Gratulujemy debiutu w drużynie narodowej, ale chyba pozostał lekki niedosyt. Rywale w ogóle Pana nie fatygowali w tym meczu...
Artur Boruc: To nieistotne. Ważne, że udało mi się zadebiutować. Spełniło się jedno z moich piłkarskich marzeń. Na dodatek zachowałem w debiucie czyste konto, co nie każdemu się udaje. Czasu spędzonego w Bydgoszczy na pewno nie zmarnowałem. Kilka treningów w reprezentacji, półgodzinny występ. To zaprocentuje w przyszłości.
Co mówili po meczu koledzy z reprezentacji na temat Pana wystepu?
- Gratulowali zerowego konta.
Teraz może być tylko łatwiej, zarówno w reprezentacji, jak i w klubie.
- Zgadza się, oby tylko selekcjoner powoływał mnie na kolejne mecze.
A mówił coś Panu na temat przyszłości?
- Nie wiem, nie pamiętam (śmiech).
Nie rozczarowali Pana Irlandczycy?
- Nasze zerowe konto to przede wszystkim zasługa dobrej postawy defensywy. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. My im na nic nie pozwoliliśmy.
Rozmawiał Maciej Białek
Wywiad
Teraz będzie mi lepiej
czwartek, 29 kwietnia 2004 08:14
Artur Borucźródło: Życie Warszawy