Grudzień, jako miesiąc kończący pierwszą część zmagań w sezonie 2025/26, mógł być dla Legii Warszawa zbawienny i nieco podratować fatalną w wykonaniu legionistów rundę jesienną. Dodatkowo "Wojskowi" na obu frontach, w których występowali, mierzyli się z teoretycznie słabszymi rywalami. Niestety, stołeczna drużyna, prowadzona nadal przez tymczasowego trenera, nie podołała zadaniu, a co więcej - przeszła do niechlubnej historii klubu.
W ostatnim miesiącu 2025 roku warszawski zespół na ligowym podwórku rywalizował trzykrotnie. Pierwszego dnia grudnia legioniści tylko zremisowali w Lublinie z Motorem 1-1. Następnie mierzyli się dwukrotnie z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice, lecz w obu starciach musieli uznać wyższość gliwiczan, a porażka w drugim meczu spowodowała, że zanotowali 11 mecz bez zwycięstwa z rzędu - to najdłuższa seria w ponad 100-letniej historii klubu. Zdobyty zaledwie jeden punkt w tym miesiącu sprawił, że Legia przezimuje na przedostatniej pozycji w tabeli, czyli w strefie spadkowej... Warszawiacy mogli uratować honor w rozgrywkach europejskich, lecz również zawiedli. Porażką w Erywaniu z FC Noah zaprzepaścili szansę na wyjście z fazy ligowej Ligi Konferencji. Spotkanie z Lincolnem było więc pożegnalnym z Europą w tym sezonie. Legioniści chociaż tu sprawili nieco radości swoim kibicom, pewnie pokonując na koniec roku zespół z Gibraltaru.
Klasycznie, jak w każdym miesiącu, za każde z 5 rozegranych w grudniu spotkań przyznawaliśmy graczom stołecznej drużyny noty od naszej redakcji. Choć po tak słabym miesiącu mało którego zawodnika Legii można wyróżnić pozytywnie, na takie uznanie za grudniowe występy zasługuje Wahan Biczachczjan i to Ormianin został ostatnim plusem miesiąca w 2025 roku. Skrzydłowy po dłuższym czasie bez gry już w końcówce listopada otrzymał szansę, a w grudniu miał ich więcej. Wystąpił w trzech spotkaniach, choć tylko raz w wyjściowym składzie, jednak za żadne z nich nie otrzymał oceny negatywnej, za to za dwa notę pozytywną. Potrafił wnieść do gry warszawskiej drużyny nieco świeżości, niekonwencjonalności i pomysłu. Aktywnie pokazywał się do gry, szukał piłki - widać było, że jest głodny gry i chce pokazać się z jak najlepszej strony. Gdy przebywał na boisku, był dla zespołu nie tylko wzmocnieniem piłkarskim, ale również mentalnym, gdyż w wielu momentach motywował i próbował podnieść na duchu swoich partnerów. Biczachczjan jako jeden z nielicznych legionistów w tym miesiącu nie zawiódł i dał nowemu trenerowi sygnał, że może warto mu zaufać i dać szansę.
Poza Ormianinem tylko siedmiu innych zawodników stołecznego zespołu zasłużyło swoimi poczynaniami boiskowymi na przyznanie im plusa. Były to jednak nieliczne i indywidualne przypadki, a po jednym lepszym meczu przychodziło kilka na znacznie niższym poziomie. O ile u młodych zawodników - jak debiutującego Henrique Arreiola czy powoli wchodzącego do pierwszego składu Jakuba Żewłakowa - wahania formy są naturalne, tak w przypadku bardziej doświadczonych zawodników, byłych lub obecnych reprezentantów kraju, tylko i wyłącznie martwiące. Liczba zawodników, których mogliśmy ocenić pozytywnie przez cały miesiąc, pokazuje i podkreśla, jak głęboko w bagnie ugrzęzła Legia, a reprezentujący ją piłkarze kompletnie nie potrafili ustabilizować formy i występować w sposób godny graczy warszawskiej drużyny.

Większość zawodników stołecznego zespołu w grudniu kontynuowało fatalną formę z poprzednich miesięcy i 2025 rok zakończyło w słabym stylu. Niektórzy z nich, jak Kacper Chodyna, Petar Stojanović czy Kacper Tobiasz i Kacper Urbański, otrzymywali negatywne noty za praktycznie każdy swój grudniowy występ. W szczególnie zły sposób wyróżniło się jednak trzech piłkarzy, którzy otrzymali aż po cztery minusy.
We wszystkich swoich występach w grudniu negatywnie wypadli dwaj boczni obrońcy - Paweł Wszołek i Arkadiusz Reca. Jeden z wieloletnich liderów stołecznego zespołu był w tym miesiącu ustawiany nie tylko na boku defensywny, ale testowano go również jako prawoskrzydłowego. Niestety, zarówno z większą, jak i mniejszą liczbą zadań defensywnych, całkowicie zawodził. Grał, jakby brakowało mu siły, ale również chęci i zaangażowania, co w jego przypadku jest rzadkością. Podobnie można napisać również w przypadku Recy. Obaj zawodnicy nie mieli większego wkładu w ofensywne starania zespołu, nie podłączali się często do ataków i nie dawali realnej opcji do rozegrania. W defensywie natomiast zdarzało im się popełniać proste błędy, z łatwością przegrywać pojedynki z rywalami i pozostawiać im zbyt dużo wolnej przestrzeni na swoich flankach. Zamiast stanowić ważną podporę dla zespołu w łączeniu obu formacji, byli dla niego sporym osłabieniem.
Trzecim z najniżej ocenianych w grudniu zawodników Legii był Mileta Rajović. Choć w połowie miesiąca napastnik przełamał swoją fatalną serię prawie 3 miesięcy bez zdobyczy bramkowej, całościowo nadal prezentował się bardzo słabo. Był mało pracującym dla zespołu zawodnikiem. Nie brał aktywnego udziału w nacisku na rywala, próbie odbioru piłki, wolno biegał lub bezczynnie stał na murawie. Nie potrafił wykorzystać także swoich atutów, jakimi są wzrost i siła, wypracować dzięki nim korzyści w pojedynkach z przeciwnikami zarówno na ziemi, a przede wszystkim w powietrzu. Nie umiał zaznaczyć swojej obecności na boisku także w inny, klasyczny dla atakujących sposób. Choć pokazywał się do wyśmienitych okazji strzeleckich, praktycznie w każdym meczu, marnował je w fatalny sposób. Mimo że ostatnie wejście z ławki w meczu z Lincolnem było niezłe i okraszone kolejną bramką, grudzień był najlepszym podsumowaniem formy Rajovicia w barwach Legii.

Pełna klasyfikacja:
Wahan Biczachczjan - 2
Damian Szymański - 1 / 1
Jakub Żewłakow - 1 / 1
Henrique Arreiol - 1 / 2
Bartosz Kapustka - 1 / 2
Kamil Piątkowski - 1 / 2
Rafał Augustyniak - 1 / 3
Mileta Rajović - 1 / 4
Marco Burch - 1
Antonio Čolak - 1
Patryk Kun - 1
Ruben Vinagre - 1
Kacper Chodyna - 2
Steve Kapuadi - 2
Ermal Krasniqi - 2
Wojciech Urbański - 2
Petar Stojanović - 3
Kacper Tobiasz - 3
Kacper Urbański - 3
Arkadiusz Reca - 4
Paweł Wszołek - 4
"Plusy" w poprzednich miesiącach
jjLipiec - Kacper Tobiasz i Jan Ziółkowski
Sierpień - Kacper Tobiasz
Wrzesień - Kamil Piątkowski i Damian Szymański
Październik - Wojciech Urbański
Listopad - Radovan Pankov
