Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z Motorem Lublin 1-1. To oznacza, że stołeczny zespół pozostaje bez ligowej wygranej już od nieco ponad 2 miesięcy!
Po raz ostatni legioniści wywalczyli komplet punktów w Ekstraklasie 29 września, w domowym spotkaniu 10. kolejki z Pogonią Szczecin, kiedy to zwycięską bramkę zdobył Mileta Rajović z rzutu karnego.
Od tamtej pory Legia rozegrała 7 meczów - 4 z nich zremisowała, a 3 przegrała. Legioniści systematycznie spadają w dół tabeli i obecnie zajmują 14. miejsce, tuż nad strefą spadkową, od której dzielą ich zaledwie 2 punkty. Ostatnie zwycięstwo w ogóle Legia odniosła 23 października w meczu z Szachtarem Donieck. W listopadzie nie wygrała ani razu.
Ligowe mecze Legii od ostatniej wygranej:
05.10. Górnik Zabrze 3-1 Legia Warszawa
19.10. Zagłębie Lubin 3-1 Legia Warszawa
26.10. Legia Warszawa 0-0 Lech Poznań
02.11. Widzew Łódź 1-1 Legia Warszawa
09.11. Legia Warszawa 1-2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
22.11. Legia Warszawa 2-2 Lechia Gdańsk
01.12. Motor Lublin 1-1 Legia Warszawa
Nie lepiej jest w Lidze Konferencji, gdzie Legia musi wygrać oba pozostałe mecze, by realnie myśleć o grze w pucharach wiosną. W ubiegłym sezonie do awansu do rundy barażowej wystarczyło 7 punktów, ale brane były pod uwagę także inne kryteria i nie wszystkie zespoły z taką liczbą punktów awansowały.
Miesiąc bez trenera:
Dramatycznej sytuacji Legii nie poprawia fakt, że już przez miesiąc pozostaje bez trenera (dziś minęło dokładnie 31 dni). Edward Iordanescu oficjalnie pożegnał się z pracą w stołecznym klubie 31 października. Od tej pory funkcję pierwszego trenera pełni tymczasowo Inaki Astiz, który z Legią jest związany od dawna. Z całą pewnością robi co może, by pomóc zespołowi w tej trudnej sytuacji, ale Astiz nigdy nie był pierwszym trenerem, nawet w zespołach juniorskich i nie posiada nawet odpowiedniej licencji, by samodzielnie prowadzić drużynę Ekstraklasy. Trudno więc od niego oczekiwać cudów. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy do Legii dołączy Marek Papszun i coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, że dopiero po zakończeniu rundy, do którego pozostało już niewiele czasu.
