Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Kapustka: Przyjdzie taki moment, że będziemy grać ładniej dla oka

sobota, 17 października 2026 22:35
Kapustka: Przyjdzie taki moment, że będziemy grać ładniej dla oka
Bartosz Kapustka | fot. Woytek / Legionisci.com
Mikołaj Ciuraźródło: Canal+ Sport
0
Czytaj nas w Google

- Myślę, że ten remis jest sprawiedliwy. To był trudny mecz. Obie drużyny miały sporo strat, ale z naszej strony na pewno zabrakło dziś kultury przy piłce. Zarówno my, jak i Cracovia, mieliśmy po jednej, może dwie niezłe sytuacje, więc ten remis jest sprawiedliwy. Niedosyt będzie po obu stronach. Nie przełamaliśmy passy na stadionie przy Kałuży - powiedział po remisie z Cracovią pomocnik Legii Warszawa, Bartosz Kapustka.

- Mało widowiskowy styl gry? My przede wszystkim skupiamy się nad tym, by wygrywać. Każdy mikrocykl jest dość długi, bo nie gramy w europejskich pucharach, więc przygotowania do meczu trwają nieco dłużej, niż przez ostatnie sezony. Działamy jak najmądrzej i jak najlepiej przygotowujemy się do przeciwnika, by spotkanie wygrać. Dziś kultura naszej gry i zachowania przy piłce powinny być na wyższym poziomie. Cały czas nad tym pracujemy.

- Cieszy nas na pewno to, że po takim sezonie, jaki był poprzedni, teraz nie przegrywamy, zaczynamy wygrywać i jesteśmy w czubie tabeli. Nasza drużyna cały czas się buduje. Przed sezonem były różne głosy, ale w Legii Warszawa zawsze gra się o zwycięstwo. Myślę, że przyjdzie taki moment, że będziemy grać trochę ładniej dla oka. Kluczem dla nas jest jednak zdobywanie punktów.

- Wiele się nie zmienia w mojej roli na boisku w zależności czy występuje obok mnie Wojciech Urbański czy Damian Szymański. Każdy zna założenia na tej pozycji - czy ja, czy Wojtek, czy Damian, czy też Henrique Arreiol, który może trochę mniej gra w ostatnim czasie, ale na treningach również pokazuje swoją jakość. Rywalizacja jest między nami. Nie ważne, kto jest na boisku, założenia są takie same. Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Oczywiście, specyfika każdego z nas może się czasem różnić, czy to z piłką czy bez, ale dla mnie nie ma to znaczenia.

 

- Jaki jest realny cel Legii na ten sezon? Tak, jak Pan powiedział, europejskie puchary to minimum. Jest jeszcze sporo kolejek przed nami. To jest etap sezonu, że w tabeli może się jeszcze sporo pozmieniać. Nie tylko w kontekście naszego klubu, ale również pozostałych. Przed nami bardzo istotne mecze w następnych kolejkach. Stąpamy mocno po ziemi i działamy metodycznie. Chcemy wygrywać, nie przegrywać jeśli nie da się wygrać i zobaczymy dokąd nas to zaprowadzi. W Legii zawsze gra się o najwyższe cele, nie trzeba o tym mówić, a warto pracować.

- Mój sentyment do Cracovii i tego stadionu jest ogromny. Nigdy nie ukrywałem, że moim marzeniem z dzieciństwa był debiut na tym obiekcie. Wcześniej chodziłem tu na mecze, oglądałem je, dorastałem w Krakowie. Każdy mecz na Cracovii jest dla mnie wyjątkowy. Nadal trzymam kciuki za tę drużynę, czasem oglądam mecze. Gra tu parę moich kolegów czy znajomych. Mateusza Klicha zawsze naśladowałem będąc jeszcze młodym chłopcem. Ten klub jest mi bliski i tak już pozostanie. Mimo że już trochę czasu minęło i w Legii jestem długo, to zawsze jak przyjeżdżam na ten stadion, wspomnienia wracają.

Podaj ten news dalej:
Oceny legionistów
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość