Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

390. mecz Zielińskiego

sobota, 20 marca 2004 10:13
Woytekźródło: Przegląd Sportowy/Metrona podstawie: Przegląd Sportowy/Metro

Już w niedzielę Jacek Zieliński filar obrony Legii rozegra 390. spotkanie w barwach naszeo klubu (mecze: 318 ligowych, 34 w Pucharze Polski, 4 w Pucharze Ligi i 33 w europejskich pucharach). Tym samym wyrówna dorobek Kazimierza Deyny, a pozostanie mu do pobicia rekord Lucjana Brychczego, który rozegrał 452 spotkania w Legii.

"Nie myślę o tego typu podsumowaniach i statystykach. Chyba dlatego, że mam już swoje lata i koniec piłkarskiej kariery powoli się zbliża. Kiedy zastanawiam się nad liczbą występów w Legii, zdaję sobie sprawę, że to może stać się już niedługo. Dlatego wolę odsuwać od siebie takie myśli." - mówi popularny "Zielu".


Trened Dariusz Kubicki: "Jacek zasługuje na uznanie jak nikt inny. To piłkarz bez skazy, wzór profesjonalisty. Ja nie przypominam sobie, żeby miał jakąś wpadkę na boisku, czy poza nim. Kierownik drużyny Ireneusz Zawadzki twierdzi nawet, że "Zielkowi" nikt nie wyciął poważnego numeru na treningu, a to najlepiej świadczy o szacunku, jakim go darzą inni. Nie rozmawiałem z Jackiem, co chciałby robić po końcu kariery. Na pewno jednak nie można pozwolić, by jego ogromne doświadczenie się zmarnowało. Bez problemu poradziłby sobie jako trener. Zresztą o czym my mówimy on wciąż na treningach często biega szybciej niż młodsi. Spkojnie może jeszcze pograć przez dwa sezony."


Przegląd Sportowy sporządził listę jubileuszowych spotkań Zielińskiego i poprosił go o komentarz:


1. Hutnik Kraków 1-2 Legia (14.3.1992)

"Doskonale utkwił mi w pamięci ten mecz, chyba dlatego, że po faulu na mnie został podyktowany rzut karny. To był stały fragment gry, wbiegłem w pole karne i dostałem kosę od Bukalskiego, w niegroźnej sytuacji. Dziwiłem się, że mnie faulował. Miły początek, zwycięstwo dosyć łatwe, graliśmy głównie długą piłkę do Kowalczyka".


50. Hutnik Kraków 0-0 Legia (28.7.1993)

"Hm..., nie pamiętam tego spotkania. Wiem jednak, że z Hutnikiem - szczególnie w Krakowie - grało nam się raczej ciężko. To był niewygodny rywal, z wyjątkiem mojego debiutu w Legii na Suchych Stawach zawsze trwała zacięta walka".


100. Widzew Łódź 1-1 Legia (27.11.1994)

"Spotkania z Widzewem dla Legii zawsze są szczególne, ale ten mecz jakoś nie zapadł mi w pamięć. Każda konfrontacja z łodzianami stała na dobrym poziomie, zadowoleni byli kibice. W Łodzi nie mieliśmy nigdy szczęścia, albo remisowaliśmy, albo przegrywaliśmy jedną bramką. Dopiero za kadencji Dragomira Okuki udało się odwrócić tę niekorzystną passę."


150. Legia 4-0 Olimpia/Lechia Gdańsk (24.4.1996)

"Jak pokazuje wynik, nie było większych problemów z pokonaniem tego zespołu. Olimpia/Lechia istniała tylko przez sezon, nie była najmocniejsza, to raczej taka zbieranina piłkarzy".


200. Legia 4-0 Górnik Zabrze (9.8.1997)

"Zaczęliśmy sezon bardzo efektownie, apetyty na starcie ligi były bardzo duże, ale później zeszło z nas powietrze. Zaczęły się remisy, porażki, w sumie sezon nie był specjalnie udany. A mecze z Górnikiem zawsze były zacięte, nieraz zdarzało się, że sędzia pokazywał kilka żółtych kartek, albo usuwał kogoś z boiska".


250. Legia 0-0 Odra (31.10.1998)

"Tym razem zakończyło się bezbramkowym remisem, ale Odra zawsze starała się grać otwartą, ofensywną piłkę, co często kończyło się dla niej nie najlepiej. Strzelaliśmy wodzisławianom po trzy, albo pięć bramek. Ostatnio Odra miała dobrą passę na Łazienkowskiej, ale nasze zwycięstwo przed tygodniem ją zakończyło".


300. Legia 1-2 Polonia (finał Pucharu Ligi 25.4.2000)

"Mimo że to derby, średnio utkwiły mi w pamięci. Może grałem wtedy bardzo słabo? Szkoda, że przegraliśmy, bo zwycięstwa nad Polonią, Widzewem czy Wisłą zawsze dają kredyt zaufania u kibiców. No a po pokonaniu polonistów przez pół roku panujemy w Warszawie".


350. KSZO Ostrowiec Św. 1-1 Legia (14.9.2002)

"Byliśmy zdecydowanie lepsi, prowadziliśmy 1:0, ale jeden z rywali uderzył z osiemnastu metrów i przytrafił nam się przykry remis. Mecze z KSZO z reguły były jednak spacerkami".

390. Górnik Łęczna - Legia (21.3.2004)

"Trener raczej mnie wystawi w składzie. Przed tygodniem wygraliśmy, a zwycięskiego składu się nie zmienia".

Podaj ten news dalej: