Oceniamy letnie transfery. Nadzieje były znacznie większe

fot. Maciek Gronau / Legionisci.com

Piłkarze Legii Warszawa wrócili do treningów i pod wodzą Marka Papszuna rozpoczęli przygotowania do drugiej części sezonu 2025/26. Wśród nich znajduje się 10 graczy, którzy trafili do stołecznego zespołu w letnim oknie transferowym. To dobry moment, by po raz pierwszy podsumować, jakie wrażenie wywarli ci zawodnicy i zastanowić się, jakie są ich rokowania na rundę wiosenną. Można powiedzieć jedno - nadzieje były znacznie większe.

REKLAMA

Petar Stojanović (boczny obrońca)


Pierwszym letnim transferem warszawskiego zespołu był Petar Stojanović. Słoweniec przybył do Warszawy pod koniec czerwca i jako jedyny z letnich nabytków został ogłoszony jeszcze przed pierwszym meczem sezonu. Jego zakontraktowanie było nieco zaskakujące, gdyż nazwisko Stojanovicia nie wyciekło do mediów aż do ostatecznego dopięcia umowy. Sprowadzenie doświadczonego zawodnika, etatowego, wówczas 66-krotnego reprezentanta swojego kraju, było dość dobrze odebrane przez kibiców i miało był bardzo solidnym zabezpieczeniem pozycji prawego obrońcy, zresztą nie tylko w tym sezonie, a przez następne trzy lata. Jak pokazał czas, tak się jednak nie stało. Choć początkowo Stojanović zaliczał solidne impulsy, wchodząc z ławki rezerwowych, nie potrafił przekuć ich w dobrą formę, gdy przychodziło do gry w pierwszym składzie. Nie pomógł mu w tym na pewno brak stabilności. Słoweniec był rzucany po różnych pozycjach - przez prawe skrzydło, lewą stronę ofensywy, momentami środek pola, aż po nominalną pozycję prawego defensora. Gdziekolwiek Stojanović był ustawiony, zazwyczaj zawodził, a z 25 jego występów na palcach jednej ręki można wyliczyć te choćby solidne.


Stojanović przychodził do Legii nie tylko z doświadczeniem reprezentacyjnym, ale również klubowym. Słoweniec jest przecież zawodnikiem z prawie 200 występami dla Dinama Zagrzeb, ponad 60 meczami na poziomie Serie A i dokładnie 15 rozegranymi spotkaniami w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, której logo ma zresztą wytatuowane na swoim przedramieniu. Tatuaż na ciele jest jednak jedynym elementem, który pozostał mu z tamtych czasów, a z oczekiwanego mentora i lidera nie ostał się choćby przyzwoity zmiennik dla Pawła Wszołka. Być może trenerowi Markowi Papszunowi uda się wydobyć ze Słoweńca dyspozycję zbliżoną do wcześniej wymienionych osiągnięć. Nadchodząca zmiana formacji także może być dla Stojanovicia zbawienna. Prawdopodobne przestawienie go na pozycję wahadłowego może pozwolić mu nieco mniej skupić się na zadaniach defensywnych, z którymi w wielu meczach miał problemy. Zadanie może być jednak ciężkie, bo wydaje się, że Wszołek będzie jednym z "żołnierzy Papszuna", a Stojanović z dużym prawdopodobieństwem będzie musiał pogodzić się z rolą zmiennika. Najbliższe półrocze da nam odpowiedź, czy aby na pewno jest sens trzymać go w Warszawie właśnie z takim znaczeniem w zespole.


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - FC Empoli (Włochy) / brak kwoty odstępnego

Długość kontraktu - 31.05.2028

Mecze (Minuty) - 25 (1171 minut)

Bramki - 1

Asysty - 1

Żółte kartki (czerwone kartki) - 6 (brak)

Liczba przyznanych - 3

Liczba przyznanych - 10

Ogólna ocena: 1,5/6


Wisła Płock - Legia Warszawa Petar Stojanović
fot. Mishka / Legionisci.com


 

Mileta Rajović (napastnik)


Jako drugi do Legii trafił napastnik, Mileta Rajović. To był rekord transferowy w Ekstraklasie w tamtym czasie - biorąc pod uwagę wszystkie klauzule i bonusy, wyniósł aż 3 miliony euro. Kwota nie tylko zwalała z nóg jak na realia naszej ligi, ale także zdecydowanie podwyższała oczekiwania wobec duńskiego atakującego. A przecież wszelkie statystyki dotychczasowej kariery Rajovicia zwiastowały, że to mógł być nie najlepszy wybór. Duńczyk nie potrafił przebić się ani w angielskim Watfordzie, ani duńskim Brøndby IF, do którego był wypożyczony. Do tego dochodziły również głosy z mediów z obu tych krajów, które nasilały wątpliwości. Kibice warszawskiego zespołu powiedzieli więc sprawdzam. Rajović wolno wchodził do zespołu, ale w końcu, w połowie sierpnia, zdołał przebić się do wyjściowej jedenastki. Wydawało się, że Duńczyk łapie formę i będzie zdobywać bramki często, a nawet seryjnie. Nic bardziej mylnego. Pod koniec września Rajović trafił do siatki po raz ostatni, aż do połowy grudnia, w międzyczasie marnując wiele wyśmienitych okazji na przełamanie. Brak skutecznego wykończenia był sednem problemu, ale nie jednym jego elementem, a postawa Rajovicia w minionym półroczu zwiastuje jeden z największych flopów transferowym ostatnich lat. 


Naprawdę ciężko jest ocenić jednoznacznie postawę Rajovicia w jego pierwszych miesiącach w klubie. Powiedzieć, że była ona rozczarowująca, to za mało - była po prostu nieakceptowalna. Tak, jak jednak pisaliśmy, być może po prostu oczekiwania wykreowane przez kwotę odstępnego były odrealnione od piłkarskiej rzeczywistości, jaką prezentuje duński napastnik. Z drugiej strony ciężko ogląda się zawodnika, który ma być ekspertem od zdobywania bramek, a  pudłuje w sytuacjach, w których nawet junior zachowałby zimną krew. Przykro patrzy się na jego występy oraz prezentowaną formę, ale też jest po ludzku przykro, gdy widzi się zacięcie napastnika i jak zła dyspozycja siedzi mu w głowie. Trudno jednak dziwić się frustracji kibiców i ludzi, którym zależy na dobru Legii. Ewidentnie aklimatyzacja Rajovicia w Warszawie nie przeszła po jego myśli, nie pomogły w tym na pewno narodziny dziecka tuż przed ogłoszeniem jego przyjścia do warszawskiego zespołu. Pozostaje mieć nadzieję, że "efekt nowej miotły" wpłynie na niego pozytywnie. A przecież trener Papszun lubi i chętnie korzysta z napastników o charakterystyce piłkarskiej Rajovicia, więc może wyciągnągnie z niego wszystko, co najlepsze, a Rajović będzie mógł udowodnić, że był warty każdej złotówki, którą za niego wydano.  


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - Watford FC (Anglia) / 3 miliony euro

Długość kontraktu - 31.05.2029

Mecze (Minuty) - 28 (1741 minut)

Bramki - 7

Asysty - 1

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 1 (brak)

Liczba przyznanych - 4

Liczba przyznanych - 19

Ogólna ocena: 1/6


Raków Częstochowa - Legia Warszawa Mileta Rajović
fot. Woytek / Legionisci.com


Arkadiusz Reca (boczny obrońca)


Skoro Legii udało się zabezpieczyć prawą stronę defensywy, należało także pomyśleć o realnym uzupełnieniu na drugiej flance. W połowie lipca zawodnikiem stołecznego zespołu został Arkadiusz Reca. 30-letni były reprezentant Polski powrócił do kraju po wojażach we Włoszech, lecz głównie nie boiskowych a z własnym zdrowiem. Mimo wszystko Reca zebrał za granicą odpowiednie doświadczenie, zaliczył ponad 100 meczów we włoskiej ekstraklasie i był postrzegany jako odpowiednie zabezpieczenie dla Rubena Vinagre. Największą obawą były jednak wspomniane wcześniej problemy zdrowotne, które podsyciło jeszcze odrzucenie go przez Lecha Poznań tuż po zrobieniu testów medycznych. W Legii jednak zaryzykowano i podpisano z Recą 3-letni kontrakt. Przez całą rundę jesienną lewy obrońca zmagał się z problemami zdrowotnymi, opuszczał wiele meczów, a w pozostałych 16 spotkaniach, w których wystąpił, zdecydowanie częściej rozczarowywał niż prezentował oczekiwaną jakość.


Pierwsze półrocze Recy w Legii w zasadzie można określić podobnie, jak w przypadku Petara Stojanovicia. Liczyliśmy na doświadczonego, jakościowego zawodnika, a otrzymaliśmy jego tańszą podróbkę z nielicznymi przebłyskami i deficytami zaangażowania. Sprawy zdrowotne także nie ułatwiają sytuacji i nie pozwalają mu ustabilizować pozycji w klubie. Reca ma predyspozycje, by przy obecnej formie jego konkurentów na pozycję lewego obrońcy, stać się podstawowym zawodnikiem stołecznego zespołu, przynajmniej w obecnym sezonie. Jeśli jednak nie poprawi swojej dyspozycji, może być mu o to ciężko. Sytuacja zdrowotna także może być problemem nie do przeskoczenia. Na Recę pozytywnie może wpłynąć ewentualna zmiana formacji i przesunięcie go nieco wyżej, gdzie będzie mógł bardziej uwidocznić swoje atuty ofensywne i szybkościowe. 


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - Spezia Calcio (Włochy) / brak kwoty odstępnego

Długość kontraktu - 31.05.2028

Mecze (Minuty) - 16 (994 minuty) 

Bramki - brak

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 2 (brak)

Liczba przyznanych - 3

Liczba przyznanych - 8

Ogólna ocena: 1,5/6


Legia Warszawa - Pogoń Szczecin, Arkadiusz Reca
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com


Damian Szymański (pomocnik)


Chyba w przypadku żadnego transferu w letnim oknie Legia nie była tal zdeterminowana jak w przypadku ściągnięcia Damiana Szymańskiego. Negocjacje z AEK Ateny ciągnęły się tygodniami, wydawały się nie kończyć, a w pewnym momencie mogły skończyć się fiaskiem. Ostatecznie, w połowie sierpnia udało się dopiąć ten transfer i sprowadzić do warszawskiego klubu wyczekiwanego, jakościowego następcę Bartosz Slisza, i to za darmo. Defensywny pomocnik początkowo rzeczywiście udowadniał, że będzie jakościowym wzmocnieniem. Szczególnie udany w jego wykonaniu był wrzesień, w którym wraz z Kamilem Piątkowskim został naszym plusem miesiąca. Od tamtego momentu, wraz z całym zespołem, były reprezentant Polski zaliczył niezwykły zjazd formy. Występował w kratkę, a w pewnym momencie przegrał rywalizację z Rafałem Augustyniakiem o miejsce w wyjściowym składzie. Zresztą zasłużenie, bo były reprezentant Polski prezentował się od "Augusta" gorzej w wielu aspektach, przede wszystkim asekuracji własnego pola karnego. Szymański na pewno nie może uznać pierwszej rundy w barwach warszawskiego zespołu do udanych.


Perspektywy wobec tego zawodnika wydają się jednak nieco bardziej pozytywne, niż w przypadku większości innych letnich nabytków. Szymański miał sporo dobrych momentów w Legii i dopóki zespół był poukładany, również jego forma nie miała większych wahań. Wraz ze spadkiem dyspozycji całej drużyny, także jego pewność siebie zdecydowanie zmalała i przestał prezentować atuty. Przecież sufit Szymańskiego jest ustawiony znacznie wyżej, powrót do reprezentacji Polski miał być realny, a prawie 200 występów w greckim klubie udowadnia, że potrafi pełnić rolę lidera. Wydaje się, że taki poziom może także reprezentować w warszawskim klubie pod wodzą trenera Marka Papszuna, być bardzo ważnym elementem środkowej tercji boiska - kimś takim, jak Oskar Repka dla Rakowa Częstochowa. Oby defensywnemu pomocnikowi udało się dobić wiosną do tego poziomu. 


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - AEK Ateny (Grecja) / brak kwoty odstępnego

Długość kontraktu - 31.05.2029

Mecze (Minuty) - 17 (1146 minut)

Bramki - 1

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 6 (brak)

Liczba przyznanych - 6

Liczba przyznanych - 4

Ogólna ocena: 2/6


FC Noah Erewań - Legia Warszawa Damian Szymański
fot. Woytek / Legionisci.com


Henrique Arreiol (pomocnik)


Dzień po Damianie Szymańskim do Warszawy zawitał Henrique Arreiol - pomocnik nieznany szerszej publiczności. Legii udało się skorzystać z okazji i za bardzo niską kwotę wyłuskać talent ze Sportingu Lizbona, z którym Arreiolowi kończył się kontrakt. Choć nie wiadomo było, jakie można mieć wobec niego oczekiwania, głosy zmartwionych jego odejściem z klubu portugalskich kibiców mogły zwiastować, że do Legii trafia nieoszlifowany diament. Na pierwsze występy pomocnika w warszawskim zespole trzeba było jednak poczekać. Początkowo tylko trenował z pierwszą drużyną, a gdy już wydawało się, że dostanie szansę debiutu, doznał kontuzji eliminującej go z gry na prawie dwa miesiące. Gdy wrócił do zdrowia, zadebiutował w spotkaniu z Motorem Lublin i nie zawiódł - był najlepszym zawodnikiem na placu gry - przebojowym, z pomysłem i wizją gry. Choć w następnych dwóch występach nieco spuścił z tonu, dał wyraźny sygnał, że warto na niego stawiać i to już w tym sezonie. Na ten moment oceniamy go połowicznie, bo nie miał jeszcze wielu okazji na pokazanie swoich umiejętności, lecz jeśli trener Marek Papszun mu zaufa i postawi na niego, może stać się zaskakującym, najlepszym letnim transferem. Arreiol jest melodią przyszłości, może odgrywać duża rolę i być pociechą dla klubu, także finansową.


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - Sporting CP (Portugalia) / 500 tysięcy euro 

Długość kontraktu - 31.05.2029

Mecze (Minuty) - 3 (238 minut)

Bramki - brak

Asysty - brak 

Żółte kartki (Czerwone kartki) - brak 

Liczba przyznanych - 1

Liczba przyznanych - 2

Ogólna ocena: 3/6


Motor Lublin - Legia Warszawa Henrique Arreiol,mecz-1587
fot. Woytek / Legionisci.com


Ermal Krasniqi (skrzydłowy)


Drugim wzmocnieniem ofensywy miał być Ermal Krasniqi. Kosowianin, który może występować jako skrzydłowy na obu flankach, przegrał rywalizację na swojej pozycji w Sparcie Praga, która szukała możliwości pozbycia się go z klubu. Takową wykorzystała Legia pod zdecydowaną namową ówczesnego szkoleniowca - Edwarda Iordanescu. To właśnie rumuński trener był głównym pomysłodawcą sprowadzenia Kosowianina, którego znał z jego wcześniejszych występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Rumunii. Do umiejętności i stylu gry skrzydłowego było sporo zastrzeżeń, lecz można było mieć nadzieję, że trener odnajdzie do niego klucz i wyciągnie to, co najlepsze. Kosowianin zaczął prezentować się lepiej już po odejściu trenera Iordanescu z klubu, a to i tak były tylko pojedyncze listopadowe przebłyski. Skrzydłowy nie potrafił odnaleźć swojego miejsca w warszawskim zespole. Zarówno na lewej, jak i prawej flance zawodził - przegrywał mnóstwo pojedynków, tracił piłki w dziecinny sposób i nie potrafił wnieść większych korzyści do ofensywnych poczynań drużyny. 


Patrząc więc na ogólną formę Krasniqiego w całej rundzie jesiennej można odetchnąć z ulgą, że władze Legii spełniły życzenie trenera Iordaenscu tylko połowicznie. Legia jedynie wypożyczyła Kosowianina z czeskiego zespołu. Nic nie zapowiada, by zawodnik miał zostać wykupiony. Poza nielicznymi lepszymi meczami w jego wykonaniu, Krasniqi pokazał, jak surowym technicznie zawodnikiem jest i że nie potrafi wykreować dla partnerów wielu dogodnych okazji. Miał też problemy fizyczne, rzadko kiedy wytrzymał cały mecz, a w większości meczów koło 70. minuty oddychał już rękawami. W prawdopodobnie nowym systemie, jaki będzie chciał wprowadzić trener Papszun, dla Krasniqiego może nie być miejsca. Zapowiada się więc, że przygoda reprezentanta Kosowa z Legią zakończy się na rocznym wypożyczeniu, a w Warszawie mało kto będzie za nim specjalnie tęsknił. Nie spodziewamy się, by Krasniqi nagle wypalił i zmienił swoją pozycję o 180 stopni, choć w takim przypadku na pewno miło by nas zaskoczył. Pierwsze miesiące nowej rundy przesądzą o tym, jak dalej potoczą się jego losy w Legii.


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - AC Sparta Praga (Czechy) / wypożyczenie z opcją wykupu (brak informacji o kwocie)

Długość kontraktu - 31.05.2026

Mecze (Minuty) - 19 (1176 minut)

Bramki - 2

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 3 (brak) 

Liczba przyznanych - 2

Liczba przyznanych - 9

Ogólna ocena: 1,5/6


Legia Warszawa - Sparta Praga Ermal Krasniqi,mecz-1586
fot. Mishka / Legionisci.com


Kamil Piątkowski (środkowy obrońca)


Pod koniec sierpnia wiadomym było, że lada dzień z klubem pożegna się Jan Ziółkowski. Młody defensor udał się na podbój piłkarskiego świata, rozpoczynając od Rzymu, a Legia zarobiła na nim solidne pieniądze. Miała więc fundusze, by poszukać za niego zastępstwa. Sprowadzenie Kamila Piątkowskiego, które było uzależnione od udanego awansu do fazy ligowej europejskich pucharów, wydawało się nie tyle zastępstwem, co wręcz jakościowym wzmocnieniem jedenastki. Dla obrońcy powrót do Polski i występy w Legii także miały być dobrą odbitką i powrotem do prezentowania solidnej dyspozycji po nieudanej przygodzie w ostatnich miesiącach za granicą. Transfer wydawał się więc być idealnym dla obu zainteresowanych stron. Legia awansowała do Ligi Konferencji, a Piątkowski trafił do klubu. Co więcej, szybko przebił się do wyjściowego składu i od początku prezentował stabilny, wysoki poziom. Jego problemy rozpoczęły się z końcem września, a zaostrzyły po feralnym meczu w Lubinie, w którym zdobył samobójczą bramkę i obejrzał czerwoną kartkę. Od tamtego momentu Piątkowski nie wrócił tak naprawdę do początkowej pewności, przytrafiały mu się błędy, a jego gra obronna była daleka od oczekiwanej, co również przyczyniło się do słabych występów drużyny.


Przez zdecydowanie słabszą formę, jaką Piątkowski prezentował w drugiej części rundy jesiennej, obecnie nie można uznać tego transferu za udanego. Na obrońcę także nie wydano małych pieniędzy, a łącząc to z jego umiejętnościami, oczekiwania muszą być ogromne. Podobnie, jak Szymański, stoper ma aspiracje reprezentacyjne, pokazał, że może prezentować się znacznie lepiej, niż w większości jesiennych spotkań. Przy powrocie do pełni dyspozycji, jesteśmy przekonani, że Piątkowski będzie w Legii nie tylko solidnym zawodnikiem, ale liderem linii defensywnej. Przecież obrońca ma dopiero 25 lat, jest przed nim jeszcze długa kariera. Gdy odbuduje swoją dyspozycję, będzie dla Legii nie tylko dużym wzmocnieniem, ale może być także dobrą inwestycją. Na ten moment trzeba go określić jednak sporym rozczarowaniem. 


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - FC Red Bull Salzburg (Austria) / 1,5 miliona euro

Długość kontraktu - 31.05.2029

Mecze (Minuty) - 15 (1294 minuty)

Bramki - 1

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 4 (1)

Liczba przyznanych - 6

Liczba przyznanych - 5

Ogólna ocena: 2,5/6


Legia Warszawa - Sparta Praga, Kamil Piątkowski
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com


Noah Weisshaupt (skrzydłowy)


Dużym echem odbiło się sprowadzenie do klubu Noaha Weisshaupta. Mimo młodego wieku, niemiecki skrzydłowy miał już spore doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju, a przez ekspertów od Bundesligi był określany jako olbrzymie wzmocnienie, Do Warszawy trafił tylko za zasadzie wypożyczenia, lecz Legia zapewniła sobie klauzulę wykupu - choć wysoką, to jak zapewniał Fredi Bobić, realną do spełnienia, Niemcowi pozostało tylko udowodnić swoje umiejętności i zostać jedną z gwiazd drużyny. Pierwszy wyjazd zagraniczny dla skrzydłowego okazał się jednak zdecydowanie trudniejszy, niż się mogło wydawać. Weisshaupt nie potrafił odnaleźć się w warszawskim klubie. Występował sporadycznie, najczęściej z ławki i nie były to szczególnie wyróżniające się zmiany. Ostatecznie jednak udało mu się wskoczyć do pierwszego składu, jednak ponownie nie przekonał. Runda jesienna dla Niemca zakończyła się tak naprawdę pod koniec października, kiedy doznał teoretycznie drobnego urazu, który ciągnął się przez długie tygodnie. Choć pod koniec roku skrzydłowy wrócił do gry, nie otrzymał już szansy.


Dalsze dywagacje na temat Weisshaupta nie mają już sensu. Legia poinformowała, że zdecydowała się skrócić wypożyczenie skrzydłowego. Weisshaupt nie spełnił oczekiwań, zawiódł zarówno pod względem piłkarskim, jak i mentalnym, więc spokojnie można nazwać go jednym z największych rozczarować letniego okna transferowego. 


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - SC Freiburg (Niemcy) / wypożyczenie z opcją wykupu (3 miliony euro) 

Długość kontraktu - wypożyczenie zostało zakończone 5 stycznia 2026 roku

Mecze (Minuty) - 10 (322 minuty)

Bramki - brak

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - brak

Liczba przyznanych - 1

Liczba przyznanych - 2

Ogólna ocena: 1/6


Legia Warszawa - Sparta Praga Noah Weisshaupt
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com


Antonio Čolak (napastnik)


Choć mało co zwiastowało, pod koniec letniego okna transferowego Legia musiała sprowadzić w swoje szeregi jeszcze jednego atakującego. Świetną formę w tym czasie prezentował Jean-Pierre Nsame, jednak napastnik doznał poważnej kontuzji. Władze stołecznej drużyny musiały reagować szybko. Ostatecznie przechwycono niedoszłego zawodnika Górnika Zabrze - Antonio Čolaka. Tym samym do Warszawy trafił napastnik, który nie zdobył gola od ponad 7 miesięcy, a w ostatnich dwóch sezonach spędził na boisku tylko nieco ponad 1200 minut. Mimo że miał być raczej jedynie rezerwowym, opcją zastępczą dla Milety Rajovicia, od startu można było mieć wrażenie, że jest to zbyt słaba opcja. Wszelkie obawy w zasadzie się potwierdziły, Colak czy wchodząc z ławki, czy dostając nieliczne szanse w pierwszym składzie, nie wprowadzał do zespołu wielkiej jakości, a pierwszego gola zdobył dopiero przy ostatniej okazji w rundzie jesiennej.


Ciężko mieć względem niego jakieś oczekiwania. Jeśli warszawski klub sprowadziłby kolejnego napastnika, Chorwat będzie zapewne dopiero trzecią opcją. Choć jego transfer był robiony z potrzeby chwili i Legia nie była do niego przygotowana, można było poszukać znacznie mocniejszej i lepszej opcji. Każda inna sytuacja niż taka, że Colak będzie pełnił marginalną rolę, będzie dla nas sporym zaskoczeniem. 


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - Spezia Calcio (Włochy) / brak kwoty odstępnego

Długość kontraktu - 31.05.2027

Mecze (Minuty) - 13 (474 minuty)

Bramki - 1

Asysty - brak

Żółte kartki (Czerwone kartki) - brak 

Liczba przyznanych - brak

Liczba przyznanych - 6

Ogólna ocena: 1/6


Legia Warszawa - Lincoln Red Imps FC Antonio Colak
fot. Mishka / Legionisci.com


Kacper Urbański (pomocnik)


Na sam koniec letniego okna stołeczna drużyna odpaliła prawdziwą bombę transferową. Do klubu trafił niespełna 21-letni reprezentant Polski, występujący w ostatnich latach regularnie w Serie A, z meczami na poziomie Ligi Mistrzów, szukający powrotu do dobrej formy - Kacper Urbański. Choć negocjacje były trudne, ostatecznie okazały się udane, a talent trafił do Legii za wręcz śmieszne pieniądze, jak na jego jakość. Nie wszyscy byli jednak przekonani do tego transferu, szczególnie trener Edward Iordanescu. Rumuński szkoleniowiec od początku robił pomocnikowi problemy z wejściem do pierwszego składu, choć było ono dodatkowo utrudnione przez braki kondycyjne Urbańskiego. Gdy reprezentant Polski był już gotowy do gry, Iordanescu wystawiał go na pozycji skrzydłowego. W końcu jednak nastąpił moment, kiedy pomocnik powrócił do swojego naturalnego ustawienia i od razu było znacznie lepiej. Urbański pokazywał, że jest jakościowym zawodnikiem, który może zrobić zdecydowaną różnicę. Z biegiem czasu coś jednak zaczęło gasnąć, forma pomocnika malała, a w jej utrzymaniu nie pozwalały mu także drobne problemy zdrowotne. Ostatecznie, na koniec rundy ani Legia, ani sam Urbański nie mogą być zadowoleni z tego, jak sprawy się potoczyły.


Jak na razie w Legii nie było większego pomysłu na Urbańskiego. Transfer był robiony na hurra, wywołał spore, pozytywne zaskoczenie, jednak do tej pory nie został poprowadzony w odpowiedni sposób. Pomocnik miał bardzo ciężki start, nie mógł odpowiednio odnaleźć się w drużynie i w zasadzie do końca rundy nie udało mu się pozbierać. Nie można jednak wszystkiego zrzucać na klub. Urbański także nie dowiózł do końca z formą. Czy wchodząc z ławki, czy wybiegając w podstawowym składzie, dawał impuls, jednak tylko w pojedynczych występach. Momentami można było odnieść wrażenie, że nie wkłada w grę pełni sił, ociąga się i wydaje mu się, że na poziomie Ekstraklasy wszystko pójdzie mu z łatwością. Liga jednak znacznie zmieniła się od jego wyjazdu, a sam status, bez odpowiedniego zaangażowania, nic nie daje. Urbański ma wszystko, by stać się piłkarskim liderem Legii i gwiazdą całej ligi. Musi jednak być poprowadzony w dobry sposób i dołożyć od siebie znacznie więcej, niż w pierwszych miesiącach w klubie. Tylko w taki sposób ponownie będzie w stanie zawojować polską piłkę i powrócić do zagranicznego futbolu, a Legii dać zarobić porządne pieniądze. Mamy nadzieję, że w drugim półroczu Urbański zdecydowanie się poprawi. Transfer Urbańskiego i tak jest najlepszym, jaki warszawski klub wykonał w letnim oknie.


Poprzedni klub/Przybliżony koszt transferu - Bologna FC (Włochy) / 700 tysięcy euro

Długość kontraktu - 30.06.2028

Mecze (Minuty) - 18 (984 minuty)

Bramki - 1

Asysty - 3

Żółte kartki (Czerwone kartki) - 2 (brak) 

Liczba przyznanych - 4

Liczba przyznanych - 6

Ogólna ocena: 3/6


Szachtar Donieck - Legia Warszawa Kacper Urbański
fot. Mishka / Legionisci.com


Podsumowanie wszystkich letnich transferów

Najlepszy transfer: Kacper Urbański

Największe pozytywne zaskoczenie: brak

Największe negatywne zaskoczenie: Mileta Rajović i Noah Weisshaupt

Transfer, który jeszcze może dać wiele: Henrique Arreiol

Transfer spisany na straty: Antonio Čolak

Najlepiej obsadzone pozycje w drużynie: środek pomocy

Najgorzej obsadzone pozycje w drużynie: napastnicy, skrzydłowi, bramkarze

Ogólna ocena letnich transferów: 1,5/6


LEGIOMETR - sentyment kibiców
Jak obecnie oceniasz działania zarządu Legii Warszawa?

Zapisywanie głosu...

ℹ️ Uwaga: Poniższe dane są zamrożone na dzień publikacji (07.01.2026). Aby zobaczyć najnowsze wyniki, odwiedź aktualny Legiometr.

KATASTROFA SفABO NEUTRALNIE DOBRZE REWELACJA 0 100
--
WCZYTYWANIE...
--
-- oś czasu --

Rozkład głosów w czasie

Podsumowanie

Dzisiejszy sentyment
--
Łšrednia z wybranego okresu
--
Najlepszy dzień
--
--
Najgorszy dzień
--
--

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

FOREVER LEGIA - 09.01.2026 / 08:43, *.play-internet.pl

O ile "wartości techniczne" są dosyć dyskusyjne,bo niby grać potrafią,(a przynajmniej powinni),lecz nie pokazują tego na boisku,to zdecydowanie większym problemem jest fakt,że ci zawodnicynie są wogóle przygotowani do gry w sensie fizycznym.No ale czego oczekiwać od gości,co ostatnie pół roku przed przyjściem do Legii spędzali albo na ławkach rezerwowych,albo "pykali piłeczkę" w jakichś drugich składach w swoich klubach,albo (najczęściej) przychodzili po długotrwałych kontuzjach.Ci piłkarze powinni zaczynać "grę" w Legii od....rehabilitacji,bo niestety,ale powrót do "trybu meczowego" po tak długiej przerwie kończy się poważnymi kontuzjami po 3-4 meczu-N'Same jest tego dobrym przykładem.Dopóki bedziemy sprowadzać piłkarzy "niegrających",to częściej będziemy ich oglądać w gabinetach lekarskich,niż na boisku.....Obawiam się,że jak Papszun przegoni ich na treningach/sparingach,to rundę rewanżową zaczniemy z połową składu z zerwanymi ścięgnami,albo kontuzjami stawów skokowych.Zdrówka🍺

odpowiedz
Top Ankieta - 08.01.2026 / 12:08, *.supermedia.pl

Co za idiotyczne kryteria. Weźcie pod uwagę statystyki jak udane odbiory, czy wygrane pojedynki o piłkę i wtedy będziemy mieli obiektywną ocenę, a nie liczenie bramek obrońcom i ile zebrali plusów w ankiecie xD

odpowiedz
Mały Miś - 08.01.2026 / 12:01, *.248.124

Ale żenująca laurka wystawiona Urbańskiemu.
Autograf chcecie, czy co?

On miał sie bawić w Eklapie, a na lawe posadzil go wyśmiewany tutaj Kapustka.
Gosc pokazał doslownie kilka dobrych zagrań. Przy kasie jaka na niego poszla i oczekiwaniach, ten transfer sie nie broni (nie oceniam potencjału, bo ten ma duży, ale tam jest chyba jakis problem z głową - nie dojeżdża- a w Legii presja bedzie tylko większa). Ocena 1/5.

odpowiedz
Jasio - 09.01.2026 / 00:15, *.play.pl

@Mały Miś: chyba nie rozumiem końca skumałeś.

odpowiedz
Adam - 08.01.2026 / 00:24, *.play.pl

Latem nie kupiono ani jednego piłkarza, ale same ogóry po przejściach, które najczęściej były okupantami ławki rezerwowych i boleśnie odbiły się od poważnego futbolu. Raz kiedyś kopnęli prosto piłkę i ktoś im zrobił krzywdę mówiąc, że mogą być piłkarzami. Do tego towar wybrakowany bo bez jaj, jak przyznał Ferdek. A on wie najlepiej, bo sam ich sprowadzał. Krótko mówiąc: to nie były transfery, ale pralnia brudnych pieniędzy. Zarobili przede wszystkim znajomi menadżerowie Ferdka. Tym powinna zająć się prokuratura 😜

odpowiedz
Micha(L) - 07.01.2026 / 22:47, *.orange.pl

tam są drzwi......

odpowiedz
kibic_Legii - 07.01.2026 / 22:24, *.net.pl

wszyscy słabi, najbardziej szkoda Urbańskiego

odpowiedz
Zlb - 08.01.2026 / 17:37, *.t-mobile.pl

@kibic_Legii: Racja, słabi okrutnie. Lecz do tego trzeba dodać że trafili do Legii w najgorszym możliwym momencie!!! Drużynie wyrwano zdrowe zęby próbując wstawić implanty, trener który nie potrafił dać druzynie pozytywnego kopa, zero energii,nie mówiąc o czysto piłkarskich rzeczach jak ustawienie, poruszanie się po boisku i jasne określenie kto ,jak, gdzie i kiedy ma być w odpowiednim miejscu!!! Każdy widział co się działo jak traciliśmy bramkę-huuuura wszyscy do przodu i jakoś będzie, zero składu i ładu!!! Później szef pozbył się tego niby trenera i...chyba myślał że drużyna sama zacznie grać!!! Jak się okazało że drużyna jest doszczętnie rozbita,a niektórym nie bardzo chce się grać i są mega zdziwieni że jeszcze ma się do nich pretensje o to,to się okazało że szef nie ma planu B!!! Parodia z Papszunem, na szczęście dla Nas zakończona pozytywnie!!! Jestem w stanie przyjąć że mogło ciężko się nowym grajkom odnaleźć w tym syfie!!! Miejmy nadzieję że na wiosne pokażą że są godnymi zastępcami tych co odeszli, że będą chcieli za trenera i klub umierać na boisku!!!

odpowiedz
Borsalino - 07.01.2026 / 20:36, *.orange.pl

Proponuję ocenę ogólną / pakiet = ZERO ŻENADA DNO !!!
Jeżeli 20 letni debiutant Areiol po kontuzji był najlepszy na placu , to co tu oceniać ?
Mam nadzieję, że Papszun wyjaśni te gwiazdy i na wiosnę zobaczymy chociaż zaangażowanie, gdyż na dobrą piłkę już nie liczę.

odpowiedz
Hiszpan - 07.01.2026 / 18:51, *.telnaptelecom.pl

Jeżeli na tyle transferów ani jeden nie był udany oznacza to jedno latem za transfery powinien odpowiadać Dyrektor Masłowski.

odpowiedz
Znawca - 07.01.2026 / 20:20, *.interkam.pl

@Hiszpan: dobrze prawisz kolego.Masło by to ogarnął.

odpowiedz
Obiektywny - 07.01.2026 / 23:16, *.centertel.pl

@Hiszpan: tyle ze nie dla psa kiełbasa 😇

odpowiedz
Darek - 07.01.2026 / 18:14, *.tpnet.pl

Nie ma się co za bardzo rozpisywać. Po prostu szrot. Miejsce w tabeli to pokazuje.

odpowiedz
Łuki - 07.01.2026 / 17:41, *.tpnet.pl

Tragedia. Myślę że to w pełni wystarczy do podsumowania.

odpowiedz
Egon - 07.01.2026 / 16:37, *.waw.pl

Ogólnie bida z nędzą, ale też Legia była kompletnie nieprzygotowana do sezonu przez amatorów z Rumunii.

Jeżeli Papszunowi uda się dobrze przygotować zespół, to ciekawe będzie porównanie tych ocen z tymi, które zostaną wystawione po rundzie wiosennej.

Wtedy zobaczymy, które transfery się obronią, a które nie.

odpowiedz
Kurak - 08.01.2026 / 20:33, *.jmdi.pl

@Egon: O czym ty mówisz. Iordanescu wszedł i drużyna nagle wyglądała dobrze, obudził nsame, wesołek chodził jak szalony. Chciał kilku wzmocnień, wiadomo było ze potrzebujemy obrończe, skrzydłowych, napastnika. Obraził się na guala, ok ale ten kto nie wykupił luqinhasa, sprzedał morishite za grosze, wziął za późno szkurina, sprzedaż bo nie wiedział ze nie ma paszportu, wykupil przedwcześnie vinagre, aby wypożyczyć na chwile kovacevicia. Cały ten rok to kompromitacja transferów. Majstersztyk sprzedaż ziółka za te pieniądze, Piątkowski za niego to dobra opcja, ale reszta? Nie mieliśmy skrzydłowego i dalej męczymy się z chodyna, Szczepaniak gra pogoni a my męczymy się z chodyna W pewnym momencie trener nie wiedział, kto ostatni raz jest na treningu bo w każdej chwili wyciągali ludzi. To w biurach byl problem, iordanescu od początku mówił, ze to nie na to się umawiał.

odpowiedz
Egon - 09.01.2026 / 13:14, *.waw.pl

@Kurak:

O faktach.
Iordanescu, to przeciętniak i nic więcej.
Facet, który prawie nigdzie nie zagrzał dłużej miejsca, a w reprezentacji jego sukces opierał się na tym, że wybierał sobie do niej najlepszych zawodników przygotowanych do gry przez trenerów klubowych, a nie przez niego.

Zmarnowaliśmy z ekipą Iordanescu czas.
Natomiast nowych zawodników będzie można ocenić , jak zostaną odpowiednio przygotowani do gry.

odpowiedz
Piotr - 07.01.2026 / 15:47, *.orange.pl

Ważne że liczy się tylko mistrzostwo w strefie spadkowej, kto gra lub siedzi na ławce, nie ma żadnego znaczenia 😇😇

odpowiedz
Malarz siedź w Bełchatowie - 07.01.2026 / 13:49, *.mm.pl

Ale Misza Żewłakow, Bobić i Jaca Zieliński naszykowali grajków. Im więcej dyrektorów i różnych doradców, tym gorzej.

odpowiedz
Znawca - 07.01.2026 / 14:53, *.interkam.pl

@Malarz siedź w Bełchatowie: serio, katastrofa.Ale ten poznański skauting co obejrzałem to też śmiechu warty.Usmialem się z tych Bolków.Thordarson i inne leszcze.🤣

odpowiedz
Trampek - 07.01.2026 / 16:39, *.orange.pl

@Malarz siedź w Bełchatowie: Cytat: " Ale Misza Żewłakow, Bobić i Jaca Zieliński naszykowali grajków" koniec cytatu. Wielokrotnie pisałem, że NAJPILNIEJSZE wzmocnienie LEGII to zwolnienie ludzi związanych ...ze .. SKAUTINGIEM bez prawa do ponownego zatrudnienie na jakiekolwiek stanowisko . W/w przez ciebie ludzie / ale nie tylko ci / powinni w trybie natychmiastowym zostać zwolnieni z klubu.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 07.01.2026 / 16:56, *.orange.pl

@Znawca: Można nie trafić połowy transferów. To trudny rynek a ludzie to nie kiełbasa Ale okno w okno przestrzeliwać 80-90 procent?
Takie rzeczy tylko w Legii mioduskiego👎

odpowiedz
Barnaba Jagger z Trolling Stones - 07.01.2026 / 19:21, *.orange.pl

@Malarz siedź w Bełchatowie: To jest niepojęte co tutaj się odwaliło z tymi transferami. 🤬

odpowiedz
Znawca - 07.01.2026 / 20:15, *.interkam.pl

@Mateusz z Gór: przede wszystkim nawet na papierze te kandydatury się nie zgadzają.Ja rozumiem,jakby to byli ludzie którzy mieli w poprzednim sezonie/klubie jakieś dobre statystyki,liczby,noty,ale nie upadające "gwiazdy" typu Reca,Stojanović, tudzież Szymański.Ławkowicze,lub wypluci już z większego futbolu, bądź nie mający zdrowia do poważniejszego grania, tymbardziej co trzy dni.Masakra.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 07.01.2026 / 21:40, *.orange.pl

@Znawca: Bo to nie są kandydatury, tylko karykatury. He he he.

odpowiedz
(L)eve(L)64 - 07.01.2026 / 12:09, *.tpnet.pl

Dla mnie Rajovič do odstrzału.
Z oceną/przydatnością reszty bym się wstrzymał.
Od momentu przyjścia do Legii grali bez trenera. Papszun zweryfikuje ich potencjał.

odpowiedz
Egon - 07.01.2026 / 16:53, *.waw.pl

@(L)eve(L)64:

Nie ma szans.
Wywaliliśmy za niego 3 bańki euro i na razie jesteśmy ugotowani.

Kto wie - może u Papszuna chłop nagle wystrzeli.
Jeżeli zespół zacznie dobrze grać i pojawią się konkretne dogrania, to nawet zwalisty Rajovic może się odnaleźć i zacząć te piłki wpychać do siatki.
Ale, jeżeli nawet wtedy się nie odnajdzie, to będzie znaczyło, że to jest jednak wyjątkowy cianias.

odpowiedz
Znawca - 07.01.2026 / 12:00, *.interkam.pl

Obronił się tylko transfer Piątkowskiego,który może być ważnym ogniwem w ukladance Papiego.Zbędnymi były transfery Recy,Stojanovicia ze względu na wiek i pikującą formę w dół.Problem mam z oceną Szymańskiego, ponieważ docelowo może na pozycji stopera jeszcze da coś Legii, ewentualnie w systemie z dwoma piwotami(6-tkami) będzie tym przecinakiem od czarnej roboty,więc względnie może się obroni.Farsą były transfery Bobicia: Colak, Weisshaupt i szczególnie Rajović.Nie umiem ocenić Urbańskiego.Moze w tym systemie Papszuna na dwie 10-tki, odnajdzie się w końcu na boisku i roli,transfer względnie rokujący.Arreiol, nadzieja i materiał na dobrą,szybko myślącą 6-tkę, grającą progresywnie,lecz z deficytami takimi jak szybkość biegu.Krasniqi? W systemie Papszuna na pozycji nr 10? Raczej nie.Do zwrotu po sezonie. Transfery sumarycznie szokująco słabe.Nie pamiętam tak beznadziejnego okienka!

odpowiedz
Podwyższony Trollesterol Barnaby - 07.01.2026 / 11:07, *.orange.pl

Stojan - 1,5/5 - miał wnieść doświadczenie, jego wkład w wydarzenia boiskowe jest mizerny. Ten pozytywny oczywiście, bo w obronie kaleczy jak każdy inny.

Rajović - 1,5/5 - ambicja to jest coś, czym możesz sobie na lekcji wychowania fizycznego podnieść ocenę o jeden stopień. Nie kwalifikuje cię to jednak do bycia dobrym piłkarzem. Paweł Abbott 2.0

Reca 1,5/5 - biorąc pod uwagę jak tragiczną miał konkurencję fakt niezdominowania swojej pozycji obnaża wszystkie jego braki. Dodatkowo ciągną się za nim przez całą rundę problemy zdrowotne. Hobby player.

Arreiol - 1,5/5 - szklanka do połowy pełna, albo do połowy pusta. W każdym razie szklanka, z której woda kipiała tylko w jednym meczu. Szklanka, którą próbował rozbić sztab szkoleniowy zmuszając gracza do treningów z kontuzją. Nie da się go realnie ocenić, ale jego wkład w wyniki ograniczył się do jednego spotkania, więc ocena nie może być lepsza.

Szymański - 1/5 - całkowita katastrofa. Piłarz widmo na pozycji, gdzie jest najwięcej do roboty. Miał być profesorem, okazał się nie lepszy od Augustyniaka, który dawno zapomniał jak się biega. Kompletne rozczarowanie.

Piątkowski - 3/5 - jemu w przeciwieństwie do Szymańskiego na boisku zależy, co nie podoba się kolegom, którzy są przyzwyczajeni do obijania się. Nie odpuszcza żadnej piłki i choć popełnił sporo błędów to jeśli dopisze zdrowie da Legii jeszcze wiele dobrego.

Weisshaupt - 1/5 - piłkarz widmo 100 razy gorszy od Chodyny. Podobno niezły w rosyjską ruletkę. Niestety beznadziejny na murawie. Wstyd, że tacy pozoranci do Legii trafiają jako potencjalne gwiazdy ligi.

Colak - 1/5 - nie oszukujmy się, to nawet nie jest piłkarz. Ja też mogę stać tam gdzie on i efekt będzie podobny. Hobby player.

Urbański - 2/5 - jego wkład w zespół przy takich oczekiwaniach jest nikły, w dodatku nie potrafi nawet wywalczyć miejsca w składzie. Ma przebłyski, ale nie jest to na dzień dzisiejszy zawodowy piłkarz, tylko talent, który jak się nie zacznie przykładać to przepadnie jak tysiące innych.

Krasniki - 2/5 - piłkarz odważny, za co podniósłby sobie ocenę o jeden stopień na włefie. I tyle. Umiejętności czysto piłkarskie na moim amatorskim poziomie. Umiejętności taktyczne znacznie słabsze niż u mnie. Jego jedyny atut jest taki, że się nie boi, dlatego gra kiedy Kacperek podaje do tyłu, albo Weisshaupcik symuluje urazy. Nie powiem, że hobby player, ale taki max 2 liga.

Podsumowanie: 1,75/5

jeden przyzwoity transfer Piątkowskiego, kilka beznadziejnych i kilka, które nie wyszły, choć wydawałoby się, że są podstawy,

poza piątkowskim i może urbańskim/areiollem wszyscy do zaorania 😤

odpowiedz
ws - 08.01.2026 / 08:56, *.play.pl

@Podwyższony Trollesterol Barnaby: Zawodnicy zostali sprowadzeni do systemy , który preferował Iordanescu co niestety teraz spowoduje ,że wielu z nich jest nieprzydatnych. Wspólną cechą jest to,że grali lepiej na początku a później albo mieli kontuzję albo totalny zjazd formy. Co do oceny poszczególnych to się zgadzam .
Stojanovic- na prawe wahadło . Wszołek lepszy już nie będzie i ma swój wiek
Rajovic- może Papszun z niego coś wyciśnie. On lubi takich napastników.
Reca- lewe wahadło jeśli będzie zdrowy lub lewy obrońca w trójce.
Arreiol- na nim budować środek. Następca Elitima
Szymański- bedzie lepszy niż Augustyniak tylko dostaje dużo kartek
Piątkowski- pewny punkt trzyosobowej obrony jeśli będzie przygotowany fizycznie
Colak- totalna pomyłka .Jego nie powinno tu być. Lepiej było zostawić Szkurina
K.Urbański- na nim oprzeć grę w ofensywie i nie rzucać po skrzydłach. Za dwa lata bedzie to rekordowy transfer
Krasniqi- może Papszun znajdzie dla niego miejsce ale raczej nie wahadło. Mała szansa aby został po wypożyczeniu.
Weisshaupt- moim zdaniem za szybko z niego zrezygnowano chyba,że sam nie chciał tu zostać.

Do systemu Papszuna potrzebny obrońca jeśli odejdą Pankov i Kapuadi. Leszczyński jeszcze nie pociągnie całej rundy a Jędza nie wytrzyma fizycznie albo zaliczy dużo kartek. Bramkarzy bym zostawił jak jest bo nowi trenerzy mogą ich rozwinąć . Przy Malarzu nie zrobili postępów. Każdy młody bramkarz zalicza gorsze sezony. Tak samo było z Fabiańskim czy Borucem jak wchodzili do drużyny.
Potrzebne mocne wsparcie psychiczne szczególnie dla Tobiasza i Rajovica . Także z trybun.
Na dziś potrzebny jest obrońca do trójki i napastnik . Nie wierzę w szybki powrót do gry i do formy Nsame.

odpowiedz
Podwyższony Trollesterol Barnaby - 08.01.2026 / 10:08, *.orange.pl

@ws: Boruc zaczynał słabo, ale każdą dobrą interwencją pokazywał niesamowite możliwości. O Tobiaszu nigdy nie można było tego powiedzieć. Fabiański z kolei w Legii pokazywał głównie potencjał, nie był kompletnym bramkarzem i orły takie jak np. Adrian Sikora robiły go co mecz jak dziecko. Miał ogromny problem z grą w powietrzu i nauczył się tego dopiero w Anglii. Ale sam fakt transferu pokazał, że ten potencjał w nim drzemał. Jeśli Kacper nie dostanie ofert z ligi angielskiej to znaczy, że w jego ocenie się nie pomyliłem i to nigdy dobry bramkarz nie będzie. Tobiaszowi to trzeba przestać robić wodę z mózgu, a nie wspierać. Zresztą, on jest już wczorajszym piwem, z którego uleciał gaz. Niech spróbuje sił za granicą, a potem wróci do jakiejś Miedzi Legnica. Uważam, że lepiej go oddać za darmo niż tracić kolejne mecze na grę bez bramkarza.

Nsame ma być w formie już w marcu. To profesjonalista jakich nam brakuje, osobiście bardzo na niego liczę. Pamiętajmy, że jego uraz to wina sztabu szkoleniowego, podobnie jak wiele innych kontuzji m.in. Arreiola, Wszołka, Pankova, czy Chodyny. Mamy nowy sztab to i może profesjonalizm się w końcu pojawi i zawodnicy będą prowadzeni pod kątem długofalowej pracy, a nie rozegrania meczu, który skończy się fatalną kontuzją, bo liczy się tylko następny mecz.

Co do Marka Papszuna, mówi się że Legia będzie grać trójką w obronie i wahadłami. No zobaczymy, bo dobry trener znajduje kompromis między zawodnikami jakich posiada, a stylem który preferuje. Osobiście uważam, że Papszun zaskoczy w Legii czymś nowym, czym potwierdzi że przyklejenie mu łatki z Rakowa jako człowieka jednego ustawienia było nietrafione. W każdym razie wiele pozycji i tak będzie wymagało wzmocnień, ale aby nowi gracze byli wzmocnieniami to skauting musi zacząć brać pod uwagę pozaboiskowe rzeczy, bo to one głównie sprawiają, że nowi gracze nic nie pokazują. Obecnie nie wystarczy był dobrym piłkarzem, by dobrze grać w piłkę. Inni to rozumieją i selekcjonują. A my czekamy aż odpady poselekcyjne będą tańsze. Nie tędy droga.

Pozdro

odpowiedz
ws - 08.01.2026 / 11:30, *.play.pl

@Podwyższony Trollesterol Barnaby: Dobry trener też nauczy Tobiasza jak być dobrym bramkarzem. Jak zaczynał pod okiem Boruca to bronił dobrze tylko potem zepsuł go Malarz. Może też zbyt duża pewność siebie ale to wszystko jest do odrobienia. Na lepszego nas nie stać. Drągowski na starcie jest hejtowany a o Kovacevicu też pisano negatywnie. Kobylak też dobrze się zapowiadał kilka lat temu. Szkoda,że "odpalono" Misztę. Był z nich najlepszy chociaż brakuje mu trochę wzrostu. Mam nadzieję ,że Papszun zagra na 4 obrońców bo to jest naturalne ustawienie i taki mamy potencjał. Może brakuje trochę lewego obrońcy ale zawsze był z tym problem. Nawet po najlepszym przez lata Wawrzyniaku jechano jak po łysej kobyle. Vinagre albo na lewej pomocy albo out. Nsame nawet jak wróci to nie gwarantuje od razu bramek i nie ma pewności,że za trzy miesiące znów nie będzie kontuzjowany

odpowiedz
Podwyższony Trollesterol Barnaby - 08.01.2026 / 11:55, *.orange.pl

@ws: Jak nie ma dość talentu to nie nauczy. A nie ma. Inna sprawa, że zwalanie wszystkiego na Malarza, który przez większą część pracy jako trener bramkarzy wykonywał polecenia i rozstawiał pachołki to bardzo wygodny argument dla tych, którzy chcą zrobić z niego kozła ofiarnego, przykrywając jednocześnie fakt, że mamy bardzo słabych bramkarzy po prostu, a i metody treningowe, które sprawdzały się 20 lat temu są już przestarzałe i nasi młodzi bramkarze nie potrafią prosto piłki kopnąć, a jak wyjdą wyżej to kończy się to lobem do pustej bramki.

odpowiedz
ws - 08.01.2026 / 12:03, *.play.pl

@Podwyższony Trollesterol Barnaby: skoro metody treningowe były złe to dlaczego Malarz ich nie zmienił🤣. Być może Dowhań był starodawny ale wtedy bramkarze nie zapominali do czego są przeznaczeni w drużynie a od rozegrania od bramki jest środkowy obrońca. Jeśli Urban powołuje Tobiasza do treningu na kadrę to coś w nim widzi. Co do ustawienia to zobaczymy co pokaże Papszun jutro w sparringu

odpowiedz
Podwyższony Trollesterol Barnaby - 08.01.2026 / 12:27, *.orange.pl

@ws: IMO, z bramkarzami będzie tylko lepiej, ale nie dlatego, że będzie nowy trener bramkarzy, ale dlatego że będzie nowy trener bramkarzy... i nowi bramkarze.

odpowiedz
don - 07.01.2026 / 10:34, *.net.pl

zostawić Urbańskiego i Portugalczyka. Piątkowski, Szymański i Reca to już klub spokojnej starości piłkarskiej w Polsce w Legii.

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.