- Przyjechaliśmy do Lublina z nastawieniem, by rozegrać dobre spotkanie i pokazać to, co w tej drużynie najlepsze. Uważam, że zagraliśmy jeden z najbardziej kompletnych meczów w ostatnim czasie. Jestem zadowolony zarówno z jakości gry, jak i z podejścia zawodników. Czuliśmy ogromne wsparcie kibiców i to dodawało nam energii – zwłaszcza w tych trudniejszych momentach, jak chociażby po szybko straconej bramce - powiedział trener Legii, Inaki Astiz.
- Graliśmy pewnie, agresywnie, utrzymywaliśmy się przy piłce z dużą swobodą. Stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, strzeliliśmy gola, a mogliśmy zdobyć kolejne dwie bramki. Szkoda tej ostatniej akcji, która mogła dać nam trzy punkty, ale jeśli będziemy grać tak jak dzisiaj, to jestem spokojny – wyniki przyjdą.
Sytuacja Rajovicia i reakcja drużyny
- Kiedy Mileta nie wykorzystał tej piłki meczowej, pierwszą myślą było to, by go wesprzeć. On wie, że zmarnował wielką szansę, nie ma potrzeby mu tego powtarzać. Piłka nożna to gra błędów – dzisiaj nie trafił, ale jestem przekonany, że jeśli będzie nadal pracował i nakręcał się pozytywnie, to sytuacja odwróci się na jego korzyść.
- Jako sztab i jako drużyna jesteśmy tutaj po to, żeby pomagać zawodnikom także w trudnych momentach. Nie myślałem o straconych punktach – myślałem o tym, że muszę go wesprzeć i że zespół pójdzie dalej. Jeśli trzeba będzie pracować z nim po treningu przez 10–15 minut dłużej, to będziemy to robić.
Praca w okrojonym sztabie i przygotowanie drużyny
- Nie jest łatwo funkcjonować w tak małym sztabie, ale kiedyś pracowało się w piłce jednym czy dwoma trenerami i trzeba było sobie radzić. Oczywiście – im większy sztab, tym więcej detali można przygotować, więcej indywidualnej pracy wykonać. Jednak nie narzekamy. Wszyscy pracujemy bardzo dużo i staramy się realizować zadania najlepiej, jak potrafimy. Taka jest obecnie sytuacja i musimy ją doprowadzić do końca.
- Wiedzieliśmy, że Motor zmusi nas do dużej liczby skoków pressingowych – i z tego jestem bardzo zadowolony. Wygrywaliśmy piłki w środku pola, dobrze reagowaliśmy po stracie. Drugą rzeczą jest wyjście spod pressingu rywala; w poprzednich meczach traciliśmy w takich sytuacjach zbyt dużo piłek, dziś zrobiliśmy pod tym względem wyraźny progres.
Zbliżające się mecze z Piastem
- Piast od momentu, gdy przejął go Daniel Myśliwiec, bardzo się zmienił. Grają intensywniej, agresywniej, dużo pressują wysoko. Mają również pomysł na szybkie przenoszenie gry długimi podaniami i wykorzystywanie przestrzeni po odbiorze. To będzie trudne spotkanie i wymagający dwumecz, ale mamy czas, by się odpowiednio przygotować.
