Trener Heiko Rannula jest w koszykarskiej Legii półtora roku i w tym czasie zdobył z naszym klubem dwa tytuły mistrza Polski. Z estońskim szkoleniowcem rozmawiamy przez sezonem 2026/27 o zakończonym mistrzostew Polski sezonie, a także budowie składu i oczekiwaniach na sezon kolejny.
Rannula: Chcemy być lepsi w Europie
Legia drugi raz z rzędu zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. "Nie wiadomo jeszcze, jakie składy będą miały poszczególne drużyny, ale patrząc na nazwy klubów to historycznie mocne zespoły. Galatasaray jest na innym poziomie budżetowym. Strasbourg i Cibona są obecnie dość podobne do nas. Te kluby mają większe doświadczenie na tym poziomie. Musimy być bardziej głodni sukcesu. Mamy utalentowany zespół. Teraz musimy to wszystko poukładać na parkiecie" - mówi Rannula.
Szósty finałowy mecz z Zastalem, Legia przegrała po buzzer-beaterze Garrisona, ale w decydującym starciu nie zwątpiła w siebie nawet na moment. "Jestem bardziej dumny z tego, że potrafiliśmy się podnieść. W siódmym meczu pokazaliśmy, że emocjonalnie się nie złamaliśmy. Bardzo ciężko było wracać nocą do Warszawy po przegranym w takich okolicznościach meczu nr6. Cały czas myślałem o tym zakończeniu i o tym, co mogliśmy zrobić inaczej. Rano wstajesz i rozumiesz, że trzeba dać z siebie wszystko w tym ostatnim meczu. Dla mnie było to też źródło pewności siebie. Przez cały sezon mieliśmy trudne momenty, a mimo to potrafiliśmny się podnieść. Do tego mieliśmy za sobą naszych kibiców. To też dało nam dodatkową energię. W czasie mojego pobytu tutaj, widziałem, jak zmieniała się atmosfera w hali. Szczególnie podczas play-offów i pod koniec sezonu. Może nie mamy największej hali, ale gra dla Legii przed własną publicznością to naprawdę coś wyjątkowego. Atmosfera jaką tworzą kibice, daje nam dodatkową energię. Myślę, że to była ważna część naszego sukcesu. Oczywiście, jeśli tylko jest taka możliwość, każdy chce świętować u siebie. Tym razem się udało. Nie chciałbym grać siócmego meczu za każdym razem. Wolałbym zakończyć rywalizację wcześniej" - mówi nasz trener.
Po ostatnim sezonie w kadrze drużyny doszło do wielu zmian. "Wszyscy zagraniczni zawodnicy są nowi. Mamy dużo talentu, ale wielu zawodników nie ma dużego doświadczenia w Europie. Dlatego czeka nas naprawdę dużo pracy. Musimy zacząć wcześnie, by zbudować odpowiednie nawyki i zrozumieć, jak chcemy grać. Dlatego trudno stawiać wielkie oczekiwania przed pierwszymi meczami. Ale pamiętamy jak to wyglądało w poprzednim sezonie. Wtedy nie byliśmy do końca gotowi na początku i zrobimy wszystko co w naszej mocy, by lepiej wejść w sezon, już od turnieju o Superpuchar" - mówi Heiko Rannula.
Jak budowano skład Legii na nadchodzące rozgrywki? "Patrząc na europejską koszykówkę, a nawet cały świat, widać, że zespoły stają się coraz większe. Jeszcze około 10 lat temu wiele drużyn grało small-ball, dziś wystarczy spojrzeć na składy - duzi zawodnicy wracają, a zespoły są coraz większe. Budżety również rosną, rynek jest naprawdę turdne. Myślę, że wykonaliśmy dobrą pracę. Oczywiście nie mamy zbyt dużego doświadczenia, musimy ciężko pracować i odpowiednio wykorzystać nasze warunki fizyczne. Sam fakt, że ktoś jest duży, nie daje przecież od razu wyników. Ale naszym celem było zbudowanie większego zespołu. (...) Najpierw chcę dobrać zawodników do mojego stylu gry. Dla każdego trenera ważni są rozgrywający i podkoszowi. Potrzebujesz też głównego strzelca, który zdobędzie punkty w trudnych momentach. Myślę, że mamy obsadzone wszystkie te pozycje. Ale ci zawodnicy muszą nauczyć się grać razem. W tym sezonie dużo oczekujemy od młodych Polaków, szczególnie obwodowych. Nie mogą być tylko zawodnikami do treningu. Wiele rzeczy musi się połączyć, abyśmy stworzyli dobry zespół. Przed nami naprawdę dużo pracy" - wyjaśnia nasz szkoleniowiec.
