Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Koszykówka: Legia złożyła wniosek o dziką kartę

środa, 16 czerwca 2004 08:33
źródło: Życie Warszawy

Władze pierwszoligowej Legii chcą wykupić tzw. dziką kartę uprawniającą do występów w ekstraklasie. Decyzja ma zapaść do 23 czerwca. Tymczasem z klubu odszedł trener Jacek Łączyński. Drużyna koszykarzy Legii od dwóch lat balansuje na krawędzi bankructwa. W poniedziałek fiaskiem zakończyły się rozmowy z Mostostalem, który miał finansować grę stołecznego zespołu w nowym sezonie I ligi. Tymczasem władze Legii wystąpiły do PLK o tzw. dziką kartę na występy w ekstraklasie. Aby ją otrzymać, należy wpłacić 500 tys. zł oraz przedstawić budżet (z gwarancjami bankowymi) na kolejne 2 mln zł. Skąd Legia weźmie tyle pieniędzy? - Zgłosiły się do nas osoby, które zaproponowały stworzenie spółki akcyjnej. W jej skład, oprócz Legii, weszłoby kilka firm związanych z koszykówką i PLK - wyjaśnia prezes sekcji koszykarskiej Legii Witold Romanowski. - Inicjatorzy powstania spółki zapewnili nas, że są w stanie wyasygnować 3 mln zł na nowy sezon. Zaznaczyli jednak, że prowadzą jeszcze rozmowy z kilkoma firmami. Poproszono nas również o złożenie dokumentów do PLK o dziką kartę. Pomysł został pozytywnie rozpatrzony przez zarząd klubu. Nie wiadomo tylko, czy pomysłodawcy nie wycofają się, kiedy trzeba będzie wpłacić pierwsze pieniądze - dodaje z nutką niepokoju Romanowski. Oprócz Legii o przyznanie dzikiej karty wystąpiła również pierwszoligowa Alba Chorzów. O liczbie zespołów, które zagrają w nowym sezonie Era Basket Ligi zadecyduje na najbliższym posiedzeniu (23 czerwca) rada nadzorcza Polskiej Ligi Koszykówki. - Jeżeli nie otrzymamy dzikiej karty, po prostu sami będziemy szukać sponsorów i kompletować drużynę. W takim przypadku od 15 sierpnia rozpoczniemy przygotowania do gry w I lidze - zapewnia prezes Witold Romanowski. Władze Legii będą musiały poszukać nowego trenera. Z klubu odchodzi bowiem Jacek Łączyński. Otrzymał on propozycję pracy w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Kozienicach. - Odchodzę z Legii nie dlatego, że w SMS zaproponowano mi większe pieniądze. Będę tam zarabiał mniej, ale przynajmniej są tam warunki do pracy - mówi Jacek Łączyński. - Tymczasem w Legii nadal nic nie wiadomo; czy zespół będzie występował w PLK, walczył o awans do niej, czy bronił się przed spadkiem z I ligi. Nie mogłem dłużej żyć w takiej niepewności - dodaje.

Podaj ten news dalej: