Leo Kurauzvione trenuje już razem z Legią i wystąpił we wczorajszym sparingu Legii z TSV Bad Reichenhall. Przyjazd reprezentanta Zimbabwe był odkładany, a prasa zdążyła już nawet poinformować, że Leo znalazł sobie inny klub. Tymczasem powodem spóźnienia zawodnika było zupełnie co innego. "Miałem małe kłopoty. W Johannesburgu wsiadłem do złego samolotu i przez to musiałem dwie doby czekać na lotnisku na następny samolot do Frankfurtu" - powiedział Kurauzvione.