Nie ukrywam, że jeszcze chciałbym wrócić do Legii, i to nie po to, żeby grać w meczu tylko kilka minut. Po powrocie ze Świtu trenowałem kilka dni z Legią. Trener Kubicki był wobec mnie bardzo szczery. Powiedział mi, że lepiej się stanie, gdy będę się ogrywał w takim klubie jak Odra. W Wodzisławiu też nie mogę liczyć na pewne miejsce w składzie, ale mam dużo większe szanse na grę niż w Legii. U trenera Kubickiego byłem zawodnikiem wchodzącym na pięc, dziesięć minut. To mnie nie interesuje, bo siedząc na ławce straciłbym kolejny rok - mówi były piłkarz Legii, Mariusz Zganiacz.