- Niestety, po sześciu zwycięstwach z rzędu dziś remisujemy. Przyjechaliśmy do Kielc z myślą o zwycięstwie. Dążyliśmy do niego do samego końca, ale niestety, straciliśmy bramkę i tylko remisujemy - powiedział po meczu z Koroną Kielce obrońca Legii Warszawa, Kamil Piątkowski.
Piątkowski: Dążyliśmy do zwycięstwa do końca
- Chcieliśmy strzelić gola w drugiej połowie. Nie było tak, że całkowicie się cofnęliśmy i jedynie broniliśmy. Mieliśmy swoje sytuacje, m.in. po dośrodkowaniu Jakuba Żewłakowa czy strzale z boku Pawła Wszołka. Może nie było tych okazji wiele, ale mogliśmy zdobyć z nich gola. Korona w drugiej części również nie stworzyła sobie wielu okazji, poza tym rzutem rożnym, po którym padła bramka.
- Po prostu szkoda, bo dziś remisujemy i tracimy dwa punkty. Musimy jak najszybciej przeanalizować ten mecz, wyeliminować błędy, które się dziś wydarzyły. Następny mecz gramy z Radomiakiem Radom u siebie i znów będziemy walczyć o trzy punkty.
- Dziękuję za pochwały mojego dośrodkowania przy bramce. Cała zasługa jednak jest Łukasza Zjawińskiego, który pięknie wykończył tę centrę i mogliśmy cieszyć się ze zdobytego gola.
