- Byliśmy gotowi na to, że Zagłębie przyjedzie do Warszawy i będzie się starało ukuć nas ze stałych fragmentów gry. To się niestety udało zawodnikom z Lubina. Musimy się tego wystrzegać, cały czas nad tym pracujemy. Po bramce gości nasza przewaga jednak była zdecydowana. Zasłużenie wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty - powiedział po zwycięstwie z Zagłębiem Lubin napastnik Legii Warszawa, Rafał Adamski.
Adamski: Zdobyliśmy zasłużone trzy punkty
- Czy Łukasz Zjawiński jest moim najlepszym kumplem z drużyny? Myślę, że tak. Od początku złapaliśmy ze sobą dobry kontakt. Mamy podobną historię. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy strzelać wiele bramek dla Legii.
- Czy mój transfer do Legii pomógł w powrocie Łukasza? Nie powiem, że tak. Też pokazał swoje umiejętności na zapleczu Ekstraklasy, był przecież drugim najlepszym strzelcem na koniec sezonu. Od tak, by tu nie przyszedł, a na pewno nie dzięki mnie (śmiech).
- Jaki jest mój indywidualny cel na ten sezon? Jak najwięcej minut, a bramki przyjdą.
- Przepisy sędziowskie są teraz zaostrzone, m.in. sędziowie odliczają 5 sekund przy wyrzucie z autu czy przy rozpoczęciu od bramki. To też jakiś element gry, ale dobrze, że został on zaostrzony. Są drużyny, które kradły przy tych elementach więcej czasu.
