Od 1 lipca wejdą w życie przepisy, o powtarzaniu spotkań, przerwanych przez kibicowskie burdy."Przygotowuję nowy projekt przepisów, dotyczących postępowania w przypadku przerywania spotkań. Okoliczności, w których trzeba to zrobić, pozostaną niezmienione. Należy przerwać mecz, gdy na trybunach dochodzi do burd, zagrożone jest bezpieczeństwo widzów. Wtedy Wydział Dyscypliny podejmie decyzję o powtórzeniu meczu bez udziału publiczności lub innych karach. Międzynarodowe przepisy określają też sytuację przerwania spotkania, gdy kibice wtargną na płytę boiska. Zawody nie mogą być kontynuowane, jeśli w ciągu pięciu minut nie zapanuje porządek. Drugie wkroczenie, oznacza zakończenie meczu." - - informuje Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN.Do tej pory, jeśli na murawie pojawili się fani gospodarzy, organizator spotkania był karany walkowerem."To miało odstraszać miejscowych kibiców od robienia zadym na własnym stadionie. Ale tych bandytów nie obchodzi los własnego klubu! Dlatego od nowego sezonu, przerwanie meczu po wtargnięciu na murawę nie będzie automatycznie karane walkowerem. To będzie jedna z kar, ale najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest powtórzenie spotkania, bez udziału publiczności. Aby nie było wątpliwości, dokładnie określimy też, co to jest płyta boiska. W swoim odwołaniu działacze Piasta Gliwice sugerowali, że ich kibice nie wbiegli na płytę." - przypomina Kolator.