"Z punktu widzenia obrońcy uważam, że Wisła jest groźniejsza w ataku, kiedy Żurawski gra z Frankowskim, ale jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie. Myślę, że decydująca będzie gra pomocy. My gramy pięcioma pomocnikami, oni czterema. Teoretycznie mamy przewagę. Ale wystarczy, że jakiś element nie zadziała, i Wisła będzie miała przed naszą bramką tylko trzech obrońców, a my przed ich bramką - czterech. Jak by nie było, jestem dobrej myśli" - mówi przed dzisiejszym spotkaniem Jacek Zielinski.
Czytaj wywiad
Zieliński: Jestem dobrej myśli
sobota, 17 kwietnia 2004 07:39
źródło: Rzeczpospolita