W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach 13. kolejki Ekstraklasy padł remis, a spotkanie można określić mianem „piłkarskich szachów”. Na szachownicy bardzo dobrze odnajdywał się Rafał Augustyniak, który został wybrany przez kibiców Legii najlepszym graczem „Wojskowych” tego dnia.
Pod Lupą LL! - Rafał Augustyniak
Już w 1. minucie szlagieru Rafał Augustyniak został przetestowany przez rywali. W starciu fizycznym z Sondre Lisethem nie dał się przeciwnikowi utrzymać przy piłce, lecz i tak Norweg zdołał zgrać piłkę do środka. To było preludium tego, co będzie się dziać przez kolejne 90 minut, bo pojedynków Augustyniaka z napastnikiem gospodarzy było naprawdę dużo.
Zaledwie trzy minuty później Rafał Augustyniak wykazał się skuteczną interwencją. Bernardo próbował zagrać piłkę prostopadłą za plecy stoperów Legii Warszawa, jednak Augustyniak dzięki dobremu ustawieniu zdołał przeciąć to zagranie głową.
Do starć między Augustyniakiem, a Lisethem dochodziło regularnie. Świadkami kolejnego byliśmy w 6. minucie, gdy po długim zagraniu z własnej połowy Górnika Augustyniak był ostatnim obrońcą gości. Liseth próbował stopera wyminąć, przepchnąć, jednak „August” wykorzystując swoje warunki fizyczne nie pozwolił na zbyt wiele Norwegowi i spokojnie odegrał piłkę do Otto Hindricha.
We wspomnianych już pojedynkach między tymi dwoma piłkarzami Rafał Augustyniak czasem musiał uciekać się do faulu. Tak było w 7. minucie, gdy ze zbyt dużym impetem wpadł w plecy Lisetha powodując jego upadek. Tego typu przewinienia należy jednak traktować jako udane interwencje, ponieważ pozwalają na zduszenie akcji w zarodku, gdy rywal zaczyna się rozpędzać.
Doskonale pamiętamy czasy, gdy Rafał Augustyniak był nominalnym defensywnym pomocnikiem. Grał na tej pozycji przez większość swojej kariery, co doskonale widać po repertuarze jego boiskowych zachowań. Na przełomie 14 i 15. minuty byliśmy świadkami świetnego zagrania między liniami, które umożliwiło zdobycie przestrzeni z piłką. Augustyniak oprócz umiejętności gry w defensywie, swojej fizyczności ma jakość z piłką przy nodze, która u stopera jest również niezwykle ważna.
Podobnie otwierające podanie zagrał również w 17. minucie, gdy lateralnie odnalazł Mateusza Szczepaniaka, który po przeniesieniu ciężaru gry miał kilka opcji do rozegrania i tym samym przyspieszenia ataku pozycyjnego na połowie rywala.
Sytuacji, w których Rafał Augustyniak popełnił błąd było w tym meczu jak na lekarstwo. W 20. minucie został dobrze zblokowany przez Sondre Lisetha i spóźniony nierozważnie sfaulował Janisa Antiste. Faul miał miejsce jeszcze na połowie Górnika i nie był obroną konieczną przed utratą bramki. Sędzia spotkania Marcin Szczerbowicz wycenił to przewinienie na żółtą kartkę, przez co Augustyniak przez większą część spotkania musiał uważać, aby nie wylecieć z boiska.
W 22. minucie Górnik Zabrze wykorzystał fazę przejścia z obrony do ataku i momentalnie przeniósł ciężar gry na połowę Legionistów. Antiste w kluczowym momencie minął Piątkowskiego i zagrał długie podanie w kierunku Lisetha. W polu karnym nie zdołał on jednak urwać się spod krycia Augustyniaka, który skutecznie zblokował próbę strzału.
Błąd w ustawieniu, który mógł Legię dużo kosztować wydarzył się w 41. minucie. Rafał Augustyniak nie zauważył wbiegającego za jego plecami Jarosława Kubickiego, który mając dużo wolnej przestrzeni w polu karnym uderzył głową na bramkę Otto Hindricha. Niewiele brakowało, aby zmieścił piłkę przy długim słupku i Górnik cieszyłby się z prowadzenia.

Rafał Augustyniak jest niemal bezbłędny jak chodzi o obronę pola karnego. W 57. minucie będąc doskonale ustawionym przeciął dośrodkowanie głową i uniemożliwił dojście do dogodnej okazji strzeleckiej nikomu innemu jak Sondre Lisethowi. Norweski napastnik po tym spotkaniu z pewnością zapamiętał nazwisko stopera Stołecznych.
W 90. minucie Josema po przechwycie bezpańskiej piłki zagrał bezpośrednio w stronę Sondre Lisetha. W pojedynku powietrznym nie zdołał poradzić sobie jednak z Rafałem Augustyniakiem, który oddalił zagrożenie po raz kolejny.
Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu duże obawy mieliśmy o obsadę formacji obrony. Przedłużenie kontraktu z Rafałem Augustyniakiem budziło duże kontrowersje, a mnóstwo ekspertów i kibiców powątpiewało, czy Augustyniak jest w stanie wciąż stanowić o sile tego zespołu. Tymczasem stał się on liderem formacji, a może i nawet całej drużyny. Ma największy procent wygranych pojedynków w całej Ekstraklasie, a jego zdobywanie przestrzeni z piłką przy nodze stało się już wręcz ikoniczne. Ten piłkarz wbrew wszystkim przeciwnościom losu stał się absolutnie kluczowy dla tej drużyny.
Statystyki Rafała Augustyniaka z meczu przeciwko Lechowi Poznań
Minuty: 101
Strzały/celne: -
Podania/celne: 54/50
Podania progresywne/celne: 8/6
Pojedynki/wygrane: 28/18
Straty/na własnej połowie: 13/5
Przechwyty/na połowie przeciwnika: 28/1
Podania w trzecią tercję/celne: 4/2
