Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

"Legia przereklamowana, ale jest faworytem"

piątek, 2 kwietnia 2004 10:25
źródło: Gazeta Poznańska

Kapitan poznańskiego Lecha, Piotr Reiss i zawodnik Legii Warszawa, Tomasz Sokołowski II podają po pięć powodów, dla których ich zespoły miałyby wygrać jutrzejsze spotkanie.

Piotr Reiss: 1) Nie boimy się Legii.

- Wiele zespołów przegrywa z Legią, bo się jej boi. Wychodzą na boisko i proszą o jak najniższy wymiar kary, nawet jak przegrywają 0:1. My na pewno nie przestraszymy się warszawskiego zespołu. Dobrą lekcją był dla nas mecz w Warszawie. Graliśmy źle przez cały czas, kiedy trener kazał nam bronić 0:0. Gdy nie mieliśmy już nic do stracenia i zagraliśmy ofensywnie, Legia miała spore kłopoty.

2) Legia jest mocno przereklamowana.


- Saganowski strzelił kilka bramek i wszystkie warszawskie gazety napisały, że musi mieć miejsce w kadrze. Zagrał w Płocku i czar prysnął. Legia ma indywidualności? Widzę tam tylko dwie. Zieliński i Vuković. Mamy lepszego bramkarza, lepszą obronę i nieobliczalną młodzież. Madeja, Golińskiego, Grzelaka stać na rozegranie wielkiego meczu. Będzie wspaniała atmosfera, a takie widowiska kreują gwiazdy. Uważam, że Legia jest słabszym zespołem od Amiki czy Wisły. Skoro z Amiką byliśmy tak blisko wygranej to zgodnie z logiką powinniśmy pokonać Legię.


3) To jest nasz obowiązek wobec kibiców.


- Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze graliśmy tak jak od nas oczekiwali najlepsi i najliczniejsi kibice w Polsce. Teraz mamy niepowtarzalną szansę sprawić im wielką satysfakcję. Bo nie ma nic piękniejszego jak pokonać Legię. Wiem o tym, bo sam byłem kiedyś kibicem i pamiętam każde nasze zwycięstwo.


4) Będziemy bardziej zdeterminowani.


- Doping kibiców doda nam skrzydeł. Będziemy walczyć z większą determinacją niż Legia. Bronimy się przed spadkiem, potrzebujemy punktów i musimy je wyrwać, nie oglądając się czy jest to kandydat do mistrzostwa, czy nasz rywal z dolnej połówki tabeli. Poza tym warszawski zespół dużo lepiej prezentuje się na Łazienkowskiej. Na wyjazdach dużo traci ze swej pewności siebie.


5) Mam apetyt na gole.


- Te trzy kolejki bez bramki sprawiły, że mam już duży apetyt na gole. Jak mówi nasz trener, po deszczu zawsze jest piękna pogoda, więc po słabszych spotkaniach wreszcie musi przyjść to dobre. Wierzę, że właśnie w sobotę będę miał swój dzień i duży udział w naszym zwycięstwie.

Tomasz Sokołowski II: 1) Przemawia za nami miejsce w tabeli.


- Spodziewamy się ciężkiej przeprawy, ale nie ukrywajmy - to my jesteśmy faworytami. Przewaga jaka dzieli Legię i Lecha jest ogromna. My walczymy o mistrzostwo, poznaniacy o utrzymanie się w lidze. W Krakowie spotkają się nasi bezpośredni rywale Wisła i Amica. Ktoś musi zgubić punkty. Przed nami otwiera się szansa by wyprzedzić Amikę. Jeśli pod Wawelem padnie remis, będziemy bardzo blisko pierwszego miejsca. To nas mobilizuje.


2) Mamy więcej indywidualności.


- Doceniamy klasę Lecha, ale to w naszej drużynie jest więcej lepszych piłkarzy. Mamy bardzo dobrą obronę, którą dowodzi Jacek Zieliński. To najlepszy obrońca ligi. Również w drugiej linii mamy więcej kreatywnych zawodników. Świetnie rozdziela piłki Vuković, w bardzo dobrej formie jest Łukasz Surma. Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk tworzą już zgrany duet w ataku. Obaj strzelili już w tej rundzie wiele goli. Dyspozycję "Sagana" zauważył selekcjoner. Lech obecnie nie ma reprezentantów Polski.


3) Jesteśmy lepsi jako zespół.


- Oglądałem mecze Lecha w tej rundzie. Ani z Amiką, ani z Górnikiem poznaniacy nie zachwycili. W Płocku słabo grali w obronie. Myślę, że potrafimy wykorzystać w sobotę słabości rywala. Do Legii przychodzi się po to, by grać o najwyższe cele. Dlatego opuściłem Amikę. Podobnie myśli wielu moich kolegów z drużyny.


4) Jesteśmy przyzwyczajeni do gry przy pełnych trybunach.


- Na naszych meczach też jest wspaniała atmosfera. Zdajemy sobie sprawę, że publiczność będzie 12-tym zawodnikiem Lecha, ale na pewno nie będzie to miało wpływu na naszą postawę. Gra przy takiej publiczności mobilizuje nie tylko gospodarzy, ale też gości.


5) Jesteśmy mocniejsi psychicznie.


- Trzy zwycięstwa w tej rundzie mówią same za siebie. Każdy zespół grając z Legią stara się wznieść na wyżyny swoich umiejetności, ale to na nas nie wystarcza. Przegraliśmy w tym sezonie tylko jeden mecz. To świadczy o naszej sile. Odnoszę wrażenie, że w Lechu nie wszyscy zawodnicy potrafią unieść ciężar odpowiedzialności. To ciekawy zespół, ale czasem nie potrafiący poradzić sobie z presją, nawet własnych kibiców.

Podaj ten news dalej: