Ekstraklasa
21. kolejka

9136
Kielce
20.12.2015
15:30
Korona Kielce
Legia Warszawa
Korona Kielce
1-3
Legia Warszawa
42' Sierpina
(1-1)
Guilherme 45+1'
Kucharczyk 55'
Nikolić 59'
12 Dariusz Trela
28 Vladislavs Gabovs 76'
32 Radek Dejmek
23 Maciej Wilusz
2 Kamil Sylwestrzak
15 Łukasz Sierpina
87 Aleksandrs Fertovs
8 Vlastimir Jovanović
19 Nabil Aankour 68'
10 Bartłomiej Pawłowski 67'
18 Airam Cabrera
1 Zbigniew Małkowski
5 Serhij Pyłypczuk 67'
7 Marcin Cebula 68'
9 Przemysław Trytko
13 Krzysztof Kiercz
27 Rafał Grzelak
77 Michał Przybyła 76'
Dusan Kuciak 12
Bartosz Bereszyński 19
Igor Lewczuk 4
Michał Pazdan 2
Tomasz Brzyski 17
Guilherme 6
Tomasz Jodłowiec 3
78' Stojan Vranjes 23
Michał Kucharczyk 18
Aleksandar Prijović 99
73' Nemanja Nikolić 11
Arkadiusz Malarz 1
Łukasz Broź 28
73' Arkadiusz Piech 13
Ivan Trickovski 20
Robert Bartczak 27
78' Dominik Furman 37
Michał Kopczyński 15
Trener: Marcin Brosz
Asystent trenera: Tomasz Wilman
Kierownik drużyny: Łukasz Tomczyk
Lekarz: Cezary Klank
Masażyści: Marek Konieczny, Paweł Grabowski
Trener: Stanisław Czerczesow
Asystent trenera: Mirosław Romaszczenko
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Frukacz, Wojciech Spałek, Paweł Bamber
Sędziowie
Główny: Daniel Stefański
Asystent: Marcin Borkowski
Asystent: Adam Kupsik
Techniczny: Zbigniew Dobrynin
Relacja

Zwycięskie zakończenie

Zwycięsko zakończył się ostatni mecz Legii Warszawa w 2015 roku. W grudniowe popołudnie podopieczni Stanisława Czerczesowa ograli 3-1 w Kielcach miejscową Koronę, chociaż początek jak zwykle mieli nie najlepszy. Tego dnia do siatki jako pierwszy trafił Łukasz Sierpina, lecz potem gole Guilherme, Michała Kucharczyka oraz Nemanji Nikolicia załatwiły sprawę.

Pierwszą okazję do strzelenia gola stworzyła sobie Legia. W 2. minucie gry z lewego skrzydła dośrodkował Tomasz Brzyski, ale główka Aleksandara Prijovicia przeleciała obok słupka. Chwilę potem odpowiedzieli gospodarze. Środkiem pola popędził Bartłomiej Pawłowski, a swój rajd zakończył minimalnie niecelnym uderzeniem. W 12. minucie meczu Korona powinna objąć prowadzenie. Airam Cabrera doskonale wyszedł do podania z głębi pola, położył na murawie Dusana Kuciaka, jednak nie zdołał trafić do pustej bramki. Legioniści uniknęli zimnego prysznica, ale to była ostatnia oznaka, że najwyższy czas już się obudzić. Niebawem prosty błąd popełnił Michał Pazdan, przez co niemal sam na sam z bramkarzem przyjezdnych znalazł się Cabrera. W tej sytuacji Hiszpan był mimo wszystko nieco spóźniony. Gospodarze nadal przeważali i tego popołudnia nie pozwalali piłkarzom w zielonych strojach na zbyt wiele.
W 34. minucie podopieczni Marcina Brosza znów stworzyli zagrożenie. Dośrodkowanie Kamila Sylwestrzaka wykończył Bartłomiej Pawłowski, jednak Dusan Kuciak znakomicie interweniował na linii bramkowej. Tuż przed przerwą gospodarze objęli zasłużone prowadzenie. Próbę Airama Cabrery z rzutu wolnego zdołał jeszcze obronić golkiper Legii, ale mocna dobitka Łukasza Sierpiny znalazła już drogę do siatki. Stadion w Kielcach oszalał z radości, a kibice chyba sami nie mogli uwierzyć, że aż w takimi zdominowali swojego oponenta. Na szczęście na odpowiedź legionistów nie trzeba było długo czekać. Po podaniu z prawego skrzydła najlepiej w szesnastce zachował się Guilherme, który mocnym uderzeniem nie dał szans Dariuszowi Treli. To nie był jednak koniec emocji. Już w doliczonym czasie pierwszej odsłony najpierw świetnie zachował się Dusan Kuciak, a za moment jego vis-a-vis po drugiej stronie placu gry odbił próbę Aleksandara Prijovicia.

Po zmianie stron nie działo się już tak wiele jak w pierwszych 45 minutach. Dopiero w dziesiątej minucie drugiej odsłony swój zespół na prowadzenie wyprowadził Michał Kucharczyk. Pomocnik, rozgrywający mimo wszystko słabe zawody, wpadł w pole karne rywali, gdzie popisał się mocnym uderzeniem w długi róg. Chwilę potem swoje kolejne trafienie na ligowych boiskach zanotował Nemanja Nikolić. Reprezentant Węgier doszedł do podania od Guilherme, a będąc sam na sam z Dariuszem Trelą, umiejętnie posłał futbolówkę nad nim, wprost do bramki. Nieco ponad godzinę po rozpoczęciu gry Brazylijczyk mógł zaliczyć kolejną asystę. Aleksandar Prijović niedokładnie opanował jego dogranie i ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnali rywale. Blisko kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Serhij Pyłypczuk źle główkował po wrzutce z rzutu rożnego i bramkarz gości nie musiał nawet interweniować. Ostatnie kilkanaście minut nie obfitowało w wiele okazji bramkowych. Legia kontrolowała wydarzenia na boisku, natomiast zrezygnowana Korona nie potrafiła już w żaden sposób zagrozić rywalowi. W doliczonym czasie gry Dariusz Trela popisał się jeszcze jedynie dobrą interwencją po strzale Aleksandara Prijovicia.

Autor: Wiśnia

Minuta po minucie

Witamy z Kielc, gdzie Legia wybiegnie na boisko po raz ostatni w 2015 roku. Jaki ten rok był wszyscy widzieliśmy, ale podobno prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą. Legioniści muszą dziś więc udowodnić, że są prawdziwymi mężczyznami. Z Koroną po prostu musimy wygrać, jeśli bowiem zdobędziemy dzisiaj 3 punkty, to niezależnie od wyniku meczu Piasta z Lechem, coś na pewno zyskamy. Czy wolelibyście nadrobić stratę do Piasta, czy też bardziej satysfakcjonowałoby Was powiększenie przewagi nad Lechem - to już kwestia indywidualna każdego z kibiców. Aby móc tak gdybać przede wszystkim potrzeba wygranej. Tak więc tradycyjnie już - po 3 punkty, po zwycięstwo, po ratowanie sezonu - do boju, Legio, marsz!
Mamy 20 grudnia, ale słoneczko elegancko przygrzewa i słynne powiedzenie na temat województwa Świętokrzyskiego się nie sprawdza. Oby nasi zawodnicy również rozgrzali nas swoją grą...
Bramkarze Legii ruszają na rozgrzewkę.
I reszta drużyny dołącza do przygotowujących się golkiperów.
Koroniarze przygotowują oprawę - zwinięta sektorówka wisi na barierce.
Zawodników Korony powitały uprzejmości z sektora gości.
Nieco ponad 15 minut do pierwszego gwizdka, a kibice dopiero wchodzą na stadion.
Piłkarze obydwu drużyn schodzą już do szatni.
No i niespodzianka. Awaria systemu biletowego wstrzymuje przed stadionem bardzo dużą grupę kibiców.
Prezentacja składów obydwu zespołów.
Gromkie "jesteśmy zawsze tam" z sektora gości zupełnie zagłusza miejscowych!
Ruszyli! Oby po zwycięstwo!

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Zaczyna Korona, szybki przerzut do przodu, ale tam dobrze radzą sobie nasi obrońcy.
2' - Jodła ładnie uwolnił się od przeciwnika, ale podaje niedokładnie.
2' - Aut dla kielczan na środku boiska po walce z Guilherme.
2' - Przytomne wybicie Pazdana.
2' - Kontra Legii...
3' - Brzyski dogrywa na głowę Prijovicia, ten uderza obok słupka!
4' - Dobre przejęcie Lewczuka, traci Jodłowiec, Aankour zagrywa długą piłkę do Cabrery, wypuszczając go sam na sam, ale szybszy Kuciak!
4' - I znów aut dla gospodarzy.
4' - Ładny blok Jodłowca.
5' - Dogranie w pole karne, wybija Lewczuk.
6' - Pawłowski uderza sprzed pola karnego, kapitalnie broni Kuciak! Róg!
6' - Kucharczyk ponownie na korner.
7' - Uderzenie głową po dośrodkowaniu przechodzi daleko obok bramki.
7' - Dobry atak Legii lewą stroną marnuje Kucharczyk, kontra, Pawłowski pędzi sam na sam, ale zatrzymuje go Bereszyński!
8' - Legia atakuje środkiem, teraz prawa strona, zatrzymany Nikolić.
9' - Brzyski pędzi lewą flanką, wypuszcza Kucharczyka, o centymetry szybszy Trela!
9' - Nikolić, Brzyski, dogranie w pole karne i tracimy piłkę.
10' - Legioniści odzyskują futbolówkę, atak pozycyjny.
10' - Kontra Korony...
11' - ...zatrzymana w ostatniej chwili na lewej stronie tuż przed polem karnym. Mamy jednak piłkę.
12' - BOŻE!!! Cabrera wypuszczony sam na sam, położył Kuciaka, kiwa dalej, położył go i drugi i trzeci raz, ma kilka metrów do pustej bramki i PUDŁUJE!!!
12' - Jodłowiec kompromitująco traci piłkę, ale naprawił swój błąd.
13' - Piękny odbiór Gui!
13' - Aankour leży na boisku po tym jak kopał Prijovicia. No cóż, trzeba było nie kopać.
15' - I znów w natarciu kielczanie, Bereszyński wybija jednak na róg.
15' - Dejmek uderza głową w okolicę górnej trybuny.
16' - Rozegranie w obronie, wybija Kuciak, gubią się "Scyzory" i mamy aut.
16' - Brzyski przedziera się przez pół boiska i traci piłkę, jedziemy w drugą stronę.
17' - Odzyskuje ją Kucharczyk, który zostaje sfaulowany. Akcja Legii, na spalonym Nikolić.
18' - Korona prawą stroną, dośrodkowanie - wprost w ręce Kuciaka.
19' - No to gramy w tenisa. Kuciak - Trela, Trela - Kuciak.
19' - Sfaulowany Guilherme, mamy piłkę, więc proponowałbym zaatakować.
20' - Pawłowski mógł wypuścić Cabrerę sam na sam, ale w idealnej sytuacji podaje za mocno i piłkę łapie Kuciak! Jedziemy pod bramkę Korony, gdzie Kucharczyk nie zdołał wywalczyć rożnego po podaniu Brzyskiego.
21' - Podanie Kucharczyka do wymyślonego przyjaciela.
21' - Faul Vranjesa, atak gospodarzy.
22' -
22' - Próba zagrania do przodu znów rozbija się na 30 metrze.
23' - Ależ błąd Pazdana! Nie trafia w piłkę, Cabrera sam na sam, chwyta jednak Kuciak!
23' - Prijović wywalczył aut pod bramką Korony.
24' -
24' - Bereszyński do Prijovicia, ten uderza tyłem do bramki, ale naszemu Zlatanowi do oryginału jeszcze trochę brakuje...
25' - Długie podanie górą kasują obrońcy, mamy aut w niezłym miejscu.
26' - Ale nici z akcji, bo faul w ataku kończy imprezę.
26' - Prijo pędzi lewą flanką, przerzuca na drugą stronę no i zrobił to w 100%, bo piłka ląduje na aucie.
27' - I kolejny aut dla CWKS-u pod bramką.
27' - Strata Jodłowca, piękny wślizg Guilherme!
28' - Jodłowiec... Dramat, dramat, dramat. Kolejna niepotrzebna i prosta strata.
28' - Trela uczył się gry nogami chyba od Kuciaka...
29' - Ależ kocioł pod bramką Korony! Pędzącego Nikolicia zatrzymuje Wilusz, potem jeszcze dogranie Guilherme i mamy róg!
30' - Kolejny kocioł, broni się jednak Korona, Legia wciąż utrzymuje się przy piłce.
30' -
31' - Kucharczyk wymienia piłkę z Bereszyńskim, a Bereś odgrywa tak, że nie dobiegłby do niej nawet sam CR7.
32' - W młynie Korony oprawa - "Poznaj nasze dwa oblicza" i dwie twarze... Kubusia Puchatka :)
32' - Lewczuk nawija Sierpinę jak chce.
33' - Aut dla Legii na połowie Korony, Prijović w pole karne, ale Guilherme główki raczej nie wygra. Kontra gospodarzy, Kuciak nabija Pazdana na minę, a ten genialnie uratował nasz zespół wślizgiem!
34' - Oprawę skomentował sektor gości: "Co ja widzę, co się stało? Jemu mordę oberwało" :)
35' - Róg dla miejscowych.
36' - Sierpina wykłada Pawłowskiemu "patelnię", ten uderza głową z kilku metrów i GENIALNIE broni Kuciak!
37' - Boże, ależ ból pewnej części ciała wśród kibiców. Nie mogą pogodzić się z tym, że faule są gwizdane w dwie strony. Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy.
37' - Dwie szybkie akcje. Wypuszczeni napastnicy, ale za każdym razem szybsi najpierw Kuciak, potem Trela.
38' - Zagotowało się pod kopułami i kibiców i piłkarzy Korony. Zupa pomidorowa gotowa.
39' - Racowisko i serpentyny w sektorze Korony. Mecz zatrzymany.
40' - Żółta kartka: Bartłomiej Pawłowski (Korona)
40' - Dobra, gramy.
41' - Atak Korony, Pawłowski sfaulowany bardzo blisko pola karnego.
41' - Żółta kartka: Tomasz Jodłowiec (Legia)
43' - GOL! Łukasz Sierpina! (Korona)
44' - No tak, kto jak nie Sierpina, który nie potrafi prosto kopnąć w piłkę. Aankour uderza z wolnego, broni Kuciak, który wobec dobitki Sierpiny był już bez szans...
44' - Szybka kontra Legii, jednak wyratowali się gospodarze.
45' - Mamy aut.
45' - Sylwestrzak wybija piłkę ponad dach. Dosłownie.
46' - Zagranie do Sierpiny, wychodzi poza pole karne Kuciak i głową oddala niebezpieczeństwo.
46' - Doliczone 4 minuty.
46' - GOL! Costa Marques Guilherme! (Legia)
47' - GOOOOOOOL!!! Prostopadłe podanie Jodłowca, Guilherme nabiega na piłkę i mocnym uderzeniem po ziemi nie daje szans Treli!
47' - BRAWO DUSAN!!!
48' - GENIALNA interwencja Kuciaka, kontra Legii, Prijo sam na sam z ostrego kąta, broni Trela!
48' - Nikolić, gol... nie, to tylko spalony...
49' - Jeszcze kontra Korony, jeszcze próbują coś zdziałać, Sierpina dogrywa, ale doskonale broni Kuciak.
50' - Ależ zepsuł dobrą akcję Bereszyński.
50' - Koniec pierwszej połowy

No i zaczęło się dramatycznie, skończyło nie najgorzej, choć mogło być zupełnie dobrze, gdyby Niko nie spalił. Gra jednak wygląda prowokacyjnie, obyśmy po przerwie zobaczyli nową jakość naszego zespołu.

No i spalonego podobno jednak nie było. #GwizdaniePodLegie #PiłkarskiSmoleńsk #SkandalStulecia
Piłkarze na boisku.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Piękny odbiór Lewczuka, zagranie do przodu i faul na Guilherme.
47' - Żółta kartka: Vlastimir Jovanović (Korona)
48' - Brzyski dogrywa, wybijają obrońcy, czyli w sumie standard.
48' - Faul na zawodniku Korony, wolny dla gospodarzy na lewej flance.
49' - Dobra asekuracja w obronie. Zacznie Kuciak. My zacznijmy grać.
49' - Na razie kopiemy się w środku boiska, raz w prawo, raz w lewo.
50' - Legia znowu zaczyna akcję obrońcami.
51' - Zagranie do Prijovicia, który nie zdołał opanować piłki w szesnastce, utrzymuje ją jednak Legia i... dośrodkowuje Kucharczyk. To znaczy próbuje dośrodkowywać, bo kopie w aut.
51' - Przytomne wejście Lewczuka.
52' - Kucharczyk wywalczy aut. Niechcący co prawda, ale aut jest autem.
52' - Guilherme próbował wymusić faul, nie udało się.
53' - Prijović w polu karnym wycofał piętką, ale nikogo tam nie było. Na szczęście obrońcy spanikowali i wybili na aut. Po chwili piłka wraca jednak do kielczan.
53' - Kucharczyk traci piłkę przy linii.
54' - Lewczuk sfaulowany pod własnym polem karnym.
54' -
54' - Spalony Prijovicia.
55' - Walka w środku pola, która wygląda jak rąbanie drewna.
55' - Legia w natarciu, ale nie ma pomysłu jak dostać się w pole karne. Zamysły kończy przewinienie i grę wznowią gospodarze.
56' - GOL! Michał Kucharczyk! (Legia)
57' - GOOOOOOOOOOOL!!! Nie mam pojęcia jak akurat jemu udało się to trafić, ale jest gol! Guilherme przerzuca piłkę nad obroną, dopada do niej Kucharczyk i uderzeniem po długim rogu nie daje szans Treli!!!
58' - Strata Korony, nasza kontra, ale podanie do Nikolicia zdecydowanie za mocne.
58' - Lewczuk posyła na róg dogranie z lewego skrzydła.
59' - Wybicie, ratujemy się z opresji, mamy rzut wolny na własnej połowie, uspokójmy grę...
59' - Aankour mógł wypuścić Sierpinę sam na sam, ale zamiast tego wypuścił piłkę na aut.
60' - GOL! Nemanja Nikolić! (Legia)
60' - NEMANJA NIGOOOOOOOLIĆ!!! Guilherme popatrzył do przodu, wypuścił Węgra w uliczkę, a ten z zimną krwią przelobował wychodzącego Trelę!!!
61' - Kuciak wznowi grę.
61' - Sfaulowany Jodłowiec w środku pola.
62' - I mamy aut. Naprawdę zaczynamy grać w piłkę.
62' - I kolejna kontra Wojskowych...
63' - ...Prijović po dograniu Jodłowca uderza i mamy róg!
63' - Kolejny korner.
64' - "Scyzory" znowu w opałach, ratują się wybiciem.
64' - Guilherme sfaulowany bardzo blisko linii bocznej pola karnego.
65' - Brzyski dogrywa, wybicie, Guilherme pędzi pod linię końcową, dogrywa i Prijović fatalnie kiksuje!
65' - 9 136 osób na stadionie.
66' - Pazdan wybija na aut, goście z tego autu dogrywają w pole karne, ale nie przyniosło im to żadnego pożytku.
67' - Kuciak tym razem nadział na minę Bereszyńskiego, ale ten wspaniale poradził sobie z niebezpieczeństwem.
67' -
67' - Kontra Legii, pędzi Guilherme...
67' -
68' - ...Nikolić zagrywa do Brzyskiego, ten uderza ze skrzydła, ale borni Trela.
68' - Zmiana Korona:

Bartłomiej Pawłowski -
Serhij Pyłypczuk
68' - Zmiana Korona:
Nabil Aankour -
Marcin Cebula
69' - Ręka piłkarza Korony w środku pola, gubią się gospodarze coraz bardziej.
69' - Przytomne przecięcie Pazdana akcji Sierpiny.
70' - Kolejne ładne wybicie "Pazdka", leży na boisku Nikolić, ale po chwili wstaje i może kontynuować grę.
71' - Pazdan znów wybija, przejęcie piłki i kontra!
71' -
71' - Za wiele z tej kontry nie wyszło, jednak piłka wciąż w posiadaniu legionistów.
72' - Korona próbuje przebić się lewą stroną, dośrodkowanie, wybija Lewczuk, szansa na kontrę, ale nie opanował piłki Brzyski.
73' - Bardzo ładnie blokuje dośrodkowanie Kucharczyk.
73' - Zmiana Legia:
Nemanja Nikolić -
Arkadiusz Piech
74' - No nie rozumiem tej zmiany, ale być może uraz Niko był poważniejszy niż mogło się wydawać.
74' - Kucharczyk wypuszczony lewą flanką, pokazują mu się koledzy, ten dogrywa, ale podanie zostało zablokowane i tylko róg.
75' - Jeszcze jeden korner.
75' - Pędzi lewą flanką Sierpina, dogrywa, ale obrońcy spokojnie wycofują do Kuciaka.
76' - Świetny drybling Jodłowca kończy zablokowanie jego strzału. Szkoda, bo to była naprawdę ładna indywidualna akcja.
76' - Zmiana Korona:
Vladislavs Gabovs -
Michał Przybyła
77' - Stadion tak się pieklił na początku, a teraz zamilkł. Sektor gości pyta dlaczego ;)
77' - Jovanović fauluje Guilherme podczas akcji Korony, sytuacja opanowana - mamy rzut wolny.
78' - Brzyski z autu, Jodłowiec zagrywa wzdłuż pola karnego, ale był tam dokładnie nikt. Po chwili urywa się Korona i mamy rożny dla gospodarzy.
79' - Pylypczuk uderza obok bramki.
79' - Zmiana Legia:
Stojan Vranjes -
Dominik Furman
80' - Guilherme wypuszczony podaniem do przodu, ale spalił.
80' -
81' - Dobry przerzut na prawą stronę, dogranie w pole karne, ale legioniści wycofują piłkę.
81' - Kuciak wybija przed siebie.
81' - Prijović sprytnie nabija Pylypczuka, aut.
82' - Lewczuk kapitalnym wślizgiem ratuje Legię przed sam na sam Przybyły!
82' - Kolejny genialny wślizg Lewczuka!!!
83' - Jovanović musiał brać lekcje dośrodkowań od Kucharczyka.
83' - Spokojne rozegrania w obronie Legii.
84' - Guilherme kapitalnie podaje do Brzyskiego, ten dogrywa w pole karne, uderza Piech, a piłka przechodzi obok słupka w wyśmienitej sytuacji!
85' - "Cała Legia bez koszulek!" Oby i bez zapalenia płuc :)
85' - Bereszyński w polu karnym w ostatniej chwili zablokowany wślizgiem! Mamy rzut rożny.
86' - Furman przejmuje piłkę, podaje prostopadle do Jodłowca, jednak minimalnie za mocno.
87' - Nieporozumienie w obronie między Bereszyńskim i Lewczukiem wyjaśnia Pazdan.
87' - Korona w kontrze, którą kończy podniesiona chorągiewka asystenta.
88' - FENOMENALNIE broni Pazdan!
88' - Legia urywa się prawą flanką, ale akcja momentalnie traci tempo i przechodzimy do ataku pozycyjnego.
89' - Znów doskonale Pazdan zatrzymuje Sierpinę. Chłopak się chyba nabawi kompleksów.
90' - Pazdan! Wybicie głową w stylu kung-fu! Nie mogę się nachwalić dziś tego faceta. Za chwilę kolejna wrzutka Korony, tym razem ląduje w rękawicach Kuciaka.
91' - Doskonałe wybicie Bereszyńskiego, kontra!
92' - Kontra zakończyła się atakiem Korony...
92' - Korona chyba gra na czas, no spoko :)
93' - I jedziemy na bramkę Korony!
93' - Kucharczyk pędzi lewą flanką, zbiega do linii końcowej, podaje do Prijovicia, ten uderza, broni jednak Trela!
93' - Koniec meczu!





Fotoreportaż z meczu
Wiecie co? Dawno już nie miałem takiej satysfakcji po meczu. Nie dla tego, że zagraliśmy super (bo nie zagraliśmy, ale mamy Guilherme i Nemanję Nikolicia), ale z powodu zamilknięcia kibiców Korony. To co się dzisiaj działo na stadionie do momentu prowadzenia Legii to jakiś trzeci świat. Bluzgi po każdym, nawet najbardziej nawet ewidentnym przewinieniu gospodarzy, obrażanie zawodników do kilku pokoleń wstecz nawet na sektorze prasowym. Szkoda, że Korona nie przegrała 0-3, bo można by napisać "Trójka do zera, trafiła Legia frajera" , ale rezultatem 3-1 też gardzić nie będziemy. Kończymy 2015 rok najlepiej jak mogliśmy i teraz czekamy na to, co zrobią Piast z Lechem. Dzięki za śledzenie relacji i oczywiście zapraszam na pomeczowe materiały. Nieskromnie powiem, że udało mi się dziś wytypować dwóch strzelców, Sierpinę i Kucharczyka. Jak widać, mają swój prezent na Święta :) Wam również takowych życzyć będziemy, teraz życzymy dobrego wieczoru :)

Relacja z trybun

Udane pożegnanie roku

Na ostatni w tym roku wyjazd przyszło nam się udać do Kielc. Na niedzielną „wycieczkę” na stadion przy ulicy Ściegiennego zdecydowało się niespełna 750 osób, czyli tym razem wykorzystaliśmy całą pulę biletów. Cieszy przede wszystkim to, że wreszcie zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze wokalnie przez praktycznie pełne 90 minut spotkania. Gospodarze z kolei przygotowali dość ciekawą i nieźle wyglądającą oprawę.
Na Kielecczyznę udaliśmy się samochodami. Kawalkada aut ze stolicy sprawnie dotarła pod stadion. Było to ważne o tyle, że wejście na kielecki obiekt z reguły do najszybszych nie należy. Na bramkach stewardzi sprawdzają bowiem nie tylko dowody osobiste, ale szukają również danych kibiców na specjalnie wydrukowanych listach. Co by nie mówić, tym razem naprawdę nie było najgorzej i każdy zdążył wejść na sektor przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Słynne kieleckie „pizganie” wynagradzał jednak ładny zachód słońca z panoramą Gór Świętokrzyskich w tle stadionu.



Naszym dopingiem przez całe spotkanie dyrygował „Staruch”. Nasz gniazdowy apelował o to, abyśmy pokazali się z jak najlepszej strony i dawali z siebie wszystko na tym ostatnim w 2015 roku wyjeździe. Zanim zaczęliśmy doping na całego, nie omieszkaliśmy „pozdrowić” gospodarzy żółto-czerwoną przyśpiewką. Naszą obecność tradycyjnie zaznaczyliśmy gromkim „Jesteśmy zawsze tam…”. Ten utwór zresztą w znanym już, melodyjnym wydaniu, wychodził nam naprawdę konkretnie w pierwszej połowie. Przez mniej więcej 10 minut, na pełnej mocy, będąc niemalże w transie, donośnie nuciliśmy tę wyjazdową nutę. Całkiem nieźle wychodziło nam też śpiewanie hitu z Wiednia oraz otwierającego spotkanie „Mistrzem Polski jest Legia”.

Mając świeżo w pamięci nieszczęście naszych braci, którzy przymusowo zostali na dłużej w Neapolu, wywiesiliśmy w naszym sektorze transparent skierowany do nich – ten sam, który dzień wcześniej został zaprezentowany w hali na Bemowie podczas meczu koszykarzy. Zadedykowaliśmy im również utwór „Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina”, a zwłaszcza jego trzecią zwrotkę. Co więcej, nasza pomoc nie ograniczyła się jedynie do duchowego wsparcia, lecz miała również wymiar materialny. Oprócz wspomnianego dużego transparentu w naszym sektorze pojawił się również mniejszy z życzeniami powrotu do zdrowia dla Nowaka z Powiśla.

Stadion „Scyzorów” generalnie nie był najlepiej zapełniony. Nawet sam młyn koroniarzy wypełnił się szczelniej dopiero kilka minut po rozpoczęciu spotkania, choć i tak wszyscy zmieścili się na górnej kondygnacji stadionu. Fani z Kielc przygotowali na ten mecz dość ciekawą oprawę. Jej centrum stanowił Kubuś Puchatek, którego połowę przekształcono na coś w formie Terminatora bądź znanego z kanału 4FUN.TV Misia Push-Upka. Grafikę niedźwiadka o bardzo małym rozumku dopełniały: transparent „Poznaj nasze dwa oblicza”, żółto-czerwone flagi na kiju po „wieczorynkowej” części misia oraz race ze świecami dymnymi po jego „push-upkowej” stronie. Chwilę później kielczanie sypnęli konfetti w kierunku murawy i bramki Kuciaka, powodując krótką przerwę w grze.

fot. Mishka / Legionisci.com

Widok tego „Pu...sh-Upka” mocno nas rozbawił i sprowokował do błyskawicznego stworzenia okolicznościowych przyśpiewek. Uskutecznialiśmy następujące: „Co ja widzę, co się stało? Jemu mordę oberwało”, „Misiu Puchatku, ty ch… masz w swoim zadku” i „O Koronie prawda taka – pół Kubusia, pół prosiaka”. Dodatkowo, kiedy zauważyliśmy drobne problemy z właściwą obsługą pirotechniki przez gospodarzy, ryknęliśmy: „Coś tu śmierdzi, coś tu wali, Kubusiowi zad się pali!”.
Obie strony nie szczędziły sobie wzajemnych „uprzejmości”, choć tych z naszej strony było zdecydowanie mniej. Doping „Scyzorów” stał na nie najgorszym poziomie, będąc słyszalnym co pewien czas w zajmowanym przez nas narożniku stadionu. Warto dodać, że po zaprezentowaniu choreografii, koroniarze wywiesili na swojej trybunie pokaźną liczbę flag.

Końcówka pierwszej połowy to gol dla Korony i chwila konsternacji w naszych szeregach, która momentalnie przekształciła się w donośne „Legiaaaa! Legia Warszawaaa!”. W ten sposób próbowaliśmy zmotywować naszych futbolistów do niepoddawania się. Długie śpiewy przyniosły spodziewany efekt, bo w doliczonym czasie gry Guilherme pokonał Dariusza Trelę. Wówczas w naszym sektorze zapanowała istna euforia. Chwilę później Legia powinna była prowadzić 2-1, ale sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Nikolicia. Postawa „wojskowych” w końcówce pierwszych 45 minut pozwalała nastawić się umiarkowanie optymistycznie na drugą odsłonę spotkania.

Po remisowej pierwszej połowie wszyscy mieliśmy nadzieję, że „wojskowi” przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść i że będziemy mogli się cieszyć z ich wygranej. Tak też się stało. Gdy zaintonowaliśmy „Tylko Legia”, padł drugi gol dla naszej drużyny, której autorem był „Kuchy”. Wszyscy rzuciliśmy się sobie w ramiona, a naszą energię słychać było w dopingu, który z minuty na minutę nabierał mocy. Nasz kibicowski trud niewątpliwie się opłacił, bo nie zdążyliśmy jeszcze na dobre ochłonąć, a już mogliśmy się cieszyć z trzeciej bramki. Tym razem nasz supersnajper Nikolić wykorzystał podanie od Guilherme i mocnym strzałem pokonał golkipera „Scyzorów”. Notabene, w chwili obecnej legionista zdobył więcej goli niż ubiegłosezonowy król strzelców ligi Kamil Wilczek.

fot. Mishka / Legionisci.com

Od tego momentu w naszym sektorze rozpoczęło się istne wokalne tsunami. Tak głośno wykonywaliśmy „Jesteśmy zawsze tam…”, że na pewno niejednemu z nas ciary przeszły po plecach. Kibice z Kielc, czemu nie ma co się dziwić, wyglądali na zdołowanych wynikiem, który przecież początkowo układał się po ich myśli. Prawdopodobnie przez to ich wokal znacząco obniżył loty. My z kolei zapytaliśmy ich, czemu byli tak cicho. Utwory „Legia Warszawa to nasza duma i sława” czy „Ja kocham Legię” bardzo dobitnie określały pozytywne emocje, jakich doświadczaliśmy na kieleckim obiekcie. Na kilka minut przed końcem spotkania zdecydowaliśmy się zdjąć nasze okrycia wierzchnie i dopingować Legię bez koszulek. „Jesteśmy zawsze tam…”, które wtedy śpiewaliśmy, dawało taką megamoc, że nikt nie czuł otaczającego chłodu. Cieszyliśmy się, że za parę chwil „wojskowi” dopiszą do swojego ligowego konta kolejne trzy punkty. Po końcowym gwizdku sędziego, gdy nasi piłkarze podeszli przed nasz sektor, zaśpiewaliśmy im bezapelacyjny hit tego wyjazdu, jakim okazał się nasz „turystyczny” utwór. Przypomnieliśmy im również, że w zbliżającym się, jubileuszowym roku, liczy się dla nas tylko mistrzostwo Polski.

Na stadionie pozostaliśmy przez stosunkowo krótki czas i dość sprawnie ewakuowaliśmy się z Kielc. Wracaliśmy tak jak przyjechaliśmy, czyli wspólną kawalkadą. W stolicy zameldowaliśmy się około godziny 21:00, co jak na powrót z meczu wyjazdowego było naprawdę wczesną porą. W ten sposób zakończyliśmy ostatni tegoroczny wyjazd, który bez wątpienia można zaliczyć do jednego z bardziej udanych. Przed nami prawie dwumiesięczna przerwa. Rozgrywki wznawiamy 14 lutego meczem u siebie z Jagiellonią. To dobry okres, aby wesprzeć legijne sekcje koszykówki i siatkówki.

PS. Swój ligowy debiut wyjazdowy na meczu z Koroną zaliczył Staś. Młodemu, bo zaledwie 14-miesięcznemu wyjazdowiczowi, życzymy co najmniej stu wyjazdów. Osiągnięcie tej liczby z pewnością nie będzie trudne, bo wychowywany w czerwono-biało-zielonej rodzinie na Legię jest po prostu skazany. :)

Frekwencja: 9136
Goście: 742
Flagi gości: 7

Statystyki
Korona Kielce
  • 10 (8+2)
  • 4 (4+0)
  • 2 (1+1)
  • 6 (4+2)
  • 20 (9+11)
  • 8 (3+5)
  • 2 (0+2)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 2 (1+1)
  • 0 (0+0)
-
  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty wolne
  • rzuty rożne
  • faule
  • interwencje bramkarzy
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  
  • suma
    (1. połowa + 2 połowa)
Legia Warszawa
  • 14 (6+8)
  • 7 (2+5)
  • 1 (0+1)
  • 7 (2+5)
  • 9 (4+5)
  • 11 (10+1)
  • 4 (2+2)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
Oceń legionistów
Komentarze (21)

Coach, 20.12.2015 17:26 - *.chomiczowka.waw.pl

Stachu bierz ich teraz za mordy i na wiosnę chce zobaczyć Legie walcząca!!!

Jacek, 20.12.2015 17:28 - *.244

Wynik ok ale gra pomsty
Do nieba woła
To zrobił w 83 min
Piech z Kucharczykiem
To zgroza oni wogule trenują
Niestety dla takich
Gości nie ma miejsca w Łęgi
Szkoda kasy na patałachuw.

jurek, 20.12.2015 17:32 - *.dyn.telefonica.de

za dwa, trzy tygodnie zatesknie za ekstraklasowa pilka ale dzisiaj ciesze sie ze ta tragikomedia sie skonczyla.
Mam nadzieje ze po dobrze przepracowanej przerwie zimowej, ewentualnych wzmocnieniach Legia wreszcie zacznie grac na miare oczekiwan swoich kibicow

hawryl74, 20.12.2015 17:39 - *.19-1.cable.virginm.net

Do straconej bramki przez Nas mecz toczył się pod dyktando koroniarzy.
Jak Kuciak zaczarował bramkę że nawet do pustaka nie trafiali to nie wiem.
Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęś(L)iwego Nowego Roku 2016.
Życzy wierny kibic drużynie Legii Warszawa i Nam wszystkim kibicom.
Pozdrawiam

Krzeszczu, 20.12.2015 18:07 - *.cust.bredband2.com

Druga polowa byla naprawde niezla.... Stasiek chyba im powaznie cos powiedzial w szatni, no nagle gra, walka, walka, walka, tempo i, jeszcze raz, niezla gra.
Kilka akci bylo naprawde wysokiej jakosci.

Podanie Gui do Nico-Magico, i jego wykonczenia, palce lizac.. :-)

Michal, 20.12.2015 18:17 - *.dynamic.chello.pl

hawryl- dzięki i wzajemnie. :)
A mecz ostatecznie wypadł nieźle, choć dziwnie ogląda się Legię z takimi wahaniami gry. Jodłowiec ostatecznie najlepszy, a w pierwszych 30 minutach najsłabszy na boisku. Gui- bramka, asysty, ale jak zawsze irytujący w tych swoich upadkach. Kucharczyk w końcu z bramką i nawet niezłą grą, ale strzał za linię boczną oddał... :)
Oby wiosną było lepiej i stabilniej.

gazza, 20.12.2015 18:19 - *.adsl.inetia.pl

Cieszy wygrana ale poziom gry niektórych grajków to 2 liga.
Strzał-podanie Kucharczyka w pierwszej połowie na aut...mistrz...2 ligi...

W(L), 20.12.2015 18:21 - *.9.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Utęskniona przerwa,przed naszymi kopaczami i NAMI,zobaczymy co Stasiek wyczaruje zimą czy Prezio sięgnie do portfela ??? A co do samego meczu,dopiero zaczeli grać od wyrôwnającej bramki....

Rychu, 20.12.2015 19:04 - *.warszawa.vectranet.pl

Druga połowa niezła, o pierwszej lepiej zapomnieć. W końcu niezły mecz Kucharczyka.

@ jacek, 20.12.2015 19:28 - *.156.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

ortografia Jacku, ortografia !!!

de4, 20.12.2015 20:10 - *.sieradz.vectranet.pl

dudy nie ma i wynik jest!
WON słowaku!

do Gazza, 20.12.2015 20:17 - *.dynamic.chello.pl

A kiedy twój idol Gui zawinił bramkę to było OK ! Odwal się wreszcie od Kuchego,bo grał dobrze!

leho70, 20.12.2015 20:22 - *.pruszcz.mm.pl

źle się rok zaczął z ajaxem, źle się też kończy bo mając w pamięci I połowę z Kielcami i cytując klasyka "o rany Boskie", teraz wietrzenie szatni i przygotowania do wiosny Stasiek powinien przeprowadzić nie wciepłych krajach, a na Syberii to jeśli nie poprawią umiejętności to przynajmniej się zahartują i może dla zdrowia więcej będzie walki i biegania, nie tylko 45 min. tak jak dzisiaj

Paweł, 20.12.2015 20:36 - *.static.ip.netia.com.pl

nie zapominajmy że nieuznali nam prawidłowego gola!!!!

m57, 21.12.2015 07:04 - *.139.wlantech.pl

Kucharczyk nareszcie zaczął coś grać. Najwyższy czas bo jest na najlepszej drodze by zmarnować swój talent.

łysy, 21.12.2015 07:44 - *.adsl.inetia.pl

Kuchy , będzie dobrze, nie przejmuj się oszołomami.

kiki, 21.12.2015 08:15 - *.internetdsl.tpnet.pl

Widać, że zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Wszak to czas cudów. A wygrać mecz będąc tłem dla gospodarzy to prawdziwy cud. Pytanie ile cudów wydarzy się jeszcze do końca sezonu.

Benek, 21.12.2015 08:36 - *.idc.net.pl

Wiśnia a gdzie wzmianka o nieuznanej bramce dla Legii zdobytej prawidłowo sędzia Stefański out

o(L), 21.12.2015 08:44 - *.115

dla mnie problemem jest ciągle jedno. Strzelamy bramki w zdecydowanej większości po przechwytach i pressingu. Natomiast zupełne dno jest wtedy gdy przeciwnik się już cofnie i zorganizuje obronę. Nasze rozegranie wtedy to totalna katastrofa.Podania po autach, żenujące próby akcji indywidualnych itd. i z tego potem właśnie tracimy bramki. I to się ciągle powtarza. Gra wtedy totalnie stoi i tą nieudolnością sami napędzamy przeciwników. Gdyby nie głupie straty Korony na pewno byśmy nie strzelili 3 goli.

Przemko, 21.12.2015 09:04 - *.polkomtel.com.pl

Zdrowia, wszystkiego najlepszego na Święta oraz mistrzostwa w Nowym Roku 2016.

jim, 21.12.2015 18:28 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

O niebo lepiej niż wcześniej ale bez rewelacji

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.