- Cieszę się, że tu jestem, bo to znaczy, że startujemy mimo tej pogody, że ruszają emocje związane z Ekstraklasą. To dobrze - powiedział przed meczem z Koroną Kielce trener Legii Warszawa, Marek Papszun.
- Mamy jeszcze jeden trening. Co mogę powiedzieć, to poza długotrwałą kontuzją Nsame, urazu doznał Ruben Vingre, który jest już po zabiegu. To poważniejsze i długotrwałe urazy. 4 zawodnicy, którzy ostatnio nie trenowali, są bliscy powrotu. To Wszołek, Pankov, Chodyna, który doznał drobnego urazu w tym tygodniu, i Kapuadi, który doznał urazu w Hiszpanii — o nich będziemy decydowali do ostatniego momentu. Każdy z nich może zagrać, ale ma innego rodzaju dolegliwości, a to wiąże się z ryzykiem i konsekwencjami. Pogoda jest nieprzyjazna, żeby wprowadzać w dużą dynamikę zawodników po urazach. Oni trenują indywidualnie na boisku, Pankov nawet z zespołem, więc są do dyspozycji.
Pogoda a gra
- Uważam, że mimo złej pogody, powinniśmy grać, jest ustalony terminarz. Ja jestem zwolennikiem tego, żeby grać. Mam tylko obawy o urazy, bo w takich temperaturach podatność na nie jest większa. No i kibice, bo przy odczuwalnej temperaturze -20 oglądanie meczów na żywo nie jest zbytnią atrakcją. Dużo zależy od nas, od piłkarzy i tego, jakie widowisko stworzymy, czy będziemy w stanie rozgrzać publiczność. To są dwie rzeczy na minus, ale wiadomo, że przekładanie meczów komplikuje później terminarz i co jest trudne — nie wiadomo co za tydzień. Jak przełożymy mecz, a za tydzień będzie też źle, to też powinniśmy przełożyć, a co tydzień później? Są też pucharowicze, którzy mają napięty terminarz, ciężko to będzie później skleić. Jestem za tym, żeby grać, ale są też znaki zapytania.
O emocjach i debiucie
- Jeszcze nie towarzyszą mi wielkie emocje, bo daleko do meczu, ale czuję adrenalinę. Największe emocje będą na stadionie, gdy pojawimy się wśród kibiców, bo to o to chodzi, żeby tam być i grać mecz. Po meczu będę mógł powiedzieć co więcej.
Obsada bramki
- Rywalizację wygrał Kacper Tobiasz i jeśli nic się nie wydarzy, on będzie bronił w niedzielę.
Transfer Kapuadiego
- Nie myślę w ten sposób, że on odejdzie. Muszę się skupić na przygotowaniu drużyny i podejmować decyzje kadrowe. Mam wiedzę, że Kapuadi może odejść, ale to decyzje strategiczne klubu, ewentualne założenia, ale też oferty i czy są satysfakcjonujące, czy nie. Ale jak jest super oferta, trudno ją klubowi odrzucić, a trener musi się z tym pogodzić. Z perspektywy trenera nie chciałbym, żeby jakikolwiek z wiodących zawodników opuścił teraz zespół, a Steve do takich należy. Tym bardziej, że startujemy, zaczynamy rozgrywki i możemy liczyć tylko na tych zawodników, których mamy. W tej chwili nie zakładaliśmy ruchów przychodzących na tej pozycji, będziemy reagować, gdyby odszedł któryś z zawodników.
Napastnik
- W kręgu zainteresowania jest wielu napastników, ale na dziś nie ma żadnych konkretów. Jakbyśmy podali 20 nazwisk, to też by można powiedzieć, że się nimi interesujemy. Kadry się rotują, drużyny, które odpadły z europejskich pucharów, też mają interesujących zawodników, którzy staną się dostępni. Adamski i Świderski są to ciekawe nazwiska, ale na dziś konkretów nie ma.
O Koronie
- Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądał mecz. Korona to klub mądrze budowany, zarządzany, zmieniający się na plus — świadczy o tym miejsce w tabeli. Korona nie broni się przed spadkiem. Pozyskała kolejnych 2 bardzo dobrych graczy, jest to sukcesywne wzmacnianie składu. Jest dobrze zorganizowana, intensywna, ma jasno określony sposób grania — to nie jest łatwy rywal. Musimy zagrać na naprawdę dobrym poziomie, być zdyscyplinowani i pokazać wysoką jakość, tylko tak możemy zdominować przeciwnika i wygrać.
Europuchary i cele
Mamy dłuższe mikrocykle, możemy dłużej popracować, to ważne z perspektywy nowego trenera i sztabu, ale wolałbym grać w pucharach. Mocno trzymałem kciuki za Legię, jeszcze będąc trenerem Rakowa, żeby drużyna dowiozła i weszła do fazy pucharowej, ale musimy iść do przodu, musimy koncentrować się na lidze. Nie mamy założeń, że gramy o mistrzostwo, puchary czy spokojnie się utrzymać. Gramy mecz po meczu - wygrywając 3 spotkania, można się podczepić pod czołówkę, a przegrywając, mocno uwikłać w walkę o utrzymanie. Nasze założenie to przygotować się jak najlepiej i wygrać z Koroną.

