W dniu meczu Zagłębie - Cracovia inaugurującego ligę, zarząd PZPN będzie jeszcze raz głosował nad systemem rozgrywek w sezonie 2004/2005. To efekt reakcji Canal+ i niektórych klubów pierwszoligowych na decyzję, że z ligi miałby spadać tylko jeden klub.- Głosowanie 30 lipca rozstrzygnie, ilu będzie spadkowiczów z ekstraklasy, zapadną wtedy ostateczne decyzje regulaminowe i dotyczące systemu premiowania klubów" - powiedział Marcin Stefański, dyrektor Departamentu Rozgrywek PZPN, na łamach "Przeglądu Sportowego".Ograniczenie do minimum liczby miejsc spadkowych zostało odebrane przez największe kluby jako zamach na ligę.Obrońcą obowiązującej obecnie decyzji jest Zbigniew Koźmiński, prezes Piłkarskiej Ligi Polskiej. To właśnie na wniosek PLP, 28 czerwca zarząd PZPN przegłosował obecnie obowiązujący projekt, z jedną spadającą drużyną z ekstraklasy.- Niezadowolenie stacji oraz klubów skłoniło nas do ponownego rozpatrzenia decyzji z czerwca, ale nie znaczy to, że na pewno zarząd zmieni swoje postanowienia - dodał Stefański.- Mój głos będzie tylko jednym z wielu, ale przyznaję - będę głosował jak poprzednio, czyli za zmianą obecnie obowiązującej wersji rozgrywek. Jestem zwolennikiem idei, aby z ekstraklasy spadało więcej drużyn niż tylko jedna - powiedział Listkiewicz.