Wygląda na to, że Bartosz Karwan bardzo się zmienił od czasu, kiedy grał na Legii. Dlaczego? Jak już pisaliśmy, miał być wczoraj na Legii i negocjować warunki kontraktu. Gazeta Wyborcza doniosła dzisiaj, że Karwan na Legię nie dotarł i że zastąpił go ojciec. Natomiast Przegląd Sportowy nie tylko dostrzegł Bartosza (jego ojca faktycznie też), ale nawet przeprowadził z nim krótką rozmowę. "Jesteśmy w trakcie zaawansowanych rozmów. Myślę, że wszystko dobrze się zakończy i podpiszę kontrakt z Legią. Nie przyjechałem tutaj zarabiać pieniędzy, tylko grać w piłkę. Chcę pomóc Legii i sobie również. Jestem sprawny fizycznie i psychicznie oraz przygotowany na podjęcie rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie. Nie sądzę był miał jakiekolwiek problemy z aklimatyzacją w drużynie. Przecież znam ten klub i bardzo dobrze się w nim czuję. Na pierwszym miejscu stawiam teraz teraz odzyskanie wysokiej formy. Później przyjdzie czas na reprezentację" - powiedział Przeglądowi Karwan.