Łukasz Madej wciąż czeka na sygnał z Legii. To czy przejdzie do Warszawy zależy w dużej mierze od tego, czy Legię wzmocni Bartosz Karwan. "Jeśli tak się stanie, to oferta będzie nieaktualna, bo Łukasz musi grać, a nie siedzieć na ławce" - mówi menadżer zawodnika. Sam piłkarz chce za wszelką cenę opuścić Poznań. Jeśli odpadnie oferta Legii, następna w kolejce jest Wisła Płock.