Z obozu rywala

Lechia przed meczem z Legią. Wychodzi z trudności

fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com

Po ostatniej w tym roku przerwie reprezentacyjnej piłkarze wreszcie wracają do gry. Jeszcze pod wodzą trenera Inakiego Astiza legioniści zmierzą się z gdańską Lechią, która poprzez radosny futbol wydobywa się z problemów spowodowanych fatalną sytuacją finansową klubu. Zdecydowaną pomocą służy jej również pewien słowacki napastnik, który od początku sezonu prezentuje wyśmienitą formę. Zapraszamy na raport z obozu gdańskiego zespołu.

REKLAMA

Choć nieco niespodziewanie, Lechia w zeszłym sezonie zaledwie po roku osiągnęła awans i wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. Gdański zespół nie mógł się jednak cieszyć z szybkiego powrotu. Klub w ogóle nie był przygotowany do gry na tym szczeblu zarówno pod względem piłkarskim, jak i przede wszystkim finansowym. Podczas gdy drużynie nie szło sportowo, nie wygrała w ani jednej z pierwszych sześciu kolejek, wisiało nad nią coraz poważniejsze widmo całkowitego upadku. Rundę jesienną Lechia kończyła głęboko w strefie spadkowej z zaledwie trzema zwycięstwami na koncie, lecz nie to było jej największym problemem. Pod koniec ubiegłego roku PZPN zdecydował o tym, by zawiesić licencję Lechii na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dodatkowo w zespole rozpoczął się bunt. Wielu zawodników, którym przez długi czas zalegano z płatnościami, wysłało do klubu pisma wzywające do ich uregulowania. Gdyby nie zrobiono tego w przeciągu dwóch tygodni, piłkarze mogliby rozwiązywać swoje umowy z winy klubu. Gdańskiemu klubowi jakoś udało się uporać z tymi trudnościami, lecz na starcie rundy rewanżowej związek ponownie ukarał go zawieszeniem, tym razem za niespłacone zobowiązania finansowe wobec innych klubów. Gdańszczanie i tym razem, choć z dużą pomocą Ekstraklasy, wykaraskali się z problemów. Wydawało się jednak, że Lechia i tak nie będzie w stanie utrzymać się na szczycie poprzez swoją formę sportową. Na ratunek przybył doświadczony Anglik - John Carver. 60-letni szkoleniowiec zdołał jakoś pozbierać i poukładać całkowicie rozsypaną drużynę, co pozwoliło Lechii utrzymać się w Ekstraklasie na kilka kolejek przed końcem sezonu. 



Radosny futbol lekiem na bolączki

Choć sportowo ostatecznie Lechii udało się wybronić, jej przyszłość nadal nie była pewna. Wcześniej wspomniane problemy finansowe udawało się chwilowo zakryć, lecz nie całkowicie rozwiązać. Wydawało się, że PZPN po raz trzeci może uchylić licencję Lechii na grę w Ekstraklasie i zdegradować zespół do niższej ligi. Tak jednak się nie stało, choć nie obyło się bez kary. Lechia rozpoczęła sezon z pięcioma minusowymi punktami. Utrzymanie już na starcie wydawało się niezwykle trudnym zadaniem, szczególnie, że do 5. kolejki gdański zespół nadal był na minusie. Sytuacja zaczęła się zmieniać od wygranych derbów Pomorza. Lechia w końcu wyszła z dołka i zaczęła punktować na zaskakująco dobrym poziomie. Od tamtego momentu gdański zespół doznał czterech porażek, ale tyle samo razy udało mu się zwyciężyć. Lepsze wyniki sprawiły, że Lechia przestała okupować ostatnie miejsce w tabeli i przesunęła się o dwie pozycje, tracąc do bezpiecznej pozycji już tylko trzy punkty. Co więcej, gdyby nie odjęcie punktowe spowodowane wcześniej wspomnianą karą, Lechia zdobyłaby do tej pory o jeden punkt więcej od Legii. Przede wszystkim jednak mecze gdańskiej drużyny są niezwykle ciekawe do obserwowania i dzieje się w nich naprawdę wiele. Po 15 kolejkach Lechia jest piątą najlepiej strzelającą drużyną w lidze, ale z 32 straconymi golami jak na razie nie ma sobie równych w klasyfikacji najgorszej defensywy. Lechii w tym sezonie w tylko dwóch spotkaniach udało się zachować czyste konto, a w zaledwie jednym meczu padły mniej niż dwie bramki, za to w 11 minimum trzy.  Można się więc spodziewać, że sobotni mecz przy Łazienkowskiej także będzie obfitować w piłkarskie emocje, a Lechię należy pojmować obecnie raczej jako drużynę na podobnym poziomie, niż przyszłego spadkowicza.



Pigułka statystyczna z ostatniego meczu


Przeciwnik - Widzew Łódź

Wynik - 2-1 (Bobcek 59'; 90+6' - Bergier 50')

Posiadanie piłki - 52%

Strzały (celne) - 14 (3)

Gole oczekiwane - 1,29

Interwencje bramkarza - 1

Podania (celne) - 396 (331)

Stałe fragmenty gry - 11 rzutów wolnych i 5 rzutów rożnych

Faule - 14

Żółte kartki (czerwone kartki) - 2 (brak)


 


Cudowny Słowak

Mimo problemów finansowych, Lechii w letnim oknie transferowym udało się wzmocnić na kilku pozycjach. Przede wszystkim jednak gdański klub zdołał utrzymać na swoim pokładzie zdecydowaną większość zawodników, którzy zapewnili utrzymanie. Z drużyną pożegnało się tylko pięciu bardziej lub mniej regularnie grających piłkarzy. W przypadku Lechii nie można przejść obojętnie szczególnie obok jednego zawodnika, na którym w dużej mierze polega gra zespołu i liczba zdobytych punktów. Tomas Bobcek, bo o nim mowa, od początku obecnego sezonu zachwyca wszystkich fanów swojego zespołu, ale także całej ligi. Do Lechii trafił dwa lata temu i pomógł jej znacząco w awansie do Ekstraklasy, lecz pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce nie był dla niego indywidualnie zbytnio udany. Z powodu urazów stracił znaczną część rozgrywek, ale w 16 meczach trafił do siatki 7 razy, co było dobrą statystyką i zwiastowało, że zdrowy Bobcek może być wartością dodaną. Tak rzeczywiście jest - Słowak od początku sezonu ma zdrowie i może w pełni pokazać swoje umiejętności. Do tej pory w 16 meczach 24-latek zdobył aż 10 bramek, dokładając 1 asystę. W lidze Bobcek trafiał do siatki 9-krotnie, co z niewielką przewagą plasuje go na 1. pozycji w klasyfikacji strzelców, a prawie 40% bramek Lechii jest jego autorstwa. Dobra forma zaowocowała dla napastnika pierwszym powołaniem do seniorskiej reprezentacji Słowacji na listopadowe zgrupowanie. Bobcek zadebiutował w 88. minucie spotkania z Irlandią Północną i potrzebował zaledwie trzech minut, by wpisać się na listę strzelców i zapewnić swojej kadrze narodowej zwycięstwo. Nie dziwi więc, że wyceniany przez portal transfermarkt na 1,5 miliona euro atakujący wzbudza zainteresowanie zarówno polskich, jak i zagranicznych klubów, a Lechii zimą będzie bardzo ciężko będzie go zatrzymać. Choć trudno sobie wyobrazić grę gdańskiego zespołu bez niego, jego sprzedaż może być również jedynym ratunkiem na łatanie finansowej dziury i powolne wychodzenie na prostą w tym aspekcie. W sobotnim meczu z Legią Bobcek jednak będzie dostępny i przy obecnej formie defensywy warszawskiego zespołu, może być naprawdę dużym zagrożeniem.



Letnie transfery

Przyszli: Dawid Kurminowski (napastnik, Zagłębie Lubin), Bartłomiej Kłudka (obrońca, Zagłębie Lubin), Matej Rodin (obrońca, Raków Częstochowa), Alvis Jaunzems (obrońca, Stal Mielec), Matus Vojtko (obrońca, Slovan Bratysława), Aleksandar Ćirković (skrzydłowy, wyp. Ferencvaros TC), Alex Paulsen (bramkarz, wyp. AFC Bournemouth), Maksym Diaczuk (obrońca, wyp. Dynamo Kijów), Mohamed Awad Alla (skrzydłowy, wyp. Al-Ain)


Odeszli: Maksym Chłań (skrzydłowy, Górnik Zabrze), Dominik Piła (obrońca, Cracovia), Louis D'Arrigo (pomocnik, Melbourne Victory), Andrei Chindris (obrońca, wolny zawodnik), Loup-Diwan Gueho (obrońca, koniec wyp. SC Bastia)


Legia Warszawa - Lechia Gdańsk Ruben Vinagre
fot. Mishka / Legionisci.com


Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Alvis Jaunzems (obrońca), Bohdan Sarnawskyj (bramkarz)


Przewidywany skład: Paulsen - Kłudka, Diaczuk, Rodin, Vojtko - Żelizko, Neugebauer - Mena, Kapić, Ćirković - Bobcek



Ostatnie 5...

Jaki wynik padał w ostatnich pięciu meczach Legii z Lechią rozgrywanych przy Łazienkowskiej?


21.04.2025 Legia 2-1 Lechia (Luquinhas 45+2', Ziółkowski 90+5' - Kapić 30')

04.11.2022 Legia 2-1 Lechia (Kuciak 74' s., Ribeiro 87' - Zwoliński 57')

02.04.2022 Legia 2-1 Lechia (Wszołek 29', Pekhart 65' - Zwoliński 83')

05.12.2020 Legia 2-0 Lechia (Pekhart 61', Lopes 90+4')

28.09.2019 Legia 1-2 Lechia (Wieteska 12' - Nalepa 38', Augustyn 52')



Historia

Legia do tej pory mierzyła się z ekipą z Gdańska 78-krotnie. Warszawiacy wychodzili z tych pojedynków zwycięsko ponad trzy razy częściej niż gdańszczanie. "Wojskowi" wygrali zatem 47-krotnie, a Lechia 15-krotnie. Remis padał w 16 meczach. Bilans bramkowy wynosi 139-61 na korzyść legionistów. Najlepszym strzelcem warszawskiego zespołu w tej rywalizacji jest śp. Tadeusz Błażejewski, który grał w Legii na pozycji napastnika w latach 1959-1963 i trafił do siatki gdańszczan 8-krotnie. W ostatnich latach szczególnie w spotkaniach rozgrywanych w Warszawie Lechia nie potrafiła poradzić sobie z Legią. Legioniści po raz ostatni przegrali z gdańszczanami na własnym stadionie ponad 6 lat temu, a łącznie w  17 ligowych pojedynkach rozgrywanych w XXI wieku na stadionie stołecznej drużyny Lechia osiągnęła tylko 3 zwycięstwa. Do tego doliczyć trzeba także 3 zwycięstwa graczy Legii w spotkaniach Pucharu Polski. Ogółem w ostatnich 10 meczach Lechia potrafiła pokonać Legię tylko 2 razy - ostatnio w sezonie 2022/23. W poprzednich rozgrywkach legioniści triumfowali nad gdańskim zespołem dwukrotnie. Jesienią pewnie wygrali w Gdańsku 2-0 po bramkach Ryoyi Morishity i Kacpra Chodyny. Zdecydowanie więcej emocji było wiosną przy Łazienkowskiej. Lechia prowadziła w Warszawie od 30. minuty, lecz "Wojskowym" udało się doprowadzić do wyrównania jeszcze przed przerwą za sprawą Luquinhasa, który trafił do siatki w doliczonym czasie gry. W drugiej połowie obie drużyny nie potrafiły się zaskoczyć i wydawało się, że mecz musi zakończyć się remisem, jednak w dodatkowych minutach doliczonych do drugiej połowy dośrodkowanie z rzutu wolnego wykorzystał Jan Ziółkowski, dając warszawiakom zwycięstwo.


Legia Warszawa - Lechia Gdańsk Tomas Pekhart Steve Kapuadi Jan Ziółkowski
fot. Mishka / Legionisci.com


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Hej - 22.11.2025 / 11:00, *.play.pl

Lechio pogońcie ze składu ukraińców

odpowiedz
ULG - 21.11.2025 / 21:00, *.play-internet.pl

Dlaczego nie doszło do porozumienia w sprawie wejścia na zakazie?

odpowiedz
Hiszpan - 21.11.2025 / 13:13, *.play-internet.pl

Bobcek wyjasni jutro naszą obronę.
Gładkie 1:3 niestety.

odpowiedz
Rumcajs - 21.11.2025 / 12:08, *.246.24

Co z tego, że mają cudownego Słowaka, skoro my mamy przecudownego Duńczyka? Nie mają szans.

odpowiedz
Optymista - 21.11.2025 / 18:30, *.tpnet.pl

@Rumcajs: Jutro Mileta strzeli gola , jeśli zagra . No żal mi go , trochę się starał jednak ... W drugiej połowie wejdzie i strzeli .

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2025 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.