdę ekstra efekt, szczególnie że za każdym razem wewnętrzna rywalizacja stała na coraz wyższym poziomie. Mimo szybko straconej bramki, nie było chwili ciszy na naszej trybunie. A to co działo się w końcówce spotkania można nazwać tylko kwintesencją fanatyzmu. Fani niczym w amoku śpiewali "Ole ole, ole ola, i tylko Legia, Legia Warszawa". Nikt nie szczędził gardeł! Warto dodać, że w trakcie spotkania Legię dopingowali także kibice znajdujący się na sektorze PSV. Z nimi dwukrotnie śpiewaliśmy na dwie trybuny i obie strony były naprawdę nieźle słyszalne.

Poszukiwacze przygód
Legioniści przygotowali na mecz więcej atrakcji niż oprawa zaprezentowana na początku spotkania. Przez całe spotkanie na naszych sektorach powiewało kilkadziesiąt flag na kiju. Dwukrotnie jeszcze w naszych sektorach płonęła pirotechnika. Za drugim razem podświetlając foliowy napis "Nigdy Sam". Podczas tej prezentacji kibice nałożyli na twarze jednakowe białe chusty z hasłem "Poszukiwacze przygód".

W sektorze gości wywieszony został także transparent "Idę na wybory, nie głosuję na Donka" oraz spalona została zdobyczna flaga PSV.

PSV jak Wodzisław
Jeśli ktoś spodziewał się, że fani PSV pokażą się na meczu z nami z dobrej strony, musiał czuć się zawiedziony. Holendrzy utworzyli skromny młyn za bramką, naprzeciwko naszej trybuny. Doping prowadziło w porywach parę setek, ale w naszym sektorze byli słyszalni w ciągu całego meczu może ze dwa razy. PSV zresztą z takim młynkiem mógłby się co najwyżej równać z Odrą Wodzisław. Osobną kwestią jest bardzo niska frekwencja na trybunach. Mecz obejrzało raptem 13 tysięcy widzów, a większość stadionu była pusta. Fani z Eindhoven zajęli tylko dolne sektory. Tym bardziej szkoda, że działacze PSV nie zdecydowali się przekazać nam większej liczby biletów.

Szybkie wyjście z sektora, czyli czego Polacy muszą się jeszcze nauczyć
Nasz doping nie ustawał jeszcze kilka minut po zakończeniu meczu przez sędziego. Mimo że piłkarze przegrali, my bawiliśmy się w najlepsze, a o tym, że wychodziło nam to naprawdę konkretnie, niech świadczą oklaski od fanów PSV. Ci po meczu przyznawali, że takiej lekcji dopingu jeszcze nie doświadczyli. Inna sprawa, że sami prezentowali mizerny poziom.

Przyzwyczajeni jesteśmy, że po meczach, czy to w Polsce, czy Europie, trzymani jesteśmy często grubo ponad godzinę. Jak zorganizować wyjście przyjezdnych ze stadionu, Polacy powinni uczyć się od Holendrów. Bramy zostały otwarte od razu, a kibice Legii znajdującym się przy sektorze zamkniętym tunelem szybko przeszli na stację kolejową, przylegającą do stadionu. 1700 fanów zajęło miejsca w pociągu i po ok. 15 minutach zostali przewiezieni na znajdujący się ok. 1 km dalej parking.

Mecz z Polonią na telebimie
Nie wszyscy kibice wrócili już do kraju. Sporo osób nadal bawi w Hadze, gdzie udali się po meczu. Jak wiadomo, wobec śmiesznej liczby biletów przekazanej nam przez Polonię, na Konwiktorską nie idziemy. Udało się natomiast zorganizować (klub i SKLW) telebim, który zostanie rozstawiony na stadionie. Bilety można już kupować. Spotkanie będzie można oglądać ze wszystkich sektorów Żylety. Wstęp kosztuje 10 złotych.

Bez nas w Katowicach, wyjazd do Bełchatowa
Już w środę Legia zagra wyjazdowe spotkanie Pucharu Polski z rezerwami Rozwoju Katowice. Niestety na remontowany stadion w Katowicach nie zostaną wpuszczeni kibice z Łazienkowskiej. Co prawda nadal ciąży na nas zakaz wyjazdy na wszystkie spotkania PP w tym sezonie (za majowy finał PP w Bydgoszczy), ale organizatorzy przekonują, że głównym powodem braku biletów dla kibiców gości jest brak pozwolenia na organizację imprez masowych. W przyszłą sobotę natomiast nic nie stanie nam na przeszkodzie, żeby wspierać Legię w Bełchatowie. Szkoda tylko, że jak zwykle liczba biletów, którą otrzymamy, będzie niewspółmierna do naszych potrzeb.

Frekwencja: 13000
Kibiców gości: 2000 (1750 na trybunach)
Flagi gości: 13

Doping PSV: 3
Doping Legii: 9

Autor: Bodziach

Statystyki
PSV Eindhoven
  • 16 (7+9)
  • 7 (4+3)
  • 3 (1+2)
  • 7 (3+4)
  • 14 (7+7)
  • 7 (1+6)
  • 4 (3+1)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
-
  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty wolne
  • rzuty rożne
  • faule
  • interwencje bramkarzy
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  
  • suma
    (1. połowa + 2 połowa)
Legia Warszawa
  • 7 (0+7)
  • 2 (0+2)
  • 3 (2+1)
  • 3 (1+2)
  • 13 (8+5)
  • 13 (7+6)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
Oceń legionistów
Komentarze (71)

© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.