Po ponad dwóch i pół roku spędzonych w Legii Warszawa, Steve Kapuadi odchodzi z klubu. Reprezentant Demokratycznej Republiki Konga od dłuższego czasu wysyłał sygnały, że chce odejść - kilkanaście temu był bliski przejścia do Cremonese, pojechał już nawet na testy medyczne, ale w ostatniej chwili Włosi zakontraktowali innego zawodnika. Tuż przed zamknięciem okienka transferowego w Polsce po gracza Legii sięgnął Widzew Łódź, czyli bezpośredni rywal "Wojskowych" w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.
Według informacji meczyki.pl Widzew zapłaci Legii za Kapuadiego 2 miliony euro i 1 milion euro w bonusach, według PilkaNozna.pl Kapuadi kosztował 3 mln euro - w jednej racie. Zawodnik będzie zarabiał w Łodzi dwukrotnie więcej niż w Warszawie, czyli ok. 900 tys. euro rocznie.
Kapuadi trafił do Legii 22 sierpnia 2023 roku ze spadkowicza Ekstraklasy - Wisły Płock. Defensor, mimo relegacji jego zespołu, był jednym z najjaśniejszych punktów płocczan. Saga transferowa związana z Kapuadim była długa i skomplikowana - wydawało się, że trafi do Legii wcześniej, ale przez bierność władz Wisły transakcja doszła do skutku dopiero pod koniec okna transferowego i już w trakcie sezonu. "Wojskowi" wydali na wychowanka francuskiego FC Le Mans około 400 tysięcy euro. Finansowo dla Legii był to więc bardzo dobry układ, choć wielu powątpiewało czy Kapaudi będzie w stanie wejść na wyższy poziom i stać się czołową postacią najbardziej utytułowanego klubu w Polsce.
- Jestem bardzo podekscytowany nowym wyzwaniem w mojej karierze i dziękuję za zaufanie. Patrzę w przyszłość i czekam na to, aby rozpocząć grę w nowym klubie. Słyszałem o Legii Warszawa już dużo wcześniej, nie tylko od zeszłego sezonu. To taki klub, w którym chcesz zagrać przynajmniej raz w swojej karierze. (...) Chcę grać dla zespołu jak najwięcej i walczyć o trofea - komentował transfer zawodnik.

Stoper trafił do Legii mającej już za sobą 9 meczów w sezonie 2023/24. W Wiśle, z powodu przedłużających się negocjacji transferowych, nie dostawał żadnych szans, więc na starcie miał wiele zaległości. Spodziewano się, że Kapuadi będzie potrzebował trochę czasu, by wdrożyć się do zespołu oraz nadrobić to, co wcześniej stracił. Ku zaskoczeniu, defensor zadebiutował w stołecznej drużynie niecałe dwa tygodnie po ogłoszeniu jego transferu, właściwie przy pierwszej możliwej okazji - rozegrał pełne 90 minut w wygranym 3-1, derbowym meczu z Widzewem Łódź. Trzy tygodnie później obrońca zdobył swojego pierwszego gola w barwach Legii, dając zwycięstwo w szalonym, zakończonym wynikiem 4-3 meczu w Szczecinie z Pogonią. Kapuadi zaskoczył wszystkich, udowadniając, że starania Legii o jego osobę nie były bezzasadne. Poza pojedynczymi spotkaniami, nie oddał miejsca w podstawowej jedenastce już do końca sezonu. Z początkowej roli zmiennika stał się zdecydowanym filarem obrony, który jednak nie unikał błędów. Łącznie w pierwszym sezonie w stołecznym zespole zagrał w 31 meczach.

Kapuadi był żołnierzem trenera Kosty Runjaicia, a po zmianie szkoleniowca na Goncalo Feio nic się nie zmieniło. Kongijczyk, mimo zmiany systemu gry z trójki na dwójkę stoperów, nadal był pierwszym wyborem na tę pozycję. Przez cały sezon 2024/25 występował zdecydowanie najczęściej ze wszystkich środkowych obrońców znajdujących się w kadrze zespołu. Widać było, jak 27-latek rozwija się. Kapuadi był nie tylko solidnym defensorem, zatrzymującym ataki przeciwników, ale także zawodnikiem rozpoczynającym rozegranie akcji. Dołożył od siebie kilka groszy także w ofensywie, zdobywając ważne bramki m.in. w wygranych spotkaniach z Realem Betis czy Chelsea FC. Był ważną postacią nie tylko w drodze do ćwierćfinału Ligi Konferencji, ale także po 21. trofeum Pucharu Polski. W naszej sezonowej klasyfikacji "plusów i minusów" Kapuadi zajął 1. miejsce, co tylko potwierdzało jego świetną dyspozycję.
Dobra forma zaowocowała wymarzonym debiutem w reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga, lecz również zainteresowaniem ze strony wielu zachodnich klubów Europy. O potencjalnym transferze mówiło się już zresztą zimą tego sezonu, a konkrety miały przyjść latem. Ostatecznie do nich jednak nie doszło, a Legia wyszła do obrońcy z propozycją przedłużenia umowy wygasającej wraz z końcem czerwca 2026 roku kontrakt defensora, by mieć większe pole manewru. Kapuadi przystał na nowe warunki i podpisał ze stołecznym klubem kontrakt do końca sezonu 2027/28, mimo wszystko nadal licząc na lukratywny transfer.

Kapuadi ostatecznie pozostał jednak w zespole i walczył o wyjściową jedenastkę. W rundzie jesiennej ponownie był graczem podstawowego wyboru. Zagrał w 28 z 34 meczów. Zebrał 80% możliwych minut, co dało mu trzeci wynik w drużynie. Jego forma nie była jednak wybitna, podobnie jak i całej drużyny. Ostatnie dwa mecze rundy opuścił z powodu wyjazdu na finały Pucharu Narodów Afryki. Tam nie zagrał żadnej minuty, a do treningów z Legią w trakcie zgrupowania w Hiszpanii. Wiosną na boisku pojawił się dwukrotnie.
Kapuadi w Warszawie zostanie zapamiętany na pewno jako spore pozytywne zaskoczenie i jeden trafionych transferów przeprowadzonych przez dyrektora sportowego Jacka Zielińskiego. "Zielu" zrobił wszystko, by sprowadzić defensora do warszawskiego zespołu i choć wielu zastanawiało się po co, to ostatecznie starania te zaprocentowały. Kapuadi przez pierwsze miesiące swojego pobytu w Legii praktycznie zawsze prezentował dużą pracowitość, solidność i pewność w poczynaniach obronnych. Niezależnie od rangi meczu czy przeciwnika, Kapuadi imponował spokojem, odpowiedzialnością oraz umiejętnością czytania gry. Z miesiąca na miesiąc przechodził ogromny progres i w dużej mierze przyczyniał się do pozytywnych wyników osiąganych przez zespół - szczególnie w europejskich pucharach. Z czasem jednak prezentował coraz mniejszą solidność i stabilność. Zdarzały mu się liczne momenty dekoncentracji oraz błędy. Kapuadi przeplatał lepsze występy ze znacznie gorszymi, nie potrafiąc ustabilizować swojej formy, szczególnie w obecnym sezonie.
Steve Kapuadi w Legii Warszawa
Numer zawodnika - 3
Mecze - 108
Gole - 6
Asysty - 2
Pierwszy mecz - Legia Warszawa 3-1 Widzew Łódź (03.09.2023)
Ostatni mecz - Legia Warszawa 2-1 Wisła Płock (21.02.2026)
Tytuły zdobyte w Legii - 2 (Puchar Polski 2024/25, Superpuchar Polski 2025/26)
Liczba przyznanych - 34
Liczba przyznanych - 44


