Na obozie w Białej Podlaskiej o wiele przyjemniejszy od porannych zajęć doskonalących wytrzymałość jest popołudniowy trening. Nie inaczej było dzisiaj. Legioniści ćwiczyli schematy gry, zgranie zespołu oraz grę jeden na jeden. Na koniec skrajni pomocnicy wykonywali rzuty wolne. Obrona Roteiro nie była rzeczą prostą. – Cóż za piłka…- narzekał Łukasz Zaremba. Legioniści w mieście na wschodzie Polski budzą zainteresowanie i zachwyt. Na każdym kroku towarzyszy im liczna gromada dzieci proszących o autografy. Po dzisiejszym treningu jeden z motocyklistów tak zapatrzył się na wracających do hotelu piłkarzy, że nieszczęśliwie wylądował na …kostce brukowej.