Marek Saganowski: Jestem zadowolony z gry i wygranego spotkania. Myślałem, że będzie gorzej. Szkoda tylko, że ten karny mi nie wyszedł. Zatem nie wiem kto ewentualnie zamiast mnie będzie wykonywał jedenastki. Cieszę się również, że z nogą już wszystko w porządku.
Artur Boruc: Dobrze dzisiaj grała cała obrona, nie mam prawa narzekać. Cieszę się, że zagraliśmy bez mojej pomocy właściwie. Teraz czeka mnie wyjazd na zgrupowanie kadry. Pożegnam się tylko z żoną i jadę. Tam będę mógł obejrzeć trochę Jurka Dudka podczas treningów.
Tomasz Sokołowski I: Cieszę się, że udało mi się strzelić gola. Od początku sezonu miałem po kilka sytuacji w meczach, ale wciąż brakowało kropki nad i. Chciałbym tę bramkę dedykować dwóm zmarłym niedawno trenerom, których nie miałem możliwości pożegnać w ich ostatniej drodze. Natomiast co do meczu, to cieszę się, że wygraliśmy. Dzięki temu wygrałem obiad u Michała Probierza. (śmiech) Teraz jest Amica na celowniku. Gramy do końca i walczymy o wszystko.
Łukasz Surma: Z głową wszystko w porządku. To było tylko przypadkowe zderzenie z Jackiem Zielińskim, ale dosyć bolesne. Byliśmy zespołem lepszym, choć może Górnik był dobrze zorganizowany, ale nie mieli za bardzo czym straszyć. W zasadzie nie było zagrożenia z ich strony.
Marek Jóźwiak: Jestem zadowolony, bo w końcu wygraliśmy z Górnikiem u siebie od 1997 roku. Uważam, że 2-0 to najniższy wymiar kary dla rywali, bo mieliśmy wiele sytuacji bramkowych. Zagraliśmy bardzo agresywnie w obronie i odcinaliśmy napastników i pomocników Górnika od podań.
Piotr Włodarczyk: Uważam, że graliśmy dobrze. Może zabrakło tylko koncentracji pod bramką. Sytuacje stwarzaliśmy i rozegraliśmy dobre spotkanie. Mnie się nie udało strzelić goli, ale trzeba się cieszyć, że zrobili to koledzy i wygraliśmy.
Pomeczowe wypowiedzi legionistów
niedziela, 25 kwietnia 2004 21:09
Fumenźródło: własne