Miały być huczne obchody 20-lecia działalności Nieznanych Sprawców, było podsumowanie "owocnej" pracy w Legii Dariusza Mioduskiego. Sam zainteresowany, spodziewając się "uprzejmości" przez całe spotkanie, postanowił opuścić mecz klubu, którego jest nieudolnie zarządzającym właścicielem. Nie wiemy dokładnie kto maczał w tym palce, ale nie jest dziełem przypadku fakt, że Canal+ podczas transmisji... wyciszył dźwięk dochodzący z trybun.
NS-i zmianę planów urodzinowych ogłosili po czwartkowym meczu w Armenii, gdzie nasze gwiazdy odpadły definitywnie z Ligi Konferencji. Ten sezon to niekończące się pasmo "sukcesów", więc po porażce w Erywaniu, legioniści pokazali, że nadal im mało i w ciągu tygodnia, po raz drugi przegrali z Piastem. Chętnych do oglądania tych fantastycznych popisów jest coraz mniej. Ale i tak wciąż wielu z nas ma w sobie coś, co przyciąga na Łazienkowską bez względu na wszystko. W niedzielny wieczór pewnym magnesem mogło być zapowiedziane "podziękowanie" Dariuszowi Mioduskiemu. Na trybunach pojawiło się 17,5 tys. fanów.
Przed meczem pożegnaliśmy 29-letniego chłopaka z Woli, który odszedł od nas w drodze do Erywania. Spotkanie poprzedziła minuta ciszy, na telebimie pojawiła się twarz naszego zmarłego brata, na Żylecie zaś obok flagi "Wola" przepasanej żałobnym kirem, zawisł transparent "Ś.P. Prusik". Przy okazji uwaga do wszystkich, którzy akurat w tych momentach (ciszy) muszą zabrać głos, by zwrócić komuś uwagę - naprawdę te wasze złote rady nie mogą poczekać?! Na Żylecie oprócz legijnych płócien wywieszony został transparent z podziękowaniami dla grupy ultras reprezentacji Armenii, która bardzo pomogła nam w wejściu na stadion w Erywaniu - "FAF - Respect!".

Kibice Piasta przyjechali do Warszawy transportem kołowym - główna grupa dotarła na stadion spóźniona. W sektorze gości wywiesili 3 flagi - "Legion Gliwice", "Młode Gliwice" oraz płótno "1962" GKS-u Jastrzębie. Było ich 185 osób, w tym zgody: GKS Jastrzębie (20) oraz RKS Radomsko (15). Z naszej strony tego dnia nie było żadnych uprzejmości pod ich adresem. Jak było w drugą stronę, trudno stwierdzić z perspektywy Żylety. Na pewno po meczu, świętując wygraną, "Piastunki" co nieco ponapinały się.
Repertuar z Żylety, oczywiście śpiewany także przez kibiców z pozostałych trybun, był tego dnia poświęcony jednej osobie. Na naszej trybunie wywieszone zostały dwa duże transparenty (jeden w pierwszej, drugi w drugiej połowie) - "Mioduski. Legia będzie wielka, albo będzie twoja" oraz "Mioduski. Największą klęską Legii jest to, że od lat rządzi nim taki nieudacznik jak ty".

Doping rozpoczęliśmy od pieśni "Legia To My", by zaraz po niej skandować hasło, które pojawiło się pod adresem właściciela po meczu w Erywaniu - "Sprzedaj klub i spier...!". Zachęcaliśmy cały stadion do wspólnych śpiewów, m.in. skandując "Wszystkie VIP-y, razem z nami". A następnie prowadząc dialog: "Mioduski! Co? Sprzedaj klub i spier...". Była także dobrze znana przyśpiewka znana już z poprzednich protestów przeciwko właścicielowi sprzed paru lat - "On jest temu winien, on jest temu winien, wypier... stąd powinien". W kibicowskim repertuarze pojawiły się także nowości - m.in. "Ole ole, ole ola, niech ten Mioduski już wypie...la", czy "Co ty zrobiłeś?! Ty naszą Legię zniszczyłeś!". Kiedy zaś nieudacznicy na murawie, którzy po meczu przeszli do historii Legii Warszawa jako jedyni, którzy nie potrafili wygrać 11 kolejnych meczów, znów kopali się po czołach i marnowali stuprocentowe okazje, kibice skandowali natychmiast: "Mioduski, to twoja wina" oraz "Mioduski, ty ich kupiłeś".
Pojawił się także prosty dialog z konkretnym przesłaniem pomiędzy trybunami, a mianowicie "Mioduski! Co? Wypier...!". Później przerobiona została legijna pieśń - "Ja kocham Legię, pier...ę Miodusa (...) Mioduski won!". Przy okazji warto zauważyć, że wiele osób odświeżyło garderobę i założyło na kurtki czarne koszulki z lutego 2022r. - "Mioduski WON!". W trudnych chwilach często przychodzi nam rozmawiać z Bogiem, szukać odpowiedzi... "Boże, powiedz nam dlaczego, tu zesłałeś Mioduskiego?" - skandowała Żyleta.

Właściciel klubu na stadionie nie był obecny, a i z przekazu C+ pewnie nie mógł dziwnym trafem dosłyszeć, co na jego temat mają do powiedzenia tysiące kibiców. Ale ci niezrażeni "jechali" dalej swoje, jakby osoba odpowiedzialna za doprowadzenie klubu do obecnego stanu, siedziała w swojej loży. Legioniści skandowali dalej: "Mioduski, pakuj walizę", "Na wiosnę ma cię tu nie być", "Mioduski, posłuchaj trybun!", "Mioduski, czy masz już kupca?", "Mioduski won, lalalalalala".
Kiedy w drugiej połowie nasz fantastyczny napastnik za 3 miliony euro, zarabiający kosmiczne pieniądze, zmarnował setkę uderzając jakieś 20 metrów nad bramką (nie mówiąc, że wcześniej znalazł się na spalonym), fani nie wytrzymali. "Wypier..., wypier...." - skandowano w kierunku Milety Rajovicia, którego nie wiedzieć czemu uparcie wystawia cały czas Inaki Astiz. "Mioduski, ty go kupiłeś" - przypominali ponownie kibice. W drugiej połowie długo śpiewana była okazjonalna wersja "Hitu z Wiednia", tj. "Je... Miodusa... aejaejaejaeja j...ć Miodusa".
Około 70. minuty ruszyliśmy z "Gdybym jeszcze raz..." - w oryginalnej wersji. Śpiewaliśmy dobrych 10 minut. Kiedy w 83. minucie nasze gwiazdy straciły bramkę, wróciliśmy do śpiewów "protestacyjnych". "Mioduski, to twoja wina" oraz "Mioduski, miej honor - odejdź" - niosło się ze strony trybun.

Piłkarze przegrali po raz kolejny i zajmują obecnie przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Po meczu jeden z dwóch (!) dyrektorów sportowych zasugerował, że niektórym grajkom brakuje jaj by grać w takim klubie jak Legia. Panie Ferdek, a mnie się wydaje, że niektórym dyrektorkom brakuje kompetencji, by pracować w takim klubie jak Legia. Czy to nie jaśnie wielmożny sprowadził tu takie asy jak Rajović, czy Colak? A potem przez blisko dwa miesiące nie znalazł trenera i oddał tę fuchę w ręce gościa, który się do tego zupełnie nie nadaje.

Przed nami czwartkowy mecz z gibraltarskim Lincolnem. Klub kilkanaście dni temu obniżył ceny wejściówek na to spotkanie. Tyle, że obecnie wynik spotkania nie ma większego znaczenia (poza finansowym i rankingowym). Legia pożegnała się już z europucharami i mecz, który nas czeka, będzie pożegnaniem z Europą na przynajmniej pół roku, a może dłużej...
P.S. Na Żylecie wywieszony został transparent "Maciek 'H' wracaj do zdrowia".
Frekwencja: 17 516
Kibiców gości: 185
Flagi gości: 3
Autor: Bodziach
Legia Warszawa 0-1 Piast Gliwice - Mishka / 57 zdjęć
Legia Warszawa 0-1 Piast Gliwice - Piotr Galas / 71 zdjęć
Legia Warszawa 0-1 Piast Gliwice - Maciek Gronau / 78 zdjęć
Legia Warszawa 0-1 Piast Gliwice - Kamil Marciniak / 34 zdjęcia
Legia Warszawa 0-1 Piast Gliwice - Michał Wyszyński / 64 zdjęcia
