Dzisiejszy Przegląd Sportowy informuje, że przejście Michała Golińskiego do Legii jewst niemal przesądzone. Rozmowy z piłkarzem Lecha Poznań trwały już od jakiegoś czasu, ale wydawało się że upadły ponieważ kluby nie doszły do porozumienia (Legia oferowała 400 tys. euro). Jednak za rok Golińskiemu kończy się kontrakt i "Kolejorz" może nie otrzymać za jego ransfer ani złotówki."Potwierdzam, że rozmowy są w toku" - powiedział menedżer Legii Janusz Olędzki. Sam piłkarz wypowiada się ostrożnie: "Sprawę pilotuje mój menedżer Robert Kiłdanowicz". Kiłdanowicz był na Bułgarskiej i podobno przekonał działaczy Lecha do zmiany decyzji...