Puchar Polski
1/16 finału

3930
Puławy
8.08.2017
18:00
Wisła Puławy
Legia Warszawa
Wisła Puławy
1-4
Legia Warszawa
90' Hirsz
(0-2)
Mączyński 9'
Sedlewski (s) 11'
Nagy 64'
Sadiku 90+1'
12 Nazar Peńkoweć
7 Jakub Smektała
15 Robert Hirsz
16 Tomasz Sedlewski 69'
17 Iwan Łytwyniuk
18 Piotr Darmochwał 67'
20 Arkadiusz Maksymiuk
22 Jakub Poznański
25 Konrad Szczotka
77 Irakli Meschia 73'
97 Adrian Popiołek
1 Sebastian Madejski
3 Alen Ploj 73'
8 Kacper Szymankiewicz
11 Dawid Pożak 67'
27 Krystian Kusal 69'
98 Dawid Brzeski
19 Bartosz Sulkowski
Radosław Cierzniak 33
Łukasz Broź 28
Maciej Dąbrowski 5
30' Jakub Czerwiński 4
Łukasz Moneta 13
67' Michał Kucharczyk 18
Michał Kopczyński 15
Krzysztof Mączyński 31
64' Guilherme 6
Dominik Nagy 21
Daniel Chima Chukwu 27
Jakub Szumski 29
30' Artur Jędrzejczyk 55
67' Pereira Hildeberto 7
Thibault Moulin 75
Sebastian Szymański 53
Cristian Pasquato 8
64' Armando Sadiku 99
Trener: Adam Buczek
Asystent trenera: Robert Złotnik
Kierownik drużyny: Ireneusz Rybicki
Lekarz: Krzysztof foroszewski
Masażyści: Marcin Sikora
Trener: Jacek Magiera
Asystent trenera: Aleksandar Vuković
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Frukacz, Paweł Bamber
Sędziowie
Główny: Bartosz Frankowski
Asystent: Jakub Winkler
Asystent: Marcin Sadowski
Techniczny: Karol Iwanowicz
Relacja

Wygrana bez wysiłku

Legia Warszawa bez najmniejszych problemów pokonała 4-1 Wisłę Puławy i awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski. We wtorek pierwszego gola dla mistrzów Polski zdobył w 9. minucie Krzysztof Mączyński. Potem własnego golkipera zaskoczył Tomasz Sedlewski, a w drugiej połowie gole dla zwycięzców zdobyli Dominik Nagy i Armando Sadiku. Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Robert Hirsz. W 1/8 finału Legia zmierzy się z Ruchem Zdzieszowice, który ograł Górnik Łęczna.

Jak można było przypuszczać, Wisła rozpoczęła spotkanie skupiając się głównie na defensywie. Jednak w 6. minucie piłkarze gospodarzy przeprowadzili szybką kontrę, która nie zakończyła się jednak nawet celnym strzałem. W 9. minucie legioniści wyszli już jednak na prowadzenie. Pierwszego gola w stołecznych barwach zdobył Krzysztof Mączyński, który wykorzystał podanie od Daniela Chimy Chukwu i spokojnie pokonał Nazara Peńkowecia. Chwilę potem było już 0-2. Własnego bramkarza pokonał Tomasz Sedlewski. Defensor niefortunnie interweniował głową i z około 20 metrów wpakował piłkę do własnej siatki. Po wyjściu na dwubramkowe prowadzenie Legia uspokoiła grę. Mistrzowie Polski nie starali się forsować tempa i spokojnie czekali na swoje kolejne okazje. Po 30 minutach gry z boiska musiał zejść Jakub Czerwiński. Obrońca prawdopodobnie skręcił staw skokowy i nie był w stanie kontynuować gry.

Drugą połowę Wisła zaczęła o wiele odważniej. Efektem tego było wpadniecie w pole karne legionistów jednego z gospodarzy, któremu nie udało się jednak pokonać Radosława Cierzniaka. W odpowiedzi na drugą bramkę uderzył Michał Kucharczyk, lecz również nie zmieniło to boiskowego wyniku. Po blisko godzinie gry bramkarz Wisły uratował swój zespół przed utratą gola, kiedy w fantastyczny sposób poradził sobie z główką Macieja Dąbrowskiego. Za moment nie miał już jednak szans, lecz... na jego szczęście tragiczną skuteczność zaprezentował Daniel Chima Chukwu. Nigeryjczyk stanął z nim oko w oko i posłał piłkę tuż obok słupka. To była stuprocentowa okazja dla warszawskiej drużyny. Chwilę potem ten sam gracz główkował po wrzutce od Guilherme i znów zabrakło mu precyzji. W 64. minucie Chukwu zaliczył jednak drugą tego dnia asystę. Napastnik dokładnie podał do Dominika Nagya, a ten spokojnie skierował futbolówkę do bramki Wisły. Dziesięć minut przed końcem szansę miał z kolei wprowadzony Armando Sadiku. Reprezentant Albanii wpadł w szesnastkę rywala, ale huknął obok obok celu. Za moment indywidualnym rajdem popisał się Michał Kopczyński, którego strzał cudem obronił Nazar Peńkoweć. W 85. minucie równie dobrze spisał się Radosław Cierzniak. Bramkarz Legii, będący tego dnia głównie bezrobotnym, świetnie odbił piłkę po dośrodkowaniu z prawego skrzydła. W doliczonym czasie gry byliśmy jeszcze świadkami dwóch bramek. Najpierw dla gospodarzy trafił Robert Hirsz, a chwilę później Armado Sadiku, który z łatwością ograł dwóch rywali i mocnym uderzeniem ustalił końcowy rezultat.

Autor: Wiśnia

Minuta po minucie

Dzień dobry z Puław!
Na trybunach już wielu kibiców. W sektorze gości pojawili się też pierwsi legioniści.
A z głośników rozbrzmiewa "Sen o Warszawie". Chyba jesteśmy tu mile widziani.
Kibice Legii chyba mają jakieś problemy z wejściem na sektor.
Główna grupa kibiców Legii zajmie miejsca na łuku. Tam wywiesili flagi: "Legia to my" i "Ultras".
Legia zagra dziś w szarych strojach.
Obie drużyny wychodzą na murawę.
Wisła na czerwono.
Hmm... doping Legii dziś na dwa sektory.
Legioniści skandują "Wisła Puławy".
Gospodarze odpowiadają "Legia Warszawa!".

1' - Początek pierwszej połowy
2' - Pierwsze udane zagranie Chukwu. Rozpoczął grę.
2' - Pierwszy atak Legii po dobrym zagraniu z głębi pola, ale dośrodkowanie przecięte i mamy rzut rożny.
3' - Korner bez zagrożenia...
4' - Pierwszy atak Wisły, ale niedokładne podanie i Cierzniak od bramki.
6' - "Wojskowi" w ataku pozycyjnym. Mają sporą swobodę w środku pola, ale zagęszczona strefa obrony gospodarzy stanowi na razie solidną przeszkodę.
7' - Groźny atak gospodarzy. Nagle zrobiło się sporo miejsca na 30 metrze, co wykorzystali gracze Wisły. Jeden wpadł w pole karne, odegrał do kolegi, którego strzał został przyblokowany. Całość zaś zakończył niecelny strzał z ostrego kąta.
8' - Mądrze gospodarze, próbują rozegrać piłkę, wciągnąć Legię na swoją połowę.
9' - Mączyński zwodem zwiódł dwóch rywali w środku pola i ładnie zagrał na skrzydło.
9' - Dośrodkowanie Brozia w kierunku Chukwu było już jednak niedokładne.
10' - GOL! Krzysztof Mączyński! (Legia)
10' - I mamy gola!
11' - Litwiniuk stracił piłkę w pobliżu własnego pola karnego. Z futbolówką w pole karne wpadł Chukwu, zagrał na 9 metr do nieobstawionego Mączyńskiego i ten bez problemu pokonał bramkarza.
12' - GOL samobójczy! Tomasz Sedlewski! (Wisła)
12' - I 2-0!
13' - Piękny gol samobójczy.
13' - Dośrodkowywał Broź, piłka spadła na głowę Sedlewskiego, który z ok. 20 metrów pokonał własnego golkipera.
14' - Ciężko ocenić grę Legii, bo gospodarze prezentują się dziś bardzo słabo.
15' - Niemniej "Wojskowi" przejawiają sporą ochotę do gry, próbują szybkich wymian piłki.
15' - Teraz strata Brozia na własnej połowie.
15' - Legioniści jednak szybko wrócili.
16' - Pędzi Kucharczyk i ... faul!
16' - "Kuchy" faulowany w środku pola. Obeszło się jednak bez żółtej kartki dla gracza gospodarzy.
17' - Znów w ataku Legia, dobre rozegranie, Guilherme do Brozia w polu karnym, ale dośrodkowanie "Diabła" zablokowane. Róg.
18' - Dośrodkowanie Mączyńskiego na długi słupek, ale tradycyjnie nic z tego nie wyszło.
18' - Mistrzowie Polski dość łatwo rozklepują wiślaków.
20' - Chwila gry w środku pola. Przy piłce gracze Wisły.
22' - Dobry odbiór Guilherme, zagranie do Chukwu, ten utrzymał się na nogach mimo naporu 3 rywali, odegrał do Mączyńskiego, który wypuścił do przodu Nagya. W końcu jednak obrońcy się połapali i przerwali atak. Ale rozegranie przez Legię mogło się podobać.
24' - Doskonałe długie podanie Dąbrowskiego do Nagya.
24' - Jednak nie, Węgier na spalonym.
24' - Legioniści jednak atakują wysokim pressingiem i gospodarze znów tracą piłkę.
24' - Rzut wolny dla Wisły.
27' - Ponownie groźny atak Legii. Szybka wymiana podań i Moneta miał dużo miejsca i czasu, by dośrodkować ze skrzydła. Piłka dotarła do Chukwu, ale ten nie był w stanie jej opanować.
27' - W odpowiedzi gospodarze i Dąbrowski ofiarnym wślizgiem uratował drużynę od straty gola.
27' - Moneta dobrze w defensywie.
27' - Faulowany.
28' - Legia spokojnie operuje piłką w środku pola.
29' - Faulowany Czerwiński. Potrzebna pomoc medyczna.
30' - Oj to chyba coś groźnego...
30' - Będzie zmiana.
30' - Wejdzie Jędrzejczyk.
31' -
31' - Zmiana Legia:

Jakub Czerwiński -
Artur Jędrzejczyk
31' - "Czerwo" żegnany brawami przez lokalną publiczność.
31' - Nie wygląda to dobrze.
32' - Czerwiński na noszach, z ukrytą w dłoniach twarzą...
32' - Trzymaj się Kuba!
33' - Guilherme uwikłał się w drybling z dwoma rywalami, ale .. poradził sobie. Legia przy piłce.
33' - Długo i cierpliwie rozgrywamy atak.
34' - Moneta teraz powstrzymany na lewym skrzydle po dobrym zagraniu na dobieg ze środka pola.
35' - Legia znów krótkimi podaniami w środku pola.
36' - Legioniści na połowie Wisły. Spokojne rozgrywanie.
37' - Długie, dokładne i pomysłowe zagranie Dąbrowskiego w kierunku Brozia, który ruchem niemal wymusił zagranie. "Diabeł" minął rywala, szukał podaniem Chukwu, ale z nim już sobie poradzili obrońcy.
38' - W ataku gospodarze, ale Dąbrowski ich powstrzymuje.
38' - Aut dla Legii
39' -
39' - Chukwu walecznie. Nie pozwalamy Wiśle na rozgrywanie w ich strefie obronnej.
40' - Mączyński fauluje w środku pola.
42' - Legioniści długo utrzymują się przy piłce.
42' - Ale obecnie nic z tego nie wynika.
43' - Na trawie leży jeden z lokalnych graczy. Piłka wybita na aut.
45' - "Legia Warszawa całe Puławy pozdrawia!"
45' - Tak śpiewają legioniści. Nagradzani są brawami.
47' - Sędzia doliczył 3 minuty.
47' - Legia łatwo przechodzi do strefy obronnej Wisły, ale tam już jest bezradna.
48' - Ładna akcja Legii. Broź faulowany na 20 metrze od bramki i mamy rzut wolny.
49' - Mączyński króciutko do Dąbrowskiego, ten strzela, rykoszet i bramkarz bez problemu łapie futbolówkę.
50' - Koniec pierwszej połowy

Do przerwy 2-0 dla Legii. Pewne prowadzenie mistrzów Polski.
W interesującym nas meczu 1/16 finału PP Ruch Zdzieszowice pokonał Górnika Łęczna 2-1.
Jeżeli nie wydarzy się nic zaskakującego, to właśnie do Zdzieszowic pojedziemy w 1/8 finału Pucharu Polski.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Zaczyna nieprzyjemnie. Moneta leży na murawie. Chyba uraz pleców.
47' - Interwencja medyczna i Moneta już się podniósł.
48' - Legioniści oddają piłkę puławianom.
48' - Atak gospodarzy prawą flanką po precyzyjnym rozegraniu. Dośrodkowanie i rzut rożny dla Wisły.
49' - Krótkie podanie i aut dla gospodarzy.
49' - Atak Legii, strata Chukwu, ale po chwili odzyskujemy piłkę,
51' - Dąbrowski znów dalekim zagraniem uruchamia Brozia, ale ten nie poradził sobie z obrońcą i od bramki wiślacy.
52' - Wiślacy odważniej w II połowie. Częściej szukają swoich szans na połowie mistrzów Polski. Znów atak i dośrodkowanie przechwycił Cierzniak.
52' - Ponownie groźnie Wisła!
53' - Kolejny raz akcja drugoligowców. Szybkie rozegranie w środku pola i prostopadłe podanie do skrzydłowego, ale za mocne.
54' - W odpowiedzi Legia, długie podanie Dąbrowskiego do wychodzącego na wolne pole Monety, dośrodkowanie w pole karne w kierunku Chukwu, ale za mocno.
54' - I ponownie Wisła, ale znów ostatnie podanie za mocne i nie ma zagrożenia pod bramką Cierzniaka.
55' - Szansa dla Legii! Kucharczyk strzela!
56' - Ale obrońcy blokują to uderzenie.
56' - Potem Chukwu już bardzo nieporadnie.
57' - Skuteczny drybling Nagya, który w ten sposób w środku pola zgubił dwóch przeciwników. Rozegranie na skrzydło i ...
58' - No wreszcie zagrożenie po rzucie rożnym!
58' - Dąbrowski był bliski powodzenia po uderzeniu głową.
58' - Jego uderzenie obronił jednak bramkarz.
59' - Najlepsza akcja Legii w II połowie!
59' - Chukwu przyjął piłkę pod kryciem, odegrał na wolne pole do Guilherme, po czym ruszył do przodu. Brazylijczyk zaś obsłużył go precyzyjnym podaniem. Niestety nasz napastnik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem...
60' - Piłka minęła prawy słupek bramki.
60' - Rzut wolny dla Wisły przed naszą szesnastką.
60' - I teraz rożny.
61' - Jeden z obrońców Legii faulowany i zacznie Cierzniak od rzutu wolnego.
61' -
63' - Znów efektowny atak Legii, przerzut z prawej strony na lewą, dośrodkowanie Guilherme na głowę Chukwu, a ten uderzył wysoko nad poprzeczką
63' - Nagy pomknął lewym skrzydłem, szukał Chukwu, ale nie ten sobie nie poradził.
64' - Węgier zakończy całą akcję niecelnym strzałem.
64' - Wejdzie Sadiku.
64' - Zmiana Legia:
Costa Marques Guilherme -
Armando Sadiku
64' - GOL! Dominik Nagy! (Legia)
65' -
65' - Mamy 3-0!
66' - Kontratak Legii 3 na 3. Nagy do Chukwu, ten nie przyjął najlepiej piłki, ale na tyle dobrze, że ją opanował, odegrał do kolegi i Węgier lekkim strzałem strzelił gola. Brawo!
67' - Zmiana Legia:
Michał Kucharczyk -
Hildeberto Pereira
68' - Zmiana Wisła:
Piotr Darmochwał -
Dawid Pożak
68' - Debiut Hildeberto. Portugalczyk na prawym skrzydle.
69' -
69' - Zmiana Wisła:
Tomasz Sedlewski -
Krystian Kusal
69' - Żół‚ta kartka: Konrad Szczotka (Wisła)
70' - Żół‚ta kartka: Irakli Meschia (Wisła)
73' - Zmiana Wisła:
Irakli Meschia -
Alen Ploj
73' - Pierwsze dotknięcie piłki przez Berto.
73' - A na deser bardzo niecelny strzał Sadiku sprzed pola karnego.
74' - Chukwu faulowany w środku pola.
74' - Dalekie podanie do Nagya, ale obrońca sobie poradził.
75' - Legioniści mocno popracowali w grze defensywnej i szybko odzyskali piłkę po stracie.
76' - A teraz bliscy powodzenia gospodarzy, ale dośrodkowanie z lewego skrzydła było za głębokie.
77' - Niedokładne zagranie Cierzniaka i aut dla gospodarzy.
78' - Moneta sfaulował Smektałę i mamy rzut wolny z prawej strony na wysokości pola karnego Legii.
78' - Chukwu w defensywie!
78' - Wybija piłkę.
80' - Znów Nagy w groźnej akcji!
80' - Podał do Sadiku, ten wpadł w pole karne, ale nie poradził sobie z obrońcami.
81' - Atak Wisły zakończony dośrodkowaniem, które przeciął Broź i rzut rożny.
81' - Legia jednak łatwo sobie poradziła.
82' - Hildeberto próbował obiec rywala, ale bezskutecznie. Trener Magiera reklamował jednak faul obrońcy.
83' - Ponownie Hildeberto usiłował dryblingiem ominąć rywali. Tym razem zabrakło już niewiele.
83' - I ponownie Hildeberto w efektownym dryblingu.
83' - I znów niewiele zabrakło do powodzenia.
84' - Legia bliska czwartego gola!
84' - Sadiku zagrał do Chukwu, ten do Kopczyńskiego, a uderzenie Michała obronił bramkarz.
85' - W odpowiedzi kontratak Wisły. Dąbrowski wybił jednak na rzut rożny.
85' - BRAWO CIERZNIAK!
86' - Fantastycznie obronił świetne uderzenie Smektały z prawego skrzydła!
86' - Podkręcona piłka leciała w same okienko, ale nasz bramkarz popisał się skuteczną interwencją.
87' - Atak Legii i mamy rzut rożny.
89' -
89' - Groźne uderzenie z dystansu, ale Cierzniak znów na posterunku.
90' - GOL! Robert Hirsz! (Wisła)
91' - Gol dla Wisły.
92' - GOL! Armando Sadiku! (Legia)
92' - 4-1! Sadiku!
92' - No to po kolei. Najpierw Legia straciła gola po tym, jak Moneta kolejny raz dał się łatwo ograć na lewej stronie obrony. Hirsz wykorzystał dobre dośrodkowanie Smektały.
93' - Chwilę potem Nagy nie wykorzystał sam na sam po długim podaniu ze środka pola, ale akcję zakończyli Chukwu z Sadiku. Ten drugi strzelił gola po ograniu dwóch obrońców.
94' - Chukwu zmarnował kolejną szansę. Ech...
94' - Koniec meczu!





Legia wygrała 4-1 w Puławach i melduje się w 1/8 Pucharu Polski, gdzie zmierzy się z Ruchem Zdzieszowice.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji i zapraszamy na więcej na stronę główną Legionisci.com
Małe nieporozumienie na boisku. Piłkarze Legii ruszyli podziękować za doping pod sektor gości, a tymczasem główna grupa znajduje się na łuku :)
Fetowany Hildeberto rzucił kibicom koszulkę :)
To tyle na dziś. Do widzenia.
Fotoreportaż z meczu

Relacja z trybun

Piknik Puławy

Turniej Tysiąca Drużyn, czyli nazwa, którą określa się nasz rodzimy Puchar Polski, to jedna z niewielu okazji, aby udać się za naszą drużyną w miejsca, których zazwyczaj nie mamy okazji odwiedzać. W ubiegłorocznej edycji „Wojskowi” nie popisali się, odpadając z rozgrywek już na samym początku. Wówczas „spuszczony” do pierwszej ligi zabrzański Górnik dał lekcję pokory legionistom, którzy, mimo iż wygrywali już 2-0, ostatecznie przegrali 2-3. Tym razem los przydzielił Legii rywala teoretycznie dużo słabszego – drugoligową Wisłę Puławy.
Odniesienie zwycięstwa, zwłaszcza w obliczu formy „pod kreską”, którą mogliśmy obserwować chociażby w Niecieczy, stanowiło obowiązek dla naszych zawodników. Ewentualna porażka byłaby już niemal apokalipsą.

Puławy znajdują się wprawdzie już w województwie lubelskim, lecz ich mieszkańcy nie kryją sympatii do Legii Warszawa. Jako że spotkanie odbywało się we wtorkowy wieczór oraz ze względu na pojemność stadionu Wisły (notabene bardzo ładnego) – porównywalnego z obiektem Termaliki, można było przypuszczać, że w Puławach nie zagości zbyt wielu kibiców naszego klubu. Na miejscu okazało się jednak, że zabrało się ponad 650 osób, co trzeba uznać za naprawdę dobry wynik. Większość z nas zjawiła się na miejscu dość wcześnie, bo ponad dwie godziny przed meczem. Niestety bardzo szybko zorientowaliśmy się, że z rychłym dostaniem się na stadion może być spory problem. Dwie, a sporadycznie trzy działające bramki wejściowe oraz powolna kontrola okazały się niewystarczające do tego, aby wszyscy weszli na stadion przed pierwszym gwizdkiem i to mimo że na obiekt wchodziliśmy tymi samymi wejściami, co gospodarze. Dodatkowo awarii uległ system elektroniczny przy pozostałych kołowrotkach, co spowodowało to dodatkowe minuty oczekiwania na wejście. Paradoksalnie łatwiej mieli ci, którym przydzielono miejsca w klatce sektora gości – tam wejście odbywało się dość sprawnie i bez większych problemów. Tu należy bowiem zaznaczyć, że naszą grupę podzielono. Przeważająca jej część znajdowała się na jednej z trybun Wisły, a pozostali w tradycyjnym sektorze gości. Miało to jednak swoje plusy. Dzięki takiemu niekonwencjonalnemu rozwiązaniu mogliśmy się poczuć jak u siebie i dopingować na dwie trybuny. Miejscowi z zadaszonych trybun ograniczali się przeważnie do burzy oklasków przy składnych akcjach Wisły. Istniał jednak też jeden poważny minus – o ile legioniści przebywający na trybunie gospodarzy mieli niemal „rajskie” warunki (choć były problemy np. z wniesieniem megafonu), o tyle tych z sektora gości traktowano jak typową grupę przyjezdnych. Nie dość, że ochroniarze zamykali drzwi prowadzące na sektor wielkim, długim, metalowym kneblem, to robili jeszcze problemy w przerwie, kiedy chcieliśmy skorzystać z toalet znajdujących się pod trybuną.



Jeśli chodzi o doping, to, jak można się domyślać, nie należał on do wokalnej „górnej półki”. Tak naprawdę mało komu chciało się śpiewać, ale tym razem akurat trudno się temu dziwić – mecz prawie jak u siebie, z piknikową atmosferą i dodatkowo nieprzychylna, upalna aura powodowały, że woleliśmy się rozkoszować zaciętym pojedynkiem na murawie niż walczyć z własnymi strunami głosowymi. ;) Co warte podkreślenia, tego dnia puławski obiekt miał aż trzy miejsca, w których rozkręcany był doping: trybunę fanów „Dumy Powiśla”, gdzie osobne młyny tworzyli legioniści i puławianie oraz sektor gości.

Pół godziny przed pierwszym gwizdkiem z głośników poleciał „Sen o Warszawie” Niemena. Doping rozpoczęliśmy od tradycyjnych „Mistrzem Polski jest Legia” oraz wyjazdowego „Jesteśmy zawsze tam!”. Nie zabrakło także dopingu dla zawodników miejscowej drużyny, co raczej nikogo nie powinno dziwić, zważywszy że lokalni kibice wspierają także stołeczny klub. Skandowano zarówno „Wisła Puławy”, jak i „Pogoń Siedlce”, której fani są także legionistami. Śpiewano m.in. „Duma Powiśla to nasza puławska Wisła”, „Wisła gol, allez, allez” czy „Hej Wisła gol”.

Początkowo wszyscy wykonywaliśmy te same przyśpiewki, m.in. „Legia, Legia, Legia, Legia goooool!”, „Ole ole, ole ola” i zarzucaliśmy „Ceeee...” lub „C, Ce, CeWuKa, CeWuKaeS Legia”. Pozdrowiliśmy także nasze zgody. Wszystko odbywało się jednak niesłychanie leniwie. Nawet bramki, które „Wojskowi” zdobyli jużna samym początku meczu, nie robiły na nas specjalnego wrażenia. Ponadto przez to, że trudno nam się było właściwie zsynchronizować, odpuściliśmy wspólny doping na rzecz dialogu między dwiema trybunami. W ten sposób uskutecznialiśmy przede wszystkim „Warszawę” i „Za nasze miasto”. W pewnym momencie doszło grupa z sektora gości tak się rozochociła dopingiem, że nie musiała wręcz zachęcać pozostałych legionistów do dalszej zabawy, którzy głośno protestowali: „Dajcie odpocząć, chłopaki dajcie odpocząć!” oraz „Dobry wynik i gorąco, oglądajmy na siedząco!”. Nie spotkało się to jednak z aprobatą uwięzionych w klatce ;)

Około kwadransa przed końcem pierwszej połowy ponownie podjęliśmy próbę wspólnego dopingu, lecz trzeba otwarcie przyznać, że żadna z przyśpiewek nie wychodziła nam zbyt dobrze. Zamiast tego zrobiliśmy nieformalny, międzytrybunowy konkurs na głośniejsze „Ceeee”. ;) Podziękowaliśmy też puławianom: „Legia Warszawa całe Puławy pozdrawia!”, co spotkało się z gromkimi brawami od fanów miejscowych. Sektor gości próbował jeszcze zachęcić towarzystwo do podjęcia prób wyduszenia z siebie choć niewielkiej liczby decybeli, jednak legioniści z drugiej strony skapitulowali okrzykiem „Nam się nie chce!”. Jedynie fani Puław nadal byli aktywni: „Ch... z wynikami, Puławy jesteśmy z Wami!” – głośno krzyczeli.

fot. Mishka / Legionisci.com

Fani Wisły, chcąc się pokazać możliwie z jak najlepszej strony, mocno się uaktywnili i zaprezentowali oprawę składającą się sektorówki z napisem „Jedno miasto, a kluby dwa – Wisła Puławy, Legia Warszawa” wraz z namalowanymi herbami obu zespołów i flagowiska w niebiesko-biało-czerwonych barwach, które dopełniały czerwone flary, czarna świeca dymna oraz wybuch achtunga. Trzeba przyznać, że jak na możliwości „Dumy Powiśla”, całość wyglądała po prostu przyzwoicie i tu należą się brawa dla puławian. Tu należy jeszcze dodać, że fani Wisły wykorzystali przygotowane przez siebie hasło, wykonując przyśpiewkę na melodię „Ole ole, ole ola”.

W drugiej połowie bradziej aktywna w dopingu była grupa, która nie zasiadła w sektorze gości. Wszystkich ożywili nieco puławianie, którzy zachęcili nas do wspólnego śpiewu. „Lubelski pies to Motor RKS” – krzyczeli głośno. Szybko im wtórowaliśmy: „Motor z Lublina to kawał jest sk...”. W końcu grupa z naprzeciwka zawołała „sektor gości odpowiada”, jednak nim zdążyli cokolwiek zarzucić, usłyszała odpowiedź: „Nam też się nie chce!”. Wkrótce jednak wszyscy się porządnie rozruszaliśmy, wykonując „Legio, Legio, Legio, Legio, Legio, lalalalala” na dwie trybuny i trzeba przyznać, że ta nasza wokalna „współpraca” brzmiała nie najgorzej. W pewnym momencie donośność dialogu zaczęła opadać. Okrzykami „Czemu tak cicho, chłopaki, czemu tak cicho?!” i „Jeszcze głośniej!” mieliśmy nadzieję, że trochę się jeszcze pobawimy, ale niestety, trzeba się już było obejść smakiem. Wszyscy stracili siłę i chęć do śpiewu i to mimo korzystnego, bo już trzybramkowego, prowadzenia „Wojskowych”. Słychać było w zasadzie już samych kibiców „Dumy Powiśla”, którzy z jednej strony zachęcali piłkarzy Wisły do podjęcia walki, a z drugiej podkreślali swoje przywiązanie do Legii. „Zawsze za Legią, Puławy zawsze za Legią!” – krzyczeli. Przyjęliśmy tę deklarację bardzo życzliwie i chwilę po tym, jak puławscy zawodnicy zdobyli kontaktową, a jak się później okazało – honorową, bramkę, z przymrużeniem oka odpowiedzieliśmy: „Grajcie na remis, hej Legio, grajcie na remis!”. Radość Wisły nie trwała jednak długo, bo minutę później zwycięstwo stołecznego zespołu przypieczętował Armando Sadiku. Nikt jednak naturalnie nie rozpaczał. Wręcz przeciwnie – zza sektora puławian odpalono fajerwerki. I tylko śmiano się z niemocy strzeleckiej Daniela Chukwu...

fot. Mishka / Legionisci.com

Na koniec odśpiewaliśmy raz jeszcze hymn naszego klubu i brawami podziękowaliśmy „Wojskowym” za wygraną. Ci odwdzięczyli się, oddając nam swoje koszulki. Sektor gości odśpiewał jeszcze z kilkoma legionistami „Warszawę” i można było wracać do domu; tzn. prawie, bo o ile „ewakuacja” kibiców z trybuny Wisły przebiegała szybko, o tyle my – przez ponowną nadgorliwość ochroniarzy – musieliśmy chwilę poczekać.

W Puławach wywiesiliśmy jedynie dwie flagi na trybunie Wisły: „Legia to my” i „Ultras”. Gospodarze także wywiesili kilka flag (w tym Pogoni Siedlce) i transparenty przeciwko cygańskiej koalicji i niejakiemu Ciesielskiemu. Z jednej strony wygrana Legii z pewnością cieszy i podbuduje mocno nadwątlone morale naszych piłkarzy, ale z drugiej należy pamiętać, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kolejny sprawdzian przed legionistami już w piątek z Piastem Gliwice, a potem mecz w Lidze Europy z Sheriffem Tyraspol. Oba mecze odbędą się na Estadio WP. Czas pokaże, czy zwycięstwo w Puławach stanowiło jednorazowy „wybryk” czy zapoczątkowało serię lepszych spotkań. Obyśmy byli świadkami tego drugiego!

Frekwencja: 3930
Goście: 660
Flagi gości: 2

Autor: Hugollek

Statystyki

Wisła Puławy

  • 5
  • 3
  • 4
  • 16
  • 4
  • 1
  • 0
  • 2
  • 0

-

  • strzały
  • strzały celne
  • rzuty rożne
  • faule
  • spalone
  • słupki
  • poprzeczki
  • żółte kartki
  • czerwone kartki
  •  

Legia Warszawa

  • 16
  • 7
  • 6
  • 15
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
33.Cierzniak'90----1---
28.Broź'90-1-12--10 / 5
5.Dąbrowski'90--2 / 1----6 / 3
4.Czerwiński'30-------1 / 1
13.Moneta'90----1--3 / 2
18.Kucharczyk'67--2 / 0-11-4 / 2
15.Kopczyński'90--1 / 121--6 / 5
31.Mączyński'901-1 / 124--9 / 5
6.Guilherme'64---3---3 / 3
21.Nagy'901-3 / 241--13 / 5
27.Chima Chukwu'90-23 / 124--6 / 3
55.Jędrzejczyk'60---11--1 / 1
7.Hildeberto'23-1-----1 / 0
99.Sadiku'261-4 / 1----1 / 0


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
33.Cierzniak32 / 24   75%-20---1 / 1
28.Broź57 / 44   77%5 / 12711 / 6   55%4 / 27 / 44 / 4
5.Dąbrowski74 / 54   73%8 / 65011 / 10   91%6 / 65 / 47 / 7
4.Czerwiński24 / 21   88%2 / 1211 / 1   100%1 / 1--
13.Moneta45 / 35   78%3 / 1229 / 6   67%2 / 27 / 42 / 0
18.Kucharczyk20 / 16   80%3 / 1172 / 1   50%-2 / 11 / 1
15.Kopczyński39 / 35   90%1 / 13210 / 6   60%2 / 28 / 44 / 4
31.Mączyński71 / 56   79%9 / 7506 / 2   33%2 / 04 / 24 / 4
6.Guilherme29 / 19   66%8 / 6187 / 6   86%4 / 33 / 35 / 5
21.Nagy52 / 43   83%4 / 23210 / 5   50%3 / 27 / 38 / 6
27.Chima Chukwu26 / 21   81%3 / 33219 / 9   47%8 / 411 / 57 / 6
55.Jędrzejczyk43 / 41   95%2 / 1343 / 2   67%2 / 11 / 13 / 3
7.Hildeberto9 / 6   67%1 / 195 / 2   40%-5 / 23 / 2
99.Sadiku10 / 5   50%1 / 161 / 1   100%-1 / 13 / 3
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów
Komentarze (14)

paweL, 08.08.2017 19:57 - *.dynamic.mm.pl

Brawa za zaangażowanie i koncentrację przy bramce dla pana monety jędrzejczyka a szczególnie brozia....
Pseudo kapitan kopczyński bez celnego podania.
Cieszy awans i tylko to....niestety

(L)ucky, 08.08.2017 19:59 - *.play-internet.pl

Dobrze ze po strzale Kopczynskiego piłka nie wpadła do bramki, bo wtedy już zawsze gralby w pierwszej 11-stce ;)

kiki, 08.08.2017 20:10 - *.dynamic.gprs.plus.pl

Wreszcie przeciwnik w naszym zasięgu i wreszcie sukces :D

L, 08.08.2017 20:10 - *.sieradz.vectranet.pl

Magiera WON!
Brak pomysłu na drużynę, brak taktyki, miliony podań kompletnie bezużytecznych. Magiera jedyny pomysł jaki posiada to...tłumaczenia z kolejnych wpadek i kompromitacji.

M(L)awa, 08.08.2017 20:12 - *.centertel.pl

Kto sciagnal do klubu Hildeberto ??? mialo to byc wzmocnienie na LM ?? 15 kg nadwagi nie ma sily biegac !!! gratulacje dla Zewlakowa brawo wiecej takich transferow ...

konopia, 08.08.2017 20:16 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Chukwu tragedia Ojamma byl od niego lepszy :d na 3 lige sie nie nadaje a ostra kase bierze !

kamrat, 08.08.2017 20:22 - *.ostnet.pl

Wynik dobry trochę podnosi na duch ale prawda jest taka że zawodnik z Puław zdobył tyle bramek co nasz ostatni napastnik z Czech i za razem najładniejszą bramkę jaką Legia zdobyła w tym sezonie daje do myślenia

BRAWO!!, 08.08.2017 21:13 - *.warszawa.vectranet.pl

WSZYSCY NA OKĘCIE!

pjz, 08.08.2017 23:38 - *.dynamic.chello.pl

W raporcie i relacji brak zmiany Sadiku.

swk, 09.08.2017 02:56 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

stracona bramka z takimi ogórami to zal zal zal !

AAA, 09.08.2017 07:28 - *.dynamic.chello.pl

Tragedia.

OKO, 09.08.2017 10:17 - *.70

OCZY BOLAŁY OD TEJ GRY :/ CHUKWU TRAGEDIA...

AH SZKODA PISAC ZNOWU TEGO SAMEGO. PADAKA!!!!

erer, 09.08.2017 10:23 - *.pse.pl

Ufff nie zakończyliśmy na Puławach... Oby w Zdzieszowicach się nie skończyło.

Sawa, 09.08.2017 15:05 - *.dynamic.chello.pl

Panowie z drużyny i Ty kochany trenerze potrzebny pomysł i koncentracja. Liga czeka, EU też.

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.