Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Nie odpuszczę

wtorek, 20 lipca 2004 08:54
Paulina Boeniszźródło: Życie Warszawy

Przed ostatnią konkurencją niedzielnych mistrzostw Polski, biegiem na 3 km, była Pani dopiero siódma, tracąc do prowadzącej Sylwii Czwojdzińskiej aż 41 s. Liczyła Pani, że uda się wygrać?Paulina Boenisz: Nie, chciałam spokojnie pobiec. Nawet nie nastawiałam się, że dogonię czwartą przed biegiem Magdę Sędziak, do której miałam 12 s straty. Chciałam jedynie obronić trzecie miejsce z mistrzostw Polski sprzed roku.Kiedy uwierzyła Pani, że może zostać mistrzynią Polski?- Po drugim kilometrze pomyślałam, że chyba będzie ciężko, ale nie miałam nic do stracenia. Biegło mi się bardzo dobrze, świetnie dopingowała publiczność, postanowiłam zaatakować. Już w połowie ostatniego okrążenia wyszłam na prowadzenie i wiedziałam, że jako pierwsza dobiegnę do mety.A co z pływaniem, nie wypadło najlepiej?- Ogólnie wszystko wyszło mi średnio. Podobnie jak na mistrzostwach świata słabiej pływałam i później musiałam gonić rywalki.Czego zabrakło w pływaniu?- Myślę, że świeżości. Przez ostatnie trzy tygodnie bardzo ciężko trenowałyśmy. Miałyśmy po cztery-pięć treningów dziennie.Przed biegiem na prowadzeniu była Sylwia Czwojdzińska, Pani koleżanka z Legii, która również pojedzie na igrzyska olimpijskie do Aten. Jak ją Pani ocenia?- Sylwia to młoda zawodniczka. Ma wielki talent i bardzo cieszę się, że razem wystąpimy w Atenach. W Drzonkowie również pobiegła bardzo dobrze. Co prawda, przegrała ze mną, ale zaprezentowała się znakomicie.Czy przed igrzyskami nadal będzie Pani ciężko trenować?- Teraz kilka dni będę z rodziną na Mazurach. W środę wyjeżdżamy na zgrupowanie do Wałcza, gdzie będziemy lekko trenować. Od 1 sierpnia intensywnie przygotowujemy się w Drzonkowie. W Atenach wystartujemy 27 sierpnia, panowie dzień wcześniej.Kto, Pani zdaniem, ma największe szanse na medale?- Wszyscy jadą na igrzyska, aby walczyć o medale, ja też. Stawka zawodniczek jest na tyle wyrównana, że o końcowym sukcesie może decydować jedno trafienie w szermierce czy zrzutka w jeździe konnej. Łatwo na pewno nie będzie, ale ja nie odpuszczę.Rozmawiał Krzysztof Lech

Podaj ten news dalej: