REKLAMA
Ekstraklasa
7. kolejka

10098
Kielce
14.09.2013
20:30
Korona Kielce
Legia Warszawa
Korona Kielce
3-5
Legia Warszawa
59' Janota
77' Sobolewski
89' Sobolewski
(0-2)
Radović 23'
Dwaliszwili 25'
Dwaliszwili 47'
Kucharczyk 67'
Dwaliszwili 69'
1 Zbigniew Małkowski
3 Kamil Kuzera
4 Piotr Malarczyk
2 Kamil Sylwestrzak
7 Tomasz Lisowski
27 Jacek Kiełb 63'
17 Pavol Stano
29 Paweł Sobolewski
10 Michał Janota
5 Serhij Pyłypczuk 46'
19 Przemysław Trytko 46'
1 Wojciech Małecki
44 Paweł Golański
15 Łukasz Sierpina 63'
8 Artur Lenartowski 46'
21 Marcin Trojanowski 46'
9 Daniel Gołębiewski
10 Karol Angielski
Wojciech Skaba 84
Łukasz Broź 28
Jakub Rzeźniczak 25
Dossa Junior 2
Tomasz Brzyski 17
67' Henrik Ojamaa 7
80' Ivica Vrdoljak 21
73' Dominik Furman 37
Michał Kucharczyk 18
Miroslav Radović 32
Wladimer Dwaliszwili 13
Oliwer Wienczatek 93
Tomasz Jodłowiec 3
Marek Saganowski 9
67' Jakub Kosecki 20
73' Helio Pinto 23
80' Daniel Łukasik 35
Mateusz Cichocki 39
Trener: Juan José Rojo Martín
Asystent trenera: Tomasz Wilman
Kierownik drużyny: Łukasz Tomczyk
Lekarz: Cezary Klank
Masażyści: Marek Konieczny, Łukasz Miller
Trener: Jan Urban
Asystent trenera: Jacek Magiera, Jose Antonio Vicuna
Kierownik drużyny: Marta Ostrowska
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Spałek, Paweł Bamber, Wojciech Frukacz
Sędziowie
Główny: Tomasz Musiał
Asystent: Konrad Sapela
Asystent: Jakub Ślusarski
Techniczny: Grzegorz Jabłoński
Relacja

Hej, heja, heja Legia najlepsza w hokeja!

W spotkaniu kończącym sobotnie zmagania w ramach 7. kolejki ekstraklasy Legia Warszawa pewnie, 5-3 pokonała na wyjeździe Koronę Kielce. Trzy bramki dla legionistów zdobył Wladimer Dwaliszwili, a po razie trafili Miroslav Radović i Michał Kucharczyk. Gole dla gospodarzy zaliczyli Michał Janota i Paweł Sobolewski (dwa). Taki rezultat oznacza, iż podopieczni Jana Urbana utrzymali prowadzenie w tabeli.

Kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu gry szansę stworzyła sobie Legia. Z prawego skrzydła dośrodkował Henrik Ojamaa, a ekwilibrystyczny strzał Michała Kucharczyka minął słupek bramki Zbigniewa Małkowskiego. Za moment Estończyk urwał się na lewej flance defensorom i rozegrał dwójkową akcję z Miroslavem Radoviciem, jednak niebezpieczeństwo zdołał zażegnać Kamil Kuzera. Pierwsze dziesięć minut spotkania upłynęło pod znaczną przewagą legionistów - gracze Jana Urbana zdecydowanie częściej gościli pod bramką golkipera rywali. W 13. minucie Dominik Furman po raz pierwszy zmusił do wysiłku Małkowskiego. Pomocnik "wojskowych" ładnie przymierzył zza szesnastki i futbolówka nieznacznie przeleciała obok celu. Kwadrans po rozpoczęciu gry Korona przeprowadziła znakomitą kontrę, którą złym przyjęciem dogrania od Michała Janoty zepsuł Jacek Kiełb. W 23. minucie Legia nie wykorzystała dotychczas swojej najlepszej szansy. Kucharczyk dobrze opanował podanie od jednego z kolegów i huknął w kierunku krótkiego rogu, lecz Koronę uratował słupek, a dobitkę Radovicia zdołał odbić Małkowski. Za moment Serb był już dokładniejszy i wyprowadził swój klub na prowadzenie. Radović wykończył rajd lewą stroną Brzyskiego i z bliska umieścił piłkę w siatce.
"Koroniarze" nie zdołali się jeszcze pozbierać po pierwszym ciosie warszawskiej ekipy, a za chwilę znów musieli rozpoczynać grę od środka. Henrik Ojamaa dośrodkował ze skrzydła i przez nieudolność obrońcy gospodarzy piłka trafiła ostatecznie do Wladimera Dwaliszwilego. Gruzin, mając na plecach rywala, zdołał oddać zaskakujący strzał i raz jeszcze zmusić Zbigniewa Małkowskiego do kapitulacji. W 37. minucie gospodarze mogli zdobyć kontaktowego gola, ale nieporozumienie Dossy Juniora oraz Wojciecha Skaby skończyło się dla przyjezdnych szczęśliwie. Tuż przed przerwą Tomasz Brzyski, będąc na skraju pola karnego, chciał sprytnie podać do niepokrytego Ojamy, lecz zrobił to bardzo niecelnie. Na odpowiedź Korony nie trzeba było długo czekać. Sergij Pyłypczuk był minimalnie spóźniony do płasko wstrzelonej piłki ze skrzydła, przez co nie trafił do niemal pustej bramki.

Podopieczni Jose Rojo Martina wyszli na drugą część meczu bardzo zmotywowani. Starali się szybko pokonać Wojciecha Skabę, aby w późniejszej fazie doprowadzić do remisu. Wszelkie ich zapały szybko ostudził Wladimer Dwaliszwili. Gruzin w znakomitym stylu wykończył indywidualną akcję Michała Kucharczyka i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. W 53. minucie wprowadzony w przerwie Artur Lenartowski fatalnie przestrzelił, gdy dobrze odnalazł się na linii pola karnego. Po godzinie gry z rzutu wolnego dośrodkował jeden z "koroniarzy", jednak główkę Pavola Stano z łatwością obronił Skaba. Chwilę potem kielczanie pokonali golkipera gości. Fatalną stratę w środku pola zanotował Dominik Furman, z akcją popędził Stano, który dograł do Michała Janoty, a ten przelobował wychodzącego Skabę. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund i Korona powinna trafić po raz drugi. Artur Lenartowski przymierzył zdecydowanie lepiej niż wcześniej, ale Legię uratował słupek. Moment potem dobrą kontrę wyprowadził Ojamaa, Estończyk prostopadle podał do biegnącego Radovicia, lecz Serb przegrał pojedynek z Małkowskim. W 64. minucie Ojamaa poradził sobie na lewej stronie z obrońcą i dograł do Tomasza Brzyskiego. Anemiczny strzał defensora z łatwością wyłapał bramkarz rywala.
Trzy minuty później legioniści zadali kolejny cios. Wprowadzony Jakub Kosecki znakomitym dograniem uruchomił biegnącego Brzyskiego, ten podał do niepilnowanego Kucharczyka, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Kilka chwil potem kibice oglądali kolejnego gola. Miroslav Radović z głębi pola dograł do Wladimera Dwaliszwilego, ten z obrońcą na plecach zdołał oddać uderzenie pomiędzy nogami Małkowskiego i skomplementować hat-tricka. Kolejne minuty to spokojna gra gości i nieustanna walka "koroniarzy" o drugą bramkę. Ta sztuka udała się gospodarzom w 77. minucie. Paweł Sobolewski korzystał z błędu mistrzów Polski w środku pola i po ograniu Dossy Juniora pokonał Skabę. Cztery minuty potem Jakub Kosecki kopnął futbolówkę z narożnika szesnastki i dobrze zachował się Małkowski. Kilka chwil przed końcem regulaminowego czasu gry Sobolewski trafił po raz drugi. Pomocnik Korony doszedł do odbitej futbolówki i mocnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Legii.

Autor: Wiśnia
Znalazłeś błąd? Napisz

Minuta po minucie

Witamy ze stadionu w Kielcach. Do meczu 40 minut, na stadionie na razie pusto, kibice Legii wchodzą na swój sektor
Trwa rozgrzewka drużyn
Czekamy już na piłkarzy
Piłkarze wychodzą na murawę
Kibice Legii śpiewają "Mistrzem Polski jest Legia"
Jest także delegacja kibiców niepełnosprawnych. Szacunek!
No. To siadamy wygodnie w fotelach, zapinamy pasy i startujemy ;-)

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Zaczęła Legia
2' - Pierwsza akcja Legii. Środkiem całkiem dynamicznie pobiegł Dwaliszwili i odegrał na lewo do Ojamyy. Ten dośrodkował, piłka spadła pod nogi nieco zaskoczonego Kucharczyka, ten próbował przewrotki. Był jednak spalony
3' - W rewanżu pod pole karne Legii zapędził się Trytko, ale Skaba bez problemu złapał piłkę z boku szesnastki
3' - Zdecydowane wybicie Rzeźniczaka
4' - Zbyt silna długa piłka na Piłypczuka
4' - Faulowany na środku boiska Radović
5' - Radović niedokładnie na prawo do Kucharczyka
6' - Piłka trafia na lewą stronę do Ojamyy, ten w pędzie mija rywala i zbiega w pole karne. Odgrywa piłkę z Radoviciem, ale blokują tę wymianę obrońcy. Kuzera nie patyczkuje się i wybija piłkę daleko w trybuny
6' - Po rożnym główkuje Rzeźniczak, jednak niecelnie
7' - I za moment Rzeźniczak ofiarnie wraca, podając piłkę głową do Skaby sprzed 16-stki
7' - Dwaliszwili wskazuje, że był faulowany na środku boiska, ale sędzia kazał grać dalej
8' - Kucharczyk naciskany przez obrońcę utrzymał się przy piłce, podał do Dwaliszwiliego, a ten świetnie na środek do Rado. Serb jednak marnuje znakomitą okazję
9' - Pędzi sam na sam ze Skabą Trytko. Bramkarz rzuca mu się pod nogi, ale zawodnik przerzuca nad nim piłkę a ta mija linię bramkową. Stadion fetuje, ale... liniowy machał jak zły od minuty, hehe ;) Spalony
9' - Faul na Gruzinie
9' - Ojamaa trochę się zakiwał na lewej stronie. Wywalczył jednak róg
10' - Dobrze wybija piłkę z pola karnego Stano po kornerze
11' - Ivica zalicza odbiór w środku pola i podaje do Gruzina, ale zbyt mocno
12' - Ojamaa świetnie wdziera się w pole karne, ale znów brakuje ostatniego strzału/zagrania
13' - Korona idzie z kontrą, Dossa wybija piłkę... w górę, ale z poświęceniem naprawia jego błąd Rzeźniczak
13' - Radović zagrywa Furmanowi, ten podprowadza sobie piłkę i decyduje się na mocny strzał tuż obok słupka
14' - Strata Vrdoljaka, odzyskał piłkę Brzyski
15' - Radović tańczy z piłką w polu karnym. Robi zwód, odgrywa do Kucharczyka, jednak piłka trafia pod nogi Lisowskiego i zostaje wybita
15' - Wrzucona w pole karne piłka mija wszystkich piłkarzy Legii
16' - Kontratak Korony. Janota na skrzydle, wrzuca w pole karne do Kiełba, ale ten fatalnie sobie to przyjął
18' - Broź fatalnie psuje dobre podanie Rzeźniczaka
18' - W rewanżu Korona psuje okazję do kontry
19' - Ojamaa wrzuca piłkę w pole karne. Kieruje ją do Brozia, ale ta spada wcześniej, pod nogi Kucharczyka, ten nie zdołał jednak czysto uderzyć
20' - Złe podanie Rado w środku pola
21' - Ładna akcja środkiem. Radović klepie z Ojamą, ten decyduje się na mocny strzał, niestety piłka przechodzi tuż obok słupka
22' - Kolejny strzał Ojamyy, tym razem z narożnika, ale za słaby
24' - Ależ fura szczęścia po stronie Korony w tej akcji. Fantastyczne podanie do Kucharczyka, ten wbiega niepilnowany w pole karne, ale trafia w słupek! Dobija Radović, ale łapie bramkarz
24' - GOL! Miroslav Radović! (Legia)
24' - Brzyski z lewej strony podaje w pole karne do Radovicia, a Serb tym razem nie marnuje okazji! Legia prowadzi w Kielcach
25' - GOL! Wladimer Dwaliszwili! (Legia)
26' - Legia zadaje drugi cios. Kolejna akcja Ojamyy, raz nabija piłkę prosto w obrońcę, ale ten... interweniuje jak paralityk. Futbolówka wraca do Ojamyy, po czym trafia w pole karne pod nogi Lado. Gruzin odwraca się i spokojnie pakuje ją do siatki
27' - Wolny dla Korony
27' - Piąstkuje Skaba, ale jakoś niefortunnie. Chyba doznał urazu przy interwencji...
28' - Bramkarz potrzebował pomocy lekarza, ale będzie żył...
29' - Dossa interweniuje dość niefortunnie, ale bez większych konsekwencji
30' - Ofiarnie interweniuje głową w polu karnym Brzyski, wybijając dośrodkowaną piłkę
31' - Dobrze zapowiadająca się akcja Legii, jednak Vrdoljak przyjmuje piłkę ręką
33' - Dwaliszwili dobrze podaje na prawo do Kucharczyka - ten nieco osamotniony, ale nabił rywala i jest korner
34' - Kombinowali legioniści przy tym rożnym, przekombinowali
34' - Ojamaa ma straszną ochotę na gola. Teraz powinien oddać w pole karne, ale strzela po ziemi
36' - Broź znów stracił piłkę przy linii bocznej
38' - Zamieszanie pod bramką Legii. Dziwna interwencja Dossy i nie bardzo chyba wie, jak ma zareagować Skaba
38' - Rożny dla Legii
39' - W polu karnym po kornerze próbuje "dziugnąć" stopą piłkę Dossa
41' - Świetny pomysł na akcję w wykonaniu Legii, Radović rozgrywa na lewą do Brzyskiego, ten przerzuca do Ojamyy, lecz niedokładnie
42' - Dossa nie zdążył do rywala i chyba powinna być kartka, ale Musiał dał mu tylko ostrzeżenie
42' - Rzeźniczak wybija piłkę na róg, trochę szczęśliwie
43' - Legia oddala piłkę z własnego pola karnego, jeszcze aut dla Korony
44' - Korona próbuje zrobić jakąś akcję przed przerwą
45' - Teraz cała obrona Legii sobie spała. Piłka spokojnie dotarła do Trytki, ale ten o ułamek sekundy za późno wyciągnął nogę by skierować ją do siatki
45+1' - Chwila przewagi po stronie Korony. Faul Brzyskiego i wolny dla gospodarzy
45+2' - Teraz Dossa świetnie wstawił nogę i uratował Legię przed stratą bramki!
45+2' - Sędzia dolicza 1 minutę
45+2' - Koniec pierwszej połowy

Do przerwy Legia prowadzi w Kielcach 2-0
710 kibiców Legii na sektorze gości w Kielcach


46' - Początek drugiej połowy
46' - Zmiana Korona:

Sergij Pyłypczuk -
Marcin Trojanowski
46' - Zmiana Korona:
Przemysław Trytko -
Artur Lenartowski
46' - Korona zaczęła drugą połowę, dwie zmiany w ich składzie. Legia bez zmian
47' - Rzeźniczak nie trafia w piłkę, wybijając ją z pola karnego
47' - GOL! Wladimer Dwaliszwili! (Legia)
49' - Mocno zaczyna połowę Legia! Kucharczyk indywidualnie, wpada w pole karne, ale oddaje kiepski strzał po długim rogu. Wślizgiem piłkę wpakował do siatki Dwaliszwili!
50' - Legioniści się trochę pośmiali po tej bramce bo była nieco... dziwna:)
50' - "Wyginam śmiało ciało 3-0 mało"! Śpiewają kibice Legii
50' - Faulowany Broź
52' - Kucharczyk prawą stroną, próbuje podać do Ojamyy, ale podaje pod nogi Kuzery. Ten wybija piłkę na róg
52' - Ależ unik Musiała
53' - Żółta kartka: Dominik Furman (Legia)
53' - Brzydki faul Vrdoljaka i sędzia pokazuje kartonik
54' - Zawodnik Korony ze znakomitej pozycji strzela... kilkadziesiąt metrów od bramki
54' - Kibice Korony są żałośni. Przegrywają i jedyne co potrafią to wprowadzić się w trans, śpiewając bluzgi pod adresem Legii
55' - Broź upada przed szesnastką, ale sędzia kazał grać dalej
57' - Odzyskał piłkę Furman, ale tylko na chwilę
58' - Wolny dla Korony
58' - Dośrodkowanie, ale pewnie łapie piłkę Skabę
59' - Strata Radovicia w środku pola, ale Serb odkupił swe grzechy i wspaniale odzyskał piłkę
59' - Radović dostrzega Dwaliszwiliego, jednak Gruzin jest niestety na spalonym
60' - GOL! Michał Janota! (Korona)
60' - Kontratak Korony, dwójkowa akcja, zbiega Janota w pole karne i posyła piłkę obok wychodzącego z bramki Skaby
60' - Żółta kartka: Michał Janota (Korona)
61' - Legia w szoku, Korona chce nas dobić, strzał po ziemi i ratuje Legię słupek!!!!
62' - W odpowiedzi kontratak Radovicia, ale cudem broni Małkowski! Tylko rożny
62' - Dośrodkowanie Brzyskiego zbyt głębokie, dobrze wychodzi do piłki Małkowski
63' - Zmiana Korona:
Jacek Kiełb -
Łukasz Sierpina
64' - Wykopuje piłkę Dossa z pola karnego
66' - Fantastyczna sztuczka Ojamyy, który odwrócił się z piłką i wbiegł w pole karne. Tam jednak przekombinował Brzyski, uderzył po ziemi, za słabo
67' - Zmiana Legia:
Henrik Ojamaa -
Jakub Kosecki
67' - GOL! Michał Kucharczyk! (Legia)
68' - Jest 4-1! Dobrze powalczył Lado, podał na skrzydło do Koseckiego, ten oddał piłkę w pole karne do Brzyskiego, a ten idealnie wyłożył piłkę Kucharczykowi!
69' - GOL! Wladimer Dwaliszwili! (Legia)
70' - Hat-trick Gruzina!!! Podanie do osamotnionego pod bramką Lado, a ten między nogami bramkarza posyła piłkę do siatki
73' - Dossa dość elektrycznie, ale wybija piłkę z naszej szesnastki
73' - Zmiana Legia:
Dominik Furman -
Helio Pinto
74' - Kosecki już się składał do nożyc, ale nie przyjął dobrze piłki
76' - Dobrze wypatrzył Pinto Kucharczyka, zagrał mu niezłą piłkę, jednak nieco za wolno i za "Kucharem" podążył obrońca, który skutecznie utrudnił mu oddanie strzału
77' - Broź dobrze rozgrywa piłkę z Koseckim, ten jednak w ostatniej chwili został wyprzedzony przez defensora
78' - GOL! Paweł Sobolewski! (Korona)
78' - Za łatwo wpuścili w pole karne legioniści gracza Korony. Ten ograł Dossę i Pinto, zmniejszając rozmiary porażki
79' - Mocna piłka na osamotnionego w polu karnym Trojanowskiego, nie daje rady go dogonić Brzyski, ale odważnie wychodzi Skaba i łapie piłkę
80' - Zmiana Legia:
Ivica Vrdoljak -
Daniel Łukasik
80' - Kosecki ambitnie dobiegł do straconej wydawałoby się piłki, ale w kluczowym momencie źle podał
82' - Świetny techniczny strzał Koseckiego z narożnika pola karnego. Piłka łukiem skręcała do bramki przy słupku, ale świetnie wyczuł ją Małkowski. A Kosie podawał Brzyski
83' - Żółta kartka: Tomasz Brzyski (Legia)
83' - Taktyczny faul Brzyskiego. Zastawił wychodzącego z kontrą zawodnika Korony, co musiało się zakończyć kartką
84' - Niecelny strzał Korony
85' - Kosecki kąśliwie znów celował w długi róg, przepchnął piłkę między nogami Kuzery, ale Małkowski był na ten strzał przygotowany
86' - I znów Kosecki i znów ten sam słupek. Zbiegł w pole karne i obiegł trzech rywali. Minimalnie spudłował
87' - Faulowany Dossa musi zejść poza boisko, bowiem udzielana mu była pomoc na murawie
88' - Główkuje Malarczyk. Wraz z nim do główki skakał... niski Brzyski. Skaba spokojnie obserwował lot futbolówki
89' - Dossa apeluje o wejście, sędzia śpi
89' - GOL! Paweł Sobolewski! (Korona)
90' - Nie zdążyła ustawić się obrona Legii i wpada trzecia bramka dla Korony. Ależ hokejowy wynik
90+2' - Piłka przy bramce dla Korony odbiła się jeszcze od pleców któregoś z legionistów
90+2' - Dossa popełnia serię błędów (ZWARIOWAŁ!!!) i kolejny groźny strzał Korony. Łapie Skabę
90+3' - Kucharczyk strzela, ale w boczną siatkę
90+4' - Brzyski wywala piłkę i... trafia w Dossę.
90+4' - Błąd Łukasika, strata i desperacki strzał Korony z daleka. Piłka mija poprzeczkę bramki Skaby
90+5' - Koniec meczu!





Legia wygrywa w Kielcach 5-3. Ostatnie bramki dla gospodarzy trochę zaciemniły obraz gry, gdzie niepodzielnie panowała Legia. Ale błędy obrony jak zawsze... do poprawy

Relacja z trybun

Rozgrzewka przed Lazio

Na Koronę, podobnie jak na Cracovię, bilety rozchodziły się dość opornie - wszystkie 710 wejściówek udało się sprzedać dopiero po trzeciej turze zapisów. Duża ilość wyjazdów, miesiąc obfitujący w wydatki, wszystko można zrozumieć. Jednak o ile zakład, że gdybyśmy grali np. w Poznaniu, taka sama pula rozeszłaby się zapewne w trzy, ale godziny - nie dni...?

Do Kielc tym razem wybieraliśmy się samochodami. Późna pora rozpoczęcia meczu sprawiła, że wyruszaliśmy o nietypowej porze, bo dopiero o godz. 15. Zbiórkę zaplanowano pod Legią. Problem w tym, że w sobotę parkowały tam autokary strajkujących związkowców, a na stadionie odbywał się turniej tenisa, tak więc ulice były pozamykane, a dojazd mocno utrudniony. Część osób fartem lub sposobem dostała się bezpośrednio na Łazienkowską, reszta musiała zostawić swoje auta w okolicy lub pod Źródłem i na zbiórkę udała się pieszo. Pod stadionem można było napotkać grupki kibiców rewidowane przez oddziały uzbrojonych po zęby policjantów - ciężko stwierdzić, czemu miało to służyć... Wiadome było, że w podobnej sytuacji niemożliwe jest wyruszenie spod stadionu kolumną, dlatego po pół godzinie ustalono, że spotykamy się wszyscy na podwarszawskiej stacji. W zamieszaniu nie wszyscy dotarli na zbiórkę, jednak dużej części się to udało.

W miarę uporządkowaną kolumną udało nam się dojechać pod Kielce. Dalej rozdzieliły nas światła, spontaniczne postoje małych grup, które dezorientowały jadących z tyłu itd. (nie każdy chyba rozumie, na czym polega jazda kolumną i jaki jest jej sens...), tak więc wiele aut wjeżdżało do miasta na własną rękę, w ciemno szukając później drogi. Policja tylko częściowo przygotowała się na taki obrót sprawy. Na większości skrzyżowań stały radiowozy, które wypatrywały samochodów z Warszawy i kierowały je we właściwą stronę. Mimo wszystko, były to działania mocno nieskoordynowane i co pewien czas trzeba było zawracać i kluczyć, nim udało się nawrócić na właściwą drogę. Część osób wykorzystała sytuację na poszukiwanie przygód, co w kilku przypadkach skończyło się na dokładnej rewizji aut przez policję. Koniec końców, na niecałe 2 godz. przed rozpoczęciem spotkania wszyscy dotarliśmy na parking pod stadionem.

Pogoda tradycyjnie - jak to w kieleckim ;) Wchodzenie na sektor przebiegało dość sprawnie. Głównym tematem rozmów przed meczem był oczywiście wyjazd do Rzymu, do którego pozostało zaledwie kilka dni. Trasa, koszty, hotele, środki transportu - mieliśmy ostatnią okazję, żeby wymienić się pomysłami i informacjami.



Sektor wypełniliśmy szczelnie, a większość osób pamiętała, żeby założyć białe bluzy lub koszulki, co dawało bardzo dobry efekt wizualny, podobnie jak później, kiedy klaskaliśmy czy podnosiliśmy szale. „Staruch” już przed meczem mobilizował do głośnego dopingu, przypominając, że do najbliższego wyjazdu - nie licząc Lazio - mamy ponad miesiąc, warto więc przed przerwą pokazać się z jak najlepszej strony.

Trybuny Korony, oprócz młyna, świeciły pustkami. Przed spotkaniem powitaliśmy gospodarzy wypominając im, że przyszli na stadion „dlatego, że my tu gramy”, były też wzajemne uprzejmości. Zaczęliśmy od donośnego "Mistrzem Polski jest Legia", później utrzymywaliśmy poziom, skandując "Legia Warszawa" i przez kilka minut to samo śpiewając. Młyn Korony zaczął równie dobrze, chociaż na naszym sektorze słychać ich było słabo - to dlatego, że mocno koncentrowaliśmy się na własnym dopingu. "Niepokonane miasto" ciągnęliśmy głośno przez dłuższą chwilę. W 8 minucie mało brakowało, a stracilibyśmy pierwszą bramkę - nie została jednak uznana (spalony). Umilkła przedwczesna radość Korony, a my nakręcaliśmy się do jeszcze głośniejszego śpiewu.
"Jesteśmy zawsze tam" skandujemy naprawdę głośno - później będziemy o tym przypominać wielokrotnie w trakcie meczu. „Staruch” nakręca: "Pokażmy, na co nas stać!". Pozdrawiamy gospodarzy tradycyjnymi "Deszczami", a później przypominamy piłkarzom - "dziś Warszawa czeka na zwycięstwo" i zachęcamy ich do wysiłku "Hej, Legia gol!". "Ma być przez cały czas tak głośno, jak głośno to kończycie!" zagrzewa nas „Staruch”. Skandujemy "Żyleta", a następnie przez dziesięć minut jedziemy "hitem z Wiednia". W 23. minucie spotkania bramka zdobyta przez wojskowych mobilizuje nas jeszcze bardziej - chwilę później kolejna. Piłkarze świętują blisko sektora gości, a my zachęcamy ich do dalszej walki. "Moja jedyna miłość", "Ja kocham Legię", "Będą kibice za Legią szli", "Dziś zgodnym rytmem" - repertuarem wyrażamy naszą radość.
Chwilę, w której tańczymy walczyka Korona wykorzystuje na bluzgi. Na odpowiedź nie musi długo czekać. Żeby przypomnieć im, kto jest zdobywcą tytułu, śpiewamy "Mistrzem Polski". Dobrze wychodzą nasze hity: "Szkoła, praca...", "W tramwaju jest tłok", "My kibice z Łazienkowskiej".



Po gwizdku kończącym pierwszą połowę i po rozpoczęciu drugiej kolejny raz przypominamy: "Jesteśmy zawsze tam!". Piłkarzy wracających na boisko wita "Czarna eLka". Jeszcze nie wszyscy zdążyli wrócić na sektor, a już po trzech minutach od gwizdka świętujemy kolejną bramkę, "wyginając śmiało ciała". "Trójka do zera, trafiła Legia frajera!" :)
„Staruch” przypomina trochę klasyki: "Śpiewajmy hej sialala", "Centralny Wojskowy", "CWKS-ie mój", "Gwizdek sędziego". Z dumą odśpiewujemy "Niepokonane miasto". "Zabawcie się trochę, więcej radości!" zachęca „S.”, tańczymy więc walczyka do "Moja jedyna miłość". Chwilę później to Korona cieszy się ze zdobytej bramki, co jednak nie psuje nam humorów.

"Ceeee...e!" zarzuca gniazdowy, a kiedy Korona próbuje nas obrażać odpowiadamy "twoja stara" i "Hanior". Nie może zabraknąć kilku słów do konfidenta - głośno skandujemy, co myślimy: "Hanior cwel!". Kiedy śpiewamy "Legia Warszawa to nasza duma i sława" piłkarze strzelają czwartego i piątego gola, dając nam powód do jeszcze większej dumy. Nad stadionem znowu niesie się chóralne "Mistrzem Polski". Pozdrawiamy zgody, nie brakuje również pozdrowień dla braci za kratami. Śpiewamy "Nasza Legia najlepsza w Polsce jest" i przypominamy, co robi z MKS-em. ;) Do „Legia Warszawa” klaszczemy dziś wyjątkowo równo, wsłuchując się w bęben. Trochę jednak obniżamy loty, co szybko zauważa „Staruch”, zachęcając do jeszcze większego wysiłku. W międzyczasie Korona zdobywa drugą bramkę, co jednak nie wpływa na poprawę ich dopingu. "Coście tak cicho" - dopytujemy się.

Trzy razy śpiewamy "hymn Warszawy", nim w końcu wychodzi satysfakcjonująco. "To się śpiewa dwa razy głośniej, przyłóżcie się, niech nas usłyszą" - zagrzewa „S.” - „Posłuchajcie, jaka tu cisza. Pokażmy, jak się dopinguje!” Po kilku podejściach udaje nam się zaśpiewać "Warszawę" na tyle głośno, że „S.” chwali - "Zajebiście!". Z równym entuzjazmem śpiewamy "Za nasze miasto" i "My kibice z Łazienkowskiej". "Legia albo śmierć, rozumiecie, co śpiewacie?!" nakręca gniazdowy. Śpiewamy więc jeszcze głośniej.

Na trzy minuty przed końcem Korona zdobywa bramkę. "Legia gol!" zachęcamy piłkarzy do zwiększenia przewagi nad przeciwnikiem. Nasz doping nie milknie nawet po końcowym gwizdku. Na koniec z dumą śpiewamy "Mistrzem Polski" i dziękujemy piłkarzom głośnymi oklaskami. Jeszcze tylko wspólnie odśpiewana "Warszawa", a następnie przypominamy przed Lazio "Tylko zwycięstwo". Głośno pozdrawiamy też Kubę Rzeźniczaka.

Po meczu „Staruch” dziękuje wszystkim za zaangażowanie w doping. Było naprawdę dobrze. Zachęca również, żeby każdy kto może, brał wolne i wybierał się do Rzymu. Po pół godzinie zostajemy wypuszczeni do samochodów. Imponującą kolumną wracamy do Warszawy, gdzie meldujemy się po 2 nad ranem. A już w czwartek widzimy się w Rzymie! :)


Frekwencja: 10098
Kibiców gości: 710
Flagi gości: 3

Doping Korony: 6
Doping Legii: 8

Autor: Agnieszka

Statystyki
Korona Kielce
  • 12 (2+10)
  • 6 (0+6)
  • 4 (3+1)
  • 2 (2+0)
  • 14 (5+9)
  • 8 (3+5)
  • 1 (1+0)
  • 1 (0+1)
  • 0 (0+0)
  • 1 (0+1)
  • 0 (0+0)
-
  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty wolne
  • rzuty rożne
  • faule
  • interwencje bramkarzy
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  
  • suma
    (1. połowa + 2 połowa)
Legia Warszawa
  • 19 (9+10)
  • 10 (3+7)
  • 0 (0+0)
  • 8 (6+2)
  • 10 (4+6)
  • 7 (4+3)
  • 3 (1+2)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
  • 2 (0+2)
  • 0 (0+0)
Oceń legionistów
Komentarze (45)

© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.