Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja

Papszun: Motor wykorzystał nasze błędy

wtorek, 1 września 2026 23:20
Papszun: Motor wykorzystał nasze błędy
Marek Papszun | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
MishkaLegionisci.com
4

- W meczach pucharowych musisz wygrać i iść dalej. My przegrywamy i odpadamy. Bolesny wieczór, bo liczyliśmy na więcej. Zanim ta przygoda pucharowa się rozpoczęła, to już się skończyła - powiedział trener Legii, Marek Papszun

- Musimy się skupić na lidze. Wracamy tu do Lublina za chwilę, to jedyny plus, że możemy się szybko zrewanżować. Niestety, mamy już tylko jedne rozgrywki. Duże rozczarowanie, widać, zespół nie jest jeszcze na takim poziomie, żeby takie mecze wygrywać. Popełniliśmy banalne błędy, po których przeciwnik strzelił bramki, które rzadko zdarzają się na poziomie Ekstraklasy. Dziś nam się przydarzyły. To spowodowało, że przeciwnik ustawił sobie ten mecz. W 2. połowie wyszliśmy powalczyć, odrobić straty, stworzyliśmy 3 sytuacje, nie potrafiliśmy ich sfinalizować i wrócić do gry. Gratulacje dla Motoru, wrócimy tutaj, żeby podjąć walkę, zrewanżować się i wygrać.

 

Przyczyny porażki

- Za dużo mieliśmy słabych punktów w pierwszej części i gra z piłką wyglądała słabiutko, w dynamice gry nie byliśmy dużo lepsi, mało intensywni, przegrywaliśmy pojedynki. Trudno to wytłumaczyć. Zawodnicy byli świadomi, o co gramy, ale trudno od niektórych z nich wymagać, żeby oni dźwigali ten ciężar. Błędy też z czegoś wynikają, bo jak chłopaki przychodzą z 4. czy 1. ligi, to muszą te błędy popełniać. Nie są na tyle doświadczeni, żeby być na takim poziomie. Ciężko to przyjąć, ale nasza sytuacja jest taka, że musimy z nimi pracować i ich rozwijać, i tak robimy. Entuzjazm i energia nie spadną po dzisiejszym przerwanym meczu.

- Dziwna sytuacja, bo mecz ze Śląskiem był podobny, będziemy dociekać, dlaczego tak jest. Otto też dziś nie miał super save'ów. Sytuacji klarownych, ze Śląsk i Motor nie musieli zbyt wiele robić, było dużo, musimy wyeliminować te błędy. W 1. połowie Wojtek Urbański był wyróżniającą się postacią, w 2. już Kapustka też grał lepiej. Szymański też sobie radził, choć od tak doświadczonego zawodnika wymagamy więcej. Skrzydła nie funkcjonowały, a napastnicy tracili każdą piłkę. Słabo funkcjonowaliśmy jako zespół, można wyróżnić tylko pojedynczych graczy. Decydowały błędy indywidualne, niewiele się działo w 1. połowie, mieliśmy 1 szansę bramkową z głowy i to wszystko. 2. połowa była lepsza, ale nie strzeliliśmy bramki, nie złapaliśmy kontaktu. 3. bramka też właściwie bez bronienia, po poważnym błędzie.

Występ Chodyny

- Zagrał pierwszy mecz w sezonie. To było widoczne. Na tyle go dziś stać. Przy absencji Wszołka to jest jego zmiennik. Dostał szansę, bo Paweł ma uraz i jego występ był taki, jak widzieliśmy. Nic nie zawalił, ale nie zrobił nic spektakularnego, potrzebujemy od skrzydłowych więcej. Ruben też nic nam nie dał w 3. tercji, nie było żadnych konkretów.

Konsekwencje porażki

- Tak, porażka bardzo mnie boli jako trenera, to dla mnie trudny, ciężki wieczór, ale losowanie też nie było szczęśliwe, powinniśmy być nr 1 w rozstawieniu, bo pucharowicze w tej rundzie nie grają. Mecz na wyjeździe, zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie trudne spotkanie, nie można popełniać tak banalnych błędów, bo może być ciężko. Nie jesteśmy taką drużyną, żeby odrabiać straty na dość trudnym terenie, to nie ten moment. Ale nie poddaliśmy się i w 2. połowie pokazaliśmy trochę piłki nożnej, można to było już normalnie oglądać. Brakuje nam ciągłości gry, ale stać nas już na więcej. Ciężko wygrywać mecze, grając jedną dobrą połowę, a drugą bardzo słabą.

Sytuacje bramkowe

- Niektórym piłkarzom brakuje umiejętności, ogrania, niektórzy są zaskoczeni intensywnością, potrzebują adaptacji. To też kwestia formy dnia, to wszystko ma znaczenie. Jak nie ma wszystkiego zgranego w czasie, to tak może to wyglądać. To dziś nie jest jednak tłumaczenie. Jak grasz cały mecz taki paździerz, to można mówić, że brakuje tego i tego, ale zagraliśmy lepszą 2. połowę. Musimy pracować dalej i poprawiać jakość i skuteczność gry. Na papierze statystyki się zgadzają, droga się zgadza, ale wynik nie. To wszystko zgadza się u najlepszych drużyn. To Motor dziś wygrał, a nie my, bo wykorzystał nasze infantylne błędy.

Sytuacja Brkicia

- Ivan Brkić nie zagrał, bo Hindrich jest dziś topowym bramkarzem ligi. Dziś nam nie pomógł, ale w tych sytuacjach chyba nie miał specjalnie szans, ale w ostatnim spotkaniu miał 2 super interwencje i jest dużą wartością dla zespołu. Jeśli zawodnik na tej pozycji jest liderem drużyny i pewnym punktem, to nie robi się zmian. Z Brkiciem wiążemy plany długofalowe i jego przyszłość będzie w Legii. Jeśli będzie cierpliwy i będzie prezentował odpowiedni poziom, to jego czas kiedyś nadejdzie.

Podaj ten news dalej:
Oceny legionistów
Komentarze (4)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość