Reprezentacja

Polska 1-1 Holandia. Występy Kapustki i Wszołka

Bartosz Kapustka - fot. Kazik Koper

W siódmym meczu eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata reprezentacja Polski zremisowała na Stadionie Narodowym w Warszawie z Holandią 1-1. Do przerwy "Biało-czerwoni" prowadzili 1-0. Już od 13. minuty na boisku pojawił się pomocnik Legii Warszawa, Bartosz Kapustka, który zamienił kontuzjowanego Sebastiana Szymańskiego, a Paweł Wszołek rozpoczął swój występ w 81. minucie. W kadrze meczowej nie znalazł się natomiast trzeci z powołanych legionistów - Kacper Tobiasz.

REKLAMA

Polacy do meczu z Holandią podeszli w dużym osłabieniu kadrowym. Na listopadowe zgrupowanie z powodu kontuzji nie pojechali m.in. Jan Bednarek, Łukasz Skorupski czy Krzysztof Piątek. Z powodu pauzy za nadmiar żółtych kartek z "Oranje" zagrać nie mogli także Bartosz Slisz i Przemysław Wiśniewski. Selekcjoner Jan Urban musiał więc podjąć wiele trudnych decyzji, ostatecznie stawiając na bardzo odważny, ofensywny skład wyjściowy. Nie znalazło się w nim miejsca dla żadnego z trzech powołanych graczy Legii, a na ławce rezerwowych usiedli Bartosz Kapustka i Paweł Wszołek


 


"Biało-czerwoni" bardzo mocno weszli w ten mecz. Po płynnej akcji w 2. minucie dośrodkowanie na pole karne z prawej strony posłał Matty Cash, do futbolówki tuż przed obrońcą dobiegł Nicola Zalewski, gracz Atalanty uderzył z pierwszej piłki, jednak fatalnie spudłował z najbliższej odległości. Cztery minuty później na indywidualne rozwiązanie kontrataku zdecydował się Jakub Kamiński, skrzydłowy uderzył po ziemi ze sporego dystansu, lecz wprost w bramkarza. W 13. minucie boisko z powodu urazu opuścić musiał Sebastian Szymański, a miejsce byłego zawodnika Legii zajął obecny legionista - Bartosz Kapustka. Z chwili na chwilę Holendrzy zyskiwali pewność siebie i coraz wyraźniej przejmowali inicjatywę, lecz Polacy bardzo dobrze funkcjonowali w defensywie, a także przy przejściu z obrony do ataku, co jakiś czas kontrując gości. Szczególnie w takiej grze wyróżniał się Jan Ziółkowski, który przeciwko tak klasowym rywalom grał odważnie, ale przede wszystkim skutecznie. Choć przez długi czas wydawało się, że w pierwszej połowie nic ofensywnego się już nie wydarzy, w 43. minucie Polacy wyprowadzili zabójczy kontratak. Spod własnej bramki dobrze wyprowadził piłkę Kamiński, oddał piłkę Robertowi Lewandowskiemu, który świetnym prostopadłym podaniem przy linii środkowej ograł obrońców i wyprowadził skrzydłowego na sytuację sam na sam, a ten pewnie wykończył ją strzałem po ziemi między nogami bramkarza. Polacy więc do przerwy prowadzili, a Holendrzy nie oddali choćby jednego celnego strzału.



Radość kibiców "Biało-czerwonych" nie trwała jednak długo, bo już dwie minuty po wznowieniu gry goście wyrównali. Dośrodkowanie na pole karne z lewej strony posłał Cody Gakpo, nie zdołał przeciąć tego zagrania Kamil Grabara i na dalszym słupku zamykał je Donyell Malen, lecz golkiperowi udało się odbić lekki strzał głową skrzydłowego. Do dobitki ofiarnie ruszył jednak Memphis Depay, doszedł do piłki przed defensorami i wślizgiem wbił ją do siatki. Polacy próbowali szybko odpowiedzieć. W 48. minucie Cash poszedł prawą stroną, dośrodkował na bliższy słupek w kierunku Lewandowskiego, który włożył nogę przed obrońcę i uderzył celnie, ale dobrą interwencją popisał się Bart Verbruggen. "Biało-czerwoni" nie zwolnili po tyk ataku i udało im się zepchnąć rywali nisko do obrony na dłuższy czas. Liczne próby dograń na pole karne z boku boiska nie przynosiły jednak większych skutków. W 54. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Zalewski, lecz skierował piłkę zbytnio w środek bramki i nie był w stanie zaskoczyć bramkarza. W 68. minucie znów do głosu doszli Holendrzy, podanie po ziemi z lewej flanki na bliższym słupku zamykał Depay, ale posłał piłkę obok bramki. Na następny groźny atak przyszło czekać do 82. minuty. Do bezpańskiej piłki na lewej stronie pola karnego dopadł Michał Skóraś, uderzył ile sił w światło bramki, ale dobrze do strzału wyszedł holenderski golkiper i odbił go przed siebie. W 87. minucie ze skraju "szesnastki" mocno na bramkę uderzył Gakpo, jednak pewnie w bramce zachował się także polski bramkarz. W ostatnich minutach obie reprezentacje ewidentnie satysfakcjonował remis i dociągnęli wynik do końca.


Polacy dzięki wcześniejszej porażce reprezentacji Finlandii z Maltą już przed meczem zapewnili sobie 2. pozycję w tabeli i baraże o awans na przyszłoroczny mundial, ale remisem praktycznie przekreślili swoje szansę na zajęcie 1. miejsca i bezpośredni awans. "Biało-czerwonych" czeka jednak jeszcze jeden mecz w fazie grupowej eliminacji. Podopieczni trenera Urbana w poniedziałek, 17 listopada o godz. 20:45 zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Malty.


el. Mistrzostw Świata: Polska 1-1 (1-0) Holandia

1-0 - 43' Jakub Kamiński

1-1 - 47' Memphis Depay


Polska: 12. Kamil Grabara - 2. Matty Cash (81' 15. Paweł Wszołek), 4. Tomasz Kędziora, 5. Jan Ziółkowski, 14. Jakub Kiwior - 19. Michał Skóraś, 20. Sebastian Szymański (13' 8. Bartosz Kapustka), 10. Piotr Zieliński, 13. Jakub Kamiński (90+2' 6. Filip Rózga), 21. Nicola Zalewski (81' 11. Kamil Grosicki) - 9. Robert Lewandowski (90+2' 16. Adam Buksa)


Holandia: 1. Bart Verbruggen - 2. Lutsharel Geertruida (74' 12. Jan Paul van Hecke), 3. Jurriën Timber, 4. Virgil van Dijk, 15. Micky van de Ven - 8. Ryan Gravenberch (89' 16. Jerdy Schouten), 19. Justin Kluivert (74' 14. Tijjani Reijnders), 21. Frenkie de Jong - 18. Donyell Malen, 10. Memphis Depay (89' 9. Emmanuel Emegha), 11. Cody Gakpo


żółte kartki: Zieliński 17', Ziółkowski 67' - van Hecke 90+5'



REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2025 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.