Legia Warszawa to nie oni. Zero tolerancji dla bandytów na stadionie Legii.W dniu dzisiejszym Rada Nadzorcza oraz Zarząd KP Legia Warszawa dokonał analizy zdarzeń, które miały miejsce podczas ceremonii wręczania Pucharu Polski. Potępiamy je i głęboko ubolewamy, że do nich doszło.Nowi Właściciele Legii i Zarząd Klubu widzą konieczność drastycznej zmiany zastanych reguł i wdrożenia nowej polityki odnośnie zapewnienia bezpieczeństwa widzów na stadionie. Zdarzenia, które miały miejsce wczoraj są haniebne i nie do zaakceptowania teraz i w przyszłości.Priorytetem Legii będzie eliminacja chamstwa i bandytyzmu ze stadionu. W tej sprawie nie będziemy szukać żadnych kompromisowych rozwiązań. Użyjemy w tym celu wszystkich dostępnych środków prawnych i organizacyjnych. Pierwsze efekty nowej polityki będą widoczne w najbliższym czasie, a opinia publiczna i kibice będą o niej informowani na bieżąco. Poprawie ulegnie infrastruktura stadionowa związana z wymogami bezpieczeństwa, natychmiastowej weryfikacji podlegną służby porządkowe i firmy ochroniarskie. Zarząd zdaje sobie sprawę, że działać należy natychmiast i rozważa możliwość zamknięcia stadionu na czas przeprowadzenia niezbędnych zmian w systemie bezpieczeństwa. Dotyczy to najbliższego meczu z Widzewem.Na dzisiaj Zarząd Legii zdaje sobie sprawę, że w swoich działaniach - niestety - musi liczyć przede wszystkim na własne siły. Poparcie dla walki z bandytami na stadionach było do tej pory w Polsce przede wszystkim werbalne. Wymaga to zmiany, Legia jest gotowa do współpracy ze wszystkimi, którzy myślą o tym problemie podobnie.Oczekujemy aktywnego i skutecznego wsparcia Władz Miasta i Policji w tym zakresie. Będziemy dążyć do zmian w prawie. Oczekujemy zdecydowanej postawy PZPN i Władz Klubów, których kibice przyjeżdżać będą na stadion Legii.Apelujemy do mediów o poparcie naszych działań i gotowość do współpracy w tym zakresie. Polska piłka nożna potrzebuje szerokiej medialnej kampanii przeciwko bandytom na stadionach. W tej kwestii nie wystarczy tylko informowanie opinii publicznej o kolejnych awanturach na stadionach. Konieczna jest promocja dobrego kibicowania, dobrych wzorców organizacyjnych i skutecznych rozwiązań prawnych. Jesteśmy także przekonani, że dla dobra miłośników piłki w Polsce media powinny aktywniej zainteresować się tematem, dlaczego bandyci stadionowi unikają odpowiedzialności prawnej. Jesteśmy za tym, aby media pokazywały nie tylko ofiary i pokrzywdzonych w awanturach stadionowych, ale żeby aktywnie tropiły i pokazywały opinii publicznej sprawców zajść - bandytów.Na każdym meczu Legii jest 10 000 kibiców. Potrafią oni stworzyć wspaniałe oprawy i widowisko. Niestety czasami jest ono niszczone przez grupę nie więcej niż 50 bandytów. Podobnie jest w całej Polsce. Uważamy, że nie wolno dać się tej garstce zastraszyć. Ich miejsce jest przed sądem, a nie na stadionie.