W trzecim sparingu na zimowym obozie przygotowawczym w Hiszpanii Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z ukraińską Polissią Żytomierz. Legioniści już od 3. minuty grali w przewadze, po bezpośredniej czerwonej kartce dla golkipera rywali, gdyż, mimo próśb sztabów obu zespołów, arbiter główny nie pozwolił Ukraińcom na grę w pełnym składzie, jednak nie potrafili jej udokumentować i doprowadzić do zwycięstwa.
Trener Marek Papszun od początku sparingu z 3. drużyną ukraińskiej ekstraklasy wystawił praktycznie identyczny wyjściowy skład, co przed trzema dniami. Szkoleniowiec dokonał tylko trzech roszad względem spotkania z Sigmą Ołomuniec, a większość z nich była podyktowana stanem zdrowotnym zawodników. Do środka pola wskoczył Bartosz Kapustka, który w ogóle nie wystąpił przeciwko Czechom. W pierwszej "jedenastce" znaleźli się także Petar Stojanović i Artur Jędrzejczyk, zastępując kontuzjowanych Pawła Wszołka oraz Steve'a Kapuadiego. Obaj zawodnicy nie znaleźli się w kadrze meczowej, tak samo jak Ruben Vinagre, Jakub Żewłakow i Samuel Kovacik, którzy także narzekają na urazy.
Legioniści rozpoczęli ten mecz intensywnie i ofensywnie. Już w pierwszych sekundach na pozycji strzeleckiej przed polem karnym znalazł się Wahan Biczachczjan, ale trafił tylko prosto w bramkarza. W 3. minucie Ormianin otrzymał prostopadłe podanie od Kacpra Urbańskiego, dobrze zabrał się z piłką za linie obrony, wyszedł sam na sam z bramkarzem, a mijając go w ostatnim momencie tuż przed polem karnym, został poturbowany przez golkipera. Jewhenij Wołyniec otrzymał za to spóźnione wejście czerwoną kartkę i mimo próśb graczy Legii i długich dyskusji ze sztabami obu drużyn, arbiter główny nie pozwolił ukraińskiemu zespołowi na grę w pełnym składzie. Legioniści mieli więc szansę na przetestowanie gry w przewadze. Kiedy grę wznowiono do bezpośredniego uderzenia z rzutu wolnego podszedł sam poszkodowany, lecz piłka odbita od muru wyszła ponad bramkę.

Warszawiacy w pierwszych minutach niekoniecznie potrafili wykorzystać gry 11 na 10. Dominowali w posiadaniu piłki, konstruowali ataki na połowie rywali, jednak nie umieli zagrozić bramce Polissii. Decydowali się na wiele strzałów z dystansu i dośrodkowań, które nie przynosiły żadnych pozytywnych skutków. W 21. minucie ponownie do głosu doszedł Biczchczjan i huknął sprzed pola karnego w kierunku bliższego słupka, przenosząc piłkę minimalnie ponad bramką. Dziewięć minut później legionistom udało się przełamać linie obrony ukraińskiego zespołu składną akcją na lewej stronie, podcinką nad bramkarzem próbował zakończyć ją Radovan Pankov, lecz Serb podniósł piłkę zbyt nisko i trafił w golkipera. W 33. minucie to rywalom udało się wyjść z kontrą. Ołeksandr Nazarenko zabrał się z piłką po daleki wybiciu, przedostał się z nią w okolice pola karnego i uderzył z dystansu, jednak zbyt lekko, by zaskoczyć Kacpra Tobiasza.
W całym ostatnim kwadransie gracze Legii udowadniali swoją dominację i przewagę. Praktycznie cały czas znajdowali się pod lub w polu karnym rywali. Udawało im się rozgrywać kombinacyjne ataki, przełamywać obronę ukraińskiej drużyny, ale nie mieli większego pomysłu na wykończenie akcji. Zdarzało im się popełniać także pojedyncze błędy, które doprowadzały do następnych kontrataków. Takowy w 37. minucie zmarnował Bohdan Mychajliczenko, który będąc niepilnowany w okolicach 11 metra strzałem z pierwszej piłki uderzył wysoko nad bramką. W 40. minucie nieco więcej miejsca znalazł Juergen Elitim, od razu decydując się na strzał. Kolumbijczyk trafił prosto w bramkarza, ale na tyle mocno, że ten miał problem ze złapaniem piłki. Do dobitki dopadł Mileta Rajović, lecz napastnik z najbliższej odległości także nie potrafił pokonać golkipera. Trzy minuty później z prawej strony pola karnego faulowany był Biczachczjan, ofensywny pomocnik zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z ostrego kąta, jednak bramkarz zdołał wypiąstkować futbolówkę. Mimo kilku doliczonych minut i starań, legionistom nie udało się już zdobyć gola przed przerwą.

Na drugą połowę trener Papszun ponownie wymienił praktycznie całą "jedenastkę". Na murawie pozostał tylko Artur Jędrzejczyk, który tworzył trzyosobowy blok obronny z Janem Leszczyńskim i Damianem Szymański. Za nimi w bramce stał Otto Hindrich. Na środku pomocy do gry zostali desygnowani Henrique Arreiol z Rafałem Augustyniakiem, a na wahadłach Patryk Kun i Kacper Chodyna. Trio ofensywne stworzyli Wojciech Urbański, Ermal Krasiqni oraz Antonio Čolak jako napastnik. Polissia nadal grała w dziesięciu.
Początkowo jednak "Wojskowym" gra się kompletnie nie kleiła. Rozgrywali piłkę wolno, często grając to tyłu, bez większego przyspieszenia, pomysłu i przede wszystkim dokładności. Po jednej z nieudanej akcji głośno zachowanie swoich podopiecznych skomentował trener Papszun, mówiąc do Patryka Kuna - ""Kuniu" gramy 10 na 11, a ty kopiesz piłkę po autach"... Z czasem uwag i próśb o lepszą grę ze strony szkoleniowca przybywało, przede wszystkim w kwestii bardziej intensywnej, agresywnej gry i wysokiego nacisku na rywala grającego w osłabieniu. Długo nie potrafiły one jednak przynieść pozytywnego impulsu dla graczy Legii. Pozytywnie można było ocenić tylko grę defensywną warszawiaków - widoczne były w niej zmiany, zdecydowanie więcej pewności, spokoju i uporządkowania w tej formacji.
"Wojskowi" bliscy zagrożenia bramce Polissii byli dopiero w 70. minucie. Na prawej flance dobrze uwolnił się Wojciech Urbański, wykorzystał wolną przestrzeń i dośrodkował płasko na pole karne. W "szesnastce" o pozycję powalczył Antonio Čolak, który wyprzedził obrońcę i dopadł do uderzenia głową, lecz trafił pod piłkę i przeniósł ją znacznie ponad celem. W 78. minucie wysoki pressing przyniósł oczekiwany efekt, ale Kun niecelnie dośrodkował na pole karne. Wybita przez ukraińskich obrońców piłka trafiła jednak do Kacpra Chodyny, który uderzył z woleja minimalnie obok słupka. Cztery minuty później wahadłowy przeprowadził dobrą akcję prawą stroną, zagrał do Ermala Krasniqiego, a ten wycofał piłkę na skraj pola karnego do niepilnowanego Damiana Szymańskiego, ale obrońca znacznie się pomylił.
W ostatnich dziesięciu minutach niewiele się zmieniło. Legioniści naciskali, ale bez żadnych skutków. Co więcej, to Ukraińcy byli bliżej wyjścia na prowadzenie. Po kontrataku w 89. minucie Tomer Yosefi nie trafił w piłkę, ale zdołał zgrać ją do Rusłana Babenki, który mocnym strzałem uderzył tuż nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry szanse na trafienie miał jeszcze Rafał Augustyniak. Pomocnik otrzymał podanie na prawej stronie pola karnego, huknął w kierunku bramki, lecz trafił jedynie w boczną siatkę.
Legia na zgrupowaniu w Hiszpanii pozostanie do piątku, 23 stycznia. Dzień przed powrotem do Polski warszawiacy rozegrają jeszcze dwa sparingi, a ich przeciwnikiem w obu spotkaniach będzie czeska Sparta Praga.
#LEGPOL
50
Marbella Fotball Center
19.01.2026
16:00


Asystent trenera: Artur Węska
Kierownik drużyny: Paweł Feliciak
Lekarz: Marcin Tusiński
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Temperatura: 16°C
Wilgotność: 45%
Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 27.64 lat
Podstawowa + zmiennicy: 26.81 lat
Cała kadra meczowa: 27 lat
Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 183.2 cm
Podstawowa + zmiennicy: 183.1 cm
Cała kadra meczowa: 182.6 cm
Komentarze (48)
Taka to i wojna
Dezerterzy grali z Ukrainy
Taka to i wojna grają sobie ukry
Gdy dokładnie przyjrzałem się grze drużyny, mogę stwierdzić, że w lidze spokojnie damy radę. Przecież zespoły naszej ekstraklasy są zdecydowanie słabsze od nawet osłabionych wschodnich sąsiadów👍
Mioduski licheiarzu co ty zrobiłeś z tym klubem
Nasz atak coraz bardziej zaczyna przypominać bezzębnego, który przyszedł do sklepu i od progu krzyczy - dawać suchary, bo głodny jestem.
Cholera , dalej nie strzelają !! Nie jest to normalne !! Tym bardziej jak się ma przewagę 😟
Napastnik potrzebny od zaraz....
Dno dnem powala a Kunio po autach nawala , dalej z tej zgraji naciâgaczy trener paczki nie zobaczy , wszyscy won tylkk młodzi zostajâ trzymanie tych prowizoratów dno nam pokaże….
do trzech razy sztuka...
Wstyd hańba cały mecz w przewadze 11 na 10. a nie sorry w 2 połowie weszli Chodyna i Cielak wtedy gralismy 10 na 9......w osłabieniu... Kun kolejny kaszatndo odwalenia...
No cóż. W ataku dalej ..ujnia z grzybnią. Z metra do pustaka nawet w piłkę nie trafić, czy tam nieczysto trafić. Ehhhhh.
Powalający wynik biorąc pod uwagę anonimowość rywala. Brawo !!!
Przestańcie jeńczeć! Taka była taktyka pod napastników! Papszun sprawdzał rozwiązanie "sprawdźmy czy samo wpadnie".
Niema co się martwić w Badmintona wygraliśmy z Śląskiem Wrocław 7-0 💪
Beznadzieja nadal trwa
Jest spółdzielnia zawiązana na Legię. Jak w pierwszych 4-5 kolejkach nie odjedziemy zdecydowanie od strefy spadkowej to potem wszyscy będą grali pod spuszczenie Legii do I ligi.
@Barnaba Król Portalu Legionisci.com: 😂
@Barnaba Król Portalu Legionisci.com:
Ze spółdzielnią masz tyle wspólnego, że zalegasz czynsz, jestem w drodze
spadniemy Z HUKIEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musimy porzucić ustawienie 1-3-2-0-0 i zacząć grać 1-3-4-3! 💪
Oby spadli z wkłady i niech ten silny kabaret się już skończy.
Oni teraz szukają napastnika,to ja się pytam co robili przez całą rundę Bobic z Żewłakowem ,Papszuna już głowa kręci i podobnie jak Rumun żali się mediom że brakuje napastnika i nie ma komu strzelać bramek ,ile jeszcze tego dziadostwa ???
Wymienili tylko okładkę na nową a książka dalej do d.py
Ostatnio pisałem że 10 miejsce to max dziś 11-13 z tymi panami od kopania piłki
Taka będzie runda rewanżowa,wyniki na żyletke
Tragedia, więcej dyrektorów, i firm krzaków nawiązujących współpracę, na choooooy nam napastnik, ta piłka tylko przeszkadza w biznesie kudlatego. Jeszcze ze 2 dyrektorów i dyrektora ds. dyrektorów i będzie git.
Nic ztego nie bedzie tutaj trener nie pomorze bez transferów lipa ..Bo ten szrot co zarząd kupił to śmiech na sali zero pomysłu jak ja cie Mioduski nie nawidze
@Wawa: w punkt.Ci panowie rok czasu olewali treningi i prowadzili klub typowo amatorski.Zaraz się zacznà kontuzje i dopiero będą jaja .Leżymy
Bez solidnych wzmocnień: skrzydłowi, ofensywny pomocnik i napastnik czarno to widzę.
@Wojtek86: skrzydłowych nie będzie, bo nie gramy typowymi skrzydłowymi, tylko wahadłami. Napastnik pewnie jakiś będzie, tylko pytanie. uj wie kto i ..uj wie kiedy.
Legia gra systemem 1-3-2-0-0
@jb: dokładnie tak👍
Ten krasniki w ukrainskiej druzynie to rodzina naszego?
Dziadostwo
Ciężko pracują i to widać ,że na treningach się nie ociągają. Na efekty pewnie trzeba poczekać. Wiadomo ,że Legia potrzebuje transferów ale jak się patrzę na Bobicia to nie mam zbyt wielkich oczekiwań.
To nam się drużyna rozstrzelała na tym zgrupowaniu. A napastnicy to już w ogóle.
Do polowy boiska jak przeciwnik był cofnięty to udało się z piłką dobiec. Później to już w poprzek i do tyłu. Do najbliższego z drużyny. Aby się piłki pozbyć i niech się następny martwi co z nią zrobić.
80 minuta Szymański niepilnowany na 16 metrze i uderzył 2 metry nad poprzeczką. Augustyniak w 90 minucie z 7 metrów od bramki uderza w boczną siatkę. Czy oni w ogóle widzą tą bramkę? Może trzeba najlepsze do okulisty z nimi iść.
Optymizmu brak ale w Polsce zrzuci się wszystko na zły stan murawy. W końcu mrozy trzymają to wymówka gotowa.
Teraz proponuje dwa dni wolnego na masaże. 45 minut toż to wysiłek godny herosów.
Przecież to jest dramat absolutny! Może być spadek z ogromnym hukiem!
Słabo... Tylko zremisowali a grali przez cały mecz w przewadze. Będzie ciężko.
Wala te bramy jedna za drugą w sparingach.Tylko czekać na początek sezonu.
Ja osobiście bym ich zgłosił do 6 piłkarskich to w 11 może by coś ugrali w tych 6.
Ukraińcom w osłabieniu przez 87 min nie potrafili bramki strzelić.
Co to będzie w lidze z takimi potęgami jak Arka,Korona,Nieciecza 😂😂😂
Mecz mi się o dziwo bardzo podobał jesli chodzi o intensywność i gre w defensywie.Niestety nawet jakbyśmy grali jeszcze godzinę,to pewnie i tak nic byśmy nie strzelili.Napastnik, a najlepiej dwóch z jakością i konieczne 10-tka,oraz do tego systemu mocniejszych wahadłowych z techniką i dobrym dograniem.Tyle.
Przynajmniej 3 transfery.
@Znawca: Z plusów znowu niepokonani. 💪
@Mateusz z Gór: 16 meczow w lidze to 16 pkt.Może starczy do utrzymania?🤔
@Znawca: Będą puchary. 💪
słucham tych kozaków co napiszą,że było wszystko ok.
z drużyną grająca w 10 cały mecz 0-0, drevnović się kopał po czole.
Marek = Michniewicz.
Bez napastników to nic strzelimy nawet A-klasowym potentatom
z pustego to i Paszun nie naleje 🤣😂
@Dzban Barnaba: Niestety!
Krótko i na temat…. CH… im w d...y!
@Hmm: Ekstraklasa! Co? Spadamy! 😜
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

