Po drugim treningu legioniści mają zasłużony czas na relaks. Na 19 planowany był grill, jednak głodni piłkarze już o 18:30 pojawili się w ogródku Złotej Rybki. Serwowano szaszłyki, karkówkę, kiełbasę, skrzydełka oraz bigos. Trener Kubicki przyzwolił każdemu zawodnikowi na jedno małe piwo. Przy stołach prawdziwymi duszami towarzystwa okazują się Marek Jóźwiak i Radosław Wróblewski. Grillowanie potrwa do 23.