Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja prasowa

Papszun: Część kibiców szkodzi drużynie

czwartek, 6 sierpnia 2026 14:06
Papszun: Część kibiców szkodzi drużynie
Marek Papszun | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
RedakcjaLegionisci.com
16

- Przede wszystkim martwiąca jest sytuacja, która ma miejsce, szczególnie ze strony części naszych kibiców. Nie mówię o wszystkich, ale pewna grupa kibiców, delikatnie mówiąc, nie pomaga. Jeżeli krytyka jest uzasadniona, to oczywiście ją rozumiemy i przyjmujemy. Natomiast w niektórych przypadkach jest ona już po prostu przesadzona. Mileta zagrał dobry mecz. Strzelił prawidłową bramkę. Co miał jeszcze zrobić? Uważam, że jest to szkodliwe dla Legii i dla całej drużyny - mówi przed meczem z Koroną Kielce trener Legii Warszawa, Marek Papszun. 

- Kibice innych klubów mogą zachowywać się w taki sposób, ale nasi kibice powinni przede wszystkim wspierać drużynę i zawodników, zwłaszcza wtedy, kiedy wkładają ogromny wysiłek w grę. Mileta włożył bardzo dużo pracy w ten mecz i zarówno sztab, jak i piłkarze to doceniają. Prosiłbym kibiców o sprawiedliwe traktowanie zawodników. Są momenty, kiedy jest miejsce na krytykę, ale są też takie chwile, kiedy trzeba piłkarzy pochwalić. O taką rzetelność bardzo proszę. Proszę również o wsparcie, bo wykonaliśmy bardzo dużo pracy – już w poprzedniej rundzie – żeby kibice byli dumni z drużyny, cieszyli się jej grą i żeby wokół zespołu panowała pozytywna energia. Niepotrzebnie, kiedy wszystko zaczyna dobrze funkcjonować, wprowadzana jest negatywna atmosfera. Nie powiem, że to wszystko psuje, ale na pewno nie pomaga. Sytuacja Milety nie jest łatwa. Wiemy, że nie układa się ona tak, jak wszyscy byśmy chcieli, również on sam. To bardzo ambitny chłopak i po prostu po ludzku jest mi go szkoda.

Czego Legia spodziewa się po Koronie

- Spodziewamy się bardzo twardego meczu. Patrząc na historię moich spotkań rozgrywanych w Kielcach, były to zawsze trudne mecze przeciwko przeciwnikowi niezwykle zmotywowanemu. Tego oczekujemy również teraz. Korona rozegrała tylko jeden mecz ligowy. Wynikowo był on dla niej nieudany, ale z perspektywy samej gry wydaje mi się, że w Białymstoku była bliżej zwycięstwa niż Jagiellonia. Rozegrała naprawdę solidne spotkanie. Oddała więcej strzałów i stworzyła sporo zagrożenia, nawet jeśli nie wykreowała wielu stuprocentowych sytuacji. Przygotowujemy się więc na wymagającego przeciwnika, który ma swoje ambicje. Inwestycje, których dokonano, robią wrażenie, dlatego jestem przekonany, że czeka nas bardzo ciekawe spotkanie. Rzeczywiście Korona rozegrała tylko jedno spotkanie. Miała dwa tygodnie na przygotowanie się do meczu z Legią i z tego wynika kilka niewiadomych – zarówno pod względem personalnym, jak i struktur, w których może zagrać. Inauguracja sezonu była dla nich nieudana. Przegrali mecz, dlatego przygotowujemy się na różne warianty. Brak drugiego spotkania ligowego sprawia, że analiza jest nieco trudniejsza. Z drugiej strony mamy swoją strategię, która zawsze jest dla nas najważniejsza. Zawodnicy muszą umieć reagować na boisku bez względu na to, co zaproponuje Korona. Musimy być gotowi na każdy scenariusz, bo właśnie w taki sposób pracujemy z zespołem – tak, aby nie był niczym zaskoczony. Oczywiście jako sztab pracujemy również w trakcie meczu. Potrafimy szybko analizować sytuację i przekazywać drużynie konkretne informacje dotyczące tego, co można zmienić lub skorygować, aby nasza gra była jak najlepsza.

 

Gole napastników nie gwarantują miejsca w składzie

- Oczywiście, że gole są bardzo istotne, bo to nimi wygrywa się mecze. Natomiast dla mnie nie jest najważniejsze, kto je strzela. Jeżeli zdobywają je napastnicy, to jest to wartość dodana, ponieważ buduje ich pewność siebie i nie doprowadza do takich sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia w przypadku Milety. Kiedy napastnikowi brakuje skuteczności, zaczynają pojawiać się problemy. Jesteśmy w dużym klubie i wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jakie są tutaj oczekiwania oraz jak liczna jest grupa kibiców. W związku z tym zawodnicy są narażeni na krytykę i trzeba umieć ją przyjąć. Natomiast nie tylko zdobywane bramki są istotne. Trzeba być w dobrej dyspozycji – nie tylko piłkarskiej, ale również fizycznej i mentalnej. My bazujemy na dużej intensywności i chcemy ją jeszcze rozwijać, dlatego pełna gotowość zawodników jest dla nas bardzo ważna. Istotna jest także intensywność taktyczna.

Dochodzi jeszcze jeden element, czyli przeciwnik. Musimy brać pod uwagę jego charakterystykę i odpowiednio dopasowywać wybory personalne. Nie zapominajmy również, że obecnie Kuba Żewłakow także może występować na pozycji napastnika.

Transfery? Na dziś nic nie jest blisko

- Nie ma tematu, który byłby bliski finalizacji. Oczywiście dział skautingu oraz dyrektorzy cały czas pracują nad tym, aby jeszcze wzmocnić zespół.

Nie wykluczam więc, że do końca okna transferowego dojdzie jeszcze do kolejnych ruchów. Jeśli się nie mylę, zostało nam około 25 dni, więc zobaczymy, co przyniesie czas.

Sevcik coraz bliżej debiutu

- Trudno w takich przypadkach mówić o zaległościach, bo zawodnik cały czas był w treningu. Bardziej chodzi o proces adaptacji, który każdy piłkarz przechodzi po przyjściu do nowego klubu. To są kwestie bardzo indywidualne. Na plus na pewno jest to, że normalnie trenuje, zagrał w poniedziałkowym sparingu i jest zdrowy. Z naszej perspektywy ten proces przebiega dobrze. Oczywiście zawsze chciałoby się, żeby przebiegał szybciej i żeby zawodnik szybciej wszedł do gry, ale zespół również funkcjonuje dobrze. Nie jest łatwo wejść do składu w takim momencie, jednak myślę, że w kolejnych meczach pojawią się przestrzenie, żeby Michał Sevcik zadebiutował w Legii Warszawa.

Wypożyczenie Kovacika

- To zależy również od ruchów przychodzących, ponieważ nasza kadra jest dziś dość wąska. W tej chwili mamy do dyspozycji 18–19 zawodników gotowych do gry, więc nie dysponujemy szerokim składem. Biorąc pod uwagę możliwość urazów czy kartek, które za chwilę mogą się pojawić, nie możemy pozwolić sobie na to, żeby już na początku sezonu oddawać zawodników tylko dlatego, że nie wystąpili w dwóch pierwszych kolejkach. Za chwilę sytuacja może się całkowicie zmienić. Musi istnieć rywalizacja w drużynie. Mówiliśmy wcześniej o napastnikach i to jest dla mnie bardzo ważne. Chcę mieć przynajmniej dwudziestu zawodników realnie rywalizujących o miejsce w składzie. To napędza rozwój i jest bardzo istotne w naszym systemie pracy. Trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie dotyczące Samuela Kovacika. Z perspektywy jego rozwoju oczywiście należy rozważyć możliwość wypożyczenia i zapewne przyjdzie moment, kiedy pochylimy się nad tym tematem. Na razie jednak przeanalizujemy wszystkie możliwe warianty. Wypożyczenie jest jednym z nich i zobaczymy, jak dalej potoczy się sytuacja kadrowa oraz transferowa zespołu.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (16)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość