Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Moc będzie w nas i z nami

piątek, 16 kwietnia 2004 08:32
Łukasz Surmaźródło: Życie Warszawy

Maciej Rowiński: Mecz z Wisłą będzie miał dla Pana szczególne znaczenie.

Łukasz Surma: To prawda. Grając w Legii czy też wcześniej w Ruchu, zawsze starałem się udowodnić, że źle zrobiono, pozbywając się mnie z Wisły. W meczach z tym klubem daję z siebie wszystko. Obawiam się, że adrenalina mnie rozniesie, że będę chciał pokazać więcej, niż mogę. Jest we mnie złość piłkarska, która każe mi udowodnić, że Legia jest najlepszym zespołem w Polsce. Próbuję podchodzić do tego chłodno, by przed przerwą nie oddychać rękawami, ale przychodzi mi to z trudem.


W Krakowie Legia zagra bez Saganowskiego i Jarzębowskiego. To spore osłabienie.

Z pewnością obaj byliby mocnymi punktami drużyny. Trener Kubicki musiał się liczyć z kontuzjami i powinien być przygotowany na tego typu sytuacje. Czy jest? Myślę, że tak. Ci, którzy zastąpią Marka i Tomka, wcale nie muszą być od nich gorsi. Jacek Magiera to nie nowicjusz. Grał przecież w wielu ważnych meczach, a we wrześniu 2003 roku strzelił wiślakom gola.


Czy piłkarze, wobec kontuzji czołowych graczy, nie stracili wiary w pokonanie Wisły?

Dzień po meczu z "Jagą" wszyscy martwili się tym, że przed tak ważnym spotkaniem, nie zagramy w pełnym składzie. W szatni sporo o tym rozmawialiśmy. Podczas czwartkowego treningu wszyscy się już pozbierali. Zawzięliśmy się i obiecaliśmy sobie, że mimo niełaskawości losu pokażemy charakter. W każdego wstąpi moc, która doda nam sił. Niech się cieszą w Krakowie, że nie ma "Sagana" i "Jarzy". Mogą szybko posmutnieć.


Mobilizuje Pan kolegów?

To dorośli ludzie i na takiego przeciwnika, jak Wisłą, nie trzeba ich mobilizować. Jesteśmy pewni swego, bo wygrywamy mecz za meczem.


Wisła zagra ofensywnie. Żurawskiego i Frankowskiego ma w ataku wspomagać Gorawski.

Wisła, nawet grając słabiej, strzela trzy, cztery gole. Dlatego musimy zniwelować jej siłę ofensywną. Legia jest zespołem równym we wszystkich formacjach, Wisła natomiast ma silny atak, ale słabszą obronę.


Wisła gra skrzydłami, a Pan i "Magic" będziecie zmuszeni wspomagać bocznych obrońców.

Gramy trójką obrońców, więc trzeba będzie ich wspomagać. Ale "Biała gwiazda" rzadziej atakuje środkiem. Mamy silną pomoc, której dyspozycja może zadecydować o naszym sukcesie.


Rozmawiał Maciej Rowiński

Podaj ten news dalej: