- Z tego co wiem, mój agent rozmawiał z Legią wstępnie jeszcze przed zakończeniem sezonu, ale prawdę mówiąc – nie orientuję się, jak daleko zaszły te rozmowy i na czym dokładnie stanęło - mówi Jayvon Graves, w rozmowie z Karolem Waśkiem dla zkrainynba.com. Obwodowy Legii trafił do występującego w Serie A2 Livorno.
Graves: Serie B? Skusiła mnie wizja, nie tylko finanse
- To klub z A2, który wkłada ogromną pracę, by wejść do Serie A. Dla mnie to nowe wyzwanie, w którym będę odgrywał kluczową rolę. Razem z mamą spotkaliśmy się z właścicielem i prezesem klubu – ta rozmowa była kluczowa. Organizacyjnie działają jak klub z absolutnego topu, uwierzyłem w ich wizję na mnie i na cały zespół. Do tego dochodzi świetna baza kibicowska i doskonała lokalizacja. To były główne powody. Ale nie ma co ukrywać – finanse też są priorytetem przy podejmowaniu takich decyzji, choć nie jedynym - powiedział były już zawodnik Legii, który wywalczył z naszym klubem mistrzostwo Polski.
Graves przekonuje, że kluczowym momentem minionego sezonu była porażka z Heidelbergiem, po którym Legia odpadła z rozgrywek BCL. - Każdy z nas musiał usiąść, spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chcemy, żeby wyglądała reszta tego sezonu. Drużyna i trenerzy wiedzieli, że cel jest jeden i bez względu na wszystko nie chcieliśmy już nigdy więcej poczuć się tak, jak po tamtym meczu. (...) Czuję, że na koniec rozgrywek byłem jednym z trzech najlepszych obrońców w całej lidze. Rozwinąłem się też jako lider na parkiecie. To był zdecydowanie sezon na duży plus - mówi Graves.
Całą rozmowę można przeczytać TUTAJ.
