- Po to pracowaliśmy na obozie przygotowawczym, by osiągać takie wyniki. Wykonaliśmy dziś bardzo dobrą pracę. Zdobycie trzech punktów jest najważniejsze - powiedział po zwycięstwie z Legią Warszawa napastnik Korony Kielce, Mariusz Stępiński.
- Wszyscy wiedzą, skąd pochodzę i wiedzą, co znaczą dla mnie bramki zdobyte na stadionie Legii. Jest to coś specjalnego. Smakują one bardzo dobrze. Najważniejsze przy tym jednak, że udało nam się wygrać.
- To nie jest tak, że warunki pogodowe nie przeszkadzały. Myślę, że przeszkadzały każdemu. Przy tak niskiej temperaturze był jakiś tam dyskomfort. W trakcie gry nie było tak źle, choć nie pomagała murawa, bo nie była najlepiej przygotowana. Jeśli jednak "góra" mówi, że trzeba grać, to trzeba. To też mądrość drużyny - która lepiej potrafi się dostosować, ta wygrywa. Cieszę się, że dziś to byliśmy my.
- Ważna była konsekwencja i wykonywanie ustalonego planu. Nieważne były fajerwerki, bo przy takiej pogodzie się nie sprawdzi. Ciężko grało się zmrożoną piłką, a podania były niedokładne. Myślę, że dziś udało nam się wygrać dzięki konsekwencji i wierze.

