Superpuchar Polski
Finał

11826
Warszawa
9.07.2014
19:00
Legia Warszawa
Zawisza Bydgoszcz
Legia Warszawa
2-3
Zawisza Bydgoszcz
44' Ryczkowski
71' Saganowski
(1-1)
Carlos 30'
Gomes 54'
Gevorgyan 90+1'
91 Konrad Jałocha
25 Robert Bartczak
4 Igor Lewczuk
5 Mateusz Wieteska
19 Bartosz Bereszyński 90'
20 Jakub Kosecki
27 Bartłomiej Kalinkowski 73'
21 Ivica Vrdoljak
35 Adam Ryczkowski 74'
11 Arkadiusz Piech
9 Marek Saganowski
1 Łukasz Budziłek
39 Mateusz Hołownia 90'
66 Kamil Kurowski 73'
73 Łukasz Moneta 74'
82 Grzegorz Tomasiewicz
Grzegorz Sandomierski 12
Sebastian Ziajka 11
Joshua Pereira 3
Andre Pereira 4
Piotr Petasz 2
Kamil Drygas 14
46' Paweł Strąk 15
55' Alvaro Faustino Gomes 8
72' Jakub Wójcicki 10
78' Luis Carlos 22
Bernardo Vasconcelos 5
Andrzej Witan 1
Damian Ciechanowski 18
72' Vahan Gevorgyan 19
78' Jorge Kadu 23
46' Korneliusz Sochań 26
55' de Andrade Borges Wagner 28
Maciej Kona 30
Trener: Henning Berg
Asystent trenera: Pal Arne Johansen
Kierownik drużyny: Marta Ostrowska
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Spałek, Paweł Bamber, Wojciech Frukacz
Trener: Jorge Paixao
Sędziowie
Główny: Bartosz Frankowski
Asystent: Paweł Sokolnicki
Asystent: Jakub Winkler
Techniczny: Paweł Pskit
Relacja

Nieudany eksperyment

Legia Warszawa nie zdobyła Superpucharu Polski. W środę w starciu o to trofeum podopieczni Henninga Berga przegrali na własnym stadionie Zawiszą Bydgoszcz 2-3. Gole dla gospodarzy zdobyli debiutujący Adam Ryczkowski i Marek Saganowski, a dla gości trafili Luis Carlos, Alvarinho i w doliczonym czasie Vahan Gevorgyan.

Po rozpoczęciu spotkania nieco lepiej wyglądała Legia, która już w 6. minucie gry stworzyła sobie dobrą szansę do wyjścia na prowadzenie. Jakub Kosecki został sfaulowany tuż przed polem karnym przeciwnika, lecz rzut wolny egzekwowany przez Marka Saganowskiego trafił wprost w mur. Chwilę potem odgryźli się jednak przyjezdni. Ze stałego fragmentu szczęścia spróbował Piort Petasz i po rykoszecie z najwyższym trudem interweniował Konrad Jałocha. Z biegiem czasu ekipa Zawiszy zapoznała się ze stylem gry legionistów i poczynała sobie coraz śmielej na ich połowie. W 18. minucie gracze Jorge Paixao przeprowadzili ładną akcję prawą stroną, po której futbolówka została dośrodkowana w szesnastkę, lecz tam w ostatnim momencie niebezpieczeństwo zażegnali piłkarze Legii. Pięć minut później "Wojskowi" zmarnowali dotychczas najlepszą okazję do otworzenia rezultatu. Mateusz Bartczak ofensywnie wbiegł w pole karne oponenta, ale jego uderzenie było minimalnie niecelne.
Zawisza nie dawał jednak się zdominować i starał się odgryzać legionistom coraz bardziej niebezpiecznymi akcjami. Aktywny na prawej flance był Luis Carlos, po którego jednym z uderzeń niemałe kłopoty miał Konrad Jałocha. Ten sam piłkarz dużo lepiej przymierzył dwa kwadranse po rozpoczęciu gry. Brazylijczyk znalazł się w sytuacji sam na sam i nie dał żadnych szans rozpaczliwie rzucającemu się golkiperowi mistrzów Polski. Za kilkadziesiąt sekund znów Zawisza stworzył sobie niemal stuprocentową szansę. Tym razem lewą stroną włączył się Jakub Wójcicki, któremu w ostatnim momencie przeszkodził jeden z legionistów. W 38. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Kalinkowskiego nieco niedokładnie główkował Igor Lewczuk. Chwilę później lewą stroną ku osi boiska pobiegł Adam Ryczkowski, wypracował sobie dogodną okazję, ale finalnie fatalnie przestrzelił. Tuż przed końcem pierwszej połowy do remisu mógł doprowadzić najpierw Arkadiusz Piech, a za moment Ivica Vrdoljak. Były napastnik Zagłębia Lubin nie zdołał jednak dojść do dobrze zacentrowanej futbolówki, natomiast Chorwatowi zabrakło nieco celności przy strzale zza pola karnego. To co nie udało się wówczas, udało się Legii za kilkanaście sekund. Ivica Vrdoljak wywalczył piłkę w szesnastce oponenta, płasko dograł do Adama Ryczkowskiego, który z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

W drugą połowę lepiej weszli legioniści. To oni byli bardziej agresywni i starali się szybkim pressingiem uniemożliwić Zawiszy wyprowadzanie kontr. To na nic się jednak zdało, ponieważ w 54. minucie przyjezdni ponownie wyszli na prowadzenie. Alvarinho dostał podanie ze skrzydła od Luisa Carlosa i płaskim uderzeniem zaskoczył Konrada Jałochę. Po godzinie gry prosty błąd w wyprowadzeniu piłki mógł się skończyć tragicznie. Akcję Zawiszy w kluczowym momencie zepsuł Wagner, podając do będącego na spalonym Bernardo Vasconcelosa. Ta zmarnowana szansa powinna zemścić się na bydgoskich piłkarzach kilkadziesiąt sekund później, kiedy w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Sandomierskim w słupek trafił Jakub Kosecki. W 66. minucie w pole karne Zawiszy wpadł Adam Ryczkowski, który był przewracany przez jednego z rywali, lecz arbiter nie zdecydował się odgwizdać faulu. Pięć minut później "Wojskowi" wreszcie doprowadzili do remisu. Po centrze z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Marek Saganowski i precyzyjną główką zaskoczył bramkarza Zawiszy. Ostatni kwadrans pojedynku to walka cios za cios. Bydgoszczanie chcieli ładnymi kontrami przełamać defensywę Legii, a mistrzowie Polski skutecznie grali w ataku pozycyjnym. W 84. minucie stuprocentową szansę zmarnował Marek Saganowski, kiedy po nieudanym strzale Łukasza Monety za mocno dostawił nogę do lecącej futbolówki. W doliczonym czasie gry losy spotkania rozstrzygnął Vahan Gevorgyan, który płaskim uderzeniem zaskoczył źle interweniującego Konrada Jałochę.


Autor: Wiśnia

Minuta po minucie

18:30 - Witamy ze stadionu Legii! Dziś gramy o Superpuchar Polski!
18:33 - Piłkarze wyjdą na murawę po niebieskim dywanie. Na boisku już proporce z herbami Zawiszy i Legii
18:54 - Na trybunach chyba mniej niż 10 tys. osób, ale na Żylecie już rozpoczął się doping
Ruszyli. Mistrzem Polski jest Legia. W chmurze dymu wychodzą na murawę piłkarze:D
Legioniści na biało-czarno, Zawisza na niebiesko-czarno i białe spodenki
"Mistrza już mamy, na Ligę Mistrzów czekamy" - śpiewają kibice Legii

1' - Początek pierwszej połowy
2' - Jeden z graczy Zawiszy leży na murawie. Chwila przerwy
4' - Strata Koseckiego przy linii bocznej boiska
4' - Na spalonym napastnik Zawiszy
5' - Ziajka atakował prawą stroną i stracił piłkę
7' - Szybka akcja Legii. Kosecki faulowany na linii pola karnego
7' - Żółta kartka: Piotr Petasz (Zawisza)
8' - Saganowski wykona rzut rolny... prosto w mur! Jeszcze próba dobitki Piecha - również zablokowana
9' - Pierwsza interwencja Jałochy po dośrodkowaniu w pole karne
9' - Faul Vrdoljaka
11' - Mocne uderzenie Petasza po rykoszecie niemal zaskoczyło Jałochę. Niemal, bo bramkarz Legii świetnie wyciągnął się i wypiąstkował ją daleko od bramki!
15' - Niedokładne zagranie Wieteski na środek pola. Przejęli rywale, ale nic z tego nie wyszło.
16' - Teraz rajd próbował wykonać Kosecki, ale piłka wyszła na aut
17' - "Nie jesteście z żadnej Zetki, wy jesteście marionetki" - śpiewa Żyleta w kierunku ok. 40 kibiców siedzących w sektorze gości
17' - Na spalonym Vasconcelos
19' - Piłka do Vrdoljaka, a on natychmiast zaatakowany przez trzech rywali stracił piłkę. Zawisza w polu karnym Legii... bez efektu
19' - Kosecki prostopadle do Piecha w pole karne, ale ten musiał wycofywać piłkę na bok i z tej akcji nic nie wyszło
23' - Dobry czysty wślizg Wieteski zablokował atak Zawiszy
24' - Bardzo dobra okazja Bartczaka, uderza z 15 metrów... tuż obok słupka!
24' - Legionista ucierpiał przy tym zagraniu, potrzebna pomoc medyczna
25' - Bartczak wraca na boisko
27' - Mocny nieprzyjemny strzał Luisa Carlosa z trudem na rzut rożny wybija Jałocha
27' - I po rzucie rożnym również dobre wypiąstkowanie Jałochy i kontra Legii
28' - Ryczkowski powalczył przed polem karnym, podał do Piecha, który leżąc zdołał dograć piłkę na piąty metr, ale nikogo tam nie było
30' - Żółta kartka: Ivica Vrdoljak (Legia)
31' - Na Żylecie trwa nauka nowej piosenki: "Za kibicowski trud, za święte barwy twa, za ten Syreni Gród Legio wygraj dzisiaj ten mecz!"
31' - GOL! Luis Carlos! (Zawisza)
31' - A tymczasem goście objęli prowadzenie po tym jak sam na sam z Jałochą znalazł się Luis Carlos i posłał piłkę pod bramkarzem do siatki
34' - I znowu groźnie pod bramką Legii, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym
35' - Kolejna świetna prostopadła piłka do Alvaro... ale jeszcze lepiej odważnie poza polem karnym wybił ją Jałocha
36' - Piech prostopadle w pole karne do Vrdoljaka... minimalnie za mocno!
39' - Dośrodkowanie Wieteski z rożnego, główkował tyłem do bramki Lewczuk, ale nad poprzeczką!
40' - Indywidualny rajd Ryczkowskiego zakończony uderzeniem z 18 metrów, ale bardzo niecelnym...
42' - Lekkie uderzenie Ziajki bez trudu broni bramkarz Legii
44' - Kosecki wpada w pole karne, podaje do Piecha, ten wycofuje do Saganowskiego - uderzenie zablokowane. Ciągle Legia w ataku... Vrdoljak obok słupka zza pola karnego!
45' - GOL! Adam Ryczkowski! (Legia)
46' - GOOOOOOL!!! Pięknie w polu karnym walczył Vrdoljak i wywalczył piłkę tak, że podał ją wzdłuż bramki Ryczkowskiemu, tak że ten musiał jedynie dostawić nogę!
48' - Potężne uderzenie Bereszyńskiego z ponad 25 metrów, ale piłka przeleciała nad poprzeczką
48' - Koniec pierwszej połowy

Dobrze, że legionistom udało się wyrównać przed zejściem do szatni. Ogólnie przewaga po stronie gospodarzy
Piłkarze wrócili na murawę. Legia bez zmian

46' - Początek drugiej połowy
46' - Zmiana Zawisza:

Paweł Strąk -
Korneliusz Sochań
51' - Faul Vrdoljaka na środku boiska
54' - Aut dla Legii na wysokości pola karnego. Dośrodkowanie w pole karne, głową uderzał Kosecki ale lekko i niecelnie
54' - Teraz mogło być groźnie pod bramką Legii, ale dobrze interweniował Lewczuk, wybijając piłkę na aut
54' - Saganowski zamiast podawać stracił piłkę w środku pola
55' - GOL! Alvaro Faustino Gomes! (Zawisza)
55' - Carlos Luis wymanewrował obronę Legii... podał do Gomesa i ten po ziemi pokonał Jałochę
56' - Zmiana Zawisza:
Alvaro Faustino Gomes -
de Andrade Borges Wagner
56' - Znowu groźnie...Carlos wpada w pole karne i w ostatniej chwili wślizg Wieteski ratuje Legię
57' - Rożny dla Zawiszy - piątstkuje Jałocha
59' - Rzut rożny dla Zawiszy
61' - Na spalonym Vasconcelos
62' - AJ!!! Kosecki lobuje bramkarza i piłka trafia w słupek!!!
62' - Żółta kartka: Arkadiusz Piech (Legia)
63' - Korner dla Zawiszy. Nie spieszą się goście z jego wykonaniem
64' - Żółta kartka: Kamil Drygas (Zawisza)
65' - Dośrodkowanie Kalinkowskiego w pole karne, ale za mocne i piłki głową nie sięgnął Ryczkowski
65' - Dośrodkowanie Kalinkowskiego w pole karne, ale za mocne i piłki głową nie sięgnął Ryczkowski
66' - Kosecki prawym skrzydłem... wycofuje i rywale wybijają na rzut rożny
67' - Ryczkowski wpada w pole karne i jest przewracany, sędzia nie reaguje... Lewczuk na spalonym
70' - Kalinkowski faulowany w środku pola
71' - Kosecki wywalczył rzut rożny
72' - GOL! Marek Saganowski! (Legia)
72' - GOOOL!!! Marek Saganowski z główki po rzucie rożnym wykonanym przez Kalinkowskiego!
73' - Zmiana Zawisza:
Jakub Wójcicki -
Vahan Gevorgyan
74' - Zmiana Legia:
Bartłomiej Kalinkowski -
Kamil Kurowski
74' - Zmiana Legia:
Adam Ryczkowski -
Łukasz Moneta
77' - Legioniści czysto odebrali piłkę Carlosowi w polu karnym
77' - Korner dla Zawiszy
78' - Kosa rozpoczął kontrę, przebiegł 30 metrów i stracił piłkę. Ale znów ma ją Legia
79' - Zmiana Zawisza:
Luis Carlos -
Jorge Kadu
81' - Nieudana wymiana piłki między Saganowskim i Koseckim
82' - Kurowski do Monety... a ten na spalonym
83' - Żółta kartka: Bernardo Vasconcelos (Zawisza)
83' - Jeżeli mecz zakończy się remisem, to od razu będą wykonywane rzuty karne
85' - Coś niewiarygodnego! Piłka trafiła do Saganowskiego 5 metrów przed bramką a ten fatalnie supdłował!!
86' - Uf. Dośrodkowanie w pole karne Legii przeleciało nad Jałochą, ale strzał głową jednego z rywali przeleciał nad poprzeczką
91' - Zmiana Legia:
Bartosz Bereszyński -
Mateusz Hołownia
91' - GOL! Vahan Gevorgyan! (Zawisza)
98' - Koniec meczu!





Niestety legioniści muszą obejść się smakiem. W meczu o Superpuchar Zawisza lepszy o jedną bramkę.

Relacja z trybun

Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...

Dla jednych czas wakacji, dla kibiców początek sezonu. Może i mecze o Superpuchar nie są jeszcze w naszym kraju traktowane zbyt poważnie, ale to zawsze szansa na zgarnięcie kolejnego trofeum, a dla kibiców okazja do stworzenia świetnej atmosfery. Żyleta nie zawiodła i żyła cały mecz, wprowadzając do repertuaru nową pieśń - "Za kibicowski trud".

Kilka tygodni temu zapadła decyzja, że mecze o Superpuchar Polski organizowane będą przez PZPN, a gospodarzem meczu będzie mistrz kraju. Termin ustalono na półtora tygodnia przed startem ligi. Frekwencja na meczu nie należała do najwyższych i to mimo wielu akcji promocyjnych ze strony klubu. Większość z dwunastu tysięcy fanów zebrało się na Żylecie i trybunie Deyny. Na godzinę przed meczem nad miastem przeszła ulewa, która utrudniła nieco dojazd na stadion.

Marionetki od Osucha
W związku z konfliktem z właścicielem klubu kibice gości nadal bojkotują mecze Zawiszy. W sektorze gości zasiadło tylko 40 pikników, którzy chcieli obejrzeć występ "wkładów do koszulek" przeciwko Legii. Legioniści już przed meczem dali jasno do zrozumienia, co sądzą o Osuchu i piłkarzykach z Bydgoszczy, którzy stanęli po stronie właściciela klubu. "Gdzie masz kibiców, hej Osuch gdzie masz kibiców" - skandowali legioniści w stronę "Pinokia", który wygodnie rozsiadł się w loży VIP i od kilku miesięcy nie może zrozumieć, że wojny z kibolami nie wygra. Później skandowano także: "Marionetki od Osucha, Legia w d... was wyru..." i "Nie jesteście z żadnej Zetki, wy jesteście marionetki".

Fonfara na gnieździe
"Mistrza już mamy, na Ligę Mistrzów czekamy" - od tego okrzyku swój występ rozpoczęła Żyleta. Po głośnym "Mistrzem Polski jest Legia", na gnieździe na gnieździe stanął Andrzej Fonfara, którego walki bokserskie cieszą się olbrzymim zainteresowaniem wśród legionistów. Andrzej, który od dawna jest zadeklarowanym kibicem naszego klubu i wspiera wiele akcji kibicowskich, zaintonował "Mistrzem Polski jest Legia". Później wszyscy skandowali imię i nazwisko naszego pięściarza.

fot. Mishka / Legionisci.com

Za kibicowski trud...
Po kilkunastu minutach dopingu, "Staruch" rozpoczął naukę nowej pieśni. Stali bywalcy meczów kosza naszej drużyny mogli ją kojarzyć już z lutego tego roku. Pozostali uczyli się od zera. "Za kibicowski trud, za święte barwy Twe, za ten Syreni Gród, Legio wygraj dzisiaj ten mecz" - już po kilku minutach niosło się po całym stadionie, choć pozostałe trybuny jeszcze nie włączały się do dopingu. "Jaki jest ostatni wers" - pisali sms-y ludzie ze wschodniej. Po kilkunastu wykonaniach załapali. Nawet stracona przez naszych piłkarzy bramka, nie zatrzymała Żylety, a kilkanaście minut później, przy tej samej pieśni cieszyliśmy się z bramki wyrównującej. Tym razem gola zdobył debiutant, którego nazwiska pewnie wiele osób wcześniej nie kojarzyło, więc na wszelki wypadek spiker nie pytał o nazwisko strzelca, tylko przedstawił go publiczności. Nie mogło natomiast zabraknąć tradycyjnego "Ile goli ma Legia? - Jeden. - Dziękuję. - Ch...!" :).

Nowa pieśń chwyciła
Drugą połowę rozpoczęliśmy od głośnego "Hej Legia gol...". Niestety znowu to goście wyszli na prowadzenie, na co reakcja była krótka: "Jazda z k..., Osucha sprzedawczykami". Chwilę później ponownie staraliśmy się zrobić "ogień" wykonując nową pieśń. Trzeba przyznać, że z minuty na minutę było coraz lepiej, a około 65. minuty spotkania, po prostu miazga! Kiedy pieśń podłapią pozostałe trybuny, może być jeszcze lepiej, ale jak na pierwszy raz, trzeba przyznać, że było bardzo dobrze. Fanatycznie! Podczas śpiewania tej pieśni Saganowski zdobył gola na 2-2 i zanosiło się na emocje do końca.



Kibice sukcesu
Niestety, gdy już większość osób czekała na rzuty karne, w doliczonym czasie gry goście zdobyli zwycięską bramkę. W tym momencie, chociaż mecz się jeszcze nie skończył, mnóstwo osób z trybuny wschodniej ruszyło do wyjść. Kibice sukcesu... Żyleta dopingowała do końca, ale czasu było za mało, by doprowadzić do wyrównania. Młodzieżowcy Legii okazali się o jedną bramkę słabsi od najmocniejszej jedenastki Zawiszy. Po końcowym gwizdku sędziego, cały czas niosło się głośne "Legia, Legia Warszawa". Później, gdy goście szykowali się do odbierania patery, fani Legii skandowali raz jeszcze pod adresem Osucha: "Gdzie masz kibiców?" i "Osuch cwel allez allez allez".

Kolejny mecz Legii za tydzień, tym razem w eliminacjach do Ligi Mistrzów. 16 lipca widzimy się przy Łazienkowskiej!

Frekwencja: 12 000
Kibiców gości: 40 (protest)
Flagi gości: 0

Autor: Bodziach

Statystyki
Legia Warszawa
  • 9 (6+3)
  • 2 (1+1)
  • 2 (1+1)
  • 3 (1+2)
  • 8 (4+4)
  • 14 (8+6)
  • 4 (1+3)
  • 2 (0+2)
  • 0 (0+0)
  • 2 (1+1)
  • 0 (0+0)
-
  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty wolne
  • rzuty rożne
  • faule
  • interwencje bramkarzy
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  
  • suma
    (1. połowa + 2 połowa)
Zawisza Bydgoszcz
  • 10 (6+4)
  • 7 (4+3)
  • 2 (2+0)
  • 11 (5+6)
  • 16 (6+10)
  • 3 (2+1)
  • 6 (3+3)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 3 (1+2)
  • 0 (0+0)
Oceń legionistów
Komentarze (27)

Kalina, 09.07.2014 21:02 - *.dynamic.chello.pl

Straszna padaka w wykonaniu naszych kopaczy,ale jak sie gra takim składem to pewna porazka. Dlatego 360 zyla do przodu w fortunie.

dens, 09.07.2014 21:02 - *.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

jaka linia obrony taki wynik. znowu eksperymenty ? dlaczego Bereś grał nie na swojej stronie ? jak było, wiadomo.

Marciano, 09.07.2014 21:05 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

PZPN Złodzieje (2 karne) i tyle w temacie

Hawryl74, 09.07.2014 21:40 - *.perr.cable.virginm.net

Hening Berg "panie trenerze" ten sam skład poproszę w przyszłą środę i po wyniku 0-5 mamcichą nadzieję że pana wiecej w Legii nie zobaczę. W 100% pana wina za ten mecz o super puchar. Pozdrawiam kibiców po szalu.
Legia na zawsze w Sercu

w(L), 09.07.2014 21:53 - *.dynamic.vectranet.pl

hawryl placzku sie znasz na pilce jak kolton,ktory placze ze trofeum itp Berg woli sprawdzic sie z czosnkami przed eliminacjami LE, a osuchowcy to sparing bez wartosci

Do redakcji, 09.07.2014 22:01 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

"We wtorek w starciu o to trofeum podopieczni Henninga Berga przegrali na własnym stadionie Zawiszą Bydgoszcz 2-3."

Droga redakcjo - dziś jest środa...

Hawryl 74, 09.07.2014 22:04 - *.perr.cable.virginm.net

Do kolegi @w(L).
Płaczkiem nie jestem i nigdy nie będę, a to o czym piszesz zgoda tylko są sparingi od tego sprawdzianu a nie o Trofeum jakie by nie było a w tym przypadku o super puchar. Pozdro

g5, 09.07.2014 22:04 - *.dynamic.chello.pl

Błędy sędziowskie pod Zawiszę; nieodgwizdane dwie ręki w polu karnym i nie podyktowane 2 słuszne karne po faulach...A do tego nieskuteczność Sagana w jednej 200% sytuacji + do tego dziurawa obrona, Bereś niestety fatalny... I tak nie da się wygrać, niestety...

czesiek, 09.07.2014 22:51 - *.dynamic.chello.pl

Osuch Gevorgiana z budki kebabowej wyciagnał, a ten teraz strzela nam bramke i zabiera superpuchar. Legia powinna mieć DNA ze w Polsce wszystko zgarnia, a nie kalkulacje Liga Mistrzów, bierki zbierki i inne srutu tutu. Stracilismy pierwszy mecz w sezionie i trofeum.

oLaf, 09.07.2014 23:30 - *.warszawa.vectranet.pl

KOMPLETNA PADAKA !!!!!! Tak to jest jak się 'olewa' SP grając 1 dzień wcześniej jakiś 'sparing'!!!!!

I niech nikt mi tutaj nie pisze glupot, że "sparing jest po to żebyśmy Ligę Mistrzów wygrali' bo to jest śmieszne!!!

Ważne jest "tu i teraz'' czyli to co REALNIE możemy zdobyć, a SP to zawsze coś.

Żenujący i NIEGODNY LEGII wynik !!!!!

Już w poniedziałek pisałem, że takie podejści minimalistyczne się zemści !

Jak w Polsce mamy mieć szacunek jak przegrywamy z słbymi drużynami w pucharach (Górnik, Zawisza) ????

K....wa, weźcie w Legii myślcie czasami!!!!!!! Barany jedne!!!!!

Mało to razy Legia przegrała mistrzostwo przez 'frajerskie mecze'' typu z Lechią 3 lata temu itp., nie nauczyliście się czegoś wtedy????

do oLaF, 10.07.2014 00:29 - *.dynamic.chello.pl

Chłopaku - nie ekscytuj się tak. Bredzisz. Mylisz fakty, a związki przyczynowo skutkowe to dla ciebie czarna magia. Poproś kogoś dorosłego, żeby ci poczytał coś pogodnego przed snem, bo się zmoczysz w nocy z nerwów.

Darek, 10.07.2014 00:30 - *.dynamic.chello.pl

Czyli Masłowski za superpuchar.Bardzo mnie to boli że mój klub odpuszcza kolejny puchar za jakiegoś grajka.Puchar pozostał by w tym klubie na wieki wieków amen.A Masłowski to zwykły kopacz,którego i tak sprzedadzą za trzy lata.

Mam pytanie, 10.07.2014 00:47 - *.dynamic.chello.pl

Co to był za mecz? Jakiś dziwny skład...

pro trener, 10.07.2014 07:30 - *.adsl.inetia.pl

Panie Berg - chyba pan zapomniał że Legia to nie napis na dropsach tylko znany w świecie klub piłkarski !!!
Taki skład to można wystawiać na treningu !
Legia o tak ważny puchar się kompromituje - Wstyd !
Mając takiego mizernego trenera to na 100 procent Legia nie ma czego szukać w pucharach a wygranie tak słabej ligii to żaden sukces !

Rychu, 10.07.2014 09:14 - *.polkomtel.com.pl

Szkoda, bo byłoby kolejne trofeum do muzeum Legii. Może mało prestiżowe, ale zawsze. Mecz w wykonaniu Legii słabiutki, ale nie ma co sie dziwić takim składem...

d, 10.07.2014 10:24 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

jeszcze sezon się dobrze nie zaczął a Wy już beczycie gamonie!

e(L)o, 10.07.2014 11:14 - *.warszawa.vectranet.pl

Zawisza był o klase lepszy. Pokazali jak się podchodzi do meczu o stawkę. A nasze laleczki z nażelowanym koseckim i tracącym wszystkie piłki ivicą zagrali dla jaj tylko.
wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

B(L)OO, 10.07.2014 12:29 - *.netonsky.eu

Nie rozumiem usprawiedliwiania tego żenującego widowiska. To nie był pożyteczny mecz - jedyne co z niego wynikło to fakt że Piech jest beznadziejny. Komuś się tu priorytety pomyliły. Trofeum to trofeum i należało go zdobyć. Ten mecz był biletowany, w TV i z szacunku do własnych i potencjalnych kibiców należało wystawić najsilniejszy skład!!! Sparingi w takim zestawieniu można grać wewnętrznie lub z Beer Schewa dzień wcześniej i nie obrażać kibica. Tak na marginesie, Beer Schewa grał mecz 3 dni wcześniej a nasze gwiazdy na świerzości ;P
Wyobraża sobie ktoś mecz o Tarczę Wspólnoty na wyspach w rezerwowych składach?! Oczywiście to pytanie retoryczne ...

Piotr, 10.07.2014 12:46 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Po co wmtakim razie wogole wychodzili na boisko ?
To byl mecz u superpuchar Polski i Legia miala szanse wzbogacic sie o kolejne trofeum nie powazne podejscie. Takie rzeczy tylko w polsce... I to ma byc profesjonalny klub ?

Ciekawy, 10.07.2014 14:25 - *.dynamic.chello.pl

Dlaczego nazywacie ten sporadyczny pucharek "trofeum"? Spodobało się wam nowe trudne słowo i będziecie je teraz w kółko powtarzać? Śmieszne.

Zgaga, 10.07.2014 14:37 - *.dynamic.chello.pl

Miałem znowu kupić karnet, ale dzieki Leśnemu i Bergowi już wiem, że nie warto. Jak mam oglądać rezerwy, to szkoda kaski. Wazniejsze są przecież spaingi niż puchary. Berg ty nasz miszczu sparingów, gdzie masz Super Puchar. Przypomnij sobie Pozdrowienia dla narodu Norweskiego od Gazzy!

@ciekawy, 10.07.2014 18:17 - *.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

ten pucharek, jak piszesz jest jakimś tam trofeum. bodajże tutaj ukazał się artykuł " Pierwszy mecz- pierwsze trofeum". skoro mamy je, te puchary-trofea, kolekcjonować to nie możemy meczu odpuszczać a z zawiszą odpuściliśmy wystawiając drugi skład. oglądając dwa mecze, z Izraelczykami i zawiszą, można łatwo wyciągnąć wniosek, że zawisza był lepsza niż Żydzi. to z zawisza należało zagrać pierwszy składem a z Żydami drugim, bo to był sparing, mecz o nic.

oLaf, 10.07.2014 23:55 - *.warszawa.vectranet.pl

do "do Olaf":

Smarku, jak cokolwiek w życiu osiągniesz to zrozumiesz, że trzeba wygrywać takie szanse jak Superpuchar !

TIM, 11.07.2014 15:33 - *.231

Po przeczytaniu różnych komentarzy napisze tak mam bardzo chorego ojca na nie uleczalną chorobę który dziennie przyjmuje drogie leki na które nie zawsze nas stać,jedyną chwilą zapomnienia o chorobie przez mojego tatę są mecze legii,której kibicuje od sezonu 1968-69.Po meczu o SUPERPUCHAR POLSKI nie mógł zrozumieć dlaczego taki klub jak LEGIA poważnie traktuje mecz sparingowy,którego nie można było zobaczyć w tv,a na stadionie było może 300 osób,a nie mecz o trofeum,które pokazuje tv i jest zapełniony prawie w połowie.Dla moje taty mecz w tv to jedyna okazja,aby zobaczyć swój kochany klub,ze względu na chorobę i odległość oraz finanse przyjazd jest niemożliwy:( Przykre to że tacy panowie jak Berg i Leśnodorski tego nie rozumieją,że są takie osoby jak mój ojciec ciężko chore i przykute do łóżka lub wózka jedną z radości jest legia w tv,ale oni mają to gdzieś:( Dziękuje w imieniu ojca Bergowi i Lęśnodorskiemu za sprawienie przykrości mojemu ciężko choremu ojcu który po meczu miał łzy w oczach jak i wielu innym fanom za to jak podeszliście do tego meczu:( Wypowiedz po meczu Berga-gdybym miał grać jeszcze raz ten mecz wystawiłbym taki sam skład.Berg jesteś żałosny-TO JEST LEGIA a nie Norwegia!DZIĘKI ZA POPSUCIE 10-TEGO JUBILEUSZOWEGO MECZU O SUPERPUCHAR!

Out Out, 11.07.2014 20:38 - *.adsl.inetia.pl

Leśnodorski - Out
Berg - Out

KRAKOWIAK, 12.07.2014 18:08 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

ŻENADA

do Out , 13.07.2014 08:25 - *.centertel.pl

Do domu gimbusie.

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.