Andy Bara jest wyraźnie rozczarowany swoim pobytem w Polsce, czemu zresztą trudno się dziwić, na razie Chorwat występuje w IV-ligowej Delcie Warszawa. –Trener Kubicki nie dał mi szansy. W Legii zagrałem dwie minuty w towarzyskim spotkaniu. I to jako napastnik, a ja jestem środkowym obrońcą. Poza boiskiem było jeszcze gorzej. Nie znałem języka, więc robili sobie ze mnie jaja. Najgorszym chamem był Jóźwiak. W młodzieżowej reprezentacji Chorwacji byłem jednym z najlepszych zawodników, chociaż grali tam piłkarze klasy Dado Prso. Teraz on jest jedną nogą w finale Ligi Mistrzów, a ja w polskiej czwartej lidze - mówi Bara.
"Jóźwiak? Najgorszy cham!"
niedziela, 25 kwietnia 2004 14:30
jacolźródło: Faktna podstawie: Fakt