- Ciężko powiedzieć, czego nam zabrakło, by przynajmniej zremisować w tym meczu. Mieliśmy sytuację na 3-1 i mogliśmy zamknąć to spotkanie - powiedział po porażce w spotkaniu ligowych z Legią Warszawa napastnik Motoru Lublin, Karol Czubak.
Czubak: Mogliśmy zamknąć to spotkanie
- Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu, ale w drugiej odwróciliśmy wynik. W końcówce tracimy jednak nieszczęśliwą bramkę po stałym fragmencie gry - nasz bramkarz obronił strzał głową, ja nie zdążyłem jednak zareagować i piłka została na 1. metrze, co doprowadziło do dobitki na 2-2. Trzecią bramkę straciliśmy po stracie tuż przed polem karnym, ale nie możemy mieć pretensji o to do Ivo Rodriguesa, bo wiemy, jak ważnym zawodnikiem jest dla nas. Takie błędy mogą się przydarzyć. Jesteśmy drużyną. Tak jak wygraliśmy z Legią mecz pucharowy razem, tak dziś razem przegrywamy.
- Śmieszna sytuacja wydarzyła się w wymuszonej przerwie. Jednemu z asystentów mówiłem, że potrzebujemy wrzutek, bym miał jakieś sytuacje bramkowe. Powiedział mi, że zaraz one przyjdą. Chwilę później zdobyłem dwie gole. Czasami potrzebuje więcej tych piłek. Myślę, że nie muszę tłumaczyć kolegom z drużyny, gdzie jestem najgroźniejszy i jakie piłki są dla mnie najlepsze.
- Myślę, że nasza drużyna będzie szła cały czas to przodu. Widzę, jak trenujemy - pracujemy bardzo dobrze. To było widać we wtorkowym meczu pucharowym i dziś, może oprócz końcówki, w której straciliśmy dwie bramki. Wierzę, że będziemy punktować seriami.

