Liga Mistrzów
3. kolejka

0
Madryt
18.10.2016
20:45
Real Madryt
Legia Warszawa
Real Madryt
5-1
Legia Warszawa
16' Bale
20' Jodłowiec (s)
37' Asensio
68' Vazquez
85' Morata
(3-1)
Radović (k) 22'
1 Keylor Navas
23 Luiz da Silva Danilo
5 Raphael Varane
3 Kepler Ferreira Pepe
12 Vieira Marcelo
20 Marco Asensio 79'
8 Toni Kroos
10 James Rodriguez 63'
11 Gareth Bale 64'
9 Karim Benzema
7 Cristiano Ronaldo
13 Kiko Casilla
2 Dani Carvajal
6 Fernandez Nacho
16 Mateo Kovacić 79'
22 Alarcon Suarez Isco
17 Lucas Vazquez 63'
21 Alvaro Morata 64'
Arkadiusz Malarz 1
Bartosz Bereszyński 19
Jakub Rzeźniczak 25
Jakub Czerwiński 4
Adam Hlousek 14
81' Thibault Moulin 75
Tomasz Jodłowiec 3
74' Guilherme 6
Vadis Odjidja-Ofoe 8
Michał Kucharczyk 18
74' Miroslav Radović 32
Radosław Cierzniak 33
Łukasz Broź 28
Maciej Dąbrowski 5
81' Michał Kopczyński 15
Kasper Hamalainen 22
74' Waleri Kazaiszwili 9
74' Nemanja Nikolić 11
Trener: Zinedine Zidane
Asystent trenera: David Bettoni
Trener: Jacek Magiera
Asystent trenera: Aleksandar Vuković
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Frukacz, Wojciech Spałek, Paweł Bamber
Sędziowie
Główny: Ruddy Buquet (Francja)
Asystent: Frédéric Cano, Cyril Gringore (Francja)
Asystent: Nicolas Rainville, Amaury Delerue (Francja)
Techniczny: Nicolas Danos (Francja)
Relacja

Niegościnni Królewscy

Niektórzy zapowiadali rekordową porażkę w historii Ligi Mistrzów, a tymczasem Legia Warszawa powalczyła na Santiago Bernabeu, strzeliła bramkę, lecz niestety dała też sobie strzelić pięć. Jedyne trafienie dla "Wojskowych" zaliczył Miroslav Radović, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym. Dla gospodarzy gole zdobyli Gareth Bale, Marcelo, Marco Asensio, Lucas Vazquez oraz Alvaro Morata.

Od początku spotkania do ataków ruszyli gospodarze. W 6. minucie gry po uderzeniu Garetha Bale'a piłka odbiła się od jednego z obrońców i szczęśliwie trafiła tylko w boczną siatkę. Chwilę potem odpowiedzieli legioniści. Z dystansu szczęścia spróbował Thibault Moulin i pewnie interweniował Keylor Navas. Za moment z kolejną kontrą ruszyli podopieczni Jacka Magiery. Vadis Odjidja-Ofoe wypuścił Tomasza Jodłowca, ale niestety ten trafił wprost w golkipera Realu. W 12. minucie powinno być 1-0 dla "Wojskowych". Guilherme dograł do Odjidjy-Ofoe, a ten ustrzelił tylko w słupek... Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem naprawdę dobrej gry mistrzów Polski. Widać było, że nie przestraszyli się dużo bardziej utytułowanego rywala i starali się z nim walczyć jak równy z równym. Niestety, w 16. minucie wynik pojedynku otworzył Gareth Bale. Reprezentant Walii zakręcił Adamem Hlouskiem i mocnym uderzeniem na dalszy słupek pokonał Arkadiusza Malarza. Za kilka minut było jeszcze gorzej. Marcelo dostał podanie z lewej strony, kopnął piłkę po ziemi, a ta po odbiciu się od Jakuba Czerwińskiego całkowicie zmyliła Arkadiusza Malarza.
W 22. minucie kolejny gol, lecz... dla Legii! Miroslav Radović oszukał w polu karnym Danilo i został przez niego sfaulowany. Do wykonania jedenastki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał Keylora Navasa. Trzeba przyznać, że Legia prezentowała się tego dnia na boisku bardzo dobrze i starała się wykorzystywać każdy nadarzającą się okazję do przeprowadzenia kontry. W 33. minucie dał o sobie znać Cristiano Ronaldo. Jeden z najlepszych piłkarzy świata przymierzył z rzutu wolnego, jednak dobrze na linii zachował się Arkadiusz Malarz. Dziesięć minut przed przerwą Adam Hlousek odebrał w narożniku boiska piłkę Garethowi Bale'owi, podał do Michała Kucharczyka i jego próba nieznacznie minęła lewy słupek. Ta niewykorzystana szansa zemściła się na polskiej drużynie dosłownie za moment. Cristiano Ronaldo wycofał piłkę do nadbiegającego przed polem karnym Marco Asensio, a ten pewnie pokonał zasłoniętego golkipera przeciwników. Tuż przed przerwą znów zagrozili piłkarze z Warszawy. Michał Kucharczyk dośrodkował do nadbiegającego Miroslava Radovicia, a ten nie trafił w nadlatującą futbolówkę.

Druga strona rozpoczęła się od znakomitej szansy dla Realu. Po wrzutce ze skrzydła strzelał jeden z gospodarzy, ale bardzo dobrze zachował się Arkadiusz Malarz. Piłkarze z Madrytu cały czas napierali, lecz obrona z Warszawy była szczelna, a czasami dopisywało jej po prostu szczęście. W 55. minucie okazję na strzał z dystansu miał Vadis Odjidja-Ofoe. Belg nie trafił jednak w światło bramki. Po godzinie gry nieco niecelnie główkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jakub Czerwiński. Niebawem, wprowadzony na murawę po zmianie stron Alvaro Morata, mocno kopnął z półwoleja i piłka w bezpiecznej odległości minęła słupek. W 68. minucie kolejne trafienie zanotowali podopieczni Zinedine'a Zidane'a. Prawą stroną pobiegł Alvaro Morata, który zostawił w tyle Jakuba Czerwińskiego, podał do niepokrytego Lucasa Vazqueza, a ten huknął ile sił z woleja, pokonując Arkadiusza Malarza. Kolejne tracone bramki nie załamywały jednak przyjezdnych. Starali się oni cały czas grać ofensywie, co mogło na pewno zasługiwać na uznanie. W 84. minucie swój udział w wygranej miał jednak również Alvaro Morata, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Malarzowi. Za moment odpowiedział Nemanja Nikolić. Z jego strzał bez kłopotów poradził sobie Keylor Navas. W 88. minucie aktywny tego dnia Cristiano Ronaldo zakręcił defensywą, mocno kopnął w kierunku bramki i ponownie dobrze zaprezentował się Arkadiusz Malarz.

Autor: Wiśnia

Minuta po minucie

Dobry wieczór! To będzie magiczny, wyjątkowy, niezapomniany wieczór na Santiago Bernabeu. Jakkolwiek to brzmi, bez względu jaki będzie wynik, dla Legii Warszawa - dla klubu, dla piłkarzy, dla kibiców dzieje się coś, co długo zapadnie w naszej pamięci. Real Madryt i rywalizacja w Lidze Mistrzów to swoista kwintesencja, spięcie klamrą 100-lecia klubu. Cieszmy się, doceniajmy tę chwilę, że możemy rywalizować z największymi, wspierajmy naszych zawodników.
Jacek Magiera i Zinedine Zidane wybrali. Osiemnastu wojowników, którzy zrealizują ich plany taktyczne. Po stronie warszawskiej ekipy - na szpicy Michał Kucharczyk. Gospodarze, choć bez Sergio Ramosa i Luki Modricia wystawili piekielnie mocną pakę.
Jednak nie zapominajmy w tym wszystkim, że "Galacticos", choć z nazwy, to też ludzie, to też zawodnicy, którym może zdarzyć się gorszy dzień. W hiszpańskiej La Liga wielokrotnie tracili punkty, nie potrafili roznieść potencjalnie słabszych od siebie. Nie mamy nic przeciwko, aby podobnie było i dziś. I choć wszyscy eksperci wieszczą pogrom, liczymy na to, że Legia zaprezentuje się na przekór wszystkim, godnie, należycie
Estadio Santiago Bernabeu zapełni się dziś do ostatniego miejsca. Bilety wyprzedane. Ogromne zainteresowanie po obu stronach. W sektorze gości zasiądzie ponad 3000 kibiców, którzy głośnym dopingiem, od początku do końca bedą wspierać Legię Warszawa
20:00 - Bramkarze Legii wybiegli na rozgrzewkę witani głośnym "Legia Warszawa"
20:01 - "Jesteśmy zawsze tam gdzie nasza Legia gra" słychać na całym stadionie

20:12 - Sektor Legii zapełnia się dość powoli. Około 1500 osób na swoich miejscach
20:30 - Już tylko kwadrans dzieli nas od pierwszego gwizdka sędziego z Francji. Wieczorne spotkanie poprzedziła potyczka młodzieżowej Ligi Mistrzów, a w niej Real Madryt wygrał 3-2 z chłopakami z Legii. To nie był spacerek. I mówiąc szczerze, nie mamy nic przeciwko, aby przykład z nich wzięli starsi koledzy
20:40 - Stadion zapełniony niemal w całości. Ponad 65000 widzów czeka na wyjście zawodników na murawę
Wychodzą! "Mistrzem Polski jest Legia! Legia najlepsza jest!"
Marcelo i Jakub Rzeźniczak dzierżą w rękach pamiątkowe proporce. Zaraz rozbrzmi hymn Ligi Mistrzów
Chyba nie musimy dodawać kogo słychać na stadionie
Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcia, aby mieć co pokazywać wnukom i możemy zaczynać
"Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Legia gra... aeaeaoooo"

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Rozpoczęli gospodarze
2' - Marcelo, Asesio, piłka krąży na połowie gospodarzy. Dalekie zagranie w kierunku Cristiano Ronaldo, ale Bartosz Bereszyński dopada do bezpańskiej piłki
3' - Real.. przerzucenie do Danilo, który nie opanował futbolówki. Legioniści z autu na połowie przeciwnika. Zagranie w pole karne ze skrzydła, ale Navas łapie niczyją piłkę
4' - Benzema, Marcelo, Asensio, Marcelo, gracze w białych koszulkach już na połowie legionistów. Ten obrazek pewnie będziemy dziś często oglądać...
4' - Rozciągnięcie gry do Danilo, ale ten nie zdołał opanować zagranie. Piłka opuszcza plac gry i rozpoczyna Arek Malarz
5' - Ronaldo faulowany przez Jodłowca na połowie warszawskiej jedenastki. Dość przypadkowo "Jodła", ale sędzia przerwał grę
5' - Rzut wolny dla Realu. Niby do celu daleko, ale mimo wszystko Cristiano pokusi się o bezpośrednie uderzenie
5' - Ronaldo! Prosto w mur... Jeszcze Benzema walczy o piłkę i kończy się na rzucie rożnym
6' - Rodriguez z narożnika.. Przypadkowe odbicie w polu karnym, ale legioniści wychodzą obronną ręką z tej akcji
7' - Ronaldo... decyduje się na strzał, ale piłka ociera się o zawodnika Legii i trafia tylko w boczną siatkę. Korner
7' - Dośrodkowanie w pole karne.. Malarz piąstkuje poza polekarne.. Legia rusza z atakiem...
8' - Odjidja do Guilherme, pokazuje się Radović. Moulin z dystansu, ale w środek bramki! Navas był na posterunku
8' - Ronaldo kręci Bereszyńskim i podanie do Bale... Walijczyk kieruje piłkę tuż obok celu
9' - Bale z prawej flanki, ale Czerwiński wybija przed siebie. Byleby tylko oddalić zagrożenie
9' - Oj, sporo pracy czeka dziś zawodników Legii, którzy raz po raz muszą odpierać ataki gospodarzy
10' - Jodłowiec! Może się nieco wystraszył sytuacji, w której się znalazł... Odjidja zagrał do "Jodły", który wpadł w szesnastkę i strzelił nieczysto w kierunku Navas. Keylor stanął na wysokości zadania
10' - Odpowiedź Benzemy. Z ostrego kąta, ale Malarz zrobił to, co do niego należało
11' - Marcelo, Asensio, ale mimo towarzystwa Jodłowca i Bereszyńskiego, udaje mu się zagrać do partnerów
11' - Radović.. spalony.
12' - Bale, podanie do kolegi, zgranie do środka pola karnego, ale zamiast CR7 był tam JCz4
12' - Jodłowiec, Odjidja wyrzuca Radovicia do prawej flanki. Przy "Rado" pokazał się Varane...
13' - ...ajajajaj! Odjidja trafia w słupek!!!
13' - A to było tak... Guilherme do Vadisa, który z 16, może 17 metrów uderzył nisko, tuż nad ziemią, piłka jeszcze się odbiła od murawy i... trafiła w słupek! Było naprawdę blisko!
15' - Teraz próba zagrania do Benzemy i Ronaldo.. obaj na minimalnym spalonym
15' - Marcelo świetnie podawał do przodu, ale nie takie piły blokował Czerwiński, tak?
16' - Santiago Bernabeu należy do Legii! A przynajmniej na trybunach, gdzie niesie się głośny doping dla polskiego zespołu
16' - GOL! Gareth Bale! (Real)
17' - Przetrzymaliśmy kwadrans i stało się. Gareth Bale trafia na 1-0. Zszedł do środka, huknął z lewej nogi, będąc w polu karnym i zmieścił to tuż obok dalszego słupka. Real 1. Legia 0.
19' - Ronaldo do Marcelo, ale Bereszyński szurnął na tyłku i przeciął zagranie
20' - GOL samobójczy! Tomasz Jodłowiec! (Legia)
21' - Benzema do Marcelo, który uderzył na siłę, ale piłka niefortunnie odbiła się od nóg Czerwińskiego i kompletnie zmyliła Malarza. Efekt? Real 2. Legia 0.
21' - "Nie poddawaj się, ukochana ma..." niesię po madryckim gigancie
22' - Rzut karny! Radović faulowany przez Danilo!
22' - GOL! Miroslav Radović z karnego! (Legia)
22' - RADOVIĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!
23' - Radović z rzutu karnego.. Spokojnie, w prawo, niebezpiecznie, bo tuż nad ziemią, ale Navas rzucił się w przeciwnym kierunku
24' - Benzema! A raczej MALARZ !!! Francuz uderzył z bliskiej odległości, prosto z pierwszej piłki, ale Arek instynktownie obronił ten strzał
25' - Doping kibiców Legii słychać w każdym zakątku stadionu :)
26' - Odjijdja do lewej.. przerzut w stronę Guilherme, ale a raczej Brazylijczyk miał szansę na dojście do tej piłki, bo żaden ze stoperów Realu nie przeciął zagrania
27' - Marcelo z lewej strony do środka, ale jego kolega może tylko rozłożyć ręce, bo Czerwiński się nie patyczkował - na aut
28' - Jodłowiec, Kucharczyk... Legioniści przenieśli się na 20 metr, ale nie potrafili zachować zimnej krwi
28' - Rzeźniczak zwija się z bólu po starciu z Ronaldo w polu karnym...
28' - Rzeźniczak chciał zablokować strzał Cristiano z kilku metrów
29' - Wygląda, że kapitan Legii może kontynuować grę, choć na rozgrzewkę podniósł się Dąbrowski
29' - Odjidja do Bereszyńskiego.. wrzutka w pole karne i mamy rzut rożny
30' - Hlousek zbyt lekko do Malarza.. coś prawie jak Rzeźniczak do Arka w Niecieczy, ale tym razem udało się uratować przed stratą gola. Wybicie na aut
31' - Ajajajaj! Było naprawdę blisko! Asensio huknął z 16 metrów, ale tuż nad poprzeczką. Zatem w Madrycie wciąż 2-1 dla gospodarzy
33' - Benzema... faulowany przed polem karnym Legii przez Bereszyńskiego. Wyśmienita okazja dla Cristiano, żeby zamienić stały fragment gry na pierwszą bramkę
33' - Ronaldo! W światło bramki, ale nie takie strzał bronił Arek Malarz. Bezpiecznie wypiąstkował. Zagrożenie oddalone
34' - "Legia, Legia, Legia goool!" jakby czarowali polscy kibice
35' - Rodriguez jakby bez ryzyka, odegranie do Marcelo, ale ciężar gry szybko przenosi się na prawe skrzydło... Bale w stronę Benzemy, ale zamiast Karima był Rzeźniczak
36' - Kucharczyk zabierał się z piłką na własnej połowie, ale Bale uciekał się do faulu
36' - Guilherme na prawej, wspierany przez kolegę, zgranie do środka, ale...
37' - ...jeszcze Hlousek na lewej stronie, zdołał zagrać do Kucharczyka, który niecelnie uderzył. Próbował zawinąć.. obok celu
37' - GOL! Marco Asensio! (Real)
38' - Navas.. piłka wędruje na prawą flankę. Wymiana podań, Ronaldo dostaje piłkę w polu karnym, ale Asensio był niepilnowany i zamienił podanie Cristiano na bramkę. Real 3. Legia 1.
38' - Dodajmy, że Arek Malarz był nieco zasłonięty w tej akcji. Próbował rzucić się w prawo, ale piłka powędrowała tuż obok interweniującego bramkarza Legii
40' - Nie zrozumcie mnie źle, ale ostatnie dwie bramki dla gospodarzy, takie trooochę z przypadku. Najpierw Czerwiński, teraz piłka powędrowała między nogami legionisty i zmyliła Malarza. Szkoda...
40' - Bereszyński, Radović, Odjidja, legioniści na prawej stronie, ale nie potrafili wykorzystać szansy i zagrozić bramce gospodarzy
41' - Guilherme, Odjidja do Radovicia, ale jemu zabrakło centymetrów, aby sięgnąć futbolówkę
41' - Bale do Ronaldo, ale do końca asekurował Czerwiński i Malarz przechwycił zagranie
42' -
42' - Marcelo lobuje w kierunku Benzemy, ale Czerwiński wolał wybić na aut
42' - Marcelo, Ronaldo... przy nim Guilherme, który z wrażenia się potknął
43' - Real prowadzi grę na połowie legionistów konsekwentnie zbliżając się do celu
43' - Benzema wyrzucił Danilo. I choć prawy obrońca Realu miał sporo miejsca, to znalazł się na pozycji spalonej
44' - Hlousek opanował piłkę, utrzymał ją w polu... Zagranie do Radovicia, który mija się nieco z piłką. Nie zdołał oddać strzału, ale jeszcze legioniści w ataku
44' -
45' - Bale, Asensio, Kroos, futbolówka krąży, wszystko do nogi, ale hasanie kończy się na 16 metrze
45' - Bale do Ronaldo, który piętą odegrał do kolegów, ale zamiast zawodnika w białej, był gracz w zielonej koszulce
46' - Odjidja, Guilherme, włącza się Bereszyński i momentalnie doskakuje do niego Marcelo
46' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Cóż, można się było spodziewać totalnej dominacji ze strony Realu Madryt. Ok, zgoda, różnica klas jest widoczna gołym okiem, ale mówiąc szczerze, gra Legii wygląda bez porównania lepiej niż choćby w pierwszej potyczce z Borussią Dortmund. Widać, że legioniści nie mają nic do stracenia i mogą tylko zyskać, więc czemu mieliby nie zagrać nieco śmielej, jeśli sytuacja na to pozwala?
Witamy po przerwie. Wracamy do gry! "Legia Warszawa! Legia Warszawa" niesie się po Santiago Bernabeu

46' - Początek drugiej połowy
47' - Zinedine Zidane i Jacek Magiera wstrzymują się ze zmianami
48' - Pepe, Bale, Pepe do środka i przejście do lewej flanki. Marcelo do Ronaldo i Legia odzyskuje piłkę
48' - Radović dostaje podanie, ale Pepe faulował w środkowej strefie boiska
49' - Hlousek.. Moulin rozciąga na prawą.. Guilherme, Bereszyński próbował przerzucić do "Gui", ale czyni to za mocno. Navas wznowi grę od bramki
50' - Bale, Cristiano, Marcelo, ale legioniści nie pozwalają wejść bliżej pola karnego
50' - I ponownie... Bale z Marcelo. Bale z lewej strony w pole karne, ale Bereszyński zdołał zbić na rzut rożny
51' - Marcelo z dystansu, ale legioniści umiejętnie się bronią. Jeszcze próba strzału, ale perfekcyjnie Malarz! Piłka kierowana do Ronaldo, ale ten był skutecznie blokowany
52' - Moulin sprzed pola karnego do kolegów. Guilherme, ale tuż przy nim Varane. Nie miał za bardzo komu podać, ale aut wywalczył
52' - Żół‚ta kartka: Thibault Moulin (Legia)
53' - Rodriguez faulowany przed polem karnym przez Moulina i klaruje się szansa dla Ronaldo
53' - Tym razem z 18 metrów. Znowu bliziutko z rzutu wolnego CR7...
53' - Charakterystyczny rozbieg, przed nim mur zielonych koszulek...
53' - ...i właśnie obija nogi ów muru!
54' - Hlousek, patrzy komu zagrać. Był obok Kucharczyk, ale wybrał Moulina. Radović do Jodłowca i strata na połowie przeciwnika
55' - Real... dalekie zagranie, ale Bereszyński spokojnie do Malarza
55' - "La la la la, warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz!" śpiewają kibice naszego klubu
56' - Malarz zwija się z bólu na murawie... Bramkarz oberwał w rękę od Ronaldo. Na szczęście to nic poważnego
57' - Legia zamyka Real w ich polu karnym. Wymiana podań między Radoviciem i spółką. Ostatecznie Odjidja z dystansu, ale niecelnie, bez zagrożenia pod bramką Navasa
58' - Asensio, Benzema, Kroos do prawej strony... Real bez pośpiechu, dostojnie, rozgląda się spokojnie, jak i gdzie...
58' -
58' - ...w końcu poszło zagranie w pole karne. Nieco pomylił się Czerwiński przepusczając piłkę, ale koledzy szybko naprawili ten błąd
59' - Hlousek do końca, do linii i zagrywa do środka.. Jednak legioniści nie kończą akcji strzałem
59' - Odpowiedź Realu, ale Rodriguez nieprzepisowo powstrzymywał Moulina
60' - Jodłowiec... zagranie do środka, ale piłka odbija się od zawodnika Realu, jeszcze główka i Navas pewnie chwyta futbolówkę
61' - Guilherme, Radović, ale blisko niego Kroos. Bereszyński pokazuje się do gry i po chwili zostaje sfaulowany przez Rodrigueza. Jak tak dalej pójdzie, to James ujrzy żółty kartonik
61' - Moulin na prawej flance. Mocne dośrodkowanie... Wyskakiwał tam Czerwiński, ale nie zdołał oddać precyzyjnego strzału. Od bramki Keylor
62' - Szykuje się podwójna zmiana w zespole gospodarzy. Vazquez z Moratą już czekają na swoją szansę
62' - Tymczasem Guilherme na przebój prawą stroną, ale został zastopowany tuż przed obrębem szesnastki
63' - Żół‚ta kartka: Miroslav Radović (Legia)
63' - Radović nie patyczkował się z Kroosem. Faul na nogi, od tyłu i sędzia nie miał wyboru
64' - Żół‚ta kartka: Cristiano Ronaldo (Real)
64' - Jak widać, żółte kartoniki nie omijają również Ronaldo. Tym razem brzydko wycięty Bereszyński
64' - Zmiana Real:

James Rodriguez -
Lucas Vazquez
65' - Zmiana Real:
Gareth Bale -
Alvaro Morata
65' - Podwójna roszada w zespole "Galacticos"
66' - Guilherme w narożniku... Mocno zagrana piłka. Bez szans, żeby do niej dojść, zrobić coś pożytecznego
67' - Pepe, Dailo, Pepe od razu do przodu, daleko, na lewą flankę... Jest tam Marcelo, który szukał kolegów w polu karny, ale Czerwiński przecina głową te zagranie
67' - Morata.. podbija sobie piłkę, 17 metr i uderza z prawej nogi. Jednak piłka poszybowała obok celu
68' - Hlousek, Kucharczyk do Jodłowca. Rzeźniczak... bezpiecznie do "Jodły". W końcu Moulin w stronę Odjidji...
69' - ...legioniści wymieniają podania na połowie przeciwnika, ale na tyle pozwalają gospodarze
69' - GOL! Lucas Vazquez! (Real)
69' - Bereszyński do Guilherme, który chciał oddać "Beresiowi" i...
70' - ...i poszła piłka od Navasa do Moraty, który perfekcyjnie obsłużył Vazqueza. Nowi zawodnicy, którzy zameldowali się na boisku podwyższają na 4-1.
71' - Morata, Marcelo... akcja toczy się w środkowej strefie boiska
72' - Hlousek dostał piłkę na lewej stronie, wpadł w pole karne i uderzył w kierunku dalszego słupka...
72' - Malarz pod naciskiem rywala ucieka się do wybicia na aut
73' - Bereszyński stopuje Moratę i będzie korner
73' - Będzie podwójna roszada także w Legii. Oby przyniosła podobne efekty, co w Realu. Wejdzie Nikolić wraz z Kazaiszwilim
73' - Asensio z dystansu, jakby technicznie, ale dobrze był ustawiony Malarz
74' - Odpowiedź legionistów... Kucharczyk z lewej strony w kierunku Radovicia, ale już chyba nie starcza sił i precyzji
74' - Asensio, Ronaldo, ale coś nie zatrybiło między zawodnikami hiszpańskiego klubu
74' - Zmiana Legia:
Costa Marques Guilherme -
Waleri Kazaiszwili
75' - Zmiana Legia:
Miroslav Radović -
Nemanja Nikolić
75' - "Miro Radović" skandują kibice Legii
76' - Jodłowiec, Bereszyński, Odjidja, jest Nikolić, ale legioniści się nieco pogubili na 16 metrze. Szkoda...
77' - Danilo, Asensio, Kroos, Marcelo, już miejscowi grają swoje, ale legioniści za wszelką cenę nie pozwalają im przeszkodzić w podwyższeniu wyniku
77' - Już tylko kwadrans pozostaje do końca spotkania...
78' - Moulin, Hlousek w pole karne. Nikolić głową musnął futbolówkę, ale piłka poszybowała poza plac gry
78' - Hlousek oddala zagrożenie. Było tam zagranie w szesnastkę w kierunku Benzemy
79' - Jodłowiec, Czerwiński, Moulin... legioniści w ataku. Niestety, Hlousek przyłapany na spalonym
80' - Benzema do Ronaldo, ale coś nie może się wstrzelić Portugalczyk
80' - Zmiana Real:
Marco Asensio -
Mateo Kovacić
81' - Zidane wykorzystuje ostatnią zmianę wpuszczając Kovacicia. Trzeba przyznać, że Asensio się dziś nieźle napracował i nie tylko ze względu na zdobytą bramkę
82' - Kucharczyk w pole karne z prawej strony. Byli tam legioniści, którzy liczyli na pomyłkę Navasa, ale nic z tego. Kostarykańczyk czujny i pewny do końca
82' - Zmiana Legia:
Thibault Moulin -
Michał Kopczyński
83' - Jacek Magiera zainwestował 10 minut w Michała Kopczyńskiego
83' - I właśnie "Kopa" w porę wybił piłkę spod nóg Ronaldo
84' - Cristiano... nie tym razem. Znowu! Szukał sposobu, ale uderzył obok dalszego słupka
85' - Vazquez z prawej strony w pole karne, ale stoperzy nie pozwolili na oddanie strzału przeciwnikom
85' - GOL! Alvaro Morata! (Real)
86' - Strata Kucharczyka i już rusza Real...
86' - Morata wykorzystał podanie Ronaldo i pewnie uderzył tuż przy słupku z bliskiej odległości. Zatem Real 5. Legia 1.
88' - Nikolić! Była szans na drugą bramkę... Uderzenie, ale Navas sparował na róg!
88' - Kucharczyk z narożnika i... piłka podbita przez zawodników z Madrytu. Zagrożenie oddalone
88' - Tymczasem cały sektor legionistów śpiewa hymn Polski
89' - Odjidja jeszcze pomarzył o bramce, więc uderzył z dystansu... po ziemi, w bandy
90' - MALARZ !!! To będzie oglądał na powtórkach! Ronaldo szukał bramki, huknął, mocno z kilku, może kilkunastu metrów, ale Arek wyciągnął się jak struna i wybił na róg
90' - Nie, nie, nie! Portugalczyk stanął ponownie przed szansą, ale posłał piłkę w trybuny z 15 metra
91' - Pustoszeje Santiago Bernabeu... Czyżby miejscowi nie byli zadowoleni z wyniku?
91' - Vazquez z prawej strony, niemal spod samej linii, ale Hlousek na róg...
92' - Vazquez z narożnika... próbuje Benzema, ale nie mylimy się jak w lidze
92' - Sędzia doliczył 3 minuty
93' - Jeszcze Morata, Marcelo, ale Bereszyński nie pozwala, aby Real podwyższył na 6-1
94' - Jodłowiec jeszcze do prawej strony, jeszcze próba dośrodkowani w pole karne, ale bronią się podopieczni "Zizou"
94' - Jeszcze Nikolić pokusił się o strzał z 16 metrów. Navas...
94' - Koniec meczu!





Brawa dla piłkarzy Legii od wszystkich kibiców ze stolicy
Koniec. Miało być 8-0 dla Realu Madryt. Miał być blamaż Legii, miazga, wycieranie podłogi, a co zobaczyliśmy... Zobaczyliśmy Legię zupełnie odmienną od tej z potyczki z Borussią. Legię, która potrafi przeprowadzić kilka akcji, która nie ustrzegła się błędów, ale potrafiła skutecznie się bronić.
Fotoreportaż z meczu
Owszem, to wciąż 5-1, ale umówmy się... Różnica klas, miejsce na piłkarskiej mapie Europy zostało potwierdzone na boisku. Po prostu.
Dziękujemy, że byliście z nami w czasie relacji na żywo. Zapraszamy na więcej z Santiago Bernabeu na stronę główną Legionisci.com

Relacja z trybun

Najazd na Madryt

Wyjazd do Madrytu od momentu losowania cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców, ze względu na wiele możliwości w miarę niedrogiego dotarcia do celu, jak również sporą pojemność sektora gości na 80-tysięcznym Estadio Santiago Bernabeu. Hiszpański klub i miejscowa policja obawiali się przyjazdu legionistów i jak się później okazało, odpowiednie zabezpieczenie przemarszu na zaledwie 1-kilometrowym odcinku, było ponad ich możliwości.

Fani Legii do Madrytu docierali już pod koniec zeszłego tygodnia, a ostatnie osoby przyleciały w dniu meczu (m.in. trzema czarterami zorganizowanymi przez SKLW). Trasy były różne, choć ze względu na spore odległości większość wybierała podróż lotniczą, przez Luton, Monachium, Frankfurt, Paryż, Ateny, czy Barcelonę. Właściwie ile ekip, tyle pomysłów na trasę, a podstawowym kryterium była oczywiście cena. Nie brakowało oczywiście podróży z przygodami - a to popsuty samolot, innym razem opóźnienia lotniskowe, czy w końcu zbyt wiele biletów lotniczych... sprzedanych na konkretny lot do Madrytu.

Na mieście dało się zauważyć kibiców z Łazienkowskiej już od weekendu, chociaż więcej osób dotarło na miejsce w poniedziałek, czyli dzień przed spotkaniem. Wtedy właśnie w centrum Madrytu coraz częściej dało się usłyszeć śpiewy sławiące nasz klub oraz legijne zgody. Kibiców madryckich klubów (Real, Atletico, Rayo Vallecano) nie było widać. W dniu meczu zbiórkę mieliśmy zaplanowaną na godzinę 18:00, czyli niemal 3 godziny przed meczem, na jednym z placów w pobliżu stadionu Santiago Bernabeu. Tłumy kibiców w białych koszulkach i bluzach zmierzające w jednym kierunku widoczne były bardzo dobre. Na miejscu czekała już policja, w tym konna. Spore zainteresowanie wzbudzaliśmy wśród mieszkańców okolicznych bloków, którzy ochoczo filmowali ubranych na biało kiboli, którzy raz po raz wznosili okrzyki sławiące najwspanialszy klub na świecie. Nie brakowało dyskusji na temat wyniku meczu, ale chyba nikt nie spodziewał się cudu. "Wybaczę wszystko, jeśli tylko nie przebiją Widzewa" - dało się słyszeć komentarze, odnoszące się do "efektownej" wpadki RTS-u z początku lat 90-tych, kiedy łodzianie przegrali z Eintrachtem 0-9. Uniknięcie blamażu, to było wszystko na co liczyliśmy. Naszą rolą było pokazanie się z jak najlepszej strony na trybunach.



Przed godziną 19:00 ruszyliśmy z miejsca zbiórki w stronę stadionu. Po przejściu zaledwie 250 metrów, policja zatrzymała cały pochód na dobrych kilkanaście minut. Kiedy ponownie ruszyliśmy, okazało się, że wszystkie skrzyżowania przed stadionem były otwarte, a fani Realu mogli swobodnie przemieszczać się na trasie naszego, bardzo krótkiego, przemarszu. Spory chaos organizacyjny spowodowany przez służby zabezpieczające oraz agresywne i prowokacyjne zachowanie mundurowych spowodowało wzrost napięcia wśród wyjazdowiczów. Policja reagowała wymachując na ślepo pałkami, mając jednocześnie problemy z zapanowaniem nad końmi.

Po dojściu pod stadion miały miejsce kontrole osobiste - dość wnikliwe, przez co wpuszczanie kibiców na stadion szło bardzo powoli i wiele osób na obiekt weszło już po rozpoczęciu meczu. Kontroli było kilka, a zupełnym zaskoczeniem okazały się kontrole kibiców wychodzących... z toalet stadionowych. Stewardzi robili wszystko, by fani zajmowali miejsca w "swoich" sektorach, czyli tych, które mieliśmy nabite na biletach. Na Santiago Bernabeu zajęliśmy dwie najwyższej kondygnacje trybuny północnej, docierając na nie po pokonaniu dobrych kilku pięter - tutaj bardzo użyteczne okazały się schody ruchome.



Grupa Ultras Sur, która od wielu lat kieruje ruchem kibicowskim na Realu, od kilku lat ma problemy z prezydentem klubu i na trybunach nie może się pojawiać. Nie oznacza to jednak, że Florentino Perez nie wychował swojej grupki dopingującej Real, która jest posłuszna działaczom i na pewno nie będzie prezentować jakichkolwiek politycznych poglądów. Takie madryckie łamistrajki. Podobnie jak my zajęli oni górne sektory, ale za bramką trybuny południowej. Na samym środku wywiesili kilka flag (m.in. "Veteranos", czy "White Girls") i baner "Fans RMCF" (ten wisiał na ich sektorze nawet godzinę po meczu, gdy stadion był już pusty). Prowadzili doping przez całe spotkanie, a najlepiej wychodziła im pieśń zaprezentowana w drugiej połowie meczu, na włoską nutę.



Frekwencja na całym stadionie była nadspodziewanie wysoka - na mecz przyszło ponad 70 tysięcy fanów, a dzień wcześniej rozprowadzono wszystkie dostępne wejściówki (pojemność stadionu wynosi 80 tys. miejsc). Z naszej strony udało się rozprowadzić 3000 z 3900 puli przyznanych biletów. Sektory zostały bardzo dobrze oflagowane - wywieszonych zostało 21 flag. Od samego początku prowadziliśmy doping, mając niestety małe problemy z jego synchronizacją ze względu na spore odległości pomiędzy jednym a drugim końcem trybuny (oraz piętrami). Gdy jednak ryknęliśmy wszyscy razem - doping niósł się po całym stadionie i nawet po drugiej stronie boiska był lepiej słyszalny od śpiewów kibiców Realu. Ci, którzy obawiali się dwucyfrówki, już po kilku minutach przecierali oczy ze zdumienia - nasi piłkarze grali odważnie, walecznie, nie dając się zepchnąć do głębokiej defensywy i niewiele zabrakło, a to my cieszylibyśmy się z objęcia prowadzenia w Madrycie. To się nie udało, ale po bramce na 2-1, radość była ogromna! Spora część legionistów zdjęła koszulki, a nasz doping przybrał na sile.



Świetnie wychodziło nam głośne "Ceeee..." w drugiej części meczu, które odbijało się echem od drugiej strony stadionu. Podobnie jak pieśni na dwie strony (góra - dół). Kolejne tracone przez piłkarzy bramki nie miały większego wpływu na nasz śpiew. Z perspektywy całego spotkania musimy jednak przyznać, że mogliśmy pokazać się lepiej. Nie było takiej "petardy", jak na niektórych meczach, które później wspomina się latami (jak choćby pierwszy Wiedeń). Zapamiętamy na pewno to, że miejscowy spiker, podobnie zresztą jak przed trzema tygodniami spiker Sportingu, piał przy okazji bramek dla Realu.

Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom okrzykiem "Hej Legio dzięki za walkę" i jeszcze przez kilkanaście minut sławiliśmy nasz klub. W oczekiwaniu na wyjście ze stadionu (czekaliśmy około godzinę), przy okazji pomeczowych wywiadów na murawie z udziałem naszego trenera, śpiewaliśmy na melodię Hitu z Wiednia - "Jaceeek Magieraaaa" oraz odpowiednie przyśpiewki pod adresem "Haniora". Po wyjściu ze stadionu, bez większych problemów można było rozejść się po mieście. Nie licząc osób podróżujących czarterami, do kraju wracaliśmy dopiero następnego dnia. Wszak już w sobotę kolejny mecz, tym razem ligowy przy Ł3 z Lechem.



Po powrocie do kraju dowiedzieliśmy się, że klub zapowiedział zmianę sposobu dystrybucji biletów na mecze wyjazdowe w europejskich pucharach. Nas czeka jeszcze jeden - za pięć tygodni do Dortmundu. Wcześniej zaś ligowy wyjazd do Kielc, bowiem do Białegostoku z powodu rzekomego remontu sektora po meczu rezerw "Jagi" z Widzewem, po raz kolejny nie pojedziemy. Dziwnym trafem od listopada 2011 roku za każdym razem na Podlasiu wymyślają jakieś cuda, byśmy nie mogli pojawić się na meczu.

Frekwencja: 70 251
Kibiców gości: 3000
Flagi gości: 21

Autor: Bodziach

Statystyki
Real Madryt
  • 21 (10+11)
  • 13 (6+7)
  • 3 (2+1)
  • 9 (3+6)
  • 10 (2+8)
  • 8 (2+6)
  • 2 (1+1)
  • 0 (0+0)
  • 0 (0+0)
  • 1 (0+1)
  • 0 (0+0)
-
  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty wolne
  • rzuty rożne
  • faule
  • interwencje bramkarzy
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  
  • suma
    (1. połowa + 2 połowa)
Legia Warszawa
  • 12 (5+7)
  • 5 (3+2)
  • 1 (0+1)
  • 3 (1+2)
  • 8 (4+4)
  • 12 (5+7)
  • 3 (2+1)
  • 1 (1+0)
  • 0 (0+0)
  • 2 (0+2)
  • 0 (0+0)
Oceń legionistów
Komentarze (38)

K4ru, 18.10.2016 22:39 - *.dynamic-ww-11.vectranet.pl

Panowie dziękuje za piękny mecz mimo porażki dla mnie jesteście zwycięzcami pokazaliście klasę !

Tomek Mokotów, 18.10.2016 22:42 - *.dynamic.chello.pl

Ciężko to się oglądało... Taktyka została w szatni, kondycja również, Odidja był rownie solidny co jego pochodzenie, gdyby Rado miał 10 lat więcej to zdobylibyśmy może jeszcze drugiego gola.

Ale kontry w naszym wykonaniu w drugiej połowie wyglądały komicznie.

Mogło być gorzej, teraz kartofle, tu musimy wygrać.

Kokos, 18.10.2016 22:46 - *.dynamic.chello.pl

Wstydu nie było. Dzięki za walkę! Zabrakło trochę sił i Jodłowca w formie.

PS. Żewłakow WON!!!!

W, 18.10.2016 22:46 - *.promax.media.pl

wstydu jeśli chodzi o grę nie było ale i tak 5 bramek w plecy to obciach.
1-13 w bramkach po 3 meczach...
aż strach pomyśleć jak to będzie wyglądało po fazie grupowej

Dkd, 18.10.2016 22:52 - *.play-internet.pl

Brawo Kibice,Kibole i Pilkarze !

Saska Kępa (L), 18.10.2016 22:53 - *.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Nie było źle. "Tylko" 5-1. Na szczęście Real po 3 golu odpuścił i snuli się po boisku, to i kompromitacji nie było. A nasi kilka niezłych akcji przeprowadzili w 1 połowie. No i gola strzelili. Jakoś jeszcze bez kompromitacji przebrnąć drugi mecz z Realem u nas i można odetchnąć z ulgą.

Kieł, 18.10.2016 23:02 - *.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Jak na fakt, że nie mamy środka obrony, to i tak jest nieźle. Szkoda,że chociaż jeszcze tej jednej bramki nie wpyknęliśmy. Nie zasłużyliśmy na takie baty.

Marainek, 18.10.2016 23:06 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

A postawiłem że będzie 8:0. i się ciesze że mamy pierwwszą bramkę.

Marianek, 18.10.2016 23:07 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

i że "boski" Ronaldo nie strzelił nam bramki.

Piotr, 18.10.2016 23:33 - *.186.ipv4.supernova.orange.pl

Spodziewałem się wysokiej porażki i tak tez się stało.
Nie można odmówić piłkarzom ambicji i woli walki, przeprowadzili kilka, na prawdę świetnych akcji po których mogły paść gole, no i akcja Radovicia po której padł rzut karny na prawdę ładna.
I to by było na tyle.
Możemy mowić ze fajnie ze walczyli itp, ale co z tego ? W piłce liczy się wynik a ten niestety w tym sezonie jest bezwzględny dla nas, porażka goni porażkę , oczywiście nie oczekiwałem cudu w Madrycie po w cuda nie wierze.

AAA, 18.10.2016 23:45 - *.dynamic.chello.pl

Kucharczyk Won lebiego!

Wolfik, 18.10.2016 23:48 - *.dynamic.mm.pl

@Tomek Mokotów: w zupełności się z Tobą zgadzam.

Taki meczyk bez historii. Trochę emocji na początku, tak do 3-ciej straconej bramki.

Doszło do tego, że wynik 1:5 niektórzy nas komentują słowami "wstydu nie było...". Ciekaw jestem, kiedy byłby w takim razie wstyd, jak dostalibyśmy 7 czy 10 w plecy? Będziemy się podniecać który z wyników byłby lepszy - 0:3 czy 1:5. Boże, gdzie my jesteśmy.....

Śmiać mi się chce, gdy przypomnę sobie słowa takiego jednego gościa po losowaniu: "...będziemy walczyć ze Sportingiem o 3-cie miejsce...." Humorysta, psia jego...

TOMNOW90, 19.10.2016 01:55 - *.centertel.pl

WSTYD I KOLEJNA KOMPROMITACJA.... JESLI KTOS ZNOWU PATRZY I OCENIA GRE LEGII OD 0:6 Z DORTMUNDEM TO GRATULUJE !!!.. CZY PIŁKARSKI KLUB LEGIA I ZAWODNICY GRAJĄ W PIŁKE OD WCZORAJ ?? TAK ? TO OK....SWIETNY WYNIK NA BERNABEU MOGŁO BYC PRZECIERZ 20:0 BO LEGIA TO KLUB ZE WSI PIŁKARZE GRAJĄ Z PASJI NIE ZA PIENIĄDZE OK FAJNA GRA BYŁA Z REALEM AZ PALCE LIZAC

swk, 19.10.2016 02:08 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

jakos to wzglądało
wiadomo ze jestesmy 100 lat za murzynami
ale gra momentami bardzo cieszyła oko
szkoda ze gralismy bez napastnika
trzeba wyciągnąć wnioski i pokozacac sie w kolejnych meczach

TYLKO LEGIA !!!

POWODZENIA

tom, 19.10.2016 06:37 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Szczerze Real zagrał z nami jak w sparingu bez taktyki i ładu składu a i tak walnął 5 bramek

kiki, 19.10.2016 07:01 - *.internetdsl.tpnet.pl

Wstydu nie było. Szkoda tylko, że Real zagrał na stojąco i zupełnie bez pressingu. Wyszli jak na trening. Myślałem, że zobaczę Legię grającą z Realem. Niestety Real zupełnie odpuścił mecz.

gazza, 19.10.2016 07:01 - *.adsl.inetia.pl

Wielkie brawa dla kibiców - Klasa śwaitowa !
O piłkarzach to szkoda pisać - Dno to mało powiedziane.
Rzezniczak....Czerwiński...Jodłowiec...Bereszyński...To najgorsi piłkarze meczu....Czyli bez zmian.

SZCZERY, 19.10.2016 07:05 - *.1

PO PROSUT NIE TA LIGA:) GDYBY TAK GRALI ZE SPORTINGIEM I BORUSSIA TO MIELIBYSMY -8 A NIE -12 :)

klaus, 19.10.2016 07:14 - *.33

Ludzie czy wy jesteście poważni? 5;1 w plecy a wy mówicie, że nie ma wstydu?? a jakby było 6;1 to już byłby wstyd?!Real snuł się po boisku i nas zniszczył...Dla Legii ten mecz był świetny- Realowi nie wyszedł...

kiki, 19.10.2016 07:15 - *.internetdsl.tpnet.pl

Jednak zmieniam zdanie. To najwyższa porażka polskiego klubu przeciwko Realowi Madryt w historii ... czyli jednak wstyd.

bogdanp1961@o2.pl, 19.10.2016 07:30 - *.toya.net.pl

Niezbyt rozumiem co niektórych malkontentów ,jeśli chodzi o przebieg wczorajszego spotkanie z Realem,a co za tym idzie i o rezultat.
Na początek kilka wyników z lat ubiegłych
Real- Dynamo Zagrzeb 6-2 sezon 11/12
Real- Ajax 4-1 sezon 12/13
Real- Kopenhaga 4-0 sezon 13/14
Real- Basel 5-1 sezon 14/15
Real- Szachtar 4-0 sezon 15/16
Real- Malmoe 8-0 sezom 15/16
To tylko kilka wybranych wyników spotkań grupowych Realu w latach ostatnich ,nie wspomnę tu o porażkach Schalke czy Galatasaray coś około 1-6 czy 0-6 .
Może te wyniki uswiadomią co niektórym z kim grała wczoraj Legia.Nie jest to absolutnie usprawiedliwienie i alibi na wynik wczorajszego meczu ,ale każdy przyzna że jest to porazka odrobine za wysoka ,i po dobrej grze.Jest różnica co do sposobu i jakości gry w porównaniu z spotkaniem z Borusią,i to cieszy i napawa optymizmem.Mozna sie doczepić bo w zasadzie każda stracona bramka była po szkolnych błędach ,gol pierwszy blizniaczo podobny do gola ze Szczecina na 1-0 ,gol drugi pechowy rykoszet ,goll piaty ewidentna strata piłki Kucharczyka,.Takie błędy wykorzysta ktoś taki jaki Real,w ofensywie kilka ładnych akcji i to budzi szacunek.Wyeliminować ciągłe mankamenty gry obronnej ,głupie straty piłek i będzie w naszej lidze dobrze.Ogónie Legia mimo że poległa 5-1 nie dała prześmiewcom z Poznania,Krakowa czy Gdańska powodu do drwin.Każda Lechia ,Lech czy Wisła poległa by wczoraj wynikiem o wiele wyższym i nie tylko one .Wstydu nie było ,takie jest moje zdanie i tak oceniam grę Legii w Madrycie.

ja, 19.10.2016 07:48 - *.189

Wynik jaki był każdy widzi ale mam dość oglądania Jodłowca i Kucharczyka. Trenerze czy jesteś ślepy? ściągasz z boiska Radovica i Guilherme (obok Odidy dwaj najlepsi na boisku) a na murawie zostawiasz Kucharczyka i Jodłowca. Przecież to są dwie tragedie piłkarskie. Mam nadzieję, że się ogarniesz trenerze i w meczu z Amiką żaden z nich nie znajdzie się w kadrze. Chociaż bez względu na to kto zagra z Lechem i tak będzie porażka, bo przecież zmęczyli się niesamowicie w meczu z Realem.

grev, 19.10.2016 07:58 - *.static.ip.netia.com.pl

Jak to wstydu nie było?! 1:5 to jest zawsze wstydliwy wynik, nie ważne z kim się grało! Niestety cała "przygoda" LEGII w lidze mistrzów do tej pory to wstyd. Trzy mecze 0 pkt, bramki 1-13!!! Za duże buty dla LEGII. Co z tego, że chwilami coś tam zaczynają grać? Dziś cały świat przegląda wyniki i widzi znowu wielki wpie...ol. Środek naszej obrony w tym sezonie to jest śmiech na sali. Defensywni pomocnicy - Jodła człapie, Moulin straty i brak odbioru przez cały mecz. Kucharczyk to wiadomo - szkoda słów (ale kontrakt znów przedłużony hahahaha). Malarz wczoraj prawie wszestko pluł, nawet w miarę proste strzały. Nic nie pomógł drużynie. W ofensywie, kontrach jakoś to wyglądało tylko co z tego?

Kieł, 19.10.2016 08:26 - *.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

To może jakoś to wyważyć? Gra nie przyniosła wstydu, ale wynik jest delikatnie mówiąc zawstydzający? Nie rozumiem czego się poniektórzy spodziewali? Że zremisujemy? Panowie, to nie ta liga, nie ten poziom. Trzeba zdawać sobie sprawę z realiów jakie nam towarzyszom. Jestem zdanie, że żaden inny polski klub nie zagrałby lepiej z takim przeciwnikiem. Byłoby tylko gorzej. I to o niebo.

Rychu, 19.10.2016 09:05 - *.polkomtel.com.pl

Walka była, więc głowa do góry chłopaki! Wynik wysoki, nie oddaje gry na boisku. Szkoda, bo co najmniej jeszcze jedną bramkę można było strzelić. Nie jest źle. Teraz liga - trzeba ogolić poznańskich frajerów i piąć się w tabeli.

do AAA, 19.10.2016 09:22 - *.dynamic.chello.pl

Won z tego forum,frajerze bez pojęcia!

bzyk(L), 19.10.2016 10:26 - *.static.ip.netia.com.pl

1. Wyniki jest krzywdzący w odniesieniu do gry;
2. Widać progres w grze i w taktyce;
3. Wg mnie Hlousek zagrał najlepiej;
4. Gra w obronie inaczej wyglądała by gdybyśmy mieli Pazdana, Lewczuka i Jedrzejczyka;
5.Przepraszam Radovica kiedy pisałem na Legionisci.com że przychodzi do nas na emeryt- dobrze że przyszedł bo Prijovicem i Nikolicem byśmy wczoraj nie ugrali;
6. Przepraszam Odjije za ta że pisałem na Legionisci.com że jest za słaby na Legie;
7. Co niektórzy liczą teraz że cudem zremisujemy z Realem albo Borussią i wygramy z Sportingiem, uważam że w tym roku już nam puchary nie są potrzebne, nasz klub dostał w tym roku taki zastrzyk finansowy jakby 3 razy pod rząd wyszedł z grupy w lidze Europy. Trzeba bić się o MP dopóki nie jest za późno... ostatnio Stasiu odrobił 10 pkt do Piasta, drużynę mamy najlepszą w Ekstraklasie powinniśmy ją pozamiatać. Bić się w przyszłym roku znowu o LM, a teraz skupić się całkowicie na Mistrzostwie Polski.

Saska Kępa (L), 19.10.2016 10:52 - *.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Rozgorzał spór czy wynik był dobry czy kompromitujący. W mojej skromnej ocenie paradoksalnie ten wynik nie jest zły z dwóch powodów:
1. Uwzględniając wcześniejsze jasełka z Dortmundem i 0-6 oraz fakt, że leją nas Nieciecze, Łęczne, Arki czy Pogoń jest nam w stanie strzelić 3 gole, to wynik 5-1 z tak silną drużyną jak Real jawi się zupełnie "przyzwoicie". Osobiście obawiałem się historycznego pogromu, chociaż jeszcze wszystko przed nami, bo mamy z nimi rewanż na Ł3 i Kryśka z fumflami może wyjść podrażniony na ten mecz;
2. Inne drużyny, silniejsze od Legii też od Realu potrafią dostać po 3, 4 bramki.

Każdy kto realnie i obiektywnie patrzy od lat na naszą Legię widzi, że za czasów rządów Bogusława "Nieciecza" vel "0-6" Leśnodorskiego nasz klub stacza się sportowo w dół po równi pochyłej. Leśny uprawia propagandową ściemę, podaje z kolesiami polonistą i pyrlandczykami z Zarządu jakim to rzekomo profesjonalnym klubem jesteśmy, ale de facto nie wybijamy się na ponadprzeciętność, czego dowodem są piłkarskie męki pańskie, żeby zdobyć w naszej nędznej Ekstraklasie mistrza Polski. Miejsce w tabeli w tym sezonie pokazuje, że piłkarsko równamy w dół do tej siermiężnej ekstraklasowej reszty, a nie idziemy w górę. Za czasów Leśnego podążamy nie do Europy, ale do Niecieczy-takie są fakty.

Tak więc te wyniki z Dortmundem, z Realem czy kompromitacja goniąca kompromitację w naszej żałośnie słabej Ekstraklasie są przede wszystkim kompromitujące dla Leśnego. Boisko obnażyło te Jego twitterowe napinki i błazenady. Rozczarowanie i frustrację przeżywają teraz Ci koledzy po szalu, którzy połknęli jak pelikany te Jego ściemy i kłamstwa PijaRowe i uwierzyli w matrixa, który do potrzeb PijaRowych wykreował im Leśny.

Ci kibice, którzy mają własne zdanie, potrafią samodzielnie myśleć i nie dali się nabrać na te ściemy Leśnego teraz podchodzą do tego wszystkiego na miękko. Albo wręcz mają ubaw z Leśnego (np. tak jak ja), bo Jego PijaRowe zaklęcia rozbiły się w pył w zderzeniu z boiskową rzeczywistością.

Reasumując: ile warte są zdobyte mistrzostwa Polski pokazują boiska Ligi Mistrzów, gdzie Real wychodzi na mecz bez żadnej, literalnie żadnej taktyki. Kopią sobie i piłkę i biegają jak podczas gry w dziadka na treningu. Taki Marcelo to nawet spacerkiem wracał, gdy wychodziły nasze kontry. Jedynym punktem odniesienia dla słów Leśnego, że buduje "solidny, europejski klub" są rozgrywki w LM. Póki co śmiało podążamy do niechlubnego rekordu największej ilości straconych goli w historii LM i najmniej zdobytych. Więc takie są efekty rządów Leśnego przez te kilka lat w naszej Legii. Jedyny kto się skompromitował to Leśny. Szkoda, że przy okazji swojej błazenady ten facio kompromituje klub z taką tradycją i legendą jak nasza Legia. To jest jedyna smutna w tym chocholim tańcu Leśnego kwestia.

spasiony, 19.10.2016 13:32 - *.xdsl.murphx.net

Moim skromnym zdaniem wynik jest bez znaczenia. Nie ma sensu licytowanie, czy 5 w plecy to sukces czy juz kompromitacja. Nie miejmy zludzen, Real czy nawet taka Borussia uprawiaja inna dyscypline sportu. Boli widok, jak przeciwnik strzela nam na luziku kilka goli. Gdyby musieli strzelic 8, strzeliliby osiem.

Zgadzam sie z kol. Saska Kepa w tym, ze nasz klub od wielu sezonow nie rozwija sie sportowo. Bylismy slabi i jestesmy slabi. Stoi to w jaskrawej sprzecznosci z bombastyczna napinka pana prezesa. Rozumiem, ze te infantylne wpisy na tt maja za cel podgrzewanie zainteresowania Legia, klikniecia, liczbe artykulow prasowych, doniesien medialnych itp. Zyczylbym sobie i wszystkim kibicom Legii, zeby nasz wielki Klub wzbudzal zainteresowanie swietnymi meczami, utalentowanymi zawodnikami w kadrze, mocnymi transferami z i do, dominacja w lidze itd. Czy tak jest?

Kuba, 19.10.2016 15:37 - *.135

Powiem tak... Oddidja zagrał bardzo dobrze i odważnie, podobnie jak Guillherme oraz Radovic, ale warto tez pamiętac o bardzo solidnej grze Moulina. Niektórzy pisali ze Francuz grał bardzo słabo... to chyba innym mecz oglądali. Wreszcie nasz srodek pola nie wyglądał tragicznie jak w poprzednim meczu bo Moulin bardzo dobrze asekurował i walczył. Szkoda tylko ze Jodłowiec mało dawał w ofensywie jak i defensywie bo moze gra by była jeszcze lepsza.

Wolfik, 19.10.2016 18:51 - *.dynamic.mm.pl

Mnie absolutnie nie boli wynik 1:5 z Realem. Pomiędzy Legią a grupowymi rywalami jest po prostu przepaść - organizacyjna, finansowa a co za tym idzie jakościowa. Już po losowaniu mówiłem, że zdobycie 1-2 punktów w tej grupie będzie megasukcesem.

Boli mnie to, gorzka prawda napisana przez Kolegę wyżej: "Nie miejmy zludzen, Real czy nawet taka Borussia uprawiają inna dyscyplinę sportu....gdyby musieli strzelić 8, strzeliliby osiem". Taka jest drodzy Koledzy gorzka prawda.

Aby osiągnąć jakikolwiek dobry wynik w tych rozgrywkach, trzeba zagrać na 150%. Tymczasem...facet który wszedł na boisko na ostatnie 15 minut (Vako) miast wracać za rywalem po stracie piłki, truchta sobie spokojnie w okolicy linii środkowej. I takich truchtających w Legii było wczoraj kilku (Jodłowiec, Jędrzejczyk). Jak to jest, że jedni mogą i chcą (Radović, Hlousek, Giu) a inni nie mogą lub nie chcą. Przecież taki mecz zagrają pewnie raz w życiu? Ale w ekstraklapie można spokojnie przetruchtać 30 kolejek i będzie git. A jak rywal w pucharach nie truchta tylko biega, to zaczynają się problemy...

Prawdą jest zatem stwierdzenie, że te zdobywane MP są w Europie warte funt kłaków. Bez zmiany mentalnej, nigdy nie będziemy znaczącym klubem. Wystarczy bowiem porównać zaangażowanie z jakim zagrali rezerwowi Realu (Vazquez, Morata) do wspomnianego przeze mnie Vako. I to podejście boli mnie bardziej, niż wynik.

Wolfik, 19.10.2016 19:02 - *.dynamic.mm.pl

I jeszcze dodatkowo odpowiedź na pytanie, dlaczego jesteśmy w takim miejscu a nie innym:

Tweeterowy wpis BL: ""....Prezes Real-u spytał mnie o nazwiska 4 naszych piłkarzy...."

No to zajebiście. Może chce kogoś kupić? Trzeba drążyć temat, bo jeszcze zapomni. Najlepiej kogoś z obrony!! Został Pazdan i Hlousek. Najlepszy termin do sprzedaży to tydzień przed wznowieniem rundy wiosennej, po przygotowaniach. Żeby Magiera przypadkiem nie miał za łatwo.

Szkoda, że nie ma stadionu X-lecia, można by jakiś kramik otworzyć....

Igloopol, 19.10.2016 19:12 - *.mt.pl

dobre trio Rado, Guillherme i Oddidja oraz tragiczny duet Jodłowiec i Kucharczyk. Myślę, że 4 : 2 byłoby bardziej sprawiedliwie w tym meczu ...

Krzeszczu, 19.10.2016 19:54 - *.cust.bredband2.com

@ Wolfik: Analiza calkiem niezla, ale serio, czy Jedrzejczyk gral wczoraj dla Legii?
:-)

Wolfik, 19.10.2016 20:40 - *.dynamic.mm.pl

@Krzeszczu: A, bo mi brakuje tego Jędzy :) Myślałem oczywiście o Kucharczyku, trafna uwaga :)

konopia, 20.10.2016 12:59 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

kabaret jak mozna sie cieszyc z przegranej po straceniu 5 bramek cala obrona do wymiany jest razem z tym dziadem malarzem bylo zaplacone ze real nas tak lekko potraktowal z ta obronna to widze nas w 1 lidze w przyszlym sezonie

do TOMNOW, 20.10.2016 15:03 - *.fresenius.de

jedna wielka kompromitacja to TY !
pozatym polecam nauke jezyka polskiego, bo z Twoja ortografia naprawde jest zle

Kibic (L), 21.10.2016 09:20 - *.com.pl

Real to już historia. Czas odrabiać straty w lidze. Mecz z Realem powinien być przełomem, bo w Madrycie źle nie grali.

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.