- To mój pierwszy obroniony rzut karny w Ekstraklasie. Na pewno w fajnym miejscu to się udało zrobić. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa - powiedział po wygranej z Legią Warszawa bramkarz Korony Kielce, Xavier Dziekoński.
- Pierwszy rzut karny był moim błędem, sprokurowałem go. Być może któryś z moich partnerów złamał linię spalonego, ale to ja ewidentnie faulowałem. Super jednak, że udało się go obronić.
- Legia w pierwszej połowie miała kilka dobrych okazji, ale też udawało mi się je bronić. W drugiej części cofnęliśmy się i gospodarze mieli znacznie ciężej wbiec między naszą linię obrony. Cieszymy się, że udało nam się wygrać.
- Stwarzaliśmy sobie okazje, choć nie były one częste. Legia dłużej operowała piłką, a my mieliśmy problem z posiadaniem. Udało nam się jednak zadać ostateczny cios.
- Gra przy takiej temperaturze to była masakra. Boisko też nie było najlepsze. Muszę przyznać, że byliśmy trochę w szoku. Na zdjęciach wyglądało dużo lepiej, a w rzeczywistości zastaliśmy siano. Może to jednak lepiej dla nas, że graliśmy na takim boisku. Nie mieliśmy na to wpływu, taką murawę przygotowała Legia i trzeba było na niej grać. My i oni mieliśmy takie same warunki.

